Dodaj do ulubionych

Dżdżownica

IP: *.* 25.07.01, 09:14
Wczoraj pokazałąm synkowi dżdżownicę, na spacerze. Pytanie dokąd idzie? Odp:na spacer! Dlaczego? Bo lubi spacerować, tak jak my! A dokąd idzie? Może tam! A dlaczego tam? Bo taki wybrała kierunek! A dlaczego kierunek? Bo miała taką chęć isć w tamtą stronę! Ale dlaczego w tamtą stronę? Bo jej się tak spodobało! A dlaczego jest taka brudna? Bo żyje w ziemi! A dlaczego w ziemi?Ty masz domek, dżdżownica ma domek w ziemi! A dlaczego domek? Każdy ma jakis domek! Dlaczego każdy ma jakis domek? ........I tak sobie chwileczkę pogawędzilismy z moim 2,5 latkiem, zeszło się nam przez 2 godziny o tej dżdżownicy......Lubię te jego ciekawskie pytania, nauczył mnie na nowo cieszyć cieszyć się tym, że słonko swieci i dżdżownice wychodzą na spacery. Jak ja uwielbiam się z moim młodym tak spacerować.......
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Dżdżownica IP: *.* 25.07.01, 09:30
      Ale Ci fajnie...Też bym sobie poodpowiadała...Mój ma 25 miesięcy, pieknie gada ale jeszcze nie pyta. Nie wiesz, kiedy TO się zaczyna?:bic:
      • Gość: usia Re: Dżdżownica IP: *.* 25.07.01, 09:35
        Moja zaczęła dziś, za 3 dni skończy 2 lata i 3 miesiące....
      • Gość: guest Re: Dżdżownica IP: *.* 25.07.01, 09:39
        Marcin zaczšł pytać a ciemu jakie? 3,4 miesišce temu czyli jak miał 2 lata i 4 miesiace. A teraz się zastanawiam kiedy sie to skończy.
        • Gość: usia Re: Dżdżownica IP: *.* 25.07.01, 09:44
          Z tego co wiem to nigdy. tylko pytania bedą trudniejsze
          • Gość: guest Re: Dżdżownica IP: *.* 25.07.01, 09:46
            Idę kupić encyklopedię.
            • Gość: guest Re: Dżdżownica IP: *.* 26.07.01, 11:07
              :) uważaj! Moja siostrzenica dostała ode mnie encyklopedię dla dzieci, jak już umiała porządnie czytać tj. około 5 lat. Moja siostra szybko musiała nauczyć się tego na pamięć, bo słodka dziecina zadawała pytania typu "mama na czym polega sułtanat?" :)
        • Gość: guest Re: Dżdżownica IP: *.* 25.07.01, 10:59
          A moje jeszcze nic zrozumiałego nie mówi. często rozmawiaz jakimś kosmicznym "ngengu" cytuję : ngengu gnęgu tangęgu ngęta" :hap:Ale mój siostrzeniec w wieku około 3-4 lat zadawał pytania w stylu: "jak pachnie słońce?", "jakiego koloru jest prąd?", "jak smakuje wiatr?"
          • Gość: guest Re: Dżdżownica IP: *.* 25.07.01, 22:34
            Hihi :) Jak Ci zacznie mówić coś w stylu "nakupenda piya, mpenziwe" czy jakoś tak, to wiedz, że to może być suahili :)PozdrowieniaJ.
    • Gość: AnetaDr Re: Dżdżownica IP: *.* 25.07.01, 11:54
      Milka, z moją 3-letnią córką mam tego samego typu rozmowy i niekończące się pytania...
    • Gość: guest Re: Dżdżownica IP: *.* 25.07.01, 12:09
      Oj skądś to znam. Ale,ale... niedawno podczas pobytu nad morzem moja prawie 3- letnia Gaba zadawała jak zwykle pytania czemu to czemu tamto i nagle po kolejnym wyjaśnieniu usłyszłam od niej jedno z najcudowniejszych słów na świecie..."aha". Naprawdę. Wzruszyłam się.
    • Gość: dalia Re: Dżdżownica IP: *.* 25.07.01, 13:00
      Oj, znam to znam. Mojemu synkowi buzia nie zamyka sie od rana do wieczora. A pytania jakie wymyśla - uuu to już osobna historia. Mam nadzieję, że nie osiwieję do czasu zanim nauczy sie czytać i sam będzie szukał informacji :-).
      • Gość: guest Re: Dżdżownica IP: *.* 25.07.01, 13:10
        A ten tego...powiedzcie, drogie mamy - czy każdy niemowlaczek - pleciuga zamienia się potem w dwulatka "Sto pytań"? Czy nie ma takiej prostej zależności?Bo moja mała papla bez chwili przerwy. I zastanawiam się czy tak jej zostanie? Oj jak się rozrzewniłam...moja kochana papużka...
    • Gość: guest Re: Dżdżownica IP: *.* 25.07.01, 23:00
      a ja czekalam 6 lat na to az moj synek chory na autyzm zacznie pytac! Rok temu nastapilo przebudzenie i jednego dnia zadal mi okolo 100 pytan! To jest radosc nie do opisania ,ale tok rozumowania synka okazal sie nazwijmy to pokrętny. Ale jak go znam to jego pytanie na widok dzdzownicy brzmialoby:" dlaczego dzdzownica ma dwa konce?" Albo: " czy dzdzownica moze miec cztery końce?" Chmmm...Jak to jest jak dziecko normalnie sie rozwija? Kiedy zaczyna pytac? Kiedy zaczyna mowic? Mamy teraz 8 -tygodniowa coreczke i wierzyc mi sie nie chce, ze kiedys sobie z nia pogadam . I ze mi zada pytanie " cemu?" " A dlecego? " Prosze was- doceniajcie wasze dzieci, tę codzienną normalność, zwykle klopoty, codzienne zmartwienia, zwykle problemy wychowawcze. Pozdrawiam was serdeczniemama Megi nauczona pokory
      • Gość: guest Re: Dżdżownica - do Megi IP: *.* 26.07.01, 07:27
        Dzięki! Po raz kolejny dotarło do mnie, jak nie potrafimy doceniać tego, co mamy za darmo!:-)Serdeczne pozdrowienia!
        • Gość: usia Re: Dżdżownica - do Megi IP: *.* 26.07.01, 08:57
          Megi, to jest tak. Człowiekowi sie wydaje, że więcej juz nie zniesie, że inni to mają życie...A jak na chwile wyjdzie z domu, albo mąż z dzieckiem spóźnia się 30 minut i juz widzi siebie w kostnicy identyfikującą zwłoki (wpadanie w panikę to moja specjalność)to dociera do niego, że życie by oddał za tę zwyczajność. Albo jak przeczyta post od kogoś mądrego... Pozdrawiam serdecznie.
          • Gość: guest Re: Dżdżownica - do Urszuli, trochę nie na temat IP: *.* 26.07.01, 09:51
            To jest także poniekąd moja specjalność. Wyobraź sobie, wchodzę wczoraj o 22 do pokoju synka sprawdzić czy się nie odkopał. Byłam sama w domu, bo mąż sobie MUSIAŁ wrócić do pracy, świecę światło w przedpokoju, żeby go nie obudzić a cokolwiek zobaczyć, patrzę...a tu KUBA LEŻY Z OTWARTYMI OCZAMI NA WZNAK, NIE RUSZA SIĘ I NIE REAGUJE NA ŚWIATŁO!!!!Myślałam, że umarł!!!Rany, ale się strachu najadłam jakąś wieczność (ze 4 sekundy)!!!
          • Gość: guest Re: Dżdżownica - do Megi IP: *.* 26.07.01, 11:01
            zaglądam na to forum od pewnogo czasu tz. odkąd mam niemowlątko ( dziś kończy 8 tygodni) i rozczulam się tymi codziennymi kłopotami i radościami innych . A nawet mam nadzieję, że i ja dołączę do grona zwykłych mam i będę mieć zwykłe zmartwienia. I będę zwykłą mamą a nie jak dotąd " mamą specjalną". Na szczęście Zuzka jest dziewczynką a autyzm atakuje dziewczynki 5 razy rzadziej niż chłopców, więc niańczę ją pełna nadziei, że będzie dobrze. Czekam nawet z utęsknieniem aż Zuzka wkroczy w okres negatywizmu i uporu, aż mi urządzi scenę w sklepie, zada setki wyczerpujących pytań i zażąda równie wyczerpujących odpowiedzi. Oto co znaczy przjeść ostrą szkołę macierzyństwa ! Jeśli kiedyś zobczycie na ulicy nieznośnie a śliczne dziecko, hałaśliwie i dziwne- to nie patrzcie z politowaniem na matkę tego osobnika tylko pomyślcie: " a może to jest dziecko z autyzmem?" I, że ta kobieta karmiła je piersią, całowała, pieściła i podziwiała tak samo jak inne matki swoje dzieci. Tylko jej dziecko zabrała i zaczarowała kiedyś jak jakaś zła wiedzma choroba . Pozdrawiam was a ,że nie chce zakłocać pogodnego forum chorobami, to dodam, że z radością tu zaglądam i cieszę się, że dzięki Zuzi mam szansę na normalne bycie mamą. Pa !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka