Dodaj do ulubionych

Re: mąż kocha inną - ciąg dalszy

IP: *.* 29.08.01, 07:05
witaj EwasmileWybacz, nie gniewaj się, ale co za totalny, zafajdany, cholerny dupek z tego Twojego męża!!! ( możesz mu nawet to pokazać). Piszę to nie bez powodu, sama miałąm podobne doświadczenia z moim, ale bynajmniej nie z internetu była panienka (nota bene mężatka z dzieckiem) ani nie była to jeno przyjaźń metafizyczna). Tez się dupek nie mógł zdecydować, czy ta czy tamta, a ja przechodziłam piekło. Mężczyźni pięknie potrafią się urządzić - wygodnie, egoistycznie, z furteczka na tę stronę i na tamtą stronę, nie wiadomo, w którym kierunku trzeba będzie się ewakuować.Nie chę wracac do minionych wydarzeń, zbyt wiele mnie one kosztowały, wiem jednak, że pomimo,że kochałam mojego męża, i chciałam, żeby został ze mną, straciłam do niego szacunek i nigdy nawet najmniejszym słowem nie prosiłam go, żeby został. To była jego decyzja.Nie będe Ci radzić, bo nie wiem, czy jest to dobry pomysł, ale co ja bym zrobiła... na pewno odstawiłabym dupka. Od wszystkiego. W domu. Pokazałabym, że tak właściwie to mi na nim nie zależy, niech robi co chce, diabeł z nim. To dziwne, ale tak jest, że jak coś gonisz, to ucieka, a jak uciekasz, to goni Ciebie. To byc może niewytłumaczalne, ale on na pewno czuje swego rodzaju satysfakcję widząc, że się miotasz, chcesz rozmawiać, wyjasniać, itd.. czuje się górą. Dlaczego ma tak być? Dlaczego ma być góra,. skoro jest wręcz przeciwnie, swoim nieodpowiedialnym egoistycznym, zachowaniem przyczynia sie do rozpadu rodziny???Naprawde Cię rozumiem Ewa i z całych sił wspieram w tych trudnych chwilach. Prosze Cie, nie pozwól manipulowac sobą, zrzucac cała odpowiedzialnośc na Ciebie. Jakie to wygodne, prawda... Nie chce rozmwiać, nie rozmawiaj, olej to, przynajmniej na pozór. Nie pozwól wciągać dzieci.Spróbuj, spróbuj i pod żadnym pozorem nie dopuszczaj do rozmów o tej kobiecie, choćby Cię skręcało. Trzeba za grosz nie mieć delikatności, żeby jeszcze prowokować z Tobą rozmowy o niej(też to przerabiałam).Trzymaj się Ewa, jak chcesz, to pisz na @.ignis
Obserwuj wątek
    • Gość: dalia Re: mąż kocha inną - ciąg dalszy IP: *.* 29.08.01, 07:27
      Sama chciałam to napisać, ignis mnie wyprzedziła :-). Zgadzam się z tym co napisała. Trzymaj się Ewa i nie poddawaj się. Pozdrawiam mocno. Dalia.
    • Gość: guest Re: mąż kocha inną - ciąg dalszy IP: *.* 29.08.01, 08:57
      miałm podobną sytuację. Mój jeszce wtedy chłopak mniał "przyjaciółkę"- taką znajomą wg niego. Znamy ją zresztą oboje dosyć długo. Ale to, że się z nią spotykał to musiało być wielką tajemnicą przede mną - dlaczego, nie wiem - to był jego błąd -przecież nie zabraniam mu kontaktu ze znajomymi???????????Zanim się wszysto wydało - kłótnie, sprzeczyki o jakieś blache sprawy. Podobno to ja byłam tą zołzą????? Pominę milczeniem to so wtedy czułam.Suma sumarum - doszedł do wniosku że tak dalej żyć nie możemy - zróbmy sobie przerwe. Ja płacz, lament - raczej nie polecam z perspektywy czasu takiego zachowania. Uparty - tak postanowił i koniec.Wiecie co zrobiłam:1. powiedziałam że jeśli odejdzie teraz to już nigdy nie będzie mniał powrotu (ledwie to wydusiłam alee.. )2. pokazałam mu umowę wynajęcia mieszkania, z decyzją ze od pierwszego się wynoszęad1. zna mnie wiedział że mimo wszystko stać nie na to,ad2 bez komentarz - zamurowało goWnioski:zaczął nalegać że powinnam zostać - ja stawialam swoje warunki. Podobno te kłótnie były prowokowane również przez niego (ale i tak mam swoje poczucie w tym winy) Opłacalo się. jesteśmy małżeństwem, mamy wspaniale dziecko.Uodporniłam się - podchodzę z rezerwą do niego. On wie, że taki numer drugi raz nie przejdzie. Zbyt wiele mnie to wszystko kosztowało.
      • Gość: guest Re: mąż kocha inną - ciąg dalszy IP: *.* 29.08.01, 09:11
        Miałam kiedyś kolegę z pracy, który zmienił firmę, ale lubił spotykać się ze znajomymi z naszej firmy. Czasem spotykał się z moją koleżanką (mężatką zresztą i przeuczciwą dziewczyną). Były to czyste kumplowskie pogaduszki. On jednak wolał mówić swojej żonie, że spotyka się "z Tadeuszem" (też kolega). Czy to nie śmieszne?
        • Gość: guest Re: mąż kocha inną - ciąg dalszy IP: *.* 29.08.01, 09:37
          A ja jede na dwa tygodnie na egzamin z kolega i bedziemy chyba spac w jednym pokoju (dwie noce). O czym wie mój świeżutki (od 4.08) mąż, a nie wie jego narzeczona "bo musiałby się za długo tłumaczyć a i tak by nie zrozumiała".Czy to nie śmieszne.Ale to chyba nie w tym wątku - przepraszam, ale podpuścił mnie post Agaty, a szkoda kasowaćruda kasia
          • Gość: guest Re: mąż kocha inną - ciąg dalszy IP: *.* 29.08.01, 09:46
            kasia wszystkiego anjelpszgeo z okazji slubu! my mamy 2 IX I rocznice.... Ewo ty nie badz taka potuulna tylko powiedz mu o swoich uczuciach! Boze co za egoista z tego meza twego...pozdr
            • Gość: guest Re: mąż kocha inną - ciąg dalszy IP: *.* 29.08.01, 10:01
              hej,Czasami warto postawić sprawę na ostrzu noża. Jest to ryzykowne ale efekty bywają zadziwiające. Jesli faktycznie małżonek daży uczuciem inną kobietę i jeszcze o tym opowiada to osobiście uważam ze Twoja sytaucja jest nie do zniesienia nawet dla bardzo twardej sztuki a on czuje się bezkarny.Życzę odwagi....Anja
        • Gość: MGK Re: mąż kocha inną - ciąg dalszy IP: *.* 29.08.01, 10:54
          Wiesz agato, może to i brzmi śmiesznie (w końcu się tez uśmiechnęłam), ale faktycznie wcale śmieszne nie jest. Bo poprzez te "niewinne" kłamstwa, on uczy się jak oszukać swoja żonę. Osobiście czuję straszną złość na ludzi, którzy oszukują swoje drugie połówki.Nina
          • Gość: guest Re: mąż kocha inną - ciąg dalszy IP: *.* 29.08.01, 12:13
            Dodam więc wyjaśnienie, że moje "śmieszne" to był sarkazm. Postawa mojego kolegi mnie oburzała. A tym bardziej tę koleżankę, która się z nim już nie chciała więcej spotkać.
          • Gość: guest Re: mąż kocha inną - ciąg dalszy IP: *.* 29.08.01, 14:02
            Wiesz Erfa,uważam ,ze yaka sytuacja jest nie do zniesienia i dla Ciebie i dla dzieci.Nikt absolutnie nikt nie moze tak was upokarzać.Choc przypuszczam,ze kochasz męza,bo inaczej nie miałabyś wątpliwości,spróbuj odgrodzic się od niego emocjonalnie,zdobadx sie na siłę-na pewno to odczuje.Nie wiem jaka jest Twoja sytuacja,czy możesz sie wyprowadzić-bo to byłoby najlepsze.Pamiętaj ,ze nie jestes sama,jeśli chcesz napisz na moje priva.serdecznie pozdrawiam. Ola
            • Gość: guest Re: mąż kocha inną - ciąg dalszy IP: *.* 30.08.01, 07:07
              Nie zgadzam się z propozycją wyprowadzki. Niech on się wyniesie. Jak ktoś zaczyna "nowe lepsze he he życie" to nie wywala rodziny, tylko zakłada nową. Dlaczego Erfa ma się tułać z dziećmi. To on powinien. Do hotelu jak nie ma gdzie.Łatwiej wytłumaczyć dziecku, że tatuś ma poważny problem do przemyślenia i musi na jakiś czas wyjechać, by nic mu nie przeszkadzało. Ja nie wiem jak miałabym wytłumaczyć sytuację odwrotną bez obwiniania męża przed dziećmi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka