Gość: guest
IP: *.*
11.10.01, 22:26
Dzieje się coś niedobrego w moim małżeństwie i nie do końca wiem co - NIESTETY.Problem pt."sex po porodzie" oczywiscie nas dotyczy (Kuba 4,5 miesiąca) ale oficjalnie podobno nie przeszkadza nam to.Czuję że coraz mniej łączy mnie z moim mężem.Nasze relacje dotycza wyłącznie dzieci, chociaż ostatnio nawet nie zainteresował się efektem naszej wizyty u alergologa.Do niedawna wieczory spędzaliśmy siedząc w kuchni, pojadajac, trochę pracując no i gapiąc się w telewizor.To było okropne ale teraz jest JESZCZE GORZEJ.On po prostu idzie spać!!!Mam wrażenie że żyjemy w dwóch różnych światach(zabawne że ten slogan jest taki trafny)-on w zawodowym, ja w domowym.Na pograniczu tych dwóch światów jest to że posiadamy ten sam zawód- ale gdy rozmawiamy na tematy zawodowe to kłócimy sie niemiłosiernie.Do tego wszystkiego coraz większa zapaść finansowa.Uffff -sorry za grobową atmosferę,ale może któraś z was miała coś takiego i jakoś przeszło?Mam nadzieję...A może on kogoś ma...O rany chyba mi odbija.Pomocy!