Dodaj do ulubionych

Jak mój mąż dziecko usypiał...

IP: *.* 23.11.01, 13:18
Tak się tu jakos ostatnio zrobiło śmiertelnie poważnie, to ja dla rozluźnienia atmosfery opowiem wam jak mój mąż wczoraj dziecko usypiał...Mówię mu weź małą i ją uśpij a ja się pójdę wykąpać... Możesz jej jakąś kołysankę zaśpiewać jak chcesz...Poszłam się kąpać ale za chwilę się wracam po czystą bieliznę... chciałam wejść do pokoju ale jak uslyszałam jaką kołysankę śpiewa Piotrek to uciekłam do łazienki sie wypłakać ze śmiechu...Było to mniej więcej tak:a jak mi odpowie nie kocham cie...a jak mi odpowie nie kocham cie...ułani wędrują strzelcy maszerują zaciągnę się...;-)ANia
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Jak mój mąż dziecko usypiał... IP: *.* 23.11.01, 13:26
      Repertuar wojskowy jest chyba b. popularny.Mój mąż (wojskowy zresztą)śpiewał synkowi" Deszcze niespokojne, potargały sad...". A co nich się młode przyzwyczaja! ;)
    • Gość: guest Re: Jak mój mąż dziecko usypiał... IP: *.* 23.11.01, 14:19
      Repertuar wojskowy...:))DodamMoj wujek śpiewał mojej kuzynce kiedy była małaJadą żołnierze aleją, aleją, alejąCo przystaną to leją, to leją, to leją I inne ... Pozdrawiam Kassia mama Kuby
      • Gość: guest trudno dogodzić synowej IP: *.* 24.11.01, 23:00
        Wiem, wiem, temat teściowej ciągle wraca, ale ja z innej strony..Teściowa przyjechała, jest u nas od 2 tygodni. To ja,SYNOWA ją ZAPROSIŁAM. Bo to babcia moich dzieci, wiem że chce sie czuć potrzebna i synowi i wnukom. Wysprzątała mi całe mieszkanie. Umyła okna i tym podobne ( a ma 65 lat!) Nie byłam tym zachwycona- nikt nie lubi jak ktoś ogląda jego "słabe punkty". Momentami wolałabym żeby miała lepszy kontakt z 4-letnimi wnukiem-mniej go strofowała a więcej "pokochała". Ale łapię się na tym ,że trudno mi jako synowej dogodzić. Bo co by ona nie zrobiła (kurcze, wysprzątała mi caly dom!) będzie źle- tak w pierwszym odruchu. I dlatego chcę samą siebie POCHWALIĆ. Za to, że ją zaprosiłam, i przynajmniej staram sie żeby było miło. Ja kiedyś też będę starszą osobą i niekoniecznie będę super babcią.( Chociaż przyznam wam że teściowa bywa obrzydliwa. Ostatnio powiedziała do mojego syna ,który ociągął się z pójściem do przedszkola, a tata czekał: Kuba , lepiej się pośpiesz, bo tata się przez ciebie spóźni do pracy i jeszcze go zwolnią, a wtedy to dopiero będą kłopoty!)Anuszka (ciekawe co o tym sądzicie)
    • Gość: guest Re: Jak mój mąż dziecko usypiał... IP: *.* 25.11.01, 21:25
      Świetne!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka