Dodaj do ulubionych

maz flejtuch !

IP: *.* 12.01.02, 18:01
Nie dba o siebie w ogole! Chodzi w tej samej kurtce juz od kilku lat, na moja prosbe aby kupil sobie nowa odpowiada ze on nie musi! bo po co wydawac pieniadze na kurtke jak on potrzebuje na cos innego? do tego po co sie kapac codziennie ? jak mozna to zrobic co trzy dni! gdzies uslyszal ze to szkodzi skorze !! do tego po co myc dwa razy zeby rano i wieczorem , jak mozna tylko wieczorem! wytrzymalam to trzy lata , ale teraz juz mam serdecznie dosc, zdecydowalam odejsc od niego niech sobie poszuka partnerki flejtuszki takiej jak on! ja lubie dbac o siebie i ladnie wygladac , zawsze jak gdzies wychodzimy razem to musze sie go prosic aby zalozyl cos ladniejszego aby wygladal na czlowieka nie potrzebuje !I teraz sobie wyobrazcie ja ubrana i zadbana a on wyglada przy mnie jak francio z podbeskickiej (bez uarazy).Tyle ile ja sie naprosze aby kupil sobie cos ladnego , aby zaczal dbac o siebie moje prosby sa na nic , jemu to nie potrzebne . No i co tu na to poradzic? Dziewczyny nie wytrzymuje tego juz , jak mu powiedzialam ze znajde sobie kogos innego to powiedzial droga wolna ! Naszczescie nie mamy dzieci . On jest dobrym czlowiekiem ale straszbym flejtuchem i tego juz nie zmieni . czekam na jakies listy od Was i pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: maz flejtuch ! IP: *.* 12.01.02, 21:37
      widze ze wyslalam temat nie na miejscu , juz przeczytalo go 34 osoby ale nikt mi nie moze cos doradzic .
      • Gość: guest Re: maz flejtuch ! IP: *.* 12.01.02, 21:49
        sorki ale znajduję twój post jako mało poważny ,czyż nie taki był twój zamiar ;)Widziały gały co brały :)ewa :)
        • Gość: guest Re: maz flejtuch ! IP: *.* 12.01.02, 22:01
          wlasnie chodzi o to ze on sie zmienil po slubie !
    • Gość: guest Re: maz flejtuch ! IP: *.* 12.01.02, 21:48
      a moze sie wstydzicie mowic , ze Wasz maz jest flejtuchem?
    • Gość: guest Re: maz flejtuch ! IP: *.* 12.01.02, 22:26
      wiesz, mi sie wydaje, że taki powód do odejścia jest raczej malo powazny... ale sama oczywiscie decydujesz... może jeszcze powalczyć, moze porozmawiać... może sama mu coś kup? może razem się kąpcie? :) pozdrowienia...mój flejtuchem nie jest :)
    • Gość: no_co_ty Re: maz flejtuch ! IP: *.* 13.01.02, 20:01
      Witaj!Moim skromnym zdaniem flejtuch jest po to żeby go myć, ubierać, opiekować się nim, dbać o niego.Sam od czasu do czasu staję się flejtuchem i muszę przyznać że bardzo mi to służy.Ale do rzeczy...bezradna osamotniona w swojej bezradności napisała:> Nie dba o siebie w ogole! Chodzi w tej samej kurtce juz od kilku lat, na moja prosbe aby kupil sobie nowa odpowiada ze on nie musi! bo po co wydawac pieniadze na kurtke jak on potrzebuje na cos innego? do tego po co sie kapac codziennie ? jak mozna to zrobic co trzy dni! gdzies uslyszal ze to szkodzi skorze !! do tego po co myc dwa razy zeby rano i wieczorem , jak mozna tylko wieczorem!Twój partner ma szlachecką fantazję, jest niezrozumiałym artystą, a Ty pachasz go pod prysznic.To dla niego zbędna wygoda, on wie, że życie jest jednakowo trudne dla czyściocha i flejtucha, dlatego nie zawraca sobie głowy niepotrzebnymi ceregielami.>wytrzymalam to trzy lata , ale teraz juz mam serdecznie dosc, zdecydowalam odejsc od niego niech sobie poszuka partnerki flejtuszki takiej jak on! Nawet nie wiesz jak wielką frajdę może sprawić poszukiwanie flejtuszki (ale to moja osobista dygresja)> ja lubie dbac o siebie i ladnie wygladac , zawsze jak gdzies wychodzimy razem to musze sie go prosic aby zalozyl cos ladniejszego aby wygladal na czlowieka nie potrzebuje !> I teraz sobie wyobrazcie ja ubrana i zadbana a on wyglada przy mnie jak francio z podbeskickiej (bez uarazy).Pazerna i pusta z artystą poszukującym celu w życiu.> Tyle ile ja sie naprosze aby kupil sobie cos ladnego , aby zaczal dbac o siebie moje prosby sa na nic , jemu to nie potrzebne . No i co tu na to poradzic? Dziewczyny nie wytrzymuje tego juz , jak mu powiedzialam ze znajde sobie kogos innego to powiedzial droga wolna ! Naszczescie nie mamy dzieci . On jest dobrym czlowiekiem ale straszbym flejtuchem i tego juz nie zmieni . Chyba na niego nie zasłużylaś.Myśle, że to jedyne rozwiązanie, opuśić go uwalniając tym samym od męki życia z nieskazitelną czystością i bielą.> czekam na jakies listy od Was i pozdrawiam.Również pozdrawiam.P.S.Jaka jest moja rada dla Ciebie?Nie zminieja swojego flejtucha, to raczej niemożliwe, jeśli on sam nie będzie chciał się zmienić.
    • Gość: guest Re: maz flejtuch ! IP: *.* 14.01.02, 10:41
      Bezradna, nie jesteś sama! Ja jeszcze muszę się wykłócać do golenie i niechodzenie całą sobotę po mieszkaniu w piżanie! A próba zakupu nowej koszuli lub spodni może przejść tylko jeśli poprzednie zamieniły się w strzępy, bo mierzenie ubrań strasznie męczy, no i jak strata czasu!
      • Gość: guest Re: maz flejtuch ! IP: *.* 14.01.02, 11:01
        A moja mama jak chce coś kupić nowego tacie, to obcina mu nogawki w starych spodniach, lub rękawy w koszuli, czy kurtce. Nowa rzecz musi byc kupiona :)pozdr kaya
        • Gość: guest Re: maz flejtuch ! IP: *.* 15.01.02, 00:36
          A ja wyrzocam po cichu stare koszule, slipy itd. po czym informuje, ze musimy cos nowego kupic. Moj maz ma dziwne przekonanie, ze trzeba stare ubrania DODZIERAC, ja mowie OK, ale nie wprzypadku 36 letniego faceta. Ach Ci nasi mezowie(faceci),...
      • Gość: guest Re: maz flejtuch ! IP: *.* 14.01.02, 12:50
        Hej Kayu to świetny pomysł z tym obcinaniem!:)))Swoją drogą radziłabym żonom niesfornych flejtuchów powstydzić ich trochę przed rodziną lub znajomymi.Któż wie może poskutkuje?Pozdrowionka JmK
        • Gość: guest Re: maz flejtuch ! IP: *.* 14.01.02, 18:25
          Justa napisała/ł:> Swoją drogą radziłabym żonom niesfornych flejtuchów powstydzić ich trochę przed rodziną lub znajomymi.> Któż wie może poskutkuje?Oj te metode raczej odradzam. Jest zenujaca nie tylko dla samecho flejtuszka ale i dla sluchaczy ktorzy raczej nie chca byc bezposrednio wciagnieci w konflikt malzenski i badz co badz zmuszeni do opowiedzenia sie po czyjejs stronie.Byl to sposob czesto praktykowany przez moja znajoma.Naprawde to nic przyjemnego byc interaktywna publika w takiej sytuacji.O przedmiocie powstydzania juz nie wspomne.Ponoc to prosta droga do rozwodu.Nie wiem co doradzic.Moj maz jest raczej czyscioszkiem wiec nie mam madrych rad na flejtyszki ale mysle,ze pewnie sama bym dokonala zakupow gdyby zaszla taka potrzeba.A z myciem to jak Agna proponuje.Moj czyscioszek uwielbia takie atrakcje a i flejtyszki z pewnoscia nie pogardza. Moze by tak czesto i przyjemnie.;)Jestem raczej zwolenniczka dyplomatycznych sposobow niz sily perswazji i nacisku.Ah ta sila milosci.:)
    • Gość: Aluc Re: maz flejtuch ! IP: *.* 14.01.02, 13:06
      Jak zostawi skarpetki albo majty na podłodze - to mu je połóż na talerzu w charakterze kolacji albo włóż do teczki przed wyjściem do pracy (na amerykańkiej liście dyskusyjnej był wręcz pomysł włożenia takich nieświeżych gatków do pudełka na lunch razem z kanapką). Jak się nie myje - to wysłać na noc na kanapę w drugim pokoju. Przestać w ogóle prać i prasować jego rzeczy - tylko konsekwentnie. Boże broń kupować mu cokolwiek nowego. Może w końcu sam się zmęczy.A tak szczerze - po pierwsze jakoś nie chce mi się wierzyć, że to po ślubie tak mu się odmieniło. Po drugie - założenie, że kogoś można zmienić, jest najbardziej fałszywym założeniem pod słońcem.Coraz częściej wydaje mi się, że powinno się wprowadzić obowiązkowe mieszkanie razem przynajmniej przez dwa trzy lata przed ślubem - chyba oszczędziłoby to wielu z nas tego typu rozczarowań.
    • Gość: guest Re: maz flejtuch ! IP: *.* 14.01.02, 15:01
      Wiecie co az wstyd sie przyznac ale tez mam podobny problem. Moj maz stal sie flejtuchem jakis rok temu, a znamy sie 9 lat a mieszkamy razem 7. Jak bylismy para nie zdarzyło sie aby nie przyjechal do mnie nie ogolony lub w rozciagnietym dresie. Teraz musze sie go prosic by sie ogolil, obciol paznokcie, czy zmienil majtki. Tlumaczy sie tym, ze wczesniej nie rosl mu tak szybko zarost ( ma teraz 26 lat), a co do majtek - to jest zbudowany inaczej niz kobieta i nic mu nie wycieka, wobec czego nie musi zmieniac majtek codziennie.Ostatnio sie wkurzylam i mu powiedzialam, ze nie bede z nim spac, bo z brudasami nie spie. Poskutkowalo, zobaczymy na jak dlugo :)Powodzenia
      • Gość: guest Re: maz flejtuch ! IP: *.* 14.01.02, 17:18
        Mój mąż nie jest flejtuchem. Ale teść i szwagier tak, są takie modele. Kiedyś teść powiedział, że częste mycie szkodzi. A moja teściowa podobno ostatnio wąchała koszule w szafie swojego syneczka a mojego szwagra lat 30 (no bo on ich nie pierze, mamusia pierze podstępnie). Tyle że oni się nie zmienią, a ona ich zaakceptowała, ba, pozwalała im na flejtuszenie od początku, no to trudno, żeby nagle się któryś odmienił.Aha, no i nie rozwodzi się z tego powodu, sprząta po nich, pierze i krzyczy, żeby się czasem myli (no ale można się też nie umyć, ale wyperfumować ;))) )
        • Gość: guest Re: maz flejtuch ! IP: *.* 14.01.02, 17:31
          Całkiem niezła mieszanka wybuchowa:pot i perfumy!Nie chciałabym wąchać takiego faceta!:)JmK
          • Gość: indian Re: maz flejtuch ! IP: *.* 15.01.02, 08:04
            dziewczyny a czy znacie taką opowiastkę - co musi zrobic mąż jak chce na wiosnę byc wolny - przez całą zimę chodzić po domu rozciągniętych kalesonach. Na wiosnę murowane, że żona złoży pozew o rozwód ;)jak nam coś się wzajemnie w sobie nie podoba ( fryzura, ubiór, zachowanie, brak higieny itp) to wystarczy powiedzieć jedno słowo "kalesony" i już druga strona wie, że jeżeli nie zmieni czegoś to szykuje się awantura albo osobne spanko. :lol:
    • Gość: guest Re: maz flejtuch ! IP: *.* 15.01.02, 09:10
      Ooooo! Skąd ja to znam!!??Mój mąż nie dosyć,że boi się wody,nie dba o estetyczny wygląd (bo kto na to zwraca uwage?!)to ma długie włosy.I tu horror się zaczyna gdyż nie są to włosy zadbane,uczesane a myte raz na tydzień sianooooo.Proźby,groźby nic nie skutkuje, nie obetnie ba nawet podciąć nie da.Na to coś na głowie założy czapkę kominiarkę spod której sterczą po bokach włosy i wygląda koszmarnie.Na dodatek zamierza zacząć szukać pracy.Tłumaczę,że na takiej rozmowie patrzą jak się kto prezentuje (no chyba,że stara się o robotę murarza).Efekt-obraza majestatu.I co gorsza widziały gały co brały ale się łudziły,że to się da wyplenić.Kiedyś, jeszcze gdy nie byliśmy małżeństwem, odeszłam od niego (przyczyn było wiele ).Po tygodniu przyszedł skruszony i z krótkimi włosami-wiec może to jest jakieś wyjście ale na krótką metę.
    • Gość: Mela Re: maz flejtuch ! IP: *.* 15.01.02, 10:50
      Brrrrr... Bezradna - radze najpierw zaczac przygotowania w ukryciu - koniez z depilacją, pelingami, gładką i wypielegnowaną skórą. W pierwszej niejawnej fazie wychoduj pokazne krzaczki na nogach i nie tylko :lol:Następnie przejdz do fazy jawnej:Weż tydzień urlopu (inaczej grozi CI wyrzucenie z pracy),zakup pokażne zapasy czosnku, cebuli i moze jakis koniaczek albo inny trunek odpowiednio pachnący (piwo???), wyrzuc swoją szczoteczkę do zębów, zamknij szafę na kłodkę i .......daj sobie tydzień luzu :crazy: spozywaj bez umiaru zapachowe produkty z jednoczesnym unikaniem drogi do prysznica :lol: i niezapominaniem o męzu :crazy: Zaproponuj tez wspolne wyjscie do kina (wcześniej przespawszy się w ubraniu w któym zamierzasz wyjść z domu :lol: )Jest szansa ze zrozumie o co Ci chodzi.Jeśli to nie pomoże, to już nie wiem co jescze można zrobić :what:bezradna Mela
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka