Dodaj do ulubionych

Mąż contra Russel

IP: *.* 20.02.02, 12:34
Wczoraj pokłóciłam się z mężem ponieważ, jak to miewa czasami w zwyczaju, zrobił awanturę z jakiegoś bzdurnie błachego powodu.Miałam doła strasznego, że jest taki mało wyrozumiały i zamiast mnie podtrzymywać na duchu w stresie (mam obronę w piątek) to jeszcze mi głupie wyrzuty robi. Oczywiście za godzinę mnie przepraszał, ale wkurzyć zdążył i do tej pory byłam wściekła. Na szczęście w pracy trochę mi przeszło. A nie zgadniecie co najbardziej poprawiło mi humor : wstawiłam sobie na tapetę niezwykle zmysłowe zdjęcie Russela Crowe i czuję się wyśmienicie jak tylko spojrzę na ekran. Boję się tylko zbyt dużej ilości erotycznych snów ;) a zdarza mi się mówić przez sen.
Obserwuj wątek
    • Gość: Lilly Re: Mąż contra Russel IP: *.* 20.02.02, 12:38
      Ty masz Russela, ja Kamila Durczoka. Słabosc mam do niego ogromną, ba, nawet zaczęłam interesować się polityką! Mój mąż zawsze z przekąsem mówi - patrz, znówu ten Twój mydłek... Kamilek. Zupełnie go nie rozumiem, tym bardziej, że sam jest do niego podobny, zwłaszcza podobne mają spojrzenia i usmiech... :)
      • Gość: horac Re: Mąż contra Russel IP: *.* 21.02.02, 13:13
        Lilly- mama Piotrusia napisała/ł:> Ty masz Russela, ja Kamila Durczoka. Słabosc mam do niego ogromną, ba, nawet zaczęłam interesować się polityką! Mój mąż zawsze z przekąsem mówi - patrz, znówu ten Twój mydłek... Kamilek. Zupełnie go nie rozumiem, tym bardziej, że sam jest do niego podobny, zwłaszcza podobne mają spojrzenia i usmiech... :)Ha, ha, ale śmieszne!Z całym szacunkiem dla Twojego męża, to ja tego Kamilka Durczoka jakoś zcierpieć nie mogę. Dobre słowo - mydłek - przytoczone przez Twego Sz. Małżonka, idealnie odzwierciedla wizerunek tegoż dziennikarza w moich oczach.Odkąd dostał Wiktora to się tak puszy na tym stołku w Wiadomościach, że kiedyś jeszcze zleci na podłogę na wizji -he, he, chciałabym to zobaczyć - hi, hi, hi.Ja na tapetę swego czasu wstawiłam sobie karykaturę Georga Cooneya! Bajeczna. To spojrzenie, delikatny uśmiech, zarościk.Od razu człowiek wigoru nabiera...MatyldaP.S.A co powiecie o "osobowości" TVN, jaką jest Tomasz Lis? Mimo, że słuchałam w internecie bluzgów jakie puszczał przygotowując Fakty, nadal lubię na nim oko zawiesić, mimo, że do kunsztu dziennikarskiego p. Lisa, miałoby się trochę zastrzeżeń.
        • Gość: Lilly Re: Mąż contra Russel IP: *.* 21.02.02, 13:29
          A ja tam Kamila lubię i basta! :lol:Zresztą odkąd sięgam pamięcią zawsze przychylniejszym okiem patrzyłam na takich wymuskanych facetów niżtych typu macho... Taka jakas dziwna jestem... :crazy:
        • Gość: Aluc Re: Mąż contra Russel IP: *.* 21.02.02, 15:17
          Klonuś jest cacy :love: ale red. Lis???? mój luby takich mdłych określa słowem "wypławek"
    • Gość: jagodzianka Re: Mąż contra Russel IP: *.* 20.02.02, 12:55
      Mój mąż do Russela nie jest podobny, ale też ładny :) jak mnie nie wkurza.
    • Gość: Gosia1 Re: Mąż contra Russel IP: *.* 20.02.02, 14:43
      Dziewczyny, no to ja wymiękam przy Jean Reno :-) Po prostu uginają mi się kolana!!!!!!! (grał między innymi, jak kto nie wie, w "Leonie Zawodowcu", "Goście, goście"). A przecież obiektywnie patrząc, facet jest brzydki!!! Ale - na Boga - jest moim idolem, wzorem, bożyszczem, gwiazdą......... Proszę, niech tylko mój mąż tego nie czyta!!!GosiaP.S. I wiecie co? Jak grał w reklamie piwa EB, i jak mówił tym swoim niskim głosem "EB", no to mi się kompletnie słabo robiło..... Ech, stara a głupia :-)
      • Gość: horac Re: Mąż contra Russel IP: *.* 21.02.02, 13:15
        Bo ten Reno to taka trochę słowiańska dusza (przez spowinowacenie co prawda, ale zawsze). Też na mnie działa.Matylda.
    • Gość: Monika_A/P. Re: Mąż contra Russel IP: *.* 20.02.02, 16:38
      Ha, to ja bym sobie zainstalowała Nicolasa Cage"a jak by mnie mąż wkurzył i mogła bym tak patrzeć i patrzeć i monitor nawet pocałować ;)Monika A/Ppóki co, zakochana w swoim Złotkui rzadko złoszcząca się na Nie :)
    • Gość: bunia Re: Mąż contra Russel IP: *.* 20.02.02, 23:42
      No to ja "umieram" jak widzę Johna Malkovitcha. :love: Niesamowity gościu... No i Boguś Linda...:love: Eh, ci nasi bożyszcze. Ale i tak moim idolem jest mój Adaś. :love: :love: :love: bunia
      • Gość: Gosia1 Re: Mąż contra Russel IP: *.* 21.02.02, 09:23
        Buuuuuuniaaaaaaa, Malkovitch!!!!!!!!! O mój ty świecie...... Zapomniałam, a ja przecież mdleję na Jego widok!!!!!! "Niebezpieczne związki", na samo wspomnienie tego filmu łzy same mi się cisną do oczu...... Uwielbiam tego faceta!!!! Chyba zdobędę plakaty z moimi idolami (takie topless, hi hi hi hi hi) i powieszę sobie na ścianie w sypialni, nad łóżkiem........ :-)Całuski Gosia
    • Gość: olasek2000 Re: Mąż contra Russel IP: *.* 20.02.02, 23:49
      Wy przynajmniej macie jakiś gust... a ja???wybrankiem moich oczu (i tylko oczu, bo serce zajął mężuś)jast - o zgrozo!!! - Timothy Dalton, ślepa chyba jakaś jestem, bo on i stary i brzydki, ale jak zagrał Reta w "Scarlett" to ach...ech...och...zarka (zakochana we własnym mężu, który też jest niczego sobie...)
    • Gość: Gosiafka Re: Mąż contra Russel IP: *.* 20.02.02, 23:58
      a ja wymiękam jak widzę tego aktora ,który grał w "Dziennikach Brigget Jones" :sol:jak on się nazywa ,jak rany nie pamiętam :sarcastic: ale nawet w sweterku robionym na drutach wyglądał nieziemsko :).......no i teraz nie zasnę jak sobie nie przypomnę :lol:Gosia :hello:
      • Gość: rudka Re: Mąż contra Russel IP: *.* 21.02.02, 00:58
        Gosia, śpij spokojnie - czy to nie Colin Firth? Grał też w "Dumie i uprzedzeniu". Milutki. Z przyjaciółką (obie wierne żony) oceniamy facetów na własny użytek w skali "łóżkowej" (czysta teoria - stety, niestety) - to znaczy w skali od jeden do dziesięć - czy poszłabym z nim do łóżka. :bounce: Niektórzy nadają się tylko na miły wieczór w restauracji (np. Clooney), safari w Afryce (tylko Redford), szalone zakupy (Hugh Grant), intelektualną rozmowę (Malkovich)itd, itp. co kto lubi.A do łóżka tylko Bandzioras (Antek oczywiście). Hihi, a już trochę zapomniałam o tej skali zakopana w pieluchach. Dobrze, że przypomniałyście. Czy tylko facetom wolno zachwycać się modelkami? My sobie też powzdychajmy! :p
      • Gość: MarzenaB Re: Mąż contra Russel IP: *.* 21.02.02, 11:10
        Doskonale Cię rozumiem. "Cierpię" na tę samą przypadłość.Pa,MarzenaB
    • Gość: Sabina Re: Mąż contra Russel IP: *.* 21.02.02, 00:37
      JA też uwielbian Nicolasa Cage. Jest taki słodki.
      • Gość: Marta_B Re: Mąż contra Russel IP: *.* 21.02.02, 00:58
        A ja uwielbiam Patricka Swayze od wielu lat, niezmiennie :-)Pozdrawiam-Marta
      • Gość: Asieniek Re: Mąż contra Russel IP: *.* 21.02.02, 08:14
        A czy tylko ja zachwycam się Piercem Brosnanem? I to jeszcze z czasów przedbondowych - grał kiedyś w "80 dni dookoła świata" - oczywiście angielskiego gentelmana. Był boski !!!! :love: I oczywiście Redford! Z nim to choćby na koniec świata......
        • Gość: horac Re: Mąż contra Russel IP: *.* 21.02.02, 13:18
          mama Ani napisała/ł:> I oczywiście Redford! Z nim to choćby na koniec świata......Asieniek, a zabierzecie mnie ze sobą?Twoja Matyldzia.
          • Gość: Asieniek Re: Mąż contra Russel IP: *.* 21.02.02, 14:02
            heheheheZnowu trójkącik?:crazy: :hap: :love:
            • Gość: jagodzianka Re: Mąż contra Russel IP: *.* 21.02.02, 14:18
              hi hi hi :love:Z Russellem to nawet trójkącik ;)
          • Gość: Aluc Re: Mąż contra Russel IP: *.* 21.02.02, 15:21
            no co wy - Robert "Żółwik" R.??? no - może - 50 lat temu :lol: :lol:ja tam wymiękam przy młodym :love: Bogim L. :love: (tak z okresu "Przypadku"), Klonuś - jak wspominałam wyżej - jest również mniam mniam :love: kiedyś nieludzko podobał mi się Willian Hurt (następny wypławek, wg mojej największej aktualnej miłości :lol:)
    • Gość: <Jagna> Re: Mąż contra Russel IP: *.* 21.02.02, 08:20
      A mnie się też podoba Russel, tyle że Kurt!!!Starsze ;) mamy może pamiętają go w roli Snake"a w "Ucieczce z Nowego Jorku"? Byłam na tym filmie sześć razy dla Kurta :love:Ale nic nie pobije mojej koleżanki, której ideałem mężczyzny jest......Artur Barciś! Jest słodki, to prawda, ale jako tapeta...czy ja wiem...:)Jagna
      • Gość: KingaB Re: Mąż contra Russel IP: *.* 21.02.02, 10:18
        Moja lista interesujących, znanych panów jest dłuższa... Zatańczyć tango z Pacino (Zapach kobiety), popływać (i nie tylkowink )z Jean-Marc Barr"em (Wielki błękit), spotkać Liberto Rabala (Drżące ciało), poznać bliżej Johnny"ego Deppa (albo niech on poznałby bliżej mnie, jak w Don Juanie de Marco), Keanu Reeves - zawsze, a z "brzydali": John Malkovich, Steve Buscemi (wyjątkowo paskudny), Daniel Auteuil i Laurence Fishburne... WSzyscy mi się baaardzo :hot: podobają i mialabym problem :crazy: z ewentualnym wyborem ;)
        • Gość: KingaB Re: Mąż contra Russel IP: *.* 21.02.02, 10:19
          Zapomniałam o Banderasie :bounce:Ale mój mąż ma konkurencję ;)
        • Gość: aneea Re: Mąż contra Russel IP: *.* 21.02.02, 12:13
          no tak - Keanu tez niczego sobie ;)
    • Gość: aneea Re: Mąż contra Russel IP: *.* 21.02.02, 10:03
      no to ja chyba bede najbardziej oryginalna - wg mnie najprzystojniejszym aktorem jest Denzel Washington :love: Uwielbiam go po prostu!No i jeszcze moze... eeee... jak on sie nazywa... gral w "Zakochany Szekspir" i "Dogmie" i "Pearl Harbor"... ktos pamieta? an.
    • Gość: gochaa Re: Mąż contra Russel IP: *.* 21.02.02, 15:13
      A ja po prostu oczu nie mogę oderwać od telewizora, gdy pojawia się film JAG, a w nim piękny Harm, czyli David James Elliot. Posunęłam się nawet do szperania w internecie w poszukiwaniu wieści o nim. A wyszukane zdjęcia utwierdzają mnie w uczuciach (czysto platonicznych) do tego pana.Gośka
    • Gość: GosiaC Re: Mąż contra Russel IP: *.* 21.02.02, 17:32
      A ja uwielbiam Richarda Gire`a (chyba tak się pisze).W "Szakalu" grał cudownego Irlandczyka i od tej pory mogę oglądać z nim każdy film . A z polskich idoli to Wojtek Jagielski ( ale jego wolę go słuchać):-)Gosia
    • Gość: kajaczek Re: Mąż contra Russel IP: *.* 21.02.02, 20:54
      A ja zawsze miałam skłonności do "ładnych inaczej" i bardzo bardzo podoba mi się Forrest Whitaker("Ghost Dog")a najseksowniejszym mężczyzną wszechczasów jest Al Pacino w takim filmie z Ellen Birkin(chyba "Morze miłości").A że generalnie czarni są bardzo seksowną rasą tobig_grinenzel Washington i Wesley Snipes. Do tego dokładam też już wspomnianych Colina Firtha i Nicolasa Cage"a i Wiliama Hurta a kiedyś mdlałam na widok clinta Eastwooda.Spora ta lista -tak sobie teraz myślę,że facet co się ogląda za kobietami jest kobieciarzem a jak się mówi na kobietę co lubi popatrzeć na fajnych facetów?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka