Dodaj do ulubionych

Rok temu, 5.20

IP: *.* 05.03.02, 13:31
Czesć,Ostatnio prawie tu nie zaglądam, bo okropnie mało mam czasu, ale dzisiaj jest naprawdę wyjątkowa okazja. Dzisiaj, o 5.20 nad ranem Mój Ukochany Syneczek skończył rok. Obudziłam się dzisiaj o 5.10 i wróciłam myslami do tamtego dnia, na chwilkę przed Jego urodzeniem. Wtedy jeszcze nie miałam pojęcia jak wygląda, jaki będzie, jak nam będzie razem... a dzisiaj nie mogę sobie wyobrazić, jak żyło się bez Niego. Tyle się zmieniło i tyle dowiedziałam się o sobie: o tym jak cudownie jest być mamą, jak duma może rozpierać, gdy Moje Słoneczko stawia pierwsze kroki (własnie przedwczoraj zaczął chodzić - poryczałam się z radosci) albo gdy "opowiada" mi po przyjsciu z pracy o tym co robił przez cały dzień. O uczuciu, którym można darzyć takiego małego człowieczka, a o którym po prostu nie miałam pojęcia: że może być tak silne i wszechogarniające. O nieskończonych pokładach energii (ach, te nieprzespane noce i pobudki o 5.00) i cierpliwosci, o które nawet się nie podejrzewałam.Ostatnio mam strasznie dużo pracy i nerwów w pracy a przez to i w domu, ale przy Nim Jednym, Moim Ukochanym Synku, odzyskuję spokój i równowagę i przypominam sobie, co naprawdę w życiu ważne.Wszystkiego najlepszego Maksiu, Kocham Cię strasznie i uwielbiam być Twoją mamą. Żyj 1000 (tysiąc) lat!!!! :)MARtula
Obserwuj wątek
    • Gość: Justek 1000 lat i jeszcze więcej! IP: *.* 05.03.02, 13:54
      Wszystkiego naj najlepszego z okazji niepowtarzalnych :bounce:1 urodzin Maksa, dużo zdrówka i radości życząJustyna mama Klaudusi :bic:
    • Gość: mimi Re: Rok temu, 5.20 IP: *.* 06.03.02, 09:33
      Przyłączam się do życzeń urodzinowych. Wielu radosnych, słonecznych dni. I zdrówka. Moja córka za miesiąc skończy dwa latka. A przecież dopiero co rodziłam...
    • Gość: MARtula_m_Maksa Re: Rok temu, 5.20 - a wczoraj imprezka IP: *.* 06.03.02, 17:44
      A wczoraj po powrocie z pracy, przygotowalismy Naszemu Maluszkowi imprezę na urodziny. Było super wesoło, aż wieczorem nie mógł zasnąć z tych emocji (wiadomo: tort, swieczka, prezenty), a przy okazji okazało się, że boi się dmuchania balonów i samych balonów też. Tak, tak, balonów. ;)Sam "proces dmuchania" doprowadzał go do miny zwanej "podkówką". Ale poza tym było cudownie. Jak tylko wywołam i zeskanuję zdjęcia, umieszczę je w Zobaczcie, żeby się pochwalić.PA!!!MARtula

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka