Dodaj do ulubionych

POMYSŁY NA ZOSTANIE DOBRĄ ŻONĄ

IP: *.* 20.03.02, 10:21
E-mamy! Podzielmy się swoimi pomysłami na zostanie dobrymi żonami. :) Jak wykonywać swoje obowiązki po najniższej linii, tak by mąż był zadowolony, a i teściowa raz w roku powiedziała komplement, a my żebyśmy miały czas na swoje babskie pogaduchy, coś w stylu : prasuję tylko mankiety, a resztę "wygładzam" rękami! Może pomożemy sobie wzajemnie. Czekam na wasze genialne pomysły! :)
Obserwuj wątek
    • Gość: Marlena Re: POMYSŁY NA ZOSTANIE DOBRĄ ŻONĄ IP: *.* 20.03.02, 11:00
      Jako najgorsza z żon donoszę:wcale nie prasuję tylko mocno strzepuję po praniu ha ha ha.Podbudowana przez was postami na temat mojej "wyrodności" matczynej mogę się do tego przyznać.Zaznaczam jednak iż mąż wolnego zawodu nie nosi garniturów więc tych koszul nie widać a jeśli już trzeba to prasuje sam(4 lata pracy-tysiące rozmów,miliony awantur ALE SUKCES).Pozdrawiam i cieszę się że jest nas więcej-bo w sumie dlaczego pewne czynności maja być li tylko "kobiece"!!!????
    • Gość: kayak Re: POMYSŁY NA ZOSTANIE DOBRĄ ŻONĄ IP: *.* 20.03.02, 11:11
      Kiedy mieszkalismy jeszcze w Szczecinie zagonilam meża do mycia naczyń. Efektem tego był zakup zmywarki do nowego mieszkanka(niestety w Warszawie nie mam tego cudownego uzadzenia buuuuuuuuuuuuuuuu).W Warszawie po zajsciu w ciaze wytlumaczylam meżowi jak meczace dla organizmu jest noszenie fasolki, co z kolei zaowocowalo pania, ktora przychodzi raz w tygodniu posprzątać i poprasować. Do tej pory też tylko strzepywalam pranko ;) .Naprawdę polecam-koszty nie sa wcale takie ogromne.No tak, a ja mam czas zajac się mężem bardzo kreatywnie.Kochany ten mój mąż.PozdrMarta
    • Gość: Justek Re: POMYSŁY NA ZOSTANIE DOBRĄ ŻONĄ IP: *.* 20.03.02, 11:20
      Ja staram się dawać sporo płynu do płukania do pranych w pralce ubrań, wtedy mniej się gniotą i pięknie pachną.Pozdrawiam JmK :)
    • Gość: AgnieszkaP. Re: POMYSŁY NA ZOSTANIE DOBRĄ ŻONĄ IP: *.* 20.03.02, 14:26
      Ja na szczęście posiadam suszarkę, jedyny problem to nie przegapić kiedy suszenie jest skończone i wyjąć odzież kiedy jest ciepła - żelazko niepotrzebne :bounce:A wszystkie "wyjściowe" koszule, spodnie i garnitury oddaję do pralni.Gotowanie - na forum Jedzenie można znaleźć super przepisy, oszczędzacze czasu, np. wątek o potrawach jednogarnkowych, ja jak najbardziej korzystam !!!Do zmywarki dodałabym jeszcze kuchenkę z samoczyszczącym piekarnikiem, ja nie popuściłam przy zakupie kuchenki, chociaż troszkę drożej ale warto było !Agnieszka :hello:
      • Gość: MariaMamaOli Re: POMYSŁY NA ZOSTANIE DOBRĄ ŻONĄ IP: *.* 20.03.02, 15:37
        a macie jakieś pomysły dla mniej zamożnych...... a tak na serio pranie, sprzątanie i gotowanie nie są najważniejsze .... ja nie uważam się za bardzo "dobrą" żonę od kiedy pracuję i jest Olcia z nami, ale mój mąż jest odmiennego zdania,..... więc nie ma problemu ....maria
    • Gość: Marlena Re: POMYSŁY NA ZOSTANIE DOBRĄ ŻONĄ IP: *.* 20.03.02, 15:51
      No własnie.Te suszarki i samoczyszczące piekarniki....Ale Mario ty masz dobrze że mąż uważa Cię za dobrą żonę, mój mi tego nigdy nie powiedział ): , na ogół jest niezadowolony :gun: .No ale jego mama jest wzorową gospodynią co to skarpetki prasuje i składa w kosteczkę :sarcastic: , więc ja nawet nie próbuję jej dorównać (:
      • Gość: tygrys Re: POMYSŁY NA ZOSTANIE DOBRĄ ŻONĄ IP: *.* 20.03.02, 15:57
        Ja swojej teściowej też nawet nie próbuję dorównać, bo co bym nie wymyśliła to i tak mamusia ma zawsze rację, więcej życiowego doświadczenia i najlepiej wie jak synka uszczęśliwić..W szczegóły wchodzić nie będę bo za dużo zdrowia mnie to kosztuje...
      • Gość: AgnieszkaP. Re: POMYSŁY NA ZOSTANIE DOBRĄ ŻONĄ IP: *.* 20.03.02, 16:43
        Hej, myślałam że podejdziemy do tego tematu trochę z humorem :)Moja suszarka ma z 15 lat ( jak nie więcej ) a kuchenkę będę spłacać jeszcze co najmniej z rok. Ale i tak uważam że warto było bo na pewno posłuży mi z 20.A na panią do sprzątania mnie nie stać :)Ale na poważnie, nie dajmy się zwariować, ja np. praktycznie nie mogę być doskonałą żoną przy dwójce dzieci i swojej pracy ( dyżury 12-godzinne, noce i dnie, co drugi weekend w pracy ). Na szczęście jestem w luksusowej sytuacji bo teściowa jest baaardzo daleko. Nie ma mowy o prasowaniu skarpetek. A mąż nie miał innego wyjścia jak nauczyć się ogarniać chałupę i gotować bo po pierwsze, po wyjeździe z Polski przez parę lat był kawalerem, bez mamusi u boku, a potem, kiedy ja zaczęłam swoją pracę zmianową, on został odpowiedzialny za dom, dziecko, jedzenie, zakupy, w weekendy kiedy ja jestem w pracy ( i jak piszę weekendy mam na myśli piątek, sobotę i niedzielę, nie ma mnie w domu od 7 rano do 19, lub w nocy, wtedy w dzień odsypiam ). Tak samo będzie od września kiedy wrócę do pracy, tylko teraz będzie miał na głowie dwójkę dzieci. To najlepsza szkoła życia dla faceta.Pozdrowienia,Agnieszka :hello:
    • Gość: 888 Re: POMYSŁY...Teściowe na tapecie IP: *.* 20.03.02, 16:10
      A może doda coś jakaś teściowa! Chętnie poczytamy!!!
    • Gość: Honda Re: POMYSŁY NA ZOSTANIE DOBRĄ ŻONĄ IP: *.* 20.03.02, 16:14
      A ja mam super teściową. Jeżeli zajmuje się małym w naszym mieszkaniu to na bieżąco pierze i prasuje a jak młody jest u Niej to wpada raz w tygodniu i prasuje ubranka z całego tygodnia.Do męskich obowiązków należy sprzątanie łazienki a do moich gotowanie dla rodziny i psaeliza
      • Gość: Marlena Re: POMYSŁY NA ZOSTANIE DOBRĄ ŻONĄ IP: *.* 20.03.02, 16:16
        Pozazdrościć......
      • Gość: tygrys Re: POMYSŁY NA ZOSTANIE DOBRĄ ŻONĄ IP: *.* 20.03.02, 16:24
        A do moich obowiązków należy WSZYSTKO, tak właśnie nauczyła synka teściowa. Jeśli baaaardzo poproszę to pomoże i owszem, no chyba że akurat czasu nie będzie miał albo nie wróci zmęczony z pracy, albo...itd. On pracuje i jest zmęczony tylko co ja mam powiedzieć ??? A niedługo wracam do pracy :)
        • Gość: Marlena Re: POMYSŁY NA ZOSTANIE DOBRĄ ŻONĄ IP: *.* 20.03.02, 17:04
          Kasiu mozemy podac sobie rece co do wychowania naszych mężów przez tesciową.Mnie udało się tylko metodą niestety kłótni wpoić mu że nie tylko ja sprzatam itp.Efekty-owszem sprząta-poproszony,robi czasem śniadanie dziecku,prasuje jak musi SWOJE koszule,do prania się nie dotyka.ALE WIEM ŻE MYŚLI SWOJE!(tzn. kobieta w domu powinna itd).Cóż czym skorupka za młodu....
      • Gość: malanda Re: POMYSŁY NA ZOSTANIE DOBRĄ ŻONĄ IP: *.* 20.03.02, 17:11
        Wypad od czasu do czasu na obiad do restauracji - wszyscy są zadowoleni!!!Wiecie co mi mój Adik powiedział - mamo, nie chcę, żeby ci było przykro, ale to jedzenie jest lepsze niz to, które ty gotujesz :)
    • Gość: aneea Re: POMYSŁY NA ZOSTANIE DOBRĄ ŻONĄ IP: *.* 20.03.02, 16:51
      to i ja dorzuce swoje 3 grosze: absolutnie nie uwazam sie za zla zone (hiehie, jakos smiesznie to brzmi...:), ale nigdy nie czuje sie w obowiazku sprzatac, gotowac, prasowac, zmywac itd itp, bo niby dlaczego JA mam to robic? A nie moj maz np? O facetach nie mowi sie jakos, ze sa niedobrymi mezami, bo nie wykonuja w/w czynnosci. Zwyklo sie uwazac, ze nie sa najgorsi, bo nie bija, jakies pieniadze zarabiaja i czasem cos tkna palcem jak ich bardzo sie przygwozdzi. Czasem wybacza brak obiadu, czy nieposprzatane mieszkanie. A ja sie z takim podejsciem do sprawy nie godze i nigdy nie bede godzic. :gun:U nas w domu nie ma takich podzialow, sprzata ten, kto nabalaganil, kto ma wiecej czasu i ochoty. Zazwyczaj bierzemy sie do tego razem. Tak jest z pozostalymi czynnosciami domowymi. To nic przyjemnego, ale trzeba pewne rzeczy zrobic, inaczej sie nie da. A taki uklad obydwojgu nam odpowiada. Mamy jedna zasade, ktora polecam do zastosowania innym: NIE WYMAGAJ OD KOGOS WIECEJ NIZ OD SIEBIE i to powinno dzialac w obydwie strony, tak sadze.pozdrawiam wszystkie "dobre zony" ;), an.
    • Gość: usia Re: POMYSŁY NA ZOSTANIE DOBRĄ ŻONĄ IP: *.* 20.03.02, 17:44
      poczytała i dołaczam swoje trzy grosze. Mam przykład typowej dobrej żony;- oporzadza dom od dołu do góry codziennnie (nie pójdę spać, póki nie umyje podłogi w kuchni, choćby o trzeciej, jestem niewyspana, bo prasowałam do drugiej)- jeść u niej mozna i z kibla, że o p-odłodze nie wspomnę- mąż nie robi w domu ani przy dziecku NIC, bo to niemęskie- w dodatku jest niezłym naukowcem (żona) i niezłą laską- ciągle jest blada i ma podkrążone oczy, ale rozmiar 36 przy 170 cm wzrostu (to tyranie do rana).Przy takim przykładzie ja (i mąż też, na szczęście):- zostaw tę podłogę, jutro się umyje, chodźmy spać- a tam z prasowaniem, włożę sweter- jakie porządki wiosenne, chodżmy do lasu, piękna pogoda- nie ma obiadu, kupiłem kurczaka (pieczonego) i piwko.Oczywiście od czasu do czasu sprzątamy (tak ze dwa razy w tygodniu dokładniej, codziennie rynek), okna myję ja, bo lubię, samochód Darek, bo nie lubię, za to ja zawsze sprzątam łazienkę, gary częściej Darek, ale z reguły ten, na kogo padnie, albo kto nie padnie.Potworem lepiej zajmuje się mąż. Gotowanie też mu nieźle idzie.....ale ja też gotuję, bo lubię tzw, twórczość radosną uskuteczniać.Generalnie żyjemy sobie szczęśliwie, podział funkcjonuje sprawnie i tylko czasem zastanawiamy się, czy w/w żona nie zerwała by z nami znajomości po niespodziewanej wizycie....zwłaszcza w kuchni.
      • Gość: usia Re: POMYSŁY NA ZOSTANIE DOBRˇ ŻONˇ IP: *.* 20.03.02, 17:46
        ahca, na moje hasło "musimy posprzątać" Laura ostatnio odpowiedziała - a kto do nas psyjdzie?hm...............................
    • Gość: Monika_M Re: POMYSŁY NA ZOSTANIE DOBRĄ ŻONĄ IP: *.* 20.03.02, 18:57
      Witam!!!Po przeczytaniu tych wszystkich dobrych rad, postanowiłam także dołączyć swoje trzy grosze. Proponuję - gotować mężowi przynajmniej raz na dwa tygodnie to co najbardziej lubi (o ile oczywiście nie jest to zbyt skomplikowane, w przeciwnym wypadku pozwolić, żeby poszedł na to danie do mamusi).- kupić zmywarkę (ktoś kto wymyślił to urządzenie powinien otrzymać nagrodę NOBLA)i ... jeżeli mąż jest łasuchem przez duże Ł (mój jest) codziennie do pracy powinien dostawać coś słodkiego.I to jest w zasadzie najważniejszy punkt tej wypowiedzi.Pozdrawiam Monika
      • Gość: 0107 Re: POMYSŁY NA ZOSTANIE DOBRĄ ŻONĄ IP: *.* 20.03.02, 20:25
        Zgadzam się z Moniką, że przez żołądek do serca mężczyzny,więc mi aby zostać najlepszą z żon wystarczy przygotować śniadanie i kanapki do pracy - koniecznie z mięskiem. Obiadu być nie musi,a kolację małżonek robi sam.A propos prasowania - generalnie to tego u nas się nie robi,ale kiedy jednak trzeba wyprasować koszulę, lub sukienkę, to robi to mąż. Do prania go nie dopuszczam, od kiedy wygotował swoje ulubione swetry, bo mu się pomyliły cyferki na programatorze. Do jego obowiązków należy rozwieszenie prania, i to tak żeby nie musiał potem sobie prasować.Pozdrawiam, Basia.
    • Gość: maminka Re: POMYSŁY NA ZOSTANIE DOBRĄ ŻONĄ IP: *.* 20.03.02, 20:13
      Czy zmywarki to rzeczywiscie rewelacja? Czy opłaca sie skorka za wyprawkę i czy garów nie trzeba potem domywać? Jakich marek używacie- podzielcie sie uwagami, proszę.
      • Gość: Muchgrab Re: POMYSŁY NA ZOSTANIE DOBRĄ ŻONĄ IP: *.* 20.03.02, 21:27
        Polecam zmywarke Simensa. Naczynia sa czyste i lsniace. Przydaje sie zwlaszcza po imprezach, gdy goscie pozno wychodza i nie mamy juz sily posprzatac.Goska
      • Gość: anfi Re: POMYSŁY NA ZOSTANIE DOBRĄ ŻONĄ IP: *.* 20.03.02, 22:09
        Dla mnie rewelacja... ale i tu czyha pułapka, bo jednak ktoś musi włożyć naczynia do zmywarki i jeszcze je później wyciągnąć ;). Mój mąż od trzech lat nie jest już nękany o mycie garów i jest z tego powodu bardzo szczęśliwy, ale dla równowagi jest odpowiedzialny za łazienkę (jeśli marudzę o tym od niedzieli, to jest szansa na posprzątanie łazienki w sobotę).
    • Gość: M_iśka Re: POMYSŁY NA ZOSTANIE DOBRĄ ŻONĄ IP: *.* 20.03.02, 23:37
      Ja jestem "idealną" żoną ;)) Mam zmywarkę firmy"Eryk",odkurzacz tej samej firmy,dodali też w promocji pralkę(własnych rzeczy)i żelazko z obsługą.Do tego babcia i prababcia moich dzieci sponsorują Je i żywią.A tak naprawdę to NIC nie robię.Jeśli obiady to wyjątkowo(kupuję gotowe lub dostaję od babci :)) )NIGDY nie prałam rzeczy osobistych mojego męża-sam to robi.Nie lubię zmywać więc też mnie wyręcza to samo się tyczy odkurzania,bo kiedy mam czas to właśnie śpi Mały,prasuję jak zagapię się na dobry film.Jestem do tego stopnia wyrodna,że mój ślubny czasem wstaje wsześniej przed wyjściem do pracy bo zapominam wyprasować koszule.A wstaje o 4 rano :(( Ja chyba mam za krótką pamięć a za duże mieszkanie i jeśli nie widzę co mam zrobić to o tym zapominam.A poza tym przy dwójce dzieci (4 i 8 mies.)nie obrobiłabym całego domu nawet w tydzień.W końcu w soboty przyjeżdża mama i po swojemu posprząta.Mój mąż i tak uważa mnie za dobrą żonę bo robię to co najbardziej lubi:świetne ciasta i...przytulanie do snu ;))a na resztę po udanym wieczorze zawsze przymyka oko ;))
    • Gość: agis Re: POMYSŁY NA ZOSTANIE DOBRĄ ŻONĄ IP: *.* 21.03.02, 00:51
      hmm zeby to moj widzial...on pewnie mysli ze wszystkie inne gotuja, piora, sprzataja...no ale faktycznie jestem len do potegi (mimo ze uwielbiam miec czysciutko, ale samo sie nie zrobi) no bo ktora z was odkurza srednio raz w miesiacu...? ale on sie za to nie bierze to ja tez nie. a niby czemu? jak ktos ma przyjsc to sie sprzata hehe. czasem ktores z nas zauwazy "kurde ale mamy burdel" "trzebaby posprzatac" ale na tym sie konczy. ja czasem pozmywam, zrobie zakupy, wyrzuce smieci, poskladam wszechobecne ciuchy, poukladam jakies rzeczy na swoje miejsce i tyle. zeby bylo troche miejsca. odkad mamy kube jedzonko do pracy mezowi robie w 1/4 przypadkow. prawie nie gotuje, jemy gotowe lub moja mama robi (tez bardzo rzadko) lub dojadamy czyms innym. do mojego wizerunku "idealnej zony" dochodzi jeszcze sporadyczne wrecz wypelnianie "obowiazku malzenskiego", ale to juz inna historiasmile nic tylko uciekac. moj maz na szczescie jest bardzo samodzielny i jesli trzeba cos przeprasowac, co sie zdarza bardzo rzadko, robi to sam. sam tez pierze sobie bielizne (czasem recznie) i sam zszywa i przyszywa co trzeba, sam tez pastuje sobie buty. zona jestem beznadziejna (moze kiedys dojrzeje do tego), ale mamusia jestem moze nie idealna ale bardzo dobra, tzn.staram siesmilemoze jest tak dlatego ze na razie mieszkamy z moimi rodzicami a to jest tak, ze im wiecej osob tym mniej rak do pracy: kazdy sie oglada na drugiego. mysle ze jak bedziemy juz na swoim to poczuje ta odpowiedzialnosc za dom.no ale ja przeciez zupelnie nie na temat. to moze dodam cos od siebie: dbac o sprawy lozkowe i byc chetna do wspolpracy. moj zawsze jest wtedy zadowolony i niczego sie nie czepiasmile oprocz tego oczywiscie jakikolwiek obiad i kromki do pracy (tez koniecznie z mieskiem). a, jeszcze nieczepianie sie go gdy siedzi przed komputerem!
      • Gość: KK Re: POMYSŁY NA ZOSTANIE DOBRĄ ŻONĄ IP: *.* 21.03.02, 08:37
        Stażu zbyt długiego nie mam, bo dopiero półtora roku, ale z tego co zauważyłam to na mojego małżonka działa:- pozwolić mu spać, jest szczęśliwy i wdzięczny potem całemu światu - pracuje na trzy zmiany i przez to ciągle jest niedospany- poprzytulać się ładnie wieczorem.- zrobić kanapki do pracy - o dziwo niekoniecznie z mięskiem.Poza tym jest w miarę samodzielny - odkąd jest mała sam sobie prasuje, przedtem to bywało różnie, jak miałam czas to prasowałam z marszu wszystko wszystkim - mieszkamy z rodzicami.Jak trzeba to wypierze, ma zrywy że posprząta. Podsumowując jak jest dobrze to jest nieczepliwy i uważa że ma dobrą żonę- no chyba że jesteśmy nas wojennej ścieżce to jest trochę inaczej.
        • Gość: 1999 Re: POMYSŁY NA ZOSTANIE DOBRĄ ŻONĄ IP: *.* 21.03.02, 10:12
          ja jak bardzo się staram to - nie blokuję rano łazienki, oj to bardzo trudne pomogły dopiero różne godziny zaczynania pracy - nie narzekam na zawartość kanapek - nie udało się w związku z czym muszę robić sobie sama buuuu- zapycham prywatną skrzynkę męża postami z forum, niech czyta i myśli moze oprócz budowy dowie się co się w domu dzieje a do wszytkich żon stresowanych przez teściowe to może wasze szczęscie odpowie czemu to się w takim razie z taką doświadczoną mamą się nie związał i jak będziecie mieć tyle lat co ona to też będziecie prasować, gotować bo nudno będzie z mężem HmmA przy okazji : Jakich cech oczekuje kobieta od mężczyzny? ( z pamiętnika babci) ORYGINALNA LISTA (miałam 20 lat) 1. Przystojny 2. Uroczy 3. Finansowo ustawiony 4. Uważnie słuchający 5. Bystry 6. Dobrze zbudowany 7. Gustownie ubrany 8. Obdarowujący kosztownymi "drobiazgami" 9. Pełny zaskakujących przemyśleń 10. Pomysłowy, romantyczny kochanek Jakich cech oczekuję od mężczyzny? LISTA POPRAWIONA (w wieku 32 lat) 1. Miły wygląd (brak zakoli itp.) 2. Otwiera drzwi samochodu, przysuwa krzesła 3. Ma dość pieniędzy na miłe obiady 4. Słucha więcej niż mówi 5. Śmieje się z moich żartów 6. Nosi torby z zakupami 7. Ceni stały związek 8. Docenia dobry domowy posiłek 9. Pamięta o urodzinach i rocznicach 10. Romantyczny, upojny wieczór conajmniej raz w tygodniu Jakich cech oczekuję od mężczyzny? LISTA POPRAWIONA (w wieku 42 lat) 1. Niezbyt brzydki (łysa głowa - ok) 2. Nie ruszy samochodem aż nie wsiądę 3. Ciężko pracuje - ale czasami zabierze na okazjonalny obiad 4. Kiwa głowa kiedy mówię do niego 5. Czasami opowiada dowcipy, które już opowiadał 6. Jest w stanie poprzesuwać meble ;) 7. Brzuch nie wystaje spod t-shirt"a 8. Wie, że nie kupuje się szampana, który zamiast korka ma zakręcany kapsel 9. Pamięta o opuszczeniu deski w toalecie 10. Goli się dokładnie w czasie weekendu Jakich cech oczekuję od mężczyzny? LISTA POPRAWIONA (w wieku 52 lat) 1. Ufortyfikowane wieże włosów w nosie i uszach utrzymuje w porządku 2. Nie beka i nie drapie się publicznie 3. Nie pożycza pieniędzy zbyt często 4. Nie zasypia kiedy wietrzę sypialnię 5. Nie opowiada zbyt często tego samego dowcipu 6. Jest w stanie dobrze wygnieść swój kształt w tapczanie podczas weekendu 7. Potrafi dobrać skarpetki do ubioru i nosi świeżą bieliznę 8. Docenia dobry obiad przed TV 9. Pamięta twoje imię - okazyjnie 10. Zazwyczaj goli się na weekendy Jakich cech oczekuję od mężczyzny? LISTA POPRAWIONA (w wieku 62 lat) 1. Nie straszy małych dzieci 2. Pamięta gdzie jest łazienka 3. Nie żąda za dużo pieniędzy na utrzymanie 4. Chrapie lekko... ale tylko podczas snu 5. Pamieta dlaczego się śmiał 6. Gdy jest sam w domu, potrafi czasami sam wstać 7. Zwykle nosi jakieś ubrania 8. Lubi miękkie jedzenie 9. Pamięta gdzie zostawił swoje zęby 10. Pamięta że to jest weekend Jakich cech oczekuję od mężczyzny? LISTA POPRAWIONA (w wieku 72 lat) 1. Oddycha 2. Trafia do toalety
          • Gość: Adzia Re: POMYSŁY NA ZOSTANIE DOBRĄ ŻONĄ IP: *.* 21.03.02, 10:25
            A my mamy naprawdę fajny układ, w stu procentach partnerski- po prostu nie zdarza się, aby jedno z nas było obłożone robotą, a drugie w tym czasie bąblowało. I zawdzięczam to właśnie teściowej, która dobrze mojego chłopaczka wychowała.Aktualnie, z racji inwestycji budowlanej (od wczoraj zaczęliśmy, wbrew prognozie i proszę - słoneczko świeci!) :-) staram się, aby mój mąż miał wszystko podane pod nos,bo jest zaharowany straszliwie. A jak wyrabiam czasowo? Ano potrawy jednogarnkowe (i co chwilę go czymś zaskakuję, a on to uwielbia), praleczka automatyczna - moja miłość, a sprzątanie...no cóż, jest czysto i na razie to musi wystarczyć :-) Może przed świętami znajdę chwilkę czasu.No i dbanie o sprawy tak zwane osobiste...no, tutaj się staram, i on się stara. To taki piękny wyraz miłości, jeśli widzisz, że tej drugiej osobie tak bardzo zależy, żeby ci było dobrze :-) A co najważniejsze - uczę się go rozumieć, odczytywać jego uczucia, bo wyraża je w zupełnie inny sposób niż ja. Nauka empatii - to jeden z najważniejszych kluczy do małżeńskiego szczęścia.PozdrawiamPS.Gabi, tę listę właśnie dostałam od kumpla pocztą. Dodam tylko, że ja w wieku 26 (mąż 28) już od dawna nie mam szans na brak zakoli ;-)
    • Gość: sylwias Re: POMYSŁY NA ZOSTANIE DOBRĄ ŻONĄ IP: *.* 21.03.02, 08:36
      W przedstawionym przez was kontekście złą żoną nie jestem, ale najlepszą też nie (wolę iść na aerobik niż zrobić mężowi kolację - jak głodny to na pewno coś zje). Koszul nie prasuję i nigdy prasować nie będę bo nie lubię. Nawet udaje mi się podrzucić swoje rzeczy mężowi do prasowania. A pieluchy prasujemy złożone po dwie.Gorzej jest ze sprzątaniem, bo mój mąż musi "mieć nastrój" do sprzątania, zo zdarza się aczkolwiek very sporadycznie. Zwykle wtedy jak potyka sie o kurz na podłodze. Za to nie interesuje mnie sprzątanie auta (tu nastrój jest zwykle taki sam entuzajstyczny). Gotowanie też przypadło mnie, ale to akurat lubie. Dzięki temu jemy zywkle to na co ja mam ochotę, a jak nie mam wielkiej ochoty babrać się co dzień - to gotuję ilości hurtowe i zamrażam. Albo robię tzw. potrawy jednogrankowe, ewentualnie różne wersje chińszczyzny, szybko, prosto, zdrowo.Mąż znosi to dzielnie i nawet "pozwala" mi poszaleć na babskich imprezach z męskim striptizem!pozdrawiamsylwia
    • Gość: 888 Re: POMYSŁY NA ZOSTANIE DOBRĄ ŻONĄ IP: *.* 21.03.02, 09:46
      A wiecie co, mój mąż jest bardzo szczęśliwy, jeśli wszystko jest dobrze, a nawet lepiej niż dobrze w seksie! Staram się go zawsze czymś zaskoczyć w tych sprawach, bo wiem co lubi!Ubieram się w halki, pończochy i inne tam. Myślę, że każdy facet lubi takie rzeczy; korzystamy z każdej samotnej chwili i wykorzystujemy je NA MAXA! I powiem wam, że po takich chwilach mój małżonek nie zwraca uwagi na brak kolejnego guzika przy jego koszuli, a i też nie potrafi mi już nic odmówić(głównie jeśli idzie o posprzątanie!). Myślę, że dla facetów ta sfera jest bardzo ważna i żeby było dobrze nie można jej zaniedbywać. :love:
    • Gość: Aluc Re: POMYSŁY NA ZOSTANIE DOBRĄ ŻONĄ IP: *.* 21.03.02, 11:33
      :lol: widziały gały (lubego) co brały :lol:nie sprzątam, nie zmywam, nie prasuję bo tego nienawidzę. czasem coś ugotuję, jak mnie najdzie wena. Do sprzątania i prasowania mamy panią, do zmywania zmywarkę. Nawet już tak się wycwaniłam, że nastawiam tzw. białe pranie (luby garniturowiec, to koszul i podkoszulek niszczy przez tydzień sporo) w czwartek wieczorem, w nocy się kotłuje, w piątek rano przychodzi pani Lala, wyjmuje, prasuje co trzeba, resztę wiesza i jest pięknie :Dw charakterze dobrej kobiety w sobotę rano schodzę do sklepu po bułki i gazetki :D
    • Gość: EwG Re: POMYSŁY NA ZOSTANIE DOBRĄ ŻONĄ IP: *.* 21.03.02, 14:05
      Mam pomysł, może nie całkiem nowy, ale chyba warto tutaj o tym wspomnieć.Chodzi mi mianowice o gotowanie. Polecam wykorzystywanie zamrażarki. Jak jak już gotuję, to zwykle w wiekszej ilości i nadwyżkę zamrażam. Zamrażamy też warzywa, od czasu do czasu mamy dzień krojenia, kroimy wspólnie z mężem: marchewkę, selery,pietuszkę, pory, paprykę itp., wkładamy w woreczki i do zamrażarki. A potem jak znalazł. Gotowanie to przyjemność: wkładasz mięsko, pokrojone warzywka garścią z zamrażarki, przyprawy i się samo gotuje.Zamrażamy też gotowe produkty mięsne, mączne (np. pierogi), ciasta, chleb i inne rzeczy.Jak jest potrzeba, to wkładam do zamrażarki i mama gotowe, ewentualnie na patelnię.Ewa mama Michała
      • Gość: Iw Re: POMYSŁY NA ZOSTANIE DOBRĄ ŻONĄ IP: *.* 21.03.02, 14:14
        My też stosujemy tą metodę, bardzo wygodne. Pewnego razu z mężem przez pół dnia lepiliśmy pierogi :) , które potem zamroziliśmy. Kiedy nie chciało nam się nic gotować pierożki prosto na patelnię i mamy pyszną kolację :). w ten sposób mrożę też mnóstwo innych potraw.Co do gotowania - ja to mam dobrze :). Mój mąż uwielbia gotować i robi to naprawdę świetnie. Więc to mam z głowy. Zmywaniemi i sprzątaniem dzielimy sie sprawiedliwie :) . Ciekawe jak to będzie funkcjonowało przy pierwszym dziecku ? ;)Pozdrawiam,Iwona
        • Gość: Martaa Re: POMYSŁY NA ZOSTANIE DOBRĄ ŻONĄ IP: *.* 21.03.02, 14:54
          Post Iwony zmobilizował mnie do własnej wypowiedzi.Chodzi o to nieszczęsne sprzątanie.Jak siedziałam w domu na macierzyńskim to luby wracał do czyściutkiego domu pachnącego obiadem /uwielbiam gotować/.Po powrocie do pracy ustaliliśmy podział "rejonów" - i co?I nic!:(Codziennie przychodzi pani do sprzątania /tak się składa, że dorabia po sąsiedzku codziennie, więc jej to odpowiada/.Myje gary, sprząta kuchnię, łazienkę, korytarz,wejście do domu, prasuje. My mamy do obrobienia tylko 3 pokoje /jeden nie używany/. I kto zapyla rano przed pracą i wieczorem - JA. :)Tak się złożyło, że pani Teresa miała wyjazd do sanatorium na 3 tygodnie. Po kilku dniach nie było żadnej czystej szklanki, żadnej wyprasowanej koszuli a moje szczęście zamiast zakasać rękawy tylko się modliło, żeby szybciej wróciła.W końcu zaczął pomagać, ale tylko do momentu kiedy zostaliśmy uratowani powrotem Teresy. I niech mi ktoś udowodni, że sytuacja zmusza do zmiany zachowania smile :)/ Ja też jestem rozpuszczona :) /pozdrawiam
    • Gość: M_iśka Re: POMYSŁY NA ZOSTANIE DOBRĄ ŻONĄ IP: *.* 21.03.02, 22:39
      Post Iwony zmobilizował mnie do własnej wypowiedzi.Chodzi o to nieszczęsne sprzątanie.Jak siedziałam w domu na macierzyńskim to luby wracał do czyściutkiego domu pachnącego obiadem /uwielbiam gotować/.Po powrocie do pracy ustaliliśmy podział "rejonów" - i co?I nic!:(Codziennie przychodzi pani do sprzątania /tak się składa, że dorabia po sąsiedzku codziennie, więc jej to odpowiada/.Myje gary, sprząta kuchnię, łazienkę, korytarz,wejście do domu, prasuje. My mamy do obrobienia tylko 3 pokoje /jeden nie używany/. I kto zapyla rano przed pracą i wieczorem - JA. :)Tak się złożyło, że pani Teresa miała wyjazd do sanatorium na 3 tygodnie. Po kilku dniach nie było żadnej czystej szklanki, żadnej wyprasowanej koszuli a moje szczęście zamiast zakasać rękawy tylko się modliło, żeby szybciej wróciła.W końcu zaczął pomagać, ale tylko do momentu kiedy zostaliśmy uratowani powrotem Teresy. I niech mi ktoś udowodni, że sytuacja zmusza do zmiany zachowania smile :)/ Ja też jestem rozpuszczona :) /pozdrawiam
    • Gość: Alka Re: POMYSŁY NA ZOSTANIE DOBRĄ ŻONĄ IP: *.* 22.03.02, 13:09
      Jako, że mój Luby mieszkał sam i sam sobie radził więc jak zamieszkaliśmy razem to ja tylko przejęłam niektóre domowe prace. I tak: ja gotuję - wg Jego słów lepiej niż Jego mama - (bo lubię przeogromnie, czego wyraz można znaleźć na jedzeniu) on sprząta kuchnię - a jest co sprzątać :-) po posiłkach; on sprząta dom "z grubsza" a ja czyszczę detale - odkurzanie półek, półeczek i bibelotów; ja myję okna wewnątrz domu on na zewnątrz; ja piorę i prasuję on układa w szafach, ja pielę ogródek on ścina trawę i grabi; łazienki mamy 2 to każdy myje "swoją", samochodami on się zajmuje a ja domowymi rachunkami. I sama się dziwię, że to sie udaje! :hap: :bounce: :benetton: i oby tak dalej! Czego i Wam życzę :-) :hello:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka