Dodaj do ulubionych

bez macierzyńskiego?

IP: *.* 18.04.02, 11:58
Zastanawiam sie nad tym, czy tak można (warto)?Nie jestem w ciąży, ale zamierzam. Przy Michałku (teraz 2 lata i 3 miesiące) brałam urlop macierzyński, ale był tak spokojnym dzieckiem (wcale nie płakał, nie żądał cycusia), że pewnie spokojnie bym sobie poradziła bez urlopu, ale przeciez drugie dziecko nie musi byc takie jak pierwsze!Pracuję jako nauczyciel, chiałabym, o ile sie uda(Michałka "robiliśmy" rok), urodzić na wakacjach (w przyszłym roku). To byłoby trochę wolnego czasu na zajmowanie sie maluszkiem. Do pracy od października i w sumie mogłabym załatwić, aby mieć nie więcej niż 3 godziny dziennie (2 dni w tygodniu + sobota i niedziela - tu najwyżej 5 godzin).To chyba lepiej niż 6-7 godzin codziennie.Dzidzią zajmowałby się w tym czasie mąż lub babcia.Albo może wysłać męża na macierzyński? Ale on nie ma cycka, to znaczy nie taki jak potrzeba!Ja bym zbyt dużo straciła w pracy (rozpoczęte seminaria magisterskie -3 lata pracy stracone i ktoś inny miałby zbierać laury?)Czy macie jakieś doświadczenia tego rodzaju?Ewa mama Michała
Obserwuj wątek
    • Gość: asia.d.d Re: bez macierzyńskiego? IP: *.* 18.04.02, 16:35
      moja przyjaciółka wróciła do pracy 10 dni po porodzie-bo musiała,jesT sTomatologiem na kontrakcie2 razy dziennie przyjeżdża karmić dziecko(mała ma w Tej chwili 11 m-cy i cały czas jesT głównie na piersi)dzieckiem zajmuje się mąż i babciawszyscy są bardzo zadowoleniczyli możnasmilepozdrawiam :bounce:
    • Gość: Kaśka Re: bez macierzyńskiego? IP: *.* 19.04.02, 09:04
      Szczerze mówiąc nie wiem jak to jest w szkolnictwie ale w warunkach prawno- pracowniczych wygląda to następjąco :Cyt: Rzeczpospolita 27.03.2002Po wykorzystaniu po porodzie co najmniej 14 tygodni urlopu macierzyńskiego pracownica może zrezygnować z reszty. Pod warunkiem jednak, że pozostała część wykorzysta pracownik- ojciec wychowujący dziecko i to bezpośrednio po terminie rezygnacji kobiety. (....) Bez wniosku męża, a tym samym jego zgody nie można skrócić urlopu macierzyńskiego.Podstawa prawna art. 180 par. 5-6 k.p.
      • Gość: w Re: bez macierzyńskiego? IP: *.* 19.04.02, 15:22
        A czy pracownica musi brac macierzynski, czy tylko wykorzystac swoj urlop wypoczynkowy i wrocic do pracy? Wtedy nie ma problemu ze skracaniem.
    • Gość: bonia Re: bez macierzyńskiego? IP: *.* 25.04.02, 10:10
      Ja akurat miałam długi urlop macierzyński, ale tak sobie myślę, że jak dobrze wszystko zorganizujesz to pewnie dasz sobie radę. Moja koleżanka z grupy urodziła dziecko podczas zimowej sesji i za 1,5 miesiąca wróciła na zajęcia. Na trzecim roku tych zajęć mieliśmy dużo (laboratoria, ćwiczenia), nawet po 6 godzin. Dała sobie radę, a efekty jej pracy były lepsze niż nie jednego bezdzietnego wolnego ptaka. Dziecko i tatuś też żyją i mają się dobrze.PS.Życzę Ci wstrzelenia się w wakacje. Napisz czy udało się tak wycyrklować termin.
    • Gość: maggie28 Re: bez macierzyńskiego? IP: *.* 26.04.02, 08:41
      Hej, ja też pracuję na uczelni i uważam, że przy odpowiednim układzie godzin spokojnie można pogodzić pracę i dom. Ale czy warto. Ja zdecydowałam się jednak na macierzyński - wypadł mi jeden semestr ale koniecznie chcę wrócić od października. Poza tym u nas można godziny z jednego semestru nadrobić w drugim (oczywiście w tym samym roku szkolnym) byle by ich było 210 w roku. W jednym zgadzam się z Tobą - jak ktoś ma fajną i ciekawą i mało czasowo absorbującą pracę to szkoda "wypaść z obiegu" jednak uważam że warto tylko w jednym wypadku - dla dziecka. A ty zrobiłabyś to przecież dla dwójki bąbelkow.PozdrawiamDominika i 3,5-miesięczna Magdusia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka