Dodaj do ulubionych

To co mnie rusza....

IP: *.* 23.07.02, 16:50
... pomyslalam sobie ze gdzie mozna porozmawiac o zainteresowniach jak nie w salonie ;)Dlatego prosze was podzielcie sie niedawno obejrzanym rewelacyjnym filmem czy przeczytana ksiazka, plyta,ktora wprawila was w zadume i refleksje...Ja odkrylam album Robbiego Wiliamsa, tylko dzieki temu ze nie wiedzialam ze to Robbie Wiliams :lol:Album sie nazywa "swing when you are winning" i sa to nowe aranzacje piosenek z lat 40 i 50. facet, ktorego nie zauwazalam, bo moze nie trawilam to za duze slowo, olewalam po prostu boysbandowicza ;) bardzo urokliwie i autentycznie nagral stare dobre piosenki, przy ktorych kiedy tancze- czuje sie.....hmmm.... sexi? ;)Co do ksiazek to wielbicielkom kryminalow (a fe co za nicki gatunek) polecam Pattersona. ksazeczki sa cienki, co mnie obecnie bardzo odpowiada i bardzo pomyslowo napisane. Moze widzialyscie filmy "Caluj dziewczeta" czy "W sieci pajaka" to adaptacje tych ksiazek. Nie powiem, ze przyjemnie sie je czyta...bo sa o morderstwach.... ale sa calkiem wciagajace a co najwazniejsze- nie wiadomo kto zabil na 10 stronie :lol:A wy co mi polecicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: ZosiaN Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 23.07.02, 18:23
      "Ścieżka prostej obfitości. Dziennik otuchy i radości" Sarah Ban Breathnach. Wybitnie babska książka. Mnie dosłownie zahipnotyzowała, nie rozstaję się z nią od ponad roku. Jak ktoś lubi lekko wiktoriańskie klimaty - super rzecz. Na każdy dzień roku jakaś myśl do zastanowienia się, miły prosty pomysł, na sprawienie sobie i innym przyjemności... takie medytacje, dla kobiet, które gdzieś po drodze pogubiły kawałeczki siebie. Jedyna książka, której nikomu nie pożyczęsmile))))))))Pozdrawiamsmile))Zosia
    • Gość: bestia Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 23.07.02, 19:20
      Ja polecam książki Johna Irvinga szczególnie "Jednoroczną wdowę", "Czwartą rękę" oraz "Małżeństwo wagi półciężkiej". Są to książki napisane w podobnym, specyficznym stylu jaki ma Irving (szczególnie dotyczy to jego spojrzenia na seks). Ja zawsze z niecierpliwością czekam na nowe dzieła tego pisarza :). Dobre też są na letnie popołudnia ksiązki Joanny Chmielewskiej. Jeśli chodzi o muzykę to polecam dla ulubieńców muzyki instrumentalnej TresLunas Mike Oldfielda. W ogóle to w dzisiejszych czasach jest tylu pisarzy i zespołów muzycznych, że każdy znajdzie coś co go poruszy. Pozdrawiam życzę miłej lektury bestia
    • Gość: Magda_D Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 23.07.02, 20:23
      Mnie porusza Jeanette Winterson - szczególnie The Passion, którą niestety pożyczyłam i nie odzyskałam a jest to książka boska. Też uwielbiam Irvinga: The Prayer for Owen Meany, Cider House Rules no i Garp oczywiście. Czytałam moim dzieciom Muminki i odkryłam je na nowo, mam zamiar namalować je na ścianach pokoju dziecięcego (za wyjątkiem Buki). Bardzo lubię też książki Lodge"a: Mały Światek i Fajna Praca to moje ulubione.A z muzyki to trudno mi coś polecić ale za to chętnie przeczytam, jeśli ktoś poleci jakieś inspiracje jazzowe.Magda
      • Gość: laska Re: To co mnie rusza....do Magdy_D IP: *.* 25.07.02, 22:38
        Pat Metheny po prostu:hello:
    • Gość: Hanah Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 23.07.02, 20:42
      Dla mnie rewalacją są książki Amelie Nothomb (właśnie ukazała się nowa - jeszcze nie czytałam).A z innych rozrywek polecam obrazki logiczne, lub nazywane są malowane liczbami i nawet ostatnio znalazłam stronę internetową, więc nie trzeba się męczyć z gumką i ołówkiemhttp://republika.pl/e_puzzle/logir/index.htmlPozdrawiamHana
      • Gość: guest Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 23.07.02, 21:15
        Lubie Lodga i Irvinga ;) szczegolnie wodna kuracje ;)Z lektur absolutni niepowaznych- to polecam ilustracje mojego zycia czyli "Zycie wsrod dzikusow" i jej drugi tom... nie pamietam tytulu...To zabawna opowiesc o kurze domowej, z duza dawka autoironii- pani zaczyna majac troje dzieci a konczy z piatka ;)
      • Gość: w Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 23.07.02, 21:28
        Hanah dzieki za ta stronke. Teraz to pewnie dlugo o mnie nie uslyszycie, az wszystkich obrazkow niezamaluje. Wpadlam po uszy. ;)
        • Gość: Hanah Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 26.07.02, 15:45
          Jak rozwiążesz nr 52 w wspomóż podpowiedzią biednego matołka :)Hana
      • Gość: guest Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 24.07.02, 08:19
        O tak, Amelie Nothomb jest rewelacyjna :). Ja polecam ksiazki Fannie Flag (autorka "Smażonych zielonych pomidorów"), szczególnie "Daisy Fay i cudotwórca" no i "Witaj na świecie maleńka". Z ogromnym żalem kończyłam je czytać :( A ja ktoś lubi refleksyjny nastrój to polecam "Dziewczynkę w czerwonym płaszczyku" Romy Ligockiej.:hello: Brenda
      • Gość: guest Re: To co mnie rusza....do Hanah IP: *.* 20.11.02, 21:20
        A udalo Ci sie rozwiazac rysunek 52?:hello:
        • Gość: Hanah Re: To co mnie rusza....do Wan IP: *.* 21.11.02, 14:18
          Nie, więc jesteśmy we dwie - pewnie jest błąd :)Hana
          • Gość: guest Re: To co mnie rusza....do Wan IP: *.* 21.11.02, 15:04
            Tez tak myslalam. Rozwiazalam i wyszedl orzel, ale zawsze mi pokazuje, ze zadanie zle rozwiazane.:hello:
    • Gość: DorotaJ Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 23.07.02, 21:34
      Ojej! dobrze, że dodałaś "niedawno obejrzanymi..."; oboje z Piotrem jestesmy molami książkowymi i kinomanami, więc nazbierałoby się trochę.W kinach polecam (jeszcze "leci") "Szkołę uczuć" na podstawie powieści N. Sparka "jesienna miłość". Dzisiaj bylismy na "Niewiernej" - troszkę psychologii, niezła gra i przyciężkawa atmosfera, ale warty obejrzenia (za to R. Gere nie podobał mi się w "Dr T i kobiety").Z muzyki to standard: Stacy Kent (jazz), k.d. lang, muzyka z "Basic Instynk" oraz ściezka dzwiękowa do "jak ugryźć 10 milionów" (tytuł oryginalny "hole nine yards").Na razie starczy...PozdrawiamDorotaJ
    • Gość: kasjana Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 23.07.02, 21:56
      A ja drugi już dzień próbuję rozwikłać pewne morderstwo. Jest taka gra. Podane są pewne fakty, pewne zeznania świadków, pewne ustalenia. A dalej gracz mailem musi zadawać pytania i ustalić, kto jest mordercą.Jak narazie słaby ze mnie detektyw, ale wciągnęło mnie to, jak diabli.
      • Gość: DorotaJ Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 23.07.02, 22:09
        Ja też chcę grać w coś takiego! Gdzie to mogę znaleźć?DorotaJ
        • Gość: kasjana Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 23.07.02, 22:18
          http://frey.netax.pl/detect/index.phpDorota, ale szlag mnie trafi, jak rozwikłasz sprawę przede mną. :)
          • Gość: DorotaJ Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 24.07.02, 09:36
            rozwiązujesz "morderstwo w biurze"?
    • Gość: E.T. Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 24.07.02, 01:03
      Ja ostatnio przeczytalam "Samotnosc w sieci" Janusza Wisniewskiego (pod wplywem opowiadania zamieszczonego w Twoim Stylu). Swietny wspolczesny romans dla tych ktore za romansami nie przepadaja. Bardzo nietypowa powiesc.Z muzyki polecam Sarah Brightman. Ma swietny glos i naprawde szeroki repertuar od opery, przez musical do pop.Z nowosci kinowych polecam "Road to Perdition" (ale nie wiem czy jest wyswietlany w Polsce). Niezla obsada, swietne zdjecia i muzyka. Akcja troche przydluga i momentami nudnawa ale sama fabula ciekawa. Typowo oscarowy film.
    • Gość: Adzia Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 24.07.02, 06:27
      Wiliams - zdecydowanie tak. :-)Ja odkryłam tę płytę przez kolegę z pracy, który katował nas nią całymi dniami i trzeba było albo pokochać, albo złożyć wymówienie ;-) Super jest...Co do płyt, polecam "Korova Milky Bar" Myslovitza. Ja w ogóle kocham ten zespół, a ta płytka...no cud miód. Poprzednia była bardziej rockowa, ta jest bardziej "dołowa", ale jaki klimacik...no, słucham w kółko.Jeśli chodzi o filmy, to mnie ostatnio ruszyła "Amelia" (niezłe mam tyły, co? Ale w Rzeszowie mamy takie jedno kino, gdzie grają to, czego już nigdzie nie grają). Ja nawet nie będę opisywać, bo tego się nie da opisać - idźcie, idźcie!A czytanko...hmmm, czasu brak, oj brak, więc czytam ostatnio tylko to, co już czytałam (a to przez reminiscencję ;-) ) - cykl "Siódmy syn" Carda. Wieeeem, wiem, to fantastyka, a wiele osób nie tyka "tego czegoś" z definicji...ale to nie jest fantastyka w stylu "Gwiezdnych wojen". Raczej alternatywna historia Stanów Zjednoczonych, z czasów niewolnictwa. Jest magia wymieszana z chrześcijaństwem (jak to u Carda bywa) i duzo prawdy życiowej - a właśnie wczoraj trafiłam na ciekawy cytacik:"Kiedy człowiek chce sobie zrobić skrót na drodze do piekła, zawsze znajdzie pomocników - ale sam decyduje, czy na nią wstąpi" (przepraszam że niedokładnie).A aktualnie rusza mnie płytka z nowego "dziecka" (wreszcie jest w kioskach!)smile
      • Gość: bestia Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 24.07.02, 07:28
        z tego co tu widzę to wcale nie jest źle z czytaniem w Polsce :). Pozdrawiam bestia
        • Gość: ruda Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 24.07.02, 08:06
          A niedawno w telewizji był film pt. chyba Róża i miecz z Rutgerem Hauerem. Po prostu odjazd, jak pokazali średniowiecze. Widziałam ten film chyba 10 lat temu i widziałam, że jeszcze kiedyś chcę... I musiałam iść spać w połowie, bo zdechłam (film się zaczął na Polsacie dodajmy dla smaczku o 23.30, buuu, chlip, chlip).Aha, z książek: Tulipanowa gorączka ... eh... Dobrze napisane, przygnębijące.kasia
        • Gość: guest Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 24.07.02, 08:07
          Czesć!Z muzyki lubię ostatnio: Garou Seul - swietna płyta! A do czytania Kuki Galmann "Marzyłam o Afryce", i "zapach Afryki" - trzech polskich dziewczyn zwiedzających Afrykę. W ogólę lubię ten typ książek. Acha i książki pt. Balsam dla dyszy: matki, kobiety i inne książki z tej serii.Niki
      • Gość: KvM Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 24.07.02, 10:52
        Adziu, ja ostatnio łyknęłam (po raz nie wiem który) "Dzieci umysłu" Carda.Zachęciłaś mnie do sięgnięcia po cykl "Siódmy syn". Liznęłam tylko jeden tom i nawet nie pamiętam fabuły.Mnie ostatnio wzięło na poważne lektury.Wróciłam do "Rozmów o Biblii" Anny Świderkówny. Polecam wszystkim - nie jest to beletrystyka, ale czyta się z zainteresowaniem. Moim zdaniem powinna to być lektura obowiązkowa wszystkich Polaków mieniących się katolikami.Dla czytających dzieciom rodziców: "Wiersze i wierszyki" Wandy Chotomskiej z serii Książki szczęśliwego dzieciństwa.Prześmieszne, przeurocze wierszyki - zabawa słowem i rymem.Sikora uwielbia m.in. wierszyk o hipopotamie. Za każdym razem, gdy czytam te wiersze, świetnie się bawię.Dorka
        • Gość: guest Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 24.07.02, 10:59
          A wiesz, Dorka, że mnie się "Dzieci umysłu" akurat nie podobały...może poprzednie trzy tomy mnie rozpusciły , szczególnie "Mowca umarłych" - moja najulubieńsza, najmądrzejsza na świecie książka...serio, Card wiedzie prym na mojej prywatnej liście laureatów do pokojowej nagrody Nobla ;-) (zaraz po nim jest Aretha Franklin - o, to też przyczynek do wątku "co mnie rusza").Tak sobie myślę, że są tacy ludzie, którzy swoim pisaniem, śpiewem, twórczością w ogóle sprawiają, że chcemy czuć się lepsi...nieprawdaż?
          • Gość:  Dorka Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 24.07.02, 11:16
            Mnie w "Dzieciach..." tknął temat akceptacji i jej braku wobec samego siebie (swojego ciała, charakteru), problem znalezienia swego miejsca wśród innych ludzi i zachowania swej autentyczności (w myśleniu i działaniu), bez względu na okoliczności.Dorka
    • Gość: AnnaiAdam Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 24.07.02, 08:52
      A ja polecam wszystkie książki Joanny Chmielewskiej. Właśnie ukazała się nowa pt "Pech". Życzę miłej lektury
    • Gość: Rokitka Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 24.07.02, 09:13
      Hm... Najbardziej rusza mnie Lars von Trier (reżyser "Królestwa", "Idiotów", "Tańcząc w ciemnościach"). Oprócz tego kiedyś zakochałam się w "Lulu na moście" Paula Astera i zostało mi do dziś :love: W ogóle uwielbiam tzw. ambitne kino.Książki: Tu przede wszystkim króluje Mario Puzo (typowo kobieca fascynacja mafią, jak mawia mój tata) oraz John Irving. Oprócz tego lubię Robina Cooka (pisze thillery medyczne, więc jest doskonałym autorem dla hipohondryka, takiego jak ja ;-) ). Natomiast ostatnio przezcytałam REWELACYJNĄ książkę Kena Folletta "Filary ziemi". Gorąco polecam :-) (szczególnie, że jest to zupełnie inna książka niż pozostałe tego autora).Muzyka... Słoń nadepnął mi na ucho ;-) Ale najbardziej lubię muzykę instrumentalną.Pozdrawiam ciepło, Ania z Emilką (9.5 miesiąca)
      • Gość: Gosia_wiecznie_mŁoda Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 24.07.02, 10:45
        Wlasnie skonczylam czutac ksiazke Cooka, oddalam ja dzisiaj do biblioteki i juz kurde tytulu nie pamietam :(o dwoch dziewczynach, co zostaly dawczyniami jajeczek.... jak Rokitka trafisz na to, to wyrzuc..... facet taaaaka rewelacyjna Come napisal, pozniej kilka calkiem niezlych, a tu taki gniot....Adzia pojdziesz ze mna na Amelie ;) bo ja nie mam z kim.....Zachecona pozytywnym odzewem na robbiego, sprzedam jeszcze moj typ mroczny- mozyke do Wladcy pierscieni. To tak jak u Andzi w pracy- u mnie w domu albo sie slucha albo sie idzie na piwo ;)
        • Gość: guest Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 24.07.02, 11:03
          Gosia, jak mnie do Wawy w delegację wyślą to chętnie :-) Coś sobie jeszcze przypomniałam - a propos niebeletrystyki - "Kosmos" Carla Sagana. Niby toto popularnonaukowe, ale pisane z taką miłością, pasją, przekonaniem o doniosłości swoich badań, że aż tryska romantyzmem :-) Ja się przynajmniej popłakałam - ach, te czytelnicze katharsis ;-)
    • Gość: Villi Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 24.07.02, 11:09
      Folletta Filary ziemi polecam gorąco... wciąga niesamowicie (jeśli ktoś lubi średniowiecze) :)Poza tym książki Arturo Perez-Reverte, zwłaszcza Klub Dumas.A dla rozrywki? Cykl Świat Dysku, Terrego Pratcheta - jak się ukazuje nowa książka, robimy z mężem losowanie kto czyta jako pierwszy :) "Trzy wiedźmy" to dla mnie najlepsza przeczytana parodio-komedia ostatnich lat! A do piosenki o Jeżu sami wymyśliliśmy kilka zwrotek :)PozdrawiamVilli
      • Gość: guest Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 26.07.02, 13:51
        O tak, Perez-Reverte jest super!!! Ale Klub Dumas mi sie nie podobal... Za to Ostatnia Bitwa Templariusza i Cmentarzysko Zaginionych Statków - rewelacja! Czytałam w pracy pod biurkiem... Ale w literaturze i tak od 14 lat króluje Władca Pierścieni - ale ten sprzed filmu... A poza książkami - jazda konna! Nie do opisania, niestety. Euforia. No i - pływanie, narty. Lubię zmuszać ciało do wysiłku. Lubię być sprawna. Lubię potrafić. I z innej beczki: uwielbiam piec ciasta. Zwłaszcza nowe. To taka wielka niespodzianka, co powstanie z kupki mąki, jajek i cukru. Trzeba podejść do tego twórczo, a nie z uprzedzeniem.
    • Gość: BAJBUS Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 24.07.02, 15:52
      Zdecydowanie ostatnio płyta Anny Marii Jopek - ta najnowsza i zresztą wszystkie. Przy jej muzyce odzyskuje spokój i wyruszam w myślach na wymarzone polany górskie pełne słońca i motyli. Super :)A co polecam do czytania? Musierowicz bo uwielbiam i zawsze chetnie wracam do tych ksiązek po kilka razy.A zliteratury fachowej "Od gniewu do przebaczenia" E. Larsen. Super książka dla zainteresowanych problemem.Pozdrawiam bajbus
    • Gość: Aluc Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 24.07.02, 16:57
      Globe Session Sheryl Crow, Kamień i Zebra Kayah, starocie typu LA Woman Doorsów, Whola Lotta Love Zeppelinów, Cień Wielkiej Góry BS, muzyka do filmów Tarantino - na Jackie Brown jest taki uroczy kawałek Tennessee Stud :D w ogóle lata 60natomiast trzęsie mnie (czyli rusza??? :lol:) jak słyszę bieżące produkcje gwiazd polskiej i nie tylko polskiej piosenki - czy ja już jestem taka stara, że nic co nowe mi się nie podoba? :lol:w kinie nie byłam wieki (tj. pięć miesięcy), co i tak nie zmienia moich poglądów w tej materii: Absolwent, Sprawa Kramerów, Kochanica Francuza, Kraina Wód, Dolina Cieni... chili same smęty :lol: z bardziej nowoczesnych (?????) jedynie Matrix i Łowca Androidówza beletrystyką nie przepadam, a trudno powiedzieć, że porusza mnie na przykład Zderzenie Cywilizacji albo Dżihad kontra McŚwiat :lol: albo komentarz do kodeksu spółek handlowych :lol: :lol: :lol:
      • Gość: Reszka Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 24.07.02, 18:07
        A ja uwielbiam cykl „Obcy”. Zwłaszcza pierwszego obcego który był pasażerem Nostromo i dziełem Ridleya Scotta. Jak mam doła to sobie zapodaję płytkę i za chwile nie pamiętam że postawiłam wodę na herbatę. Naprawdę mogę to oglądać w nieskończoność.Muzyka – ostatnio Sade, the best of, ale w ogóle to wszystko, nawet ostatnio biorę ze sobą wszędzie płytę do odtwarzacza i wydzieram się w autobusie bezwiednie, ku konsternacji pasażerów, rozumiecie, baba w ciąży, z słuchawkami w uszach wyje fałszywie, bo Bozia obdarzywszy mnie słuchem absolutnym poskąpił głosu, ale co mi to przeszkadza, nie? Podoba mi się (tutaj dla samej mnie zaskoczenie) Red Hot Chili Peppers, By the way i reszta. Nigdy bym nie przypuszczała że mi się będzie podobać, ale widocznie w ciąży zmienia się nie tylko temperament łóżkowy i smaki, ale również nastawienie muzyczne.Książki, och, tu byłoby za dużo do pisania. Wiernie towarzyszy mi ostatnio Scarlet O”Hara, książki Maeve Binchy, zwłaszcza „W kręgu przyjaciół”. Właściwie to korzystając z nieobecności męża- perfekcjonisty to w każdym pomieszczeniu mam rozłożoną inną książkę na różnych etapach czytania i co sobie gdzieś przycupnę to poczytam, ciesząc się z właściwego kobietom szerokiego spoidła mózgu, co pozwala na koordynowanie wielu czynności naraz.
        • Gość: Adzia Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 25.07.02, 06:29
          A ja jeszcze...Zapomniałam o mojej najświeższej inspiracji, czyli pamiętniku Wiesi K. i jej uniwersalnych mądrościach dnia ;-)I o filmach Kusturicy (Emir, wybacz, jeśli czytasz ;-) ) , szczególnie "Czarny kot, biały kot" oraz pary Jeunet - Caro ("Delicatessen", "Miasto Zaginionych Dzieci" i wspomniana "Amelia")...I o wiejskich weselach, a konkretnie ludowych przyśpiewkach - zacytować?"Już po weselu, i już po ślubiewpuść kogutka do ogródka, niech se podziubie" (a co! jeszcze lepsze znam ;-) )
        • Gość: Iwona_P Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 25.07.02, 13:13
          :lol:Reszka, rozwaliłaś mnie tym szerokim spoidłem... :lol:Tak, corpus callosum mamy szersze, ale u mnie różnie to bywa z tymi wieloma czynnościami na raz!Co do Red Hot Ch. Peppers- podpisuję się. Super.Miłośnikom "innych" klimatów polecam film "Inni" (The Others) ze wspaniałą N. Kidman i rewelacyjnymi dzieciakami. Trzyma w napięciu, piękne zdjęcia i zakończenie ciekawe.Iwona
      • Gość: Berenika Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 29.07.02, 21:17
        Z filmów "Czekolada". Ale w Warszawie juz nie bardzo grają... Ksiązka swoją drogą, bardzo świetna. Film nieco wyidealizowany, raczej mleczny niż gorzki, ale zdjęcia, atmosfera - koniecznie zobaczcie! A z książek - przerabiam literaturę dziecięcą jak leci, przygotowując się do trudnej roli wychowawczej i właśnie odkryłam swoją pierwszą książkę - Ewa Ostrowska "O królu cukrowym, marcepanowej kólewnie, peirnikowym paziu i kucharce Pelasi". Piękna.
    • Gość: Gabii Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 25.07.02, 10:34
      I ja się dołączę.Bardzo interesuje się psychologią i czytam bardzo dużo książek z zakresu psychologii i psychiatrii. Dla Wszystkich polecam książkę Niezapomniana lekcja zycia (wtorki z Morriem)- Mitcha Alboma. Jest w niej wiele refleksji dotyczacych problemow codziennych, wiele rad zyciowych.... Ta książka mnie tak porusza, że czytałam ją już kilka razy i ciągle do niej wracam. Ciągle znajduję w niej coś nowego, cennego... Czy ktoś to czytal????? Jeśli tak to jakie są refleksje? ps. w tv byl film na podstawie tej ksiazki ale bardzo kiepski- nie "dorasta" książce do pięt :)
    • Gość: iwo1 Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 25.07.02, 11:55
      Mnie już od jakiegoś czasu zachwyca poezja Poświatowskiej i jej książka "Opowieść dla przyjaciela"Pozatym delikatna muzyczka,kolacja we dwoje /kiedy maluch śpi/nocne spacerki ,ranne kawki szum w czasie obiadków i moje dziecko które mówi kocham Cię mamuś ,nie przejmuj się A tak naprawdę to jest jeszcze spora lista ..tylko nie wiem czy wypada tutaj ją przytaczać PozdrawiamIwona
    • Gość: kajaczek Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 25.07.02, 22:37
      O fajny temat,no więc rusza mnie:z muzyki- generalnie śpiewające kobiety tj.nieśmiertelna Janis Joplin,Bonie Tyler w piosence"Total Eclipse Of The Heart",Kayah("kamień" i "zebra"),Barbra Streisend,Dido,Edith Piaf,Anna M.Jopek,Sade.z literatury-też niezła mieszanka tj.nade wszystko Dostojewski i paru innych Wielkich Rosjan,Milan Kundera,Hermann Hesse,Pilch ,bardziej rozrywkowosmirktephen King(to dopiero rozrywka)i Chmielewska,oczywiście dość często sięgam też po Bridget Jones bo to mnie po prostu rozwesela.Moimi mentorami są :E.Fromm i W.Eichelberger więc często też sięgam po taką literaturę.Z kina to ostatnio:"Gosford Park" i "Cześć Tereska" to mnie ruszyło a ze staroci jest tyle,że nie mogę sobie nawet jednego przypomnieć.Może Kusturica i "Undeground".
      • Gość: Gosia_wiecznie_mŁoda Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 26.07.02, 07:53
        Hej dziewczyny- mam prosbe- chcialabym zebysmy sobie w tym temacie polecaly konkretne rzeczy- bo wychodzi na to ze sama zalozyciwelka postu slucha Williamsa i czyta pattersona ;)Dlatego nie piszcie haslowo- o artystach i ksiazkach- bo nie mozna nic z tego dla siebie wyciagnac. Konkretne tytuly i plyty, ktore polecilybyscie osobie ktora nie zna Elli fitzgeralt czy Dostojewskiego ;) jesli oczywiscie moge was prosic..... przeciez nie bedziemy sie licytowac kto ma bogatsze zainteresowania ;)
        • Gość: Hanah Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 26.07.02, 15:42
          A już myślałam Gosiu, że będziesz doktoryzować się z tematu - Co kobiety koło trzydziestki rusza w boysbandach. Życie i twórczość Robbie Williamsa. ;) A habilitacja z Girl Power :lol: :lol: :lol:Jak ktoś lubi czarny humor to dwie pozycje:Etgar Keret - Pizzeria KamikazeEtgar Keret - Gaza bluesHana
        • Gość: guest Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 21.11.02, 15:08
          książki: Jonathan Carrol, zwlaszcza trylogia całując ul, zaslubiny patyków i cos tam jeszcze, nie pamietam co, oraz Wilt (Tom Shape, mozna sie posiusiac ze smiechu, cudo w angielskim stylu o nieudacznym nauczycielu w zawodowce, uwiklanym w malzenstwo z babą herod)i lektura latwa i przyjemna to wszystkie ksiazki cliva cusslera o dirku pitcie (taki james bond, ale w morskim wydaniu)KONIECZNIE : ROBERT RANKIN "ANTYPAPIEZ" (plus dwa dalsze tomy)- tez cudnemuzyka: alanis morrisette, u2, buena vista social club i oczywista kazik, w kazdej postaci, zwlaszcza oddaleniepozdrowkafran
    • Gość: Selina Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 26.07.02, 07:48
      Z muzyki rusza mnie Sam Brown album "Stop" (piosenka "Stop" jest piosenką "mego życia" :) ),bardzo lubię też Simply Red album "Star", Sade "Love Deluxe", Gary Moore "Ballads & blues" - super na spokojne wieczory.Książki- uwielbiam przygodowo-historyczne Aleksandra Dumasa, przede wszystkim "Hrabia Monte Christo"(to moja ulubiona!), "Józef Balsamo", "Naszyjnik Królowej". Czasami też wracam do "Spóźnionych kochanków" Whartona. Lubię też literaturę science fiction(głównie to mój mąż się zaczytuje książkami z tej dziedziny), ostatnio czytałam dobrą książkę , ale za cholerę nie mogę sobie przypomnieć, ani tytułu, ani autora :what: . Jak sobie przypomnę to dam znać.Bardzo lubię też gry przygodowe na kompie: "Neverhood", "Faust", "Flojd"- lubię takie główkowanie! :) Film - kiedyś ruszał mnie "Kochanek" miłosny. Teraz oglądam stosunkowo na bieżąco to co się pojawia w wypożyczalniach, połykamy filmy. Bardzo lubię "Seksmisję", :) mogę ten film oglądać i oglądać i zawsze się śmieję! pozdrawiam
      SELINA
    • Gość: Paulina1 Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 26.07.02, 09:15
      Witam!!Temat rzeka, ale postaram się konkretnie:1. Książki (oj, jak tu wybrać :sarcastic: )NIezmiennie od lat Erich Maria Remarque - oczywiście jako pierwsza przeczytana "Na zachodzie bez zmian" i wszystkie wydane w Polsce, ale najbardziej moim zdaniem godne polecenia: "Czarny obelisk" (już mi się łezka w oku kręci), "Cienie w raju", "Trzej towarzysze", "Noc w Lizbonie".I tu również nie mam wątpliwości: Kurt Vonnegut "Śniadanie mistrzów czyli Witaj Czarny Poniedziałku", jeśli ktoś lubi czarny humor, będzie się śmiał do łez.I jeszcze jedna pozycja "żelazna" - "Przygody dobrego wojaka Szwejka" - bez komentarza.2. Muzyka: Freddie Mercury & Montserrat Caballe "Barcelona" (nie wiem dlaczego, ale bardzo mnie wzrusza ???)Alphaville " Afternoon in Utopia"Annie Lennox "Diva"3.Film - chyba ktoś już o nich pisał "Underground" oraz, pomimo wielu głębokich reflekcji, po prostu rozweselający mnie do granic możliwości " Czarny kot, Biały kot" ( nie wspomnę o muzyce z obydwu filmów ;-) )A z ostatnio oglądniętych: "Władca Pierścieni" - siedziałam z otwartą buzią i byłam bardzo nieszczęśliwa, kiedy się skończył...Przepraszam, ale jeszcze jedno - serial "Alternatywy" - zawsze i wszędzie :hap:Boże, ale się rozpisałam, pozdrawiam Was wszystkie, Paulina
      • Gość: guest Władca Pierścieni IP: *.* 26.07.02, 14:00
        Film jak film, był fajny - ale jak kończę czytać książkę, to wciąż po 14 latach zostaje mi wielki żal do Tolkiena, że nie napisał 33 tomów... Przeczytaj koniecznie!!!A film wyrządził książce dużo szkody, bo bardzo ją spłycił i skomercjalizował. Koszulki, czapeczki, kubeczki, zeszyciki itd... Brrr! Jak to mówią w reklamie, "powinni tego zabronić!"
        • Gość: Paulina1 Re: Władca Pierścieni IP: *.* 26.07.02, 15:27
          Cześć!!!Co do całej otoczki komercyjnej to masz całkowitą rację - wszystkie gadżety po prostu "zamazują" wrażenia związane z czytaniem czy też oglądaniem. Co do Trylogii Tolkiena - zaczęłam czytać jakieś dwa lata temu i nie mogłam przebrnąć przez pierwsze rozdziały. Wiem, że później jest mniej "historii", ale - nie dałam rady. Natomiast przeczytałam "Hobbita" - czyli historię wyprawy Bilba 20 lat wcześniej - i to była rewelacja, może dlatego, że akcja toczyła się bardzo żwawo. Pozdrawiam cieplutko - Paulina :-)
      • Gość: guest Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 26.07.02, 15:33
        Moze jestem profanem ;) ale mnie sie film podobal bardzo bardzo, a Trylogie znam na pamiec ;)))Moze dlatego ze nie nastawiam sie ze film bedzie tym samym co ksiazka, w koncu jak zmiescic tyle stron w dwoch godzinach ;) no trzech ;)wyszlam z kina wkurzona ze na II czesc musze czekac rok....
    • Gość: iwo1 Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 26.07.02, 14:19
      Ja dodam jeszcze film "Zielona mila"z Tomem Hanksem -na którym to nawet mój mąż płakał w kinie Piosenki i wiersze Tomka ŻółtkoStinga -słuchanego nocką i....pośladki mojego męża
    • Gość: Agata Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 26.07.02, 16:31
      Dołączę i ja.Czy to tak banalne, że nikt już o tym nie piszę, czy co, ale ja umieram przy "Mistrzu i Małgorzacie" M.Bułhakowa. To dla mnie książka życia, wieku, wszystkich wieków.Rozśmiesza mnie "Trzech panów w łódce nie licząc psa" J.K.Jerome oraz "Wstęp do imagineskopii" Śledzia Otrembusa Podgrobelskiego (jejku, jakże bym chciała spotkać kogoś, kto wie, o czym mówię!).Po babsku wzrusza mnie "Błękitny zamek" L.M.Montgomery. Owszem, czytałam i Anię, ale to ta maleńka powiastka wielokrotnie podtrzymywała mnie na duchu, gdy myślałam, że nic mnie już w życiu nie spotka.Przeraża mnie "Kraina Chichów" J.Carolla oraz nie wiem, czy komukolwiek znane opowiadanie Stephena Kinga "Ballada o celnym strzale" (czytałam wiele lat temu w Fantastyce).Miałam okres wielkiej fascynacji Łysiakiem, ale skończyło się, jak zaczął się kreować na zbawcę narodu. Do dziś wspominam jego "Wyspy zaczarowane", "MW", "Asfaltowy saloon", "Wyspy bezludne", właściwie wszytsko, co napisał o sztuce było dla mnie wzruszające, frapujące, chociaż z perspektywy lat i przeczytanych książek oceniam jego styl jako z lekka grafomański i bardzo egzaltowany.W poezji zawsze poruszał mnie K.K.Baczyński.W malarstwie - Wiliam Turner, van Gogh, Malczewski (nierozerwalnie związany dla mnie z tekstami Kaczmarskiego, dzięki którym odkryłam prawdziwe znaczenie tych obrazów)Muzyka?Nieśmiertelni Beatlesi, zwłaszcza twórczość Lennona. Swego czasu byłam wielce zauroczona muzyką Dire Straits i to wcale nie płytą Brothers in arms, ale wcześniejszymi. Śpiewające kobiety: Nina Simone, Dinah Washington, Sarah Vaughn, Ella Fitzgerald, obecnie Diane Krall.Ale moją największą miłością muzyczną są tzw. piosenki z tekstem. Wielu autorów i wykonawców. Że wymienię: Jacek Kaczmarski, Marek Grechuta, Ewa Demarczyk, Kabaret Starszych panów, Piwnica Pod Baranami (wspaniałe nie tylko piosenki, ale przede wszystkim wielkie monologi z lat 60, np. Placki, Świnia, Na przykład Majewski), Czerwony Tulipan, Zespół Reprezentacyjny, Bez Jacka, Robert Kasprzycki. No, wielu wielu ich jeszcze, nie potrafię nawet wspomnieć o wszystkich.Muszę tylko jeszcze raz przywołać wymienionego na początku Jacka Kaczmarskiego, który wielką rolę odegrał w mojej edukacji i w kształtowaniu się mojego światopoglądu podczas, gdy zabrakło przewodników w rodzinie, w szkole.Pozdrawiam i dziękuję za ten wątek, gdzie można znaleźć tyle skarbów.agata
      • Gość: Adzia Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 29.07.02, 06:29
        O, Balladę o celnym strzale i ja pamiętam - świetna.A ja byłam w sobotę w kinie na filmie "Asterix i Obelix - misja Kleopatra". Światna zabawa, film skrzy się dowcipem, ma wspaniały dubbing( Pazura! :-) ) i dużą dawkę postmodernizmu (o ile prawidłowo rozumiem to słowo ;-) - mnóstwo bardziej lub mniej subtelnych nawiążań do Benny Hilla, Monty Pythona, Gwiezdnych Wojen, a nawet francuskiego malarstwa romantycznego.Polecam jako świetną rozrywkę.Ryczałam ze śmiechu, dobrze że nagłośnienie było mocne ;-)
    • Gość: kajaczek Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 28.07.02, 00:14
      No to ja się poprawię,bo dolegliwość mam taką,że nie umiem się streścić i faktycznie nie skupiłam się na jednej rzeczy ale po głębszym namyśle wytypowałam czołówkę: z Dostojewskiego polecam "Biesy",Kundery "Nieznośną lekkość bytu" i H.Hesse "Wilk stepowy"-to są książki mojego życia -każda dała mi coś na różnych życiowych etapach.Z muzyki ciężko mi typować pojedyńczo ale piosenka "No ordinery love" Sade jest chyba dla mnie najważniejsza a "Mercedes Benz"J.Joplin chciałabym po prostu umieć tak zaśpiewać(Ewelina Flinta to umie i jest moim Idolem).Z filmów zawsze mam w pamięci ostatni więc obstawiam "Cześć Tereska" ale "Undeground" wbił mi się w pamięć gdyż to jedyny film na jakim byłam,po zakończeniu którego wszyscy(!!!)widzowie wstali i klaskali przez parę minut(było to dawno w małym klubowym kinie i jakoś tak wszystkich porwał ten film ).Ze skarbnicy mądrości polecam :"O sztuce miłości"Fromma i choćby ostatnią "Dobrą miłość" Eichelbergera i Samsona.No i miałam się streścić a znowu wyszło mi za dużo.Ale musiałam się zrehabilitować po swoich przechwałkach i wspomnę tylko,że np."Romans wszechczasów" Chmielewskiej czytałam jakieś 20 razy a wspomniane dzieło Fromma tylko raz więc jednak skupiam się na rozrywkach ale typowałam to co miało jakiś wpływ na moje życie.
    • Gość: Bea Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 31.07.02, 22:58
      Jako że jeszcze nie pojawiły się wcześniej ,gorąco polecam do czytania:Frank Herbert -Diuna (cykl liczy 6 tomów ),Ann McCarfey-O statku ,który śpiewa , Mike Resnick -Kirinjanga ,Ewa Białołęcka -Tkacz Iluzji .Jonathan Caroll - absolutnie wszystko !!!!!!!Arundhati Roy-Bóg rzeczy małych ,Nabokov -Lolita ( te dwie ostatnie książeczki łączy niesamowity "język",czyli forma ,ale Bóg... jest bezbrzeżnie smutny ).Do słuchania -Dido -No angel ,Khadia Nin-Ya ,Pat Metheny&Lyle Mays -As so falls Wichita...(utwór 3 -to jest właśnie "to" ),do tańca bardzo zmysłowego muzyka z filmu Monsoon Wedding (ten zachwyt w oczach dzieci "mama ale kręcisz...dłońmi ")-a utwór 13 przepiękny ,na wieczory ,na "pola noćka "(w języku Jędrka "czas spać")-George Winston -December (fortepian ,fortepian ...jeszcze na tym instrumencie wspaniale gra Keith Jarret ).Mój mąż w kółeczko słucha ostatnio Patricię Barber -Cafe blue ( jazz chyba klubowy i jej głooos ).Naraaa -Bea
      • Gość: Bea Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 01.08.02, 14:06
        I jeszcze jedna historia (bardzo miłosna )w dwóch opowieściach jej bohaterów w dwóch książkach :1.Mircea Eliade -"Maitreji"2.Maitreyi Devi -"Mircea"Cudowne!!!!!Pozd.Bea
      • Gość: guest Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 20.11.02, 22:21
        Hej, fajnie że ten wątek został wyciągnięty, jest szansa, że jeszcze raz ozyje. Jesli chodzi o muzykę, proponuję musującą, energetyzującą, momentami spokojniejszą muzykę , połączenie jazzu i jakichś nowych trendów typu rap, trip hop, czyli tzw. acid jazz podany jako US3. Polecam, jak to słyszę, to od razu w tan, w tan radosny, beztroski, pobudzający do zycia. tańczę ja i moje dziecko (a mąż sie przygląda). najlepszy album "broadway and 52nd".Z trip hopu - Massive Attack, album Protection, super klimat.Oprócz tego film i niesamowitą muzykę "Billy Elliot", wzruszenie do bóluDuzo by jeszcze wymieniać, i to z różnych półek. Film "Notting Hill" - choc sprzed kilku lat, świetny w najlepszym tego słowa znaczeniu.O książkach może kiedy indziej, co?Z rozmarzonym usmiechemGraża
    • Gość: olaart Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 21.11.02, 10:12
      Z ostanio obejrzanych/ przeczytanych poraziły mnie: film "Cześć Tereska" oraz książka "Heroina" Tomasza Piątka - brrr!!! Smutne, ciemne, mroczne. Nawet nie wiem czy to komus polecić...Teraz zabieram się za trochę weselsze lektury: mam przygotowane do czytania: "Białe zęby" i "Narrentum" Sapkowskiego.
    • Gość: wiesia Re: To co mnie rusza.... IP: *.* 21.11.02, 10:49
      Ludzie, jestem ignorantką i niedoukiem!!!Zaledwie musnęłam okiem te listę lektur i już popadłam w kompleksy... Bo ja prawie niczego nie czytam. Sporadycznie. Już sama nie wiem czy to brak czasu czy nieumiejętność jego zorganizowania. Ja czytam naprawdę niewiele, i do tego nie rusza mnie beletrystyka w ogóle.Jeśli są tu takie cudaki jak ja i lubią trochę pofilozofować to polecam maleńką książeczkę autorstwa Józefa Kajfosza pt. "U wrót przestrzeni" , coś o Bogu dla niedowiarków. Zaręczam że ani "wiarek" ani "niedowiarek" się tą książeczką nie znudzą i zostaną "ruszeni". Gosiu wiecznie młoda, ponieważ to Ty ten wątek zaczęłaś to Tobie szczególnie ją polecam. Zwykle mam w domu zapas tej książeczki i rozdaję, ale ostatnia "mi wyszła" więc nie dostaniesz i musisz sama skombinować. W "normalnej" księgarni nie ma co szukać, ale w Warszawie są tzw. "Księgarnie chrześcijańskie" a tym samym szansa. Ja zwykle zaopatruję się w Hurtowni Chrześcijańskiej w Wiśle.Jeśli ktoś się tam wybiera na narty to warto wstąpić.Oprócz tej książeczki wszystkie inne Józefa Kajfosza są dla mnie wartościowe, ale pozostałe to już "cięższy kaliber", i raczej dla "wiarków".W podobnej "niedowiarko- wiarkowej" tematyce jest super książka pt. "Wieczność w ich sercach", cały domowy zapas rozdysponowałam i z głowy wyleciało mi nazwisko autora, ale albo imię miał Richard albo nazwisko podobne :p: . W każdym razie też do szukania w księgarniach lub hurtowniach chrześcijańskich.Więcej na ten temat nie będę , a jak kogoś interesuje tematyka to proszę o pytania na priva.A z muzyki? Jest ( właściwie już go nie ma ,bo KGB zabiło) taki rosyjski bard Igor Talkow. SUPER muzyka. Jedyna prócz Mozarta, która zawsze mnie uspokaja. Nie do dostania inaczej niż od Rosjan na Stadionie 10-lecia. Wierzcie mi warto, i nie rozumiem dlaczego taki gość jak Igor Talkow nie sprzedał platynowych płyt. Co do filmów to trzy , zupełnie różne zresztą. Polski film "Yestersday" sprzed prawie 20 lat. Smutny i prawdziwy, refleksyjny i groteskowy. Wszystko naraz.Seksmisja. Kiedyś zbierałam truskawki w Norwegii u gościa , który był szefem gminnego kina. Za moją namową sciągnął Seksmisję do swojego kina :-)I Matrix. Oglądałam 4 razy i obejrzałabym jeszcze raz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka