Dodaj do ulubionych

idealna kolezanka meza

IP: *.* 02.08.02, 10:50
Dziewczyny zupełnie nie wiem jak mam poradzić mojej kolezance, która niestety nie ma internetu. Chodzi o dość banalną sprawę jej maz ciągle opowiada o ładnej kolezance z pracy , chwali ja na kazdym kroku, czasmi odwozi do domu po pracy. Mieszkaja blisko siebie. Niestety czesto porównuje je do siebie i zawsze twierdzi, ze jego kolezanka jest idealna w kazdym celu. Ta idealna kolezanka ma meza i dziecko. Na razie nic nie wskazuje na to aby łaczył ich jakiś romans, ale Beata się denerwuje jak jej tak czesto o niej opowiada. Ja jej mowiłam aby zachowała spokój i to przeczekała moze minie mu fascynacja kolezanką, a wy co radzicie moze inne rozwiazanie?
Obserwuj wątek
    • Gość: costa01 Re: idealna kolezanka meza IP: *.* 02.08.02, 11:14
      nie wiem czy to dobra rada ale moze niech twoja loezanka porozmawia z mezem.moze niech mu powie ze ja to denerwuje i ze to ona chyba powinna byc idealna dla niego a nie ta kolezanka.z drugiej strony , jest ona idealna tylko w pracy czy jest on nia zachwycony jako kobieta?pozdrowienia
    • Gość: Gosia1 Re: idealna kolezanka meza IP: *.* 02.08.02, 11:20
      Stasiu, po co nerwy? Nie ma co się wściekać i kłócić z mężem (wytłumacz to koleżance), lepiej wziąć sprawę sprytem. Jak nie daj Boże mojemu mężwowi czasem spodoba się jakaś, zaraz Mu tak mimochodem mówię: a jak myślisz, jak ona wygląda rano? po nieprzespanej nocy, albo nawet po przespanej? myślisz że jej nie jedzie z z usteczek słodkich, jak ze starego trampka? a jak sądzisz co ona robi w kibelku, jak długo tam siedzi? albo pod kołdrą po zjedzeniu fasolki po bretońsku i nie tylko....., albo myślisz że ona nie ma napięcia przedmiesiączkowego? i napadów złego humorku? albo histerii, że nie może kupić tego o czym marzy? a po wyjściu wieczorem z łązienki, sądzisz, że ma pełny makijaż? czy też wyświeconą gębusię, wysmarowaną kremem przeciwzmarszczkowym? i sądzisz, że jej nigdy się włosy nie przetłuszczają? albo nie ma wosku w uszach? albo nie ma zapędów do dłubania w nosie? itp itd :lol: :lol: :lol: Posłuchaj, mojego męża właśnie coś takiego studzi najlepiej, jak przysłowiowe wiadro zimnej wody. Bo nagle dochodzi do super odkrywczego wniosku, że najlepiej mieć w domu "coś" co się zna, przed "czym" nie trzeba się krygować, ukrywać, tłumić zapędy, grać. To takie fajne, jak można czuć się swobodnie a jednocześnie kochać się i czuć w pełni zaakceptowanym. Prawda? ;)Pozdrawiam Gosia (nie dłubię w nosie!!!! - reszta to moja sprawa.....;)) :lol: :lol: :lol:
      • Gość: Myszka2001 Re: idealna kolezanka meza IP: *.* 03.08.02, 07:08
        O, to, to Gosiu!!!!Właśnie to chciałam napisać! Jak np. jest ktoś , na myśl o kim uginają mi się kolana i trzęsą nogi, to wtedy wyobrażam sobie to wszystko o czym pisałaś.W pracy wszyscy wyglądamy mniej lub bardziej pociągająco i możemy udawać chodzące ideały, ale ludzie są ludżmi...i super koleżanka w domu może być zupełnie nie zachwycająca...
    • Gość: Aluc Re: idealna kolezanka meza IP: *.* 02.08.02, 15:43
      zaprosić do domu koleżankę, najlepiej z mężem i dzieckiem :D zaprzyjaźnić się z koleżanką :D na każdym kroku podkreślać, jaka koleżanka fajna i jak się z nią ekstra plotkuje przez telefon :Dfaceci - o ile super odważni w stosunku do kobiety w pojedynkę - najczęściej wymiękają kompletnie wobec babskiej koalicji :lol:
      • Gość: Aluc Re: idealna kolezanka meza IP: *.* 02.08.02, 15:44
        w ostateczności znaleźć kogoś, kogo można byłoby wychwalać bez przerwy przed mężem :D
        • Gość: XXL Re: idealna kolezanka meza IP: *.* 02.08.02, 15:59
          Jasne! Niech dziewczyna zacznie opowiadać o idealnym koledze, znajomym, sąsiedzie- do wyboru, coś wymyśli... jaki to on przystojny, zaradny, pracowity, jak wspaniale dziećmi się zajmuje i samochód ma taki fajny...
          • Gość: Carmela Re: idealna kolezanka meza IP: *.* 03.08.02, 15:20
            zwlaszcza samochod fajny, to dziala na facetow w koncu ponoc auto ma cos wsolmego ponoc z meskim przyrodzeniem ;)
        • Gość: feratu Re: idealna kolezanka meza IP: *.* 03.08.02, 09:45
          Myślę, że Aluc ma świętą rację. Najlepsza metoda na wroga, to się po prostu z nim zaprzyjaźnić ;-) Ja kiedyś, dawno temu byłam w bardzo podobnej sytuacji. Jeszcze za mojego poprzedniego związku, była taka jedna Ania – inteligentna, mądra, zaradna i oczywiście piękna i tak sobie słuchałam jak mój chłopak ją codziennie wychwala. Czułam się beznadziejna, no bo uważałam, że nic mi nie brakuje, że charakter też ok., a mój facet zachwyca się jakąś inną. Hm.. Robiłam pretensje, awantury, aż w końcu pomyślałam, że skoro ona jest taka wspaniała, to dlaczego nie miałaby być w gronie moich przyjaciół. Zaproponowałam wspólnego grila, ona z chłopakiem i my we dwoje. Było naprawdę super, przyjrzałam się jej dogłębnie i co stwierdziłam, że mój luby widzi w niej tylko to co ona mu pozwala. Czyli całą tą piękną otoczkę, ale za to kiedy jest ze swoim facetem sam na sam, to dopiero pokazuje rogi hehehe. Więc sobie to wszystko olałam i przestałam się tym przejmować. Mój związek się rozleciał.. Nie mam żadnego morału z tej historyjki, może tylko taki, że nie ma co walczyć z wiatrakami póki się ich osobiści nie pozna. Może po prostu nie ma czym się przejmować, a może wychwalaniem koleżanki mąż sygnalizuje swojej ukochanej jakieś zmiany, których potrzebuje. Pozdrowionka Feratu :-)
    • Gość: IlonaCz Re: idealna kolezanka meza IP: *.* 02.08.02, 19:47
      A ja się zgadzam z Aluc. Niech zaprosi koleżankę np na kolację. Będzie mogła ją dobrze poznać i wtedy się dowie jak jest naprawdę. A tak przy okacji niewielki flircik z jej mężem ostudziłby zapędy mężasmile)Pozdrawiam, myszka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka