Dodaj do ulubionych

Pomoc społeczna : (

IP: *.* 05.08.02, 22:09
Za namowa koleżanki zgłosiłam sie jakis czas temu do Opieki Społecznej po pomoc finansowa.Pani z opieki odwiedzała mnie w domu kilka razy, zbierała tony dokumentów (świadczące o mojej złej sytuacji) robiła wywiady środowiskowe itd., itp. Kiedy sie do nich zwróciłam miałam obiekcje co do słuszności mojej decyzji. Bo przeciez sa biedniejsi, bardziej potrzebujący.Po miesiącu dostałam odpowiedzieć że opieka przyznała mi:1. 100zł na dożywienie dla dzieci na miesiąc lipiec, sierpień i wrzesień.2. 100 zł na książki i wyprawke do szkoły dla Klaudii.Kwoty śmieszne - ale dla mnie ratujące ciężką sytuacje jaka obecnie mam (mam nadzieje że to przejściowesmileAle totalny szok przeżyłam udając sie po te pieniądze do kasy Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie.Kasa czynna od 10 do 14.Kiedy dotarłam na miejsce a była z Gabrysią widok jaki ujrzałam był ....... s z o k u j ą c y!!!Przed wejściem do budynku stało kilkadziesiąt osób (raczej powinnam powiedzieć "elementów") 3/4 z nich to panowie bedący pod wpływem alkoholu lub też na kacu gigancie. Nawet sie nie zblizyłam do tej grupy. Z daleka wypatrzyłam kobietę z dzieckiem na ręku równie przerażoną jak ja więc podeszłąm do niej i spytałam czy jest jakaś szansa dostac sie tu dzisiaj? (kasa wypłaca pieniądze tylko w jednym z góry ustalonym dniu). Ona że tak za jakieś 3, 4 godziny. Więc mówię do niej chodźmy bez kolejki w końcu jestesmy z małymi dziećmi, ona na to że nie ma mowy bo ostatnio jak chciała bez kolejki tto ją jakiś "żur" za kołnierz wyrzucił z budynku :(Poszłam do pokoju obsługi klientów i grzecznie pytam czy w tym urzedzie obsługuje sie kobiety z dziećmi małymi bez kolejki a pani ze tak, pytam dalej to jak to uczynić nie narażając sie na utrate życia ze strony tych pijaków. A pani na to że to mój problem a oni nic nie moga poradzić, nikt tu sie z ta chołota nie będzie bił.Wyszłam więc na zewnątrz wyjełam telefon i zadzwoniłam na policję. Prosze pana oficera dyzurnego o pomoc w dostaniu sie do kasy bez kolejki bo jestem z dzieckiem i takie prawo mi przysługuje a nie umożliwją mi to ludzie w kolejce. Opisłąm oczywiście jakiego pokroju są ci ludzie. Pan policjant stwierdził ze oczwywiście przyśle radiowóz, ale dziwi sie dlaczego nikt z Ośrodka nie dzwoni tylko ja?Panowie policjanci przyjechali, zrobili porządek na siłe wepchnęli nas (mnie z Gabi i tą pania z dzieckiem) do kasy ( a uwirzcie mi w środku był taki smród,że mozna było sie poży...)i spytali czy mogą wyjśc na zewnatrz(smile)) Jak tylko wyszli zaczęły się durne uwagi, i kometarze tych pijaczków. Ale przetrwałyśmy to dosłownie na bezdechu.Wyszłyśmy prawie blade i zemdlone nie wspominając o dzieciach !!!Podziękowałam panom policjantom, którzy poprosili mnie o przekazanie im później na jakiej podstawie przysługuje nam prawo do obsłużenia poza kolejnością. A ja dzieki wam (bo zaraz ściągnełam sobie takową ustawe z forum) oddzwoniłam do nich i podałam im ją :)Ale wiecie co nie daje mi spokoju? Na jakiej podtstawie te wstrętne chlejusy dostają pieniądze od państwa?!?!?!?!?!A wiecie co było najbardziej dramatyczne w tym wszystkim?Że jakieś 100 metrów od budynku MOPR-U był sklepik z alkoholem i tam roiło sie od tych typków. Z kasy szli prosto do sklepiku po alkohol !!!!!Na 50 osób jakie były tam po zasiłek może tylko z 10 wyglądało na normalnych ludzi ...A co ja nie musiałam przedstawić pani z opieki żeby dostac te marne pieniądze... ile jej wizyt, dokumentów, pytań - buuuuuuDalej nie pisze. Komentarz zostawim wam. Pozdrawim bajbus
Obserwuj wątek
    • Gość: KP Re: Pomoc społeczna : ( IP: *.* 05.08.02, 22:22
      Mogę tylko powiedzieć, że przykro mi, że musiałaś przez to przejść. Niestety w naszym kraju można spotkać wiele absurdalnych sytuacji. Życzę Ci, abyś już nigdy nie musiała korzystać z "pomocy" państwa i aby wszelkie sprawy finansowe ułożyły się pomyślnie.PozdrawiamZosiczek
    • Gość: aneta73 Re: Pomoc społeczna : ( IP: *.* 06.08.02, 08:18
      BAJBUS, gratuluję przytomności umysłu z wezwaniem tej policji. A swoją drogą, co to za ustawa, o której piszesz?
      • Gość: Urszula1 Re: Pomoc społeczna : ( IP: *.* 06.08.02, 11:06
        Zastanawiam się, ile kosztuje utrzymanie takiej pani co to chodzi i robi wywiad, czy nie więcej niz sam zasiłwek jaki zostaje przyznany?
    • Gość: sabcia Re: Pomoc społeczna : ( IP: *.* 06.08.02, 12:28
      Obawiam się, ze ci panowie dostali zasiłki, bo po prostu kwalifikowali się do nich ze względu na sytuację finansową i rodzinną - na pewno niezbyt zadowalającą. I prawdopodobnie mają dzieci, na których potrzeby zasiłek odbierają. Tyle tylko, że spożytkują je oni sami, właśnie w tym sklepie. Bo chyba problemem w udzielaniu pomocy społecznej nie jest "komu", a właśnie "w jaki sposób". Z tego co wiem, MOPR ma możliwość przydzielania pomocy rzeczowej albo płacenia bezposrednio np. za gaz czy elektryczność, bez konieczności dawania pieniedzy do ręki takim właśnie panom. Ale tak jest łatwiej... papierek, pieniązek i zrobione.
    • Gość: ljaworo Re: Pomoc społeczna : ( IP: *.* 06.08.02, 14:23
      Jak to czytam to aż nóż się w kieszeni otwiera.Opowiem Wam trochę podobną historię. Kilka lat temu prowadziłam drużynę zuchową. Wyjeżdżaliśmy na obozy, a przy okazji zabieraliśmy grupę dzieci, których rodziców nie było stać na taki wyjazd. Dzieci te były kwalifikowane właśnie przez ośrodki pomocy społecznej. Niektóre z tych dzieci były tak ubrane i miały takie zabawki, że mnie nigdy na to nie będzie stać. Okazywało się, że np. tatuś siedzi za granicą, mama w domu z dziećmi i oficjalnie żadne z nich nie pracuje. Szczerze mówią ja to się dziwię takim ludziom, że im nie było wstyd i dziwię się również tym Paniom z opieki społecznej, że takie osoby kwalifikowały na jakąkolwiek pomoc. Pocieszeniem dla mnie jest to, że dla części z tych dzieci były to jednak niezapomniane wakacje (niektóre zaczęły potem przychodzić na zbiórki) i bez pomocy opieki społecznej siedziałyby w domu.Pozdrawiam,Ludek
      • Gość: lea Re: Pomoc społeczna : ( IP: *.* 07.08.02, 07:43
        Straszne!!! dlaczego Ci którzy rzeczywiście potrzebuja pomocy, nie zawsze jej uzyskują?! A dzieci tych panów? A żony? pewnie czekają, kiedy ojciec wróci i można bybyło coć opłacic albo kupić? A może by zostało na jakiś cukierek? Uważam, że osoby piane powinny być "nie obsłużone" !!!Nam też by się przydała pomoc ze strony państwa ! (niestety i to bardzo )!!! Ale usłyszeliśmy, że nam się nie należy, bo mamy samochód i nic ich nie obchodzi, że 10-letni trup, darowany przez rodziców. (kazali nam go sprzedać) :(Nic ich nie obchodzi, że samochód jest nam potrzebny do częstego wyjazdu do miasta oddalonego jakieś 30km. gdzie znajduje się szpital, w którym nasz synek ma często pzreprowadzane badania kontrolne po długiej i poważnej chorobie!!! :( i pracy męża ( musi być mobilny ) A , że ma mąż pracę, to niech się cieszy, bo przynosi aż 800 zł to ma wystarczać na opłaty i życie!czasami jestem zła, że tak się dzieje!pozdrawiam lea
    • Gość: Joanna_S Re: Pomoc społeczna : ( IP: *.* 06.08.02, 22:43
      A ja mam inne zdanie, co prawda po trosze zgadzam się z Wami bo mnóstwo jest takich właśnie ludzi którzy albo wydaja pieniądze z pomocy na wódkę albo mają pieniądze "na lewo" a w papierach się im należy, ale ...ja znalazłam się w takiej sytuacji, że muszę korzystać z opieki, sama wychowuję swoją córeczkę i niestety wiecie jak jest , nawet z wykształeceniem wyższym nie ma pracy, a jeszcze dla kobiety z dzieckiem. Pani z opieki bardzo dużo mi pomogła, postarała się abym dostała wyprawkę, a także (podobno to tylko w moim mieście tak jest) pomoc z puli pana prazydenta miasta, zawsze gdy przychodziła na wywiad czy też ja chodziłam do Niej, pytała o Emilkę, i w ogóle się Nami interesowała, co jakiś czas dzwoni, po prostu widać że to co robi , robi dla ludzi. I jeszcze jedno, to prawda że po przyznane pieniążki trzeba przychodzić w wyznaczonych terminach i godzinach, ale ja nigdy nie trafiłam na ludzi pijanych, po prostu jak ktoś taki się pojawi nie jest "załatwiany", nawet wiszą kartki że ludzi nietrzeżwych się nie obsługuje, i zawsze gdy np przychodzę z Emilką to mogę liczyć na pomoc, czy obsłużenie bez kolejki; poza tym gdy nie jest sie w stanie byc w wyznaczonym terminie można go zmienić dzwoniąc ew. napisać upoważnienie u pracownika socjalnego i wtedy pieniązki może wybrać ktoś inny. Mam nadzieję, ze już niedługo bedę w stanie sama zapracować na córkę i siebie ale póki co dziekuję za to co mam. I naprawdę jestem zadowolona z tego jak się mną pani z opieki zajęła. Napiszę jeszcze tylko tyle , że ponadto pomogła mi w sprawach sądowych, załatwieniu adwokata.Z pozdrowieniami i życzeniami aby nikogo z Was nie spotały przykrości ze strony pomocy społecznej.A najlepiej gdyby nie trzeba było korzystać z tego typu pomocy, to tak swoją drogą...Joanna i Maleńka Emilcia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka