Gość: oSka
IP: *.*
05.09.02, 10:37
Znowu moja mała Zuzia jest w szpitalu...ja jestem z nią po pracy i przez całą noc do rana, ale biedactwo strasznie sie boi! Jest jeszcze gorzej niz poprzednio..teraz chyba juz wie, co "ja czeka" - jak tylko zobaczy biały fartuch, az się cała trzęsie ze strachu i płaczy, aż wymiotuje...i cały czas krzyczy: "mama, do domku! mama na śpacerek.." ja staram sie przy niej nie płakać, ale jak tylko wyjdę na zew. to rycze jak głupia.....Zuzia jest chora na nerczycę - ta choroba charakteryzuje się częstymi nawrotami..pierwszy raz zachorowała 2 mieś. temu, leczona jest sterydami..i znowu nawrót! Strasznie się martwię.....KIKA