Dodaj do ulubionych

konieczna ciąża

IP: *.* 03.10.02, 09:29
Nie bardzo wiem co mam zrobić. Jestem ze swoją narzeczoną od bardzo dawna. Niedawno okazało się, że może mieć ogromne problemy z zajściem w ciążę, a najlepszy czas na jakieś leczenie jest właśnie teraz, również i na dziecko, później może być za późno. Mam 23 lata, niedokończone studia, ogromne rachunki na głowie a do tatusiowania się jeszcze nie nadaję. Nie chcę zrobić jej krzywdy, bo wiem, ze Ona chce mieć dzieciaka (ja również, ale to za kilka lat). Mieszkamy w różnych miejscowościach (Wawa i Łódź). Nie chciałbym, aby dzieciak mówił na mnie „wujek” albo „to ten pan, który daje pieniądze”. Co ja mam zrobić? może taka pierdołowatość i niezdecydowanie u faceta jest nie na miejscu, ale nie mam pojęcia co zrobić.
Obserwuj wątek
    • Gość: Berenika Re: konieczna ciąża IP: *.* 03.10.02, 09:39
      To bardzo poważna sprawa. jeżeli nie umiesz sobie sam na to odpowiedzieć, to nikt obcy chyba za Ciebie tego nie zrobi. Ale spróbuj takiej metody - wyobraź sobie, tak bardzo dokładnie, że jeśli nie teraz, to już nigdy. Taka metoda zero-jedynkowa. Albo dziecko teraz i z tą kobietą, albo juz nigdy, w każdym razie nie z nią. To czasem pomaga.Berek
      • Gość: guest Re: konieczna ciąża IP: *.* 03.10.02, 09:46
        hej- Marcinie- nie martw sie jak ewentualnie będzie się zwracało do ciebie twoje dziecko. Ja mieszkam w Wawie, mąż w Toruniu. Zosia widzi tatę w weekendy. I mówi do niego tato i bardzo tęskni i kocha go jak tatę. Joanna
    • Gość: Ufcio Re: konieczna ciąża IP: *.* 03.10.02, 09:43
      Zacznijmy od tego czy macie kilka opinii na temat trudności z ciążą. Wg lekarzy ani ja ani moje koleżanki nie miałyśmy szans na dzieci, chyba że ... po długich kuracjach. Na razie większość z nas ma przynajmniej jedno i to bez problemów. Po drugie studia zawsze można skończyć kiedy jest dziecko (wiem to z doświadczenia) a po trzecie zastanówcie się czy naprawde chcecie mieć dziecko i jesli tak , to zacznijcie się do tego przygotowywać. Może na początek wspólne zamieszkanie itd.
    • Gość: anuś Re: konieczna ciąża IP: *.* 03.10.02, 09:55
      Hej.Po pierwsze zastanów się nad ślubem - chcesz być z tą kobietą do końca czy... nie jesteś pewien. Jeśli tu nie masz wątpliwości, to pomyśl czy perspektywa braku potomstwa nie jest gorsza od zostania ojcem już za rok (przecież ciąża trochę trwa - nie zostaniesz ojcem z dnia na dzień). Mój mąz bardzo się bał ojcostwa ale moje zdecydowanie go "podkręciło", został Tatusiem w wieku 23 lat i po raz drugi w wieku 26 lat i jest na prawdę szczęśliwy.Pozdrawiam anuś
    • Gość: juliiaa Re: konieczna ciąża IP: *.* 03.10.02, 10:28
      fajnie ze sie nad tym zastanawiasz moze to swiadczy o twojej dojrzalosci bardziej niz zrobienie dziecka i "z glowy"..napisze tylko jedno dziecko to najwieksze szczescie w zyciu , nawet jezeli teraz masz dylemat to z przyjsciem dziecka na swiat wszystko sie ulozy a skoro takie trudnosci przed wami stoja to mysle ze nie ma na co czekac z dzidziusiem bo on moze nigdy nie przyjsc...ale oczywiscie o ile sie kochacie i chcecie byc ze soba ty i twoja dziewczynapozdrawiam
      • Gość: guest Re: konieczna ciąża IP: *.* 03.10.02, 16:45
        Hej Marcinie. Nie zrozum mnie źle, nie mam zamiaru cię w żaden sposób urazić, ale nie podoba mi się powtarzające się w twoim poście słowo "dzieciak". Może to tylko ja zwróciłam na to uwagę, ale bez urazy. Bardzo dobrze, że się zastanawiasz nad tą sprawą bo to jest decyzja na całe życie. Dla ciebie może to nie mieć aż takiego znaczenia, ale wierz mi dla kobiety (a przynajmniej większości z nich) urodzenie dziecka jest najważniejszą sprawą w życiu. I tak też może czuć to twoja dziewczyna, ale z tego co piszesz nie namawia cię na to. Musisz sam zdecydować, czy chcesz być z nią już do końca, na dobre i złe, czy to jeszcze nie ta. Jeśli uważasz, że to ona jest tą jedyną to może jednak zdecydujecie się na dziecko, bo rodzina bez dziecka jest niepełna. A co do studiów to ja broniłam pracę mgr z "brzuszkiem pod nosem" :)Życzę wam dużo wytrwałości i szczęścia. Pozdrawiam, myszka.
    • Gość: Kamila Re: konieczna ciąża IP: *.* 03.10.02, 11:18
      Na ciaze nigdy nie ma dobrego momentu. Bo najpierw studia, potem brak wlasnego lokum, potem trzeba sie usamodzielnic i miec za co wychowac dzieciaczka, kiedy w koncu ma sie prace, to strach przed jej utrata lub dobrze zapowiadajaca sie kariera odsuwaja posiadanie dziecka na kiedys tam. A kiedys tam moze sie okazac, ze jest juz za pozno i zostaje sie ze swiadomoscia, ze kiedy byl czas to z wlasnej wygody nie wykorzystalo sie go jak nalezy. Moj mezczyzna tez uwazal, ze nie jest jeszcze gotowy na zostanie tatusiem i slyszec nie chcial o tak wczesnym (bo wg niego 28 lat to jeszcze wiek niewystarczajacy do posiadania wlasnego baby) ojcostwie. Coz, los zadecydowal za nas i mamy w tej chwili 10 m-cznego malego mezczyzne, a jego tatus jest najdumniejszym i najbardziej superowym ojcem na swiecie. Nie przesadzaj tez z odlegloscia. Lodz-W-wa to prawie jakbys byl w domu. My musielismy zorganizowac nasze zycie pomiedzy Polska i Francja, a przez ponad 1,5 roku byla to nawet odleglosc Polska- Australia. I co? Jestesmy razem, w momencie kiedy na swieci pojawil sie Alexanderek zycie samo zaczelo sie ukladac mimo, ze nie bylo rozowo i naprawde bylismy bliscy rozstania. Jezeli naprawde kochacie sie i chcecie byc razem, to musicie oboje pojsc na ustepstwa. Ktores z Was musi zdecydowac sie na przeprowadzke, zamieszkajcie razem, poszukajcie pracy (studia mozna przeciez skonczyc pracujac) i wtedy sprawdzicie czy naprawde nie uda sie posiadac maluszka bez interwencji lekarzy. Jesli niestety nie obejdzie sie bez tego, leczenie tez potrwa jakis czas i potrzeba na to troche kasy. Ciaza tez trwa 9 m-cy. Jak sie dobrze zorganizujesz to i ze studiami, z praca i z dzieckiem sie wyrobisz. Twoj strach moze byc powodowany obawa przed czyms nieznanym, ale jesli zadajesz sobie takie pytania to znaczy, ze jestes wystarczajaco odpowiedzialny.Wszystko zalezy tylko od tego czy chcecie byc razem, a reszta to nie problemy, tylko male przeszkody, ktore w zyciu spotykasz na kazdym kroku i musisz nauczyc sie je pokonywac. Zycze powodzenia i sorry, ze tyle poprzynudzalam.Kamila
    • Gość: guest Re: konieczna ciąża IP: *.* 03.10.02, 17:02
      Marcinie, a moze nas wtajemniczysz co to za problemy ma Twoja narzeczona, ze za rok czy dwa bedzie juz za pozno na dzieciaka.Czyzby to bylo przekwitanie?
    • Gość: guest Re: konieczna ciąża IP: *.* 03.10.02, 20:05
      Zawsze się znajdzie jakiś prześmiewca, który z dramatu tysięcy par będzie sobie robił jaja. Nie przejmuj sie postem o przekwitaniu. Jestem ojcem - mam 2 letniego synka. Urodził się jak miałem 29 lat. Faktycznie do pewnych decyzji i obowiązków trzeba dojrzeć. Dziecko jednakże przewartościowuje człowiekowi całe życie. Wszystko staje na głowie. To co było ważne dotychczas staje się nieistotne. To dobrze, że decyzję o posiadaniu dziecka chcesz podjąć w pełni świadomie. Trudno jest Ci radzić jakie wyjście w Twojej sytuacji byłoby najlepsze bo z zajściem w ciążę jest jak z loterią - jedni wygrywają od razu, inni później a jeszcze inni nigdy - mimo, że się intensywnie starają. Za mało napisałeś. Jedno wiem na pewno - bycie ojcem to coś wspaniałego. Nie da się tego niczym zastąpić. Po prostu warto. Kiedy tego doświadczysz nie będziesz więcej pisał o swoim dziecku per "dzieciak".Pozdrowienia - Jarek.
    • Gość: agacz2905 Re: konieczna ciąża IP: *.* 03.10.02, 21:28
      nie wiem, na co Twoja narzeczona choruje, ze "może mieć ogromne problemy z zajściem w ciążę". Z tym jest bardzo różnie, ja od wielu lekarzy i bioenergoterapeutów (dwóch) słyszałam, ze "będę mieć ogromne problemy, o ile w ogóle uda mi się zajść w ciążę". Miałam zaburzenia hormonalne, co najmniej kilka cyst w jajnikach na tle tych zaburzeń, operację, wycięty w wieku 20 lat lewy jajnik...diagnozę PCO. Przyjęłam za prawie pewnik, że nie będę mieć dziecka i lojalnie uprzedziłam o tym człowieka, który bardzo chciał się ze mną ożenić i mieć dziecko. Dziś jesteśmy ponad 3 lata po ślubie i mamy wspaniałego niespełna 2 letniego synka. Nawet nie wiedziałam, kiedy udało mi się zajść w ciążę. Lekarze mogą się więc mylić w kwestii płodności, jak też w wielu innych kwestiach. Natomiast Ty nie pomyl się w kwestii swoich prawdziwych uczuć i zamiarów co do Twojej dziewczyny, pozdrawiam.Agnieszka
      • Gość: guest Re: konieczna ciąża IP: *.* 04.10.02, 11:06
        Nie będę osądzać po omacku - bo nie napisałeś, czy masz pracę czy tylko studiujesz, co robi narzeczona, jak bardzo ona jest zdecydowana, czy Wasi rodzice mogą ewentualnie Wam pomóc itp. bo okoliczności są nieskończone. Mogę tylko powiedzieć jak było u nas. Marzyłam o dziecku wbrew warunkom i zaszłam w ciążę po 2 roku studiów. Mój mąż został tatusiem w wieku 22 lat. Na początku przestraszony, potem godzinami wpatrywał się w swoje ósme cudo świata i z dumą nosił na ręku. Jest świetnym tatą, potrafi zrobić wszystko, a śmieje się dużo częściej niż kiedyś. Znalazł pracę i doskonale sobie radzi z utrzymaniem rodziny, w dodatku robiąc to, co lubi, jest informatykiem. Ja skończyłam studia z bardzo dobrymi wynikami. Jesteśmy szczęśliwi, nasza córeczka (już przedszkolak) jest zdrowa, wesoła i zdolna i nie wyobrażamy sobie, że mogłoby być inaczej, a więc dobre rodzicielstwo nie jest tyle zależne od wieku, jak się wydaje. Czasem zdarzają się ludzie, którzy nigdy do tego nie dojrzewają. W większości natura wyposaża młodych rodziców w zdolność wielkiej przemiany do miłości, troski i odpowiedzialności, a także radości.Ale istnieją jeszcze inne wyjścia. Jeśli nie udaje się urodzić dziecka, to jest też droga do adopcji. Na pewno musicie o wszystkim dalej myśleć i rozmawiać, tylko z wielką delikatnością, bo w takich fundamentalnych dla życia sprawach łatwo kogoś zranić, nie zrozumieć, pogrążyć.
    • Gość: alekiczarek Re: konieczna ciąża IP: *.* 04.10.02, 16:38
      No nie Marcinie nie mów mi, że nie wiesz co robić. Przecież masz "bogate doświadczenie życiowe" (sądząc po Twoich wypowiedziach na emamie), jesteś dojrzałym mężczyzną (wystarczy poczytać Twoje posty na samodzielnej mamie) więc chyba powinieneś wiedzieć, że najlepszym rozwiązaniem problemu jest pozbyć się go tzn. zmienić dziewczynę. Najlepiej poszukaj takiej już sprawdzonej - dzieciatej. Wtedy będziesz miał prawie 100% pewności, że bez problemu urodzi i Twojego dzieciaka (a może bachorka).P.S. Marcinka - niezły tekst z tym przekwitaniem. Gratulacje!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka