Gość: guest
IP: *.*
03.10.02, 09:29
Nie bardzo wiem co mam zrobić. Jestem ze swoją narzeczoną od bardzo dawna. Niedawno okazało się, że może mieć ogromne problemy z zajściem w ciążę, a najlepszy czas na jakieś leczenie jest właśnie teraz, również i na dziecko, później może być za późno. Mam 23 lata, niedokończone studia, ogromne rachunki na głowie a do tatusiowania się jeszcze nie nadaję. Nie chcę zrobić jej krzywdy, bo wiem, ze Ona chce mieć dzieciaka (ja również, ale to za kilka lat). Mieszkamy w różnych miejscowościach (Wawa i Łódź). Nie chciałbym, aby dzieciak mówił na mnie „wujek” albo „to ten pan, który daje pieniądze”. Co ja mam zrobić? może taka pierdołowatość i niezdecydowanie u faceta jest nie na miejscu, ale nie mam pojęcia co zrobić.