W zeszłym roku było tak:Pewnego pięknego dnia – tak gdzieś o tej porze roku – usiadłam przy komputerze, czyli uruchomiłam moją pamięc zewnętrzną, a po chwili mózg mi się zagotował z wrazenia!!!!! Maszyna przypomniała mi, ze mój najukochańszy na świecie – nie wirtualny – MĘŻULO ma urodziny w tym dniu!!!! Wymyśliłam szybko, że kupię mu golfik. Pognałam co sił w nogach do sklepu, kupiłam, na koniec wybrałam ładne pudełko i wstążeczkę, wpadam z tym wszystkim do chałupy, pakuję – byłabym metki z ceną zapomniała urwać!!!! Pakuję, coś mi nie wyszło, składam jeszcze ran ten golfik w kostkę, i tak mu się przyglądam, że on taki jakiś… taki jakiś…. Patrzę na metkę!!!!!! O rany!!!! Ekspedientka dała mi S-kę zamiast XXL-ki, o która prosiłam!!!!!! Szybko do sklepu, nerwy, a tu szybko nie mogę, bo Małe w brzusiu i przedwczesne ujrzenie świata mu grozi, jak się będę tak głupio zachowywać

No to tyle wspomnień!W tym roku nie jestem już taka głupia! Nastawiłam kompa, żeby mi duuuuuużo wcześniej przypomniał!Kochane/i, podzielcie się pomysłami, co mogę kupić/zrobic/wymyślic dla mojego facia? Ja ze swojej strony polecam na prezent kalendarz National Geografic, w którym przy każdym tygodniu pojawia się wspaniałe zdjęcie. (koszt: ok. 80 zł).Pozdr.Ania