Gość: agab5
IP: *.*
05.12.02, 23:44
od ponad roku jesteśmy małżeństwem. bardzo udanym.zanim postanowiliśmy jednak o ślubie zaplanowaliśmy dzidzię. dziś nasza mała ma 8,5 m-ca i wspaniale rośnie. obydwoje czerpiemy niesamowicie dużo radości z wychowywania jej i opieki nad nią. sądzę,że nieźli z nas rodzice. mój mąż pracuje na naszą trójkę, żyje nam się zupełnie przyzwoicie pod względem finansów, ja zaś dbam o ciepło domowego ogniska i siedzę z małą. coraz częściej jednak myślę o tym, że nasza córeczka nie powinna być jedynakiem. na drugie dziecko zdecydowałabym się choćby dziś. niestety mąż nie chce słyszeć o drugim dziecku. na pierwsze zdecydował się nie wiedząc kompletnie nic o ciąży i dzieciach, nie zdawał sobie sprawy czym to pachnie.a jednak jak do tej pory wszystko się udaje, mamy jak najlepsze doświadczenia z tym związane,więc naprawdę nie wiem dlaczego nie chce nawet słyszeć o drugim. jakich mam używać argumentów??? proszę o radę. ślę pozdrowienia.