Dodaj do ulubionych

Jak spędzacie noc sylwestrową?

IP: *.* 30.12.02, 14:50
Ja niestety w tym roku nigdzie się nie wybieram, jak na złość cała rodzina i znajomi mają w tym roku plany i niestety nie mamy komu podżucić maleństwa, więc zostajemy w domku, ja ,mój mąż, maleństwo no i pies. Troszkę mi smutno, bo to pierwszy sylwester który spędzę w domu przed telewizorem.Ale chętnie poczytam jak wy w tym roku spędzicie tą wyjątkową noc. A może ktoś również zostaje w domku,to zapraszam na forum, bo ja z pewnością będę tu zaglądać.szampańskiej zabawy!pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: anitas Re: Jak spędzacie noc sylwestrową? IP: *.* 30.12.02, 15:10
      A ja w ta wyjatkowa noc...PRACUJE. No niestety, w szpitalu dzieci tez mnie potrzebuja. A pracuje na intensywnej terapii noworodkowej wiec z pewnoscia bede miala co robic. W kazdym razie zycze wszystkim udanej zabawy i DUZO, DUZO SZCZESIA W nOWYM ROKU!!!!!!
      • Gość: zeta Re: Jak spędzacie noc sylwestrową? IP: *.* 30.12.02, 15:19
        My też w domku , ja mąż i nasz Kubuś . Ale my jesteśmy z tego zadowoleni to będzie pierwszy Sylwester spędzony w domku no i pierwszy w trójkę . Pozdrawiam Renata
      • Gość: SylwiaKarolina Re: Jak spędzacie noc sylwestrową? IP: *.* 30.12.02, 15:32
        Ha, ja też pracuję, ale jest szansa, że przed północą dotrę na imprezę sylwestrową. Mam dwa koncerty sylwestrowe, drugi jest o 20.30 i jakoś nie widzę szans, żeby się skończył przed 22.30. A potem już tylko przebrać się i jakoś dojechać (nie mam samochodu, a na taksówkę mnie nie stać). Tak czy inaczej:DUŻO SZCZĘŚCIA W PRZYSZŁYM ROKU!!! dla tych co w domu, w pracy, ,na imprezie czy na balu.Pozdrawiam,Sylwia
    • Gość: MariaMamaOli Re: Jak spędzacie noc sylwestrową? IP: *.* 30.12.02, 15:36
      czemu niestety???, ja też się nigdzie nie wybieram i nawet gdyby mnie ktoś zapraszał nie poszłabym.... zmęczenie materiału (jak mawia mój mąż) - popracuję sobie na moim drugim etacie do 18h00, potem w domku zjemy coś sympatycznego, wypijemy z mężem szampana, Olesia (lat 3) dostanie sok i pobawimy się przy bajkach o Scubby-Doo (czy jak to się tam pisze)- to ostatnio mój ulubiony film w TV. cieplutko, spokojnie i rodzinnie .... bez koniecznosci ubierania się, jechania gdzieś, nie-picia szampana bo wiadomo kierowca itd.... dawno nigdzie nie chodziliśmy....bo w 1999 był sylwester leżący z przepisu lekarza, pod znakiem czekoladek i kwaszonej kapusty - Ola urodziła się 5 stycznia, w 2001 byli znajomi na brydża, w zeszłym roku byliśmy sami..... dużo bardziej niż za zabawą sylwestrową tęsknię za wyjazdem w góry na narty... ale to bardzo nierealne.... w nowym roku życzę spełnienia marzeń... - maria
      • Gość: _Tosiaa_ Re: Jak spędzacie noc sylwestrową? IP: *.* 30.12.02, 15:47
        a ja idę ,idę ,idę :bounce: Cieszę się bo wiele lat siedzieliśmy w domu albo u znajomych z dziecmi i Sylwester przed telewizorem jakoś stracił urok ;)idę na bal :bounce: sukienkę właśnie nabyłam ( nie ma to jak niezawodny sklep :) ) paznokcie na kolor zrobione :) brokat do ciała kupiony :sol:jutro fryzjer i idziemy się bawić :bounce: :bounce:Wszystkim miłego wieczoru życzę Gosia :hello:
        • Gość: _Tosiaa_ Re: no i po balu :(((((((((( IP: *.* 30.12.02, 23:24
          Cała akcja trwała jakieś dwa ułamki sekund :(Adusia biegła ,nagle bach na pupcie ,podparła się łokciem i płacz :cry:Rączka w gipsie na III tygodnie :( :( moja mała myszka :cry:Całe szczęście nie jest to poważne złamanie ,przesunięcie jakiegoś wyrostka w łokciu(Jezu czego ja medycyny nie studiowałam )Teraz to już życzę wszystkim spokoju na Sylwestra ,a sukienka wisi w szafie ..Gosia
          • Gość: sawlb Re: no i po balu :(((((((((( IP: *.* 31.12.02, 00:08
            Gosiu, czy mam rozumiec,ze jest to przesuniecie(wyskoczeniewink )tego wyrostka w lokciu????Jesli tak to dziwie sie,ze wlozyli dziecku lapke w gips i to na tak dlugo!!Gloria miala cos takiego po tym jak tatus robil dziecku samolocik w parku .:lol:Fakt,ze boli dziecko ale specjalista stwierdzil,ze ten wyrostek ma u takich maluchow wogole tendencje do wypadania(te kostki u doroslych sa juz zrosniete podczas gdy u dzieci jeszcze luzem)ale gips jest zupelnie niepotrzebny. Co prawda lekarka na dyrzuzepo zrobieniu przeswietlenia zalozyla Glorii taki `polgips` ale ona sobie to w nocy zdjela i nastepnego dnia poszlismy juz do chirurga na kontrole z gipsem `w` reku :) On wlasnie powiedzial,ze ten gips jest w takich przypadkach bez sensu.2-3 dni i wszystko samo wrocilo do normy.Chyba,ze u Was to jest zlamanie to siedze cicho.Buziaczki dla malutkiej `wypadkowiczki` i mam nadzieje,ze szybko bedzie OK.
            • Gość: _Tosiaa_ Re: no i po balu :(((((((((( IP: *.* 31.12.02, 09:50
              U nas niestety jest to podobno złamanie chociaż teraz zasiałaś w mej głowie ziarenko wątpliwości.Dzieki za informacje Bogusiu.Pozdrawiam Gosia :hello:
              • Gość: _Tosiaa_ Re: huraaaaaaa cudowną nianię mam :)) IP: *.* 01.01.03, 13:48
                Byłam byłam :bounce: wróciłam o 5 nad ranem i bawiłam się fantastycznie :bounce:niania wparowała do domu około 18 po tym jak dowiedziała się jak jej podopieczna ,czyli moja córcia :) łapkę ma w gipsie i dotarły ją pogłoski że nigdzie nie idziemy (dziewczynami miała zająć się sąsiadka ale po akcji z gipsem bałamsie je zostawić)tak wiec niania wygoniła mnie do fryzjera ,zrobiła makijaż :)doprawdy mnie tym rozczuliła bo zrezygnowała z własnej imprezy u znajomych :love:I było super a Ada spała w najlepsze całą nockę :sleep: :)
    • Gość: maggii Re: Jak spędzacie noc sylwestrową? IP: *.* 30.12.02, 16:10
      A ja chętnie spotkam się z tobą na forum, a może i na czacie złożymy sobie życzenia?Właśnie tak zamierzam spędzić tę noc Sylwestrową, bo nienawidzę oglądać telewizji w Sylwestra!!!Ja też nie mam komu zostawić trójki moich dzieciaków, choć mieszkamy z Teściami oni nie poradzą sobie z Malutką (1 rok) bo ona niestety wciąz woli cycuszka nad mleczko z butelki :(To do usłyszenia!!Magda z Gdyni + Patryk + Kuba + Wiktorka :)))
      • Gość: Gosia1 Re: Jak spędzacie noc sylwestrową? IP: *.* 30.12.02, 16:19
        Tiaaa, zmęczenie materiału....:lol: Ale fajne określenie! No to ja też mam zmęczony "materiał" i mój chłop, bo nam się po prostu nigdzie nie chce iść! I zostajemy w domku! I tak, jak rok temu wejdę sobie na czata i poskładamy sobie życzenia i razem spełnimy toast! A rok temu to się upiłam na czacie :lol: :lol: :lol: i kilka dziewczyn tyż...a co, raz na jakiś czas można, no nie? Rok temu byłam sama z dziećmi, bo mąż pracował ale w tym roku będziemy sobie wszyscy razem! No to jesteśmy umówione, tak? :)Gosia (muszę zrobić zapas mojego kremu alkoholowego..., bo jak na razie każda próba kończy się na zbyt obfitej degustacji...:lol: i tak mnie potem łeb napiernicza..., no bo to na pewno nie migrena...;) ))
      • Gość: magdaka Re: Jak spędzacie noc sylwestrową? IP: *.* 30.12.02, 17:03
        My tez w domku ...Zuzia Jas tata i mama5 lat temu bylem w szpitalu na Sylwestra z .....2 dniowa Zuzia /urodzila sie 29 grudnia/ to dopiero bylo przezycie.......a teraz tez w domku bo Jas /14,5 mca/ spi ze mna i z nikim nie zostanie.Cycus jest the best!!!Pozdrawiam sylwestrowo Magda
      • Gość: justysiak Re: Jak spędzacie noc sylwestrową? IP: *.* 30.12.02, 23:11
        ciesze sie ze nie będę sama w sylwestra na forum. i do usłyszenia na czacie punktualnie o 0.00, no może troszkę pózniej, bo najpierw mąż, dzidzia pewnie będzie juz spała. pozdrowionka
    • Gość: ajr Re: Jak spędzacie noc sylwestrową? IP: *.* 30.12.02, 17:09
      Ciepły domek i wygodne kapcie to moja ulubiona forma spędzania Sylwestra !!! Kolejny raz w tym roku udało mi się namówić męża, żebyśmy jednak nigdzie nie szli, ale w przyszłym roku to już chyba nie przejdzie ;)
      • Gość: Hermiona Re: Jak spędzacie noc sylwestrową? IP: *.* 30.12.02, 21:49
        Ja też Sylwestra spędzę w domu i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa. Mogłabym w tym miejscu napisać post podobny do tego, który przed Wigilią napisała Wiesia.... Naprawdę nie lubię Sylwestra, bo cóż on znaczy? Taka wymuszona radość i zabawa "na rozkaz"... Z czego tu się cieszyć? Owszem, mija kolejny rok, jednym czas upłynął szybko i mile, innym wlókł się niemiłosiernie, ale to nie ma znaczenia. Te noworoczne postanowienia..... na co to komu? Równie dobrze mogę sobie coś postanowić dziś albo za tydzień....I może okażę się wyrodną żoną, ale cieszę się też, że nie ma w tym roku ze mną na Sylwestra mojego męża - osobnika z przyzwyczajenia i z charakteru pesymistycznie nastawionego do życia, wszędzie widzącego problemy i nie potrafiącego spojrzeć z dystansem na swoje życie, który poczuwa się do obowiązku bycia "szampańsko" wesołym i niepoważnym w Sylwestra, nawet siedząc ze mną w domu, choćbyśmy dzień wcześniej mieli tysiąc zmartwień... A mnie ta sztuczna wesołość trąci wesołkowatością i naprawdę nie lubię wtedy mojego męża. Bo wolałabym, żeby na co dzień był normalnie optymistyczny, a nie - raz do roku...właśnie wesołkowaty....
        • Gość: AgnieszkaP. Re: Jak spędzacie noc sylwestrową? IP: *.* 31.12.02, 00:48
          A ja bym chetnie gdzies poszla, ale nie na zadne szampanskie zabawy, tylko ot tak, na piwko, do baru ...Na zabawie sylwestrowej nie bylam juz 8 lat. Nigdy nie mielismy opiekunki z doskoku, a zostawiac dziecko z przypadkowa osoba to jakos nie bardzo, no a dziadkowie bardzo, bardzo daleko. A czasami tez pracuje bo ludzie choruja bez wzgledu na to czy jest swieto, czy nie. W pracy np. spedzilam najslynniejszy wieczor sylwestrowy ostatniego stulecia, 1999/2000. Ale moze maz mnie zaskoczy jutro jakims wyskokiem ;)A w ogole to wlasnie mija rok jak odkrylam to forum, po 2 dniach czytania oficjalnie zarejestrowalam sie 1 stycznia 2002 :)Pozdrowienia dla wszystkich i mimo wszystko szampanskiego humoru w jutrzejszy wieczor,Agnieszka :hello:
          • Gość: w Re: Jak spędzacie noc sylwestrową? Do AgiRN IP: *.* 31.12.02, 03:44
            To na to piwko wskoczcie do nas, u nas sytuacja taka sama i z tych samych powodow. Warunki moze nie calkiem barowe, ale choinka juz w nastroju sylwestrowym. Wczoraj Piotrus ja przewrocil i jakos nie mozemy doprowadzic ja do pionu ciagle sie w ktoras strone przechyla. Palarnia na balkonie ale za to z widokiem na pol Kanady, a jak dobra pogoda to i Niagare i USA mozna zobaczyc po drugiej stronie jeziora.Jak sie skusisz to daj cynk.Z noworocznymi pozdrowieniami dla wszystkich uzytkownikow forum. :hello:
            • Gość: AgnieszkaP. Re: Jak spędzacie noc sylwestrową? Do Wan3 IP: *.* 31.12.02, 18:52
              Hej Wan,napisalam na priv :)Agnieszka :hello:
    • Gość: Lilly Re: Jak spędzacie noc sylwestrową? IP: *.* 31.12.02, 07:36
      Ja też zostaję w domu. Nawet mam poważne obawy czy dotrzymam do północy, bo ostatnio cierpię na chroniczny brak snu i zwykle koło 23 mnie powala całkowicie i nieodwracalnie do rana... Zasugerowałam dziś mężowi cobyśmy zawczasu wysłali SMSy i złożyli życzenia, a następnie wyłączyli telefony i poszli spać na przekór tradycji :lol: Tym bardziej, że jeszcze nie kupiliśmy szampana.Pozdrawia szampańska, hahhaa Lilly :hello:PS. Drogie czatowiczki - wypijcie moje zdrowie :lol: pliiiiis
    • Gość: Magdalena_mama_Gaby Re: Jak spędzacie noc sylwestrową? - "cudownych rodziców mam..." IP: *.* 31.12.02, 09:15
      A ja tutaj chciałabym PODZIĘKOWAĆ MOIM NIEZAWODNYM RODZICOM /chociaż i tak tego nie przeczytają, ale za to Wy się dowiecie jacy są kochani ;)/. Jeszcze się tak nie zdarzyło, żebyśmy Sylwestra nie spędzili na jakiejś zabawie. Owszem, raz byliśmy w domu, ale Sylwester był po prostu u nas :). Kiedy urodziła się Gaba /14.10/ byliśmy pewni, że posiedzimy w domu. Ale to właśnie MOI RODZICE wręcz wyrzucili nas z domu ;), stwierdzając, że musimy sobie odpocząć, zabawić się, spotkać ze znajomymi. I tak już 3 rok nas wyrzucają ;). W zeszłym roku to nawet pozwoliliśmy sobie na 6-dniowy wyjazd na Węgry na Sylwestra, a Gaba oczywiście u Dziadków.I wiem to na pewno, że dla MOICH RODZICÓW możliwość bycia z wnuczką jest najwspanialszym balem sylwestrowym. A ja im za to stokrotnie dziękuję :jap:!!!Magda :hello:P.S. Czy w domu, czy na balu lub gdziekolwiek indziej zabawa jest wtedy dobra, jeśli nam taka forma powitania Nowego Roku odpowiada.SZAMPAŃSKIEJ ZABAWY :bounce:!!!...a ja i tak jakoś bez entuzjazmu, mimo ślicznej sukienki ;)
    • Gość: YennaM Re: Jak spędzacie noc sylwestrową? IP: *.* 31.12.02, 10:31
      ja zwierze domowe jestem, wiec mi nie jest smutno, ze nigdzie nie wychodzimyposidze, poczytam, obejrze telewizje, poczytam forum wypije lampke wina i spac pojde, bo ze snem u mnie ostatnio baaardzo cienko jest ;)YennaM, mama Pimpków dwóch
    • Gość: Aluc Re: Jak spędzacie noc sylwestrową? - nareszcie w domu :) IP: *.* 31.12.02, 10:49
      ... po kilkunastu latach sylwestrowych imprez w najróżniejszych miejscach i w najróżniejszym towarzystwie, nareszcie w kapciach, szlafroku i w domu :D no bo sylwester dwa lata temu się nie liczy, bo chociaż u nas, to jednak imprezowymamy przepiekny widok z okien na całą Warszawę, będzie widać fajerwerki w całym mieście i okolicach :bounce: :bounce: :bounce: wypijemy nasze ulubione czerwone wino, bo szampan jakoś nam nie leży, i obejrzymy Noc Sylwestrową z Jedynką :lol: albo i nie :lol: ale o tym już szaaaa ;)Najlepszego :hello: Noworocznego :hello:
      • Gość: Anika Re: Jak spędzacie noc sylwestrową? - nareszcie w domu :) IP: *.* 31.12.02, 12:53
        Jakie to dziwne,jak wiele z nas marzy o Sylwestrze w domowym zaciszu. Ja w tym roku baaaardzo sie ciesze ,ze zostajemy w domku. Co prawda rok temu tez siedziaam w domu z 2tyg Michalkiem i mezem, ale jakos mi nie zal, ze teraz tez bedzie domowo. Zrobimy sobie smaczna kolacyjke, wypijaemy troche trunku :), pobrykamy z Michakiem, moze doczeka 12.00 i zobaczy tyle swiatelek, a jak nie doczeka to pewno i tak sie obudzi jak uslyszy huki za oknem. No i poprzytaulamy sie z mezusiem za wszystkie czasy ;).Ach, wszystkiego naj w Nowym Roku.Ania z Michalkiem , no i mezem.
        • Gość: Horska Re: Jak spędzacie noc sylwestrową? - a miało być tak cudnie:(:(:( IP: *.* 31.12.02, 15:16
          Choć jeszcze do wczoraj miałam dylemat czy pojechać do romantycznej leśniczówki i spędzić sylwestra ze znajomymi, przy kominku i zajadając się dzikiem ( :) :) :) )to już dzisiaj byłam pewna na 100% (dziękuję Ifona że mnie przekonałaś)I przygotowania odbywały się pełną parą i nastroje dopisywały i sumienie ucichło(w związku z zostawieniem dziecka z babcią) i...przyszedł mój ojciec pijany i zrobił awanturę :(sadI tak oto zostaliśmy w domu i wyć mi się chciało i...przyjdzie do mnie przyjacióła i damy radę, a co :)smilesmilesmileSzczęśliwego Nowego Roku życzę :bounce: :bounce: :bounce:Haga
    • Gość: magusia Re: Jak spędzacie noc sylwestrową?-jestem w dołku IP: *.* 31.12.02, 16:00
      Kolejny Sylwester samotny z przyczyn ode mnie niezależnych. Przetrzymałam zeszłoroczny Nowy Rok, urodziny synka i Wigilię. A teraz nie potrafię zwalczyć w sobie tego żalu. Zazdroszczę wszystkim którzy spędzają ostatni dzień 2002 roku na balach, prywatkach w grupie znajomych. Dobrze że mogłam przyjechać do rodziców i podratować się trochę rodzinną atmosferą. Mam ogromną nadzieję że do wieczora mój stan ducha ulegnie poprawie bo podobno jaki Sylwester taki cały Nowy Rok! Brrrr, niezbyt zachęcająca perspektywa!Wszystkie eMamy które mają tę okazję proszę bawcie się za dwie osoby!! I jak by nie było Do Siego Roku!!!!
      • Gość: dyziak Re: Jak spędzacie noc sylwestrową?-hmmmmm... IP: *.* 31.12.02, 16:10
        Witajcie! Hm, dziwny ten mój Sylwester. Z kilku przyczyn nie wybieramy się na żaden bal. I cieszę się. Tylko tak jakoś mi dziwnie, ponieważ jeszcze nie spędzałam takiej nocy tak... zwyczajnie. I chyba z jednej strony najchętniej zostałabym w domu, z Josephem, Fasolką brykająca w brzuszku i psami, które jakoś podobno wyjątkowo mają w nosach :) huki petard. Tylko telewizor, którego generalnie nie włączam, wysiadł :( No i zaprosili nas sąsiedzi - Ukraińcy, przesympatyczni i...... nie umiem im odmówić. Bo wiem, że się starali, przygotowali i wypada iść. Ale za to będziemy aż trzy razy witać Nowy Rok :bounce: o 22.00, 23.00, i 24.00 :what: Wobec tego ten Nowy musi być trzy razy lepszy od starego. czego i Wam życzę :hot:dyziak :hello:
        • Gość: Vase w szlafroku i kapciach IP: *.* 31.12.02, 16:35
          Jeszcze 8 i pol godzin!!My w tym roku - jak w tytule :lol:Ale za to pierwszy raz w trojke!!!A toast wzniesiemy ja - woda (jestem na 13 - tce), maz Smecta (niedyspozycja zoladkowa), a Lou - Lou - mleczkiem!** :hap: Do Siego Roku Wszystkim :hap: **
        • Gość: Magdalena_mama_Gaby Re: Jak spędzacie noc sylwestrową?-do Dyziaka IP: *.* 31.12.02, 17:19
          marlena napisała/ł:> Ale za to będziemy aż trzy razy witać Nowy Rok :bounce: o 22.00, 23.00, i 24.00 :what: Dyziaku!A dlaczego tak? Ja chyba jakaś głupia jestem...Magda :hello:
          • Gość: dyziak Re: Jak spędzacie noc sylwestrową?-do Dyziaka IP: *.* 31.12.02, 18:12
            Ja też głupia jestem, bo liczę, liczę i :( nic mi z tego nie wychodzi. ale sąsiedzi są z Ukrainy jedno :) , drugie - :what: - nie pytaj, nie wiem i jakieś przesunięcia czasowe (to akurat normalne) i wychodzi, że jeśli każde z nas chce powitać ten faktyczny Nowy Rok, musimy to zrobić trzy razy :) A ja już jestem śpiąca :lol: A Fasolka dostała kręćka totalnego i mam wrażenie, że za chwilę przez powłoki brzuszne zobaczę jej przebijająca sie rączkę :) albo nóżkę :hot:zakręcony dyziak :hello:
      • Gość: MOKO Re: Jak spędzacie noc sylwestrową?-jestem w dołku IP: *.* 31.12.02, 16:32
        No to ja sie dołańczam do domowego Sylwestra. Zostajemy w domu z powodu takiego, że nasz mały 4-ro latek sie rozchorował i musi przyjmować zastrzyki. Buu ała.Ale życzę wszystkim szmpanskiej zabawy.
    • Gość: Mika_P Re: Jak spędzacie noc sylwestrową? IP: *.* 31.12.02, 18:22
      My za godzinkę wychodzimy do znajomych. My, czyli ja, mąż i Pisklę. Pisklę jest odporne na nocne imprezowanie, znajomi maja malutką córeczke, więc bedzie fajnie. :)Z jednym wyjątkiem - przeziębiłam się, więc od niemowlęcia będę musiała się trzymać z daleka, a szkoda. Za to bez skrupułów będę mogła założyć bluzkę z brokatem - przynajmniej nie będzie obaw, że podrapię maleństwo. Nie ma tego złego, co by na dobre (ładne) nie wyszło ;)Wesołej nocy, eMamy
    • Gość: lea Re: Jak spędzacie noc sylwestrową? IP: *.* 31.12.02, 18:49
      hej hej :)i my w domku sobie posiedzimy... a może poprzytulamy ? włączymy sobie fajną muzę stary dobry Jazz, zatańczymy poprzytulamy się a długim ( mam nadzieje ) pocałunkiem przywitamy Nowy Roczek :bounce:WSZYSTKIEGO DOBREGO W NOWYM ROCZKU !!!lea z rodzinką :hello:Ps. jeżeli dam radę to zerkne i ja na czata ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka