Dodaj do ulubionych

Pomoc ubogim rodzina

15.12.06, 15:15
Witam smile

Od dzisiaj rano bardzo mnie 'gnebi' jedna sprawa.
Z grupa znajomych staramy sie pomagac jednej rodzinie. Nigdy nie dajemy do
reki pieniedzy, ale staramy sie odpowiadac na ich biezace potrzeby. Na Swieta
zorganizowalismy paczke warta ok.2000zl, do tego dowiedziawszy sie iz dana
rodzina zalega bardzo za prad, staralismy sie zebrac pieniadze na pokrycie
rachunku.
Dzisiaj bedac w Zakladzie Energetycznym dowiedzialam sie ze rodzina zalega
juz ponad 4 lata z oplatami, a od 2003 roku w ogole nie ma LICZNIKA w
mieszkaniu, czyli prad ma odciety, a ja wiem ze prad w domu maja, czyli
pobieraja go nielegalnie...
Nie powiem, bardzo mnie to uderzylo. Ja znam Ich ze strony tej uczciwej.

Gryze sie bardzo, poniewaz dla mnie jest to zwyczajna kradziez i oczywiscie
wszyscy sumiennie placacy za prad pokrywaja nieuczciwych klientow ZE.

Gdy podzielilam sie z moja znajoma, ktora tez pomaga w splacie tego rachunku,
stwierdzil ze to BIEDA ich do tego zmusila i ona sie w ogole nie dziwi
zaistnialej sytuacji.

A ja twierdze, ze bieda nie usprawiedliwia kradziezy i bieda absolutnie nie
mozna sie tlumaczyc.

Co o tym wszystkim myslicie?

Pozdrawiam,

Estera
Obserwuj wątek
    • dlania Re: Pomoc ubogim rodzina 15.12.06, 15:23
      Pewnie że nic nie usprawiedliwia kradziezy, ale postaw sie przed takim wyborem,
      jak oni mają. To nie jest wybór: kradnę czy nie kradnę, ale: moje dzieci
      odrabiaja lekcje przy świeczce czy czy lampce, oglądna bajke, czy znajda sopbie
      inne zajęcie wśród łysych nstarszych kolegów w klatce? (to oczywiście
      przykładowy scenariusz, bo nie znam tej rodziny) Kradzież kradzieży nie równa,
      trzeba spojrzeć na to przez pryzmat pytania: po co kradną?
    • lola211 Re: Pomoc ubogim rodzina 15.12.06, 15:38
      Takie zycie.
      > A ja twierdze, ze bieda nie usprawiedliwia kradziezy
      A ja twierdze, ze moze uczciwego czlowieka do tego czynu popchnac.Czytalas
      pewnie "Nędznikow"?

      • l.e.a Re: Pomoc ubogim rodzina 15.12.06, 16:04
        Tez znam takie rodziny, tez staram sie pomagac. Jedna z tych rodzin posiada 8
        dzieci w tym jedno roczne, kradli prad aby moc ogrzac dzieciom wode, wykapac
        je, ugotowac obiad.... mieli malenki palnik na prad i piecyk do ogrzewania na
        na prad wlasnie. Nie mieliby ani cieplej wody ani ogrzewania ani mozliwosci
        ugotowania dzieciom obiadu niestety
        • lola211 Re: Pomoc ubogim rodzina 15.12.06, 16:10
          Lea, a czy ktos im wytlumaczyl jak zapobiec pojawianiu sie na swiecie kolejnych
          dzieci? To tez by byla forma pomocy rodzinie.
          • dlania Re: Pomoc ubogim rodzina 15.12.06, 16:15
            Nawet jesli wiedzą, to zapobieganie ciązy kosztuje. Dzis wspominam to jak zły
            sen, ale był taki czas, gdy nie było mnie stać nawet na najtańsze tabletki
            anty, takie za 8, 50 (z konską dawka hormonów)... A z naturalnymi metodami to
            różnie bywa.
            • lola211 Re: Pomoc ubogim rodzina 15.12.06, 16:16
              gumka moze?
              dziecko kosztuje wiecej.
              • l.e.a lola211 15.12.06, 16:19
                kobieta zaszla 1x w ciaze w czasie stosowania cilestu, 2x miala zalozona
                spirale - uwierzysz ?
                • lola211 Re: lola211 15.12.06, 16:26
                  To jakis ewenement- odporna na antykoncepcje.
                  • l.e.a Re: lola211 15.12.06, 16:29
                    no ale chyba wiecej dzieci nie bedzie bo w to lato rozstala sie z mezem...
              • dlania Re: Pomoc ubogim rodzina 15.12.06, 16:24
                Ja się Lolu najzupełniej z Tobą zgadzam co do idei, ale najtańsza paczka gumen
                to prawie 3 zł, czyli 3 chleby. A co do tego co tańsze: w poczekalni u okulisty
                byłam świadkiem takiej wypowiedzi kobiety, matki bliżniaków - wcześniaków,
                sądząc z wyglądu z bardzo biednej, wiejskiej, trochę alkoholowej rodziny -
                "Tak, przez 3 lata się nie odzywał, chrzesny pieprz. (dotyczyło brata tej
                kobiety, siedział na korytarzu, przyjechał jako kierowca), w ciązy jak prosiłam
                o pomoc to mi sie w d... kazał pocałować, a jak się dowiedział, że 4 tysiace my
                dostali to pierwszy przyleciał. Sam niech se zrobi dzieciaka, cwaniak!" itd
                Takie sa skutki pomocy socjalnej naszego Państwa. XZamiast tym rodzinom do
                prądu chociazby dopłacić.
            • erka235 Re: Pomoc ubogim rodzina 15.12.06, 16:23
              ale wiecie że jedno dziecko to sierota.podziwiam kobiete która wychowuje
              8dzieci.ja mam czworke i jestem z tego dumna
              • lola211 Re: Pomoc ubogim rodzina 15.12.06, 16:25
                Rzeczywiscie, jest kogo podziwiac.Osobe, ktora funduje dzieciom takie warunki..
                Co do jedynakow- to nie, nie wiemy.
                Sierota to osoba nie majaca rodzicow, cos Ci sie chyba pomylilo.
                • erka235 Re: Pomoc ubogim rodzina 15.12.06, 16:29
                  ale już ma te dzieci.to co ma znimi zrobić?wychowuje jak może a że bieda.nie
                  wszyscy są bogaci.A u nas sie tak mówi że jedno to sierota.pozdrawiam
                  • lola211 Re: Pomoc ubogim rodzina 15.12.06, 16:34
                    U Was to moze sie i mowi, u NAS nie.
                    nie
                    > wszyscy są bogaci
                    Cala sztuka to posiadac tyle dzieci, ilu mozna zapewnic godziwe warunki,dzieci
                    nie biora sie z kapusty i trzeba najpierw troche pomyslec.
                    • erka235 Re: Pomoc ubogim rodzina 15.12.06, 16:37
                      to niech sobie teraz myślą........Wesołych świąt dziewczyny
                      • lola211 Re: Pomoc ubogim rodzina 15.12.06, 16:55
                        Teraz to troche poźno..
                        • erka235 Re: Pomoc ubogim rodzina 15.12.06, 16:57
                          no tak.Wesołych świąt!
                  • cocollino1 Re: Pomoc ubogim rodzina 15.12.06, 16:34
                    nie wszyscy tez mnoza dzeci na potege, bo wiedza, ze beda biedni w zwiazku z
                    tym.
                    A co do sieroty, to zle sie u was mowi w takim razie.
              • cocollino1 Re: Pomoc ubogim rodzina 15.12.06, 16:27
                sierota?
                a wiesz w ogole co to slowo oznacza?
                • erka235 Re: Pomoc ubogim rodzina 15.12.06, 16:31
                  nie niewiem....
                  • cocollino1 Re: Pomoc ubogim rodzina 15.12.06, 16:33
                    n to nie uzywaj slow, ktorych znaczenia nie znasz, bo osmieszasz sie
                    • erka235 Re: Pomoc ubogim rodzina 15.12.06, 16:35
                      a ty przeczytaj WSZYSTKO co ja napisałam a nie czesc
                      • cocollino1 Re: Pomoc ubogim rodzina 15.12.06, 16:39
                        a co to zmienia
                        sierota to nie jedynak poprostu i tyle
                        niezaleznie od rejonu, gdzie sie mieszka
                        • erka235 Re: Pomoc ubogim rodzina 15.12.06, 16:44
                          tylko się tak mówi,a nie że tak jest .nierozumiesz tego?
                          • cocollino1 Re: Pomoc ubogim rodzina 15.12.06, 16:47
                            rozumiem, bardzo durnie sie mowi w takim razie
                            • erka235 Re: Pomoc ubogim rodzina 15.12.06, 16:49
                              no tak,dobrze że doszłyśmy do porozumienia.Wesołych świąt Ci życzę.
                              • cocollino1 Re: Pomoc ubogim rodzina 15.12.06, 16:56
                                ja Tobie rowniezsmile
                          • lola211 Re: Pomoc ubogim rodzina 15.12.06, 16:56
                            >ale wiecie że jedno dziecko to sierota.

                            Czyli tak nie jest, a tylko tak mowisz? A skad pochodzisz, jesli mozna wiedziec?
                            • erka235 Re: Pomoc ubogim rodzina 15.12.06, 16:59
                              tak się u nas mówi.Jestem z lubuskiego.przepraszam jak Was tym obraziłam.a ty z
                              kąd jesteś?jak można wiedzieć
                              • l.e.a erko235 15.12.06, 17:03
                                Mieszkam w Lubuskim 10 lat ale nigdy nie slyszalam takiego okreslenia
                                • erka235 Re: erko235 15.12.06, 17:05
                                  ja mieszkam od urodzenia.może nie jesteś z tego końca co ja.
                                  • l.e.a Re: erko235 15.12.06, 17:10

                                    Mozliwe smile lubuskie jest przeciez spore smile ale ffajnie byloby wiedziec, ze mam
                                    niedaleko siebie jakas fajna dziewczyne, z ktora chetnie bym sie na kawe
                                    umowila smile
                                    • erka235 Re: erko235 15.12.06, 17:12
                                      mam czwórke dzieci i niemam czasu na nic.A z kórej miejscowości jesteś?
                                      • l.e.a Re: erko235 15.12.06, 17:13
                                        moze nie napisze skad ale mieszkam blisko Za, a Ty ?
                                        • erka235 Re: erko235 15.12.06, 17:14
                                          nic z tego pierwsza pytałam.
                                        • l.e.a Re: erko235 15.12.06, 17:17
                                          Bylam pewna, ze poszlo ale teraz widze , ze zjadlo mi literke, napisalam, ze
                                          mieszkam niedaleko Zar
                                          • erka235 Re: erko235 15.12.06, 17:18
                                            ja niedaleko słubic.
                              • lola211 Re: Pomoc ubogim rodzina 15.12.06, 17:13
                                Ja sie nie gniewam, moze tylko jedynakom jest jakos nieswojosmile, klikam z
                                Wroclawia.
                                I rowniez zycze Wesolych Świat.
                                • l.e.a lolu211 15.12.06, 17:14
                                  Uwielbiam Wroclaw, tez sie jakos tak glupio poczulam, jako ze mam jedynaka smile
    • koala500 Re: Pomoc ubogim rodzina 15.12.06, 17:06
      uważam że bieda czasem usprawiedliwia kradzież
      wyobraź sobie że nagle twoja sytuacja się zmieniła i masz do wyboru: kraść prąd
      aby zaspokoić podstawowe otrzeby dzieci czy nie mieć go wcale? dasz uciąć sobie
      głowę że wtedy byś go nie kradła? bo ja nie.
      • roxanna1336 Re: Pomoc ubogim rodzina 15.12.06, 17:45
        Myśle ,że moge sie wypowiedziec jako osoba uboga , bo wychowuje sam 4 dzieci i obecnie od ponad 2 lat jestem bez pracy .W tej chwili moj dochód to niecałe 800zl . Dorabiam sobie sprzedają wyszukane w ciuchlandzie" perelki ". Mieszkam w domu swoich rodziców wiec czynszu nie płace , ale są oplaty za media czyli energia elektryczna , woda, smiecie czy podatek za dom. Ja uważam ,że te oplaty sa priorytetowe pzred wszyskimi innymi . Nie wyobrażam sobie ,że mogłabym nie płacić za prąd 2 czy 3 lata . Naprzykład teraz tzreba w grudniu zaplacić wyrówanie za cały rok jest to bardzo duża jak dla mnie suma , ale zapłace ją , a za to co zostanie postaram sie przezyc . Takie zaleglości biorą sie z olewającego stosunku ludzi którzy uważaja ,że skoro sa biedni i nie mają nic to co mozna im zrobic . moja opinia jest opinią osoby która na co dzień boryka sie z dylematami typu co najpirw zapłacić czy kupić . Ludzie biedni czesto nie maja na rachunki ale na przykład na ""papierosy "" zawsze grosz wynajdą . Ciezko jest w blokach bo tam opłaty sa bardzo duże i ciagle rosną , ale w domu jest troche inaczej . Ja na pzrykład nie wyobrażam sobie abym dogrzewała mieszkanie piecykiem elektrycznym , czy gotowała na kuchence elekrtycznej bo uwązam ,że to by doprowadzilo mnie do ruiny finasowej . mam piec w pokoju , moge palić w nim rózne rzeczy , na pzrykład mam zgromadzone skrzynki po owocach, ktoze zbierałam całe lato , teraz palę nimi w piecu . Może ktoś sie dziwić jak to zwykle jest na forum ,że mam komputer i net smile) Ale był czas ,że pracowałam , i sama zatrudniałam ludzi a niefortunny wypadek przekreslil moje zyciowe plany . Nie wszystkie osoby ubogie są pataologią , bo taki przewaznie obraz mamy w glowie. Wracając do tematu głownego pytania ,mysle ,że płacenie rachunków to kwestia priorytetu i ludzkiej godnosci , niż rzeczywistego wyboru dac jeśc czy zapłacić za prad . Trzeba mysle ć w momencie kozystania z prądu ,czy po prostu stac nas na takie czy inne kozystanie z urządzen eklektrycznych .
    • kaga-1 Re: Pomoc ubogim rodzina 16.12.06, 21:19
      Uważam,iż jedynie w ekstremalnych przypadkach kradzież jest wytłumaczeniem.
      Czy przypadek tych ludzi jest taki tragiczny, że posunęli się do kradzieży -
      czy oboje rodzice nie pracują, nie mają żadnej rodziny która byłaby w stanie
      pomóc?
      Znam przypadek "głowy" rodziny 10-osobowej (mieszkają na wsi), który to woli
      leżeć cały dzień na kanapie licząc na opiekę państwa niż pracować za 5zł za
      godzinę (dodam iż praca czeka dosłownie 'za płotem'). Jeszcze jedno dziwiło
      mnie zawsze kiedy obserwowałam wieloosobową 'rodzinę w potrzebie' - tam na ogół
      jedno albo dwoje rodziców pali papierosy, pytanie-na chleb dajcie dobrzy
      ludzie, bo fajki sam sobie kupię?
      Moi rodzice latami pomagali tej 10-os rodzinie, nie dawali pieniędzy ale co
      2tyg przywozili hurtowo w zgrzewkach podstawowe produkty: mąkę, makarony,
      cukier, ryż, kawę, herbatę, owoce, itd. Im więcej dawali, ty więcej tamci
      chcieli. Moi rodzice tłumaczyli, że robią to nie dla tych rodziców, ale dla
      dzieci. Płacili jeszcze za dojazdy najstarszej córki do szkoły 36km dalej.
      Wszystko skończyło się kiedy okazało się że córka od miesięcy nie chodzi do
      szkoły (wyrzucili ją) a rodzice przychodzili regularnie po te pieniążki. Ci
      ludzie nigdy nawet nie zapytali się czy mogą się czymś odwdzięczyć, choćby
      umyciem okien.
      Przez te doświadczenie inaczej patrzę na wielodzietne rodziny w potrzebie, nie
      powinnam ale szufladkuję ich i nic na to nie poradzę. Wychodzę z założenia że
      każdy kto ma kilkoro dzieci i żadnych dochodów MUSI kombinować aby przeżyć, bo
      inaczej co da dzieciom do jedzenia. Ale oszukiwanie i kradzież to granica,
      która często jest przekraczana nie z konieczności ale z wygody.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka