Dodaj do ulubionych

Znowu pobite dziecko!!!

IP: *.* 05.02.03, 23:50
Witajcie!Oglądałyście "Kronikę kryminalną".Boże,znowu pobito dziecko.Kokubent zakatował 3-letnie dziecko,po czym samosobiście zaniósł Go do Przychodni.Niestety biednegochłopczyka nie udało się uratować.Wspomnieli też,że rodzice pobili tak straszliwie3,5 miesieczne maleństwo,że wylądowało w szpitalu.Na zdjęciach rentgenowskich widać było pęknięte kościczaszki,pęknięte żeberka i kości przedramienia.Wiecie zastanawiam się kim są ci ludzie którzy katujądzieci,bezbronne istotki.Na prawdę nie mogę zrozumieć rodziców którzy biją własnedzieci.Czy po to matka - jeśli można takową nazwaćmatką -rodzła,żeby mieć nad kim się znęcać.Nie pojmuję tego wszystkiego. Co o tym myślicie? Pozdrawiam :) Mariola
Obserwuj wątek
    • Gość: Magda72 Re: Znowu pobite dziecko!!! IP: *.* 06.02.03, 00:12
      Nie wiem, nie rozumiem, nie mam siły słuchać. Co da mój płacz? Są dranie, którzy nie mają hamulców, zasad, współczucia. Jakiś czas temu był wątek o zabiciu noworodka. Wiele dziewczyn próbowało znaleźć usprawiedliwienie dla tej matki, która wyrzuciła swoje dziecko na śmietnik. Bo może nie miała warunków, bo może była w szoku. A ja mam wrażenie, że są kobiety i mężczyźni, którzy nie znają litości, nie mają za grosz wyobraźni i serca, dla których dziecko nie jest istotą czującą, bezbronnym ludzikiem, któremu trzeba dać schronienie. Są wstanie zabić bez jednego drgnieni serca, bez żadnego oporu. Są tacy ludzie. Niestety. Najgorsze jest to, że chyba nic się nie da zrobić z tym, nie można zmienić ich serc. Ja sie tylko modlę, bo nic mi innego nie pozostało. Na ile mogę, to pomagam biedniejszym mamom, bo wiem, ze bieda nie jest dobrym doradcą, ale mam świadomość, że te dziewczyny poszłyby za swoimi diećmi w ogień, nie skrzywdziłyby ich w żaden taki sposób. Tamtym ludziom pomóc nie umiem. I ich biednym dzieciom też. I to sprawia, ze chce mi się wyć, bo jak patrzę na buźkę mojego synka i myślę, ze ktoś mógłby go bić do utraty przytomności, to aż mi łzy lecą same. Nie wiem, jak trzeba mieć twarde serce, zeby aż tak bić. Mogę zrozumieć złość, zdenerwowanie, nawet to, ze ktoś nie wytrzymał i trzasnął za mocno w tyłek. Albo potrząsnał. Bo uczucie wsciekłości na synka nie jest mi obce. Boże, ale nie katowanie, nie zabijanie , nie znęcanie się!!Przepraszam, ze tak chaotycznie, ale ta wiadomośc mnie zupełnie załamała. Pozdrawiam Was wszystkie, kochane emamy!Kalpa
      • Gość: oladrab Re: Znowu pobite dziecko!!! IP: *.* 06.02.03, 20:43
        Kalpa, ja też mam ochotę krzyczeć, przed chwilą obejrzałam w TV materiał o tym chłopczyku z peknietą czaszką. Jak można? i to nie jacys patologiczni rodzice! Zresztą czy to ważne z jakiej warstwy społecznej się pochodzi? Ból porodu jest zawsze tak samo wielki, wszystkie matki go czuja, jak potem moga pozwolić na to, zeby ich dziecko czuło ból zadany przez dorosłych, większych, silniejszych, mjących władzę?!!! Dziewczyny, wyć mi się chce jak widzę, ze takim maleństwom dzieje się krzywda, wzięłabym je wszystkie do siebie, ale niestety nie da się, gdzieś tam dalej będą zwyrodnialcy, których np. denerwuje płacz dziecka i dlatego walną nim o scianę. Boze, w jakim świecie my żyjemy... tak mi smutno
    • Gość: musiaJulki Re: Znowu pobite dziecko!!! IP: *.* 06.02.03, 08:15
      Boże, widzisz i musisz na to pozwalać...Wyć się chce, od zawsze wstrząsały mną takie informacje, ale odkąd jestem mamą, na tych szpitalnych łóżeczkach widzę... aż mnie ciarki przechodzą. Myślę, że każda z nas przez ułamek sekundy widzi w tych niewinnych istotkach swoje ukochane, wypieszczone i najdroższe skarby. To koszmarne wyobrażenie boli nas właśnie tak mocno, bo wiemy, że te dzieci czuły, żyły, były ... tak jak nasze.Nie pomogą im moje łzy, które i tak pojawiają się za każdym razem. Co możemy zrobić??? Nawet wysłuchiwanie takich wiadomości zaczyna nie mieć dla mnie sensu, i najgorsze, że będą się powtarzać ... co jakiś czas.Chyba naprawdę pozostaje się modlić ... Boże spójrz na te aniołki życzliwym okiem, a takim "rodzicom" porusz serce...B.
      • Gość: Gusiak Re: Znowu pobite dziecko!!! IP: *.* 06.02.03, 15:45
        Część z tych ludzi na pewno żałuje. Kiedyś słuchałm podobnej informacji - dziecko 3 miesięczne trafiło do szpitala bardzo pobite - obita główka, żebra połamane. Rodzice bardzo młodzi (21 lat chyba) żałowali tego co się stało, ale NIE MIELI POJĘCIA, że rzucenie płaczącego bez przerwy dziecka do łóżeczka może mieć takie skutki.Sama miewam takie chwile, kiedy chcę wyrzucić synka z balkonu. Kiedy mam ochote kopnąć płaczące niemowlę wspinające się po moich nogach tak mocno, żeby się zamknęło na jakiś czas. Nie robię tego, bo potrafię panować nad emocjami, ale takie BARDZO ZŁE emocje budzą się we mnie mimo niezwykłej, ogromnej miłości, jaką darzę synka. Nie mogłabym mu zrobić nic złego, ale wściekłość czasem tworzy w mojej głowie różne obrazy - ach przydusić go poduszką, żeby juz nie płakał!!!! Na szczęście potrafię sobie ze złością radzić i tylko czasem krzyknę lub wyjdę na chwile do innego pomieszczenia, żeby ochłonąć. Nie każdy umie sobie z takimi złymi uczuciami radzić. I dopóki takimi ludźmi nie zajmą się psychologowie, którzy wytłumaczą im, jak bardzo maleństwo ich potrzebuje, jak bardzo NIE CHCE im robić na złość, to będą bili i maltretowali swoje dzieci nie dlatego, że są źli, ale dlatego, że są bezsilni wobec swoich emocji.Nie usprawiedliwiam, ale tez staram się nie osądzać bez poznania przyczyny - kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem.Gusiak
        • Gość: mariajolanta Re: Znowu pobite dziecko!!! IP: *.* 06.02.03, 16:54
          Witam! :( To prawda,że bywają takie dni kiedy Magda marudzi piszczy bez przyczyny.Owszem krzyknę - bo są jakieś granice i wytrzymałości.Szczególnie teraz kiedy za oknem jest tak beznadziejnie. :what: Ale czy bicie pomoże,czy wtedy Magda zrozumiałaby,że tak nie wolno! Owszem zrozumiałaby,że można bić słabszego i że bić na- -leży. Magda nie dostała jeszcze nigdy klapsa a ma 3 lata. Nie wiem może kiedyś i Ona poczuje klapsa na swojej pupie. Rozumiem,trudna sytuacja materialna,ale czy swoją złość należy wyładowywać na dziecku? Kiedyś to dziecko jako dorosły człowiek swoją złość wyładuje na swoich rodzicach - przecież tego Go nauczyli czyż nie? Pozdrawiam :hello:
          • Gość: Martenka Re: Znowu pobite dziecko!!! IP: *.* 06.02.03, 17:49
            A ja wam coś powiem. Wczoraj jechałąm w straszliwym korku i słyszę jak rozmawiają dwie dziewczyny.Wydawało by się,że młode i nie mają nic wspólnego z dziećmi bo wyglaały na góra 14 no może 15 lat. i jedna mówi do drugiej że jak urodzi to "COŚ" tak tak powiedziała to dobiero sobie użyje. Szkoda ,że był taki tłok bo odwróciłabym się i strzeliłabym jej w twarz. Jak widzicie nie tylko nienarodzone dzieci są w strasznej sytuacji!
            • Gość: mariajolanta Re: Znowu pobite dziecko!!! IP: *.* 06.02.03, 18:36
              A może Ona była tym "czymś" dla swojej Mamy??? Mariola :hello:
    • Gość: domali Re: Znowu pobite dziecko!!! IP: *.* 07.02.03, 09:32
      Tamten Maluszek ma 2,5 miesiąca, a obrażenia mają kilka tygodni... czyli bili Go, jak miał ok. miesiąca!!!! Nie rozumiem!!! Jak przypominam sobie mojego Synka w tym wieku, to tym bardziej nie rozumiem, jak można krzywdzić takie Maleństwo!!! Przecież jeśli dziecko płacze, to nie na złość, tylko dlatego, że coś jest nie tak, że czegoś mu potrzeba! Nie wyobrażam sobie, jak można krzywdzić takie " Okruszki". Ja słysząc w telewizji o dziecku, które wypadło z samochodu do rzeki ( pamiętacie ten straszny wypadek na Śląsku?), nie mogłam opanować płaczu- ten chłopiec był w wieku mojego Synka!!! Jak On się musiał bać!!! A przecież było to dla mnie obce dziecko... A ktoś świadomie krzywdzi własne, bezbronne Maleństwo, które potrzebuje TYLKO ciepła i miłości, które bezgranicznie ufa rodzicom... Takich ludzi nie można nazwać rodzicami!!! Ja po ostrzejszym zwróceniu uwagi Synkowi mam wyrzuty sumienia... a oni twierdzą, że nic złego nie zrobili... że to metody wychwawcze... na kilkumiesięcznym dziecku... MAKABRA!!!!
    • Gość: malgosia.dz Re: Znowu pobite dziecko!!! IP: *.* 07.02.03, 12:30
      A ja nie chcę więcej oglądać takich “nowinek”!!!Zanim zostałam mamą, na wieść o wyrodnych rodzicach mówiłam:”Jak to?! Dlaczego?! Jak można?!!!”. Nie rozumiałam takiego postępowania.Dzisiaj mam rocznego synka i po stokroć nie rozumiem czym kierują się “tacy" rodzice?Czy to tylko patologia? A może to choroba psychiczna? Bo chyba zdrowy na umyśle człowiek, potrafi w chwili wściekłości wziąć “zimny prysznic” i cofnąć wyciągniętą rękę?Gdy w telewizji “lecą” takie kawałki – przerzucam kanał.Nie chcę..., nie potrafię.... Łzy same spływają mi po twarzy.I są to łzy, którymi chciałabym przemyć wszystkie zranione serduszka dziecięce.Małgosia. Mama NIEKATOWANEGO Kubusia
      • Gość: _Tosiaa_ Re: Dziecko wypadło z pociągu IP: *.* 07.02.03, 12:49
        Właśnie przeczytałam te informacje na wp :(Rodzice zorientowli sie ze nie ma dziecka dopiero wysiadajac z pociagu :gun:Przepraszam ale jak można tak lekceważyć ludzkie życie ...?Wstrząśnieta Gosia
        • Gość: Ania(mama-Karoli) Re: Dziecko wypadło z pociągu IP: *.* 07.02.03, 13:17
          Aż ciarki mi przechodziły po plecach, gdy czytałam Wasze posty... Ja również nie rozumię jak można skatować dziecko, własne dziecko... Zwyrodnienie (nieszczęśliwe dzieciństwo takiego rodzica, nikt ich nie nauczył szacunku do tych najsłabszych istotek). Nic innego nie przychodzi mi do głowy. To przerażające jak wiele dramatów dzieje się w zaciszach domów, być może blisko nas... Jak przerażone muszą być te dzieci, jak bezradne w swoim nieszczęściu i co najciekawsze nadal kochają swoich oprawców... Ja też czasem nie wytrzymam, krzyknę na swoją córeczkę - a i tak mam potem wyrzuty sumienia i przepraszam ją... Nie uznaję bicia, choćby klapsów. To nie prowadzi do niczego dobrego, wręcz odwrotnie... Dziecko trzeba szanować i traktować jak pełnoprawnego domownika - dopiero wtedy można uzyskać dobre efekty wychowawcze...Mnie też chce się płakać (i robię to), gdy widzę w telewiji kolejne nieszczęśliwe maleństwo :(.Ania&Karola (15 mies.)
    • Gość: Liwia1 Re: Znowu pobite dziecko!!! IP: *.* 07.02.03, 18:16
      Ja cały czas nie mogę tego zrozumieć :( w dzisiejszych czasach bardzo rozwinęla się świadomość wychowywania dzieci psychologicznie, czyli spać razem, biegać na każde jego zawołanie i traktować je jak człowieka. Wcześniej nie traktowano dziecka podmiotowo, ale jak przedmiot. Mimo tej dzisiejszej psychologii wzrosła agresywnośc rodziców wobec swoich dzieci. Ja sama byłam bita przez swojego ojca i mam 10 miesięczna córeczkę, na punkcie której szaleję i postanowiłam sobie, że nikt jej nie uderzy ani ja, ani mąż i dziadkowie. Nawet klaps dla dziecka jest poniżający. Niektórzy twierdzą, że byli bici i wyrośli na dobrych ludzi. Ja też nie jestem zła, ale bicie mi w niczym nie pomogło a nawet zaburzylo moje poczucie bezpieczeństwa. Niestety agresja ciągnie się w nieskończoność, bite dzieci biją swoje itd, ale tak nie musi być, ktos musi to przerwać i w mojej rodzinie będę to ja. Jestem tego pewna, że nie będę jej bić, bo ją kocham i Ona będzie to wiedziała, bo uczuc nie wolno się wstydzić, a ja nie mam z tym problemu. BARDZO BYM CHCIAŁA ŻEBY WSZYSCY NA CAŁYM ŚWIECIE KOCHALI SWOJE DZIECI I NIE KRZYWDZILI ICH. ŚWIAT JEST I TAK OKRUTNY, ŻEBYŚMY BYLI ŹLI.POZDRAWIAM WSZYSTKICH RODZICÓW, KTÓRZY NIE BIJĄ SWOICH DZIECI. :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka