Dodaj do ulubionych

wytrzymałam

IP: *.* 26.02.03, 14:11
Dziewczyny - jakoś przeżyliśmy tą teściową. Z ulga ogłaszam, że mamusia mojego męża wczoraj bezpiecznie wylądowała w Republice Południowej Afryki. Czyli na drugim końcu świata :bounce: . W moim domu zapanował błogi spokój.............Dziekuję jeszcze raz za wsparcie w moim poprzednim poście:hello:Magda
Obserwuj wątek
    • Gość: kamyczek Re: wytrzymałam IP: *.* 26.02.03, 14:20
      Super! Trzymajcie się i całusy dla dzidzi
      • Gość: Marina Re: wytrzymałam IP: *.* 26.02.03, 14:21
        bylas bardzo dzielnasmileM
    • Gość: maria_rosa Re: wytrzymałam IP: *.* 26.02.03, 14:48
      Widzisz, byłaś dzielna.całus:hello:maria rosa
    • Gość: gosiaLachowska Re: wytrzymałam IP: *.* 26.02.03, 18:28
      Madziu, ja nie czytalam Twojego poprzedniego posta, ale jestem tylko ciekawa jak Ci sie udalo poslac tesciowa na drugi koniec swiata, bo ja bym wszystko zrobila, zeby swoja tez poslac, tam gdzie pieprz rosnie !!! :) :) :)pozdrawiamgosia m.Filipka
    • Gość: Gosia1 Re: wytrzymałam IP: *.* 26.02.03, 19:15
      Madziu, a jak było przez te ostatnie dni? Odważyłaś się w końcu powiedzieć, że to Cię męczy? Ciężko było? Pozdrawiam GosiaP.S. No i widzisz? Teraz to już tylko wspomnienia...:) I wreszcie możesz całować Kruszynkę po tych rozkosznych fałdkach! :love: SAMA!!! :)
      • Gość: sugar Re: wytrzymałam IP: *.* 26.02.03, 20:46
        Hmm...muszę powiedzieć, że mnie los wyratował. Co prawda sprzeciwstawiłam się temu opatulaniu dziecka, ale inne rzeczy postanowiłam przemilczeć. Chyba ze względu na męża, bo widziałam, że mu było ciut przykro, że się tak sprawy miały. Nawet trochę próbowałam ją "polubić" i trochę mi sie udało. Mimo wszytsko denerwująca to babka i cieszę się, że mieszka za siódmymi lasami, za siódmymi górami....Z tym losem to było tak, że wpierw mój mąż zachorował i musiał siedzieć w domu i ona dotrzymywała mu towarzystwa i on jej (na moją proźbę), a potem sama złapała przeziebienie i taktownie starała się trzymać z daleka ode mnie i od dziecka. Kiepsko jej to wychodziło, ale zawsze coś.No nic, masz rację - ten horror nadopiekuńczej babuni mamy już za sobą :-):hello: Magda
        • Gość: Jo@sia Re: wytrzymałam IP: *.* 26.02.03, 23:15
          Magda jesteś bardzo dzielna i cieszę się, że tak spokojnie i rozważnie z tego wyszłaś. :bounce:Myśle że twój mąż też jest ci wdzięczny za okazanie wyrozumiałości dla jego mamy, wkońcu to jego mama choćby jakie głupstwa robiła. No to teraz masz bąbelka tylko dla siebie :hot: (no może jeszcze trzeba się troszeczke podzielić z mężem ale to tylko troszeczke).A ja mam jeszcze tylko jedno pytanie piszesz że polubiłaś nawet troszeczk twoją teściową a ona ciebie??Pozdrawiam cieplutko i całuski dla KruszynkiJoasia
          • Gość: sugar Re: wytrzymałam IP: *.* 27.02.03, 16:43
            Moja teściowa od zawsze lubiła wszytskich partnerów swoich dzieci. Czy naprawdę? Czy z przyzwoitości? Nigdy się raczej tego nie dowiem....może i zostaniemy przyjaciółkami, tyle, że na odległość..hi hi hiMagda
    • Gość: eBeata Re: wytrzymałam IP: *.* 27.02.03, 15:34
      Widzę, że z tej radości nadal machasz :-).Czy zauważyłyście, że od wczoraj jakoś więcej radości na forum :-)?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka