Dodaj do ulubionych

poemat pacyfistyczny

IP: *.* 01.03.03, 17:06
cóż mam nadzieję, że jeszcze nie był tutaj zamieszczony. polecam lekturę.Dla twej rozrywki, z twoich podatkówKolejna wojna czasów upadkuŻebyś Big Macę mógł zjeść spokojnieJohny i Jimi zginą na wojnieNie ma co szukać przyczyn agresjiW ludzkiej ambicji, w groźbie recesjiTu chodzi tylko o los ludzkościTylko człek mały ma wątpliwościBy twoja córka niebieskookaTwarzy nie kryła jak chce myśl prorokaByś mógł pić colę, słuchać muzykiO to się troszczy rząd AmerykiI choćby przyszło tysiąc ArabówI każdy zjadłby tysiąc kebabówNie da Waszyngton bandzie frustratówNarzucić światu prawa szariatuby Krzysztof K. Karnkowski 25 - 26 II 2003jeżeli chcesz przyczynić się do ogólnoświatowego pokoju (nanaszych warunkach) i do wspierania myśli niezależnej wyślij ten tekst do kolejnych 13 osób. Jeżeli tego nie uczynisz, licz się z możliwością zgwałcenia przez Araba w przeciągu najbliższych 6 miesięcy.
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: poemat pacyfistyczny IP: *.* 01.03.03, 21:03
      :eek:Rosaps. zamierzałam na tym skończyć mój post, ale zaraz przyszły wątpliwości. To moze tak od strony filologicznej: co autor miał na myśli? Kpina to czy głos w sprawie? Czytałam kilka razy i prawdę powiedziawszy- moze rozumu nie staje- ale ten utwór jest tak niekonsekwentny, ze można odczytać go naprawdę jak sie chce. skoro manifest pacyfistyczny, to co robi zwrotka o niebieskookiej córce i dopisek o zgwałceniu przez Araba? Rozumiem, że licentia poetica, ale w tym przypadku tzw. "prześmiewczy dystans autora do tematu" wydal mi się niestrawny. Nie wszystko mozna i nie każdym środkiem.Tyle moich refleksji, analizę językoznawczą Wam daruję ;) i ograniczę się jedynie do stwierdzenia, że poezja wysokich lotów to nie jest- jak zresztą zazwyczaj bywa w przypadku twórczości zaangażowanej.Rosaps2. A ustępy typu "Johnny i jimmi zginą na wojnie" i to w dodatku dla mojej wygody to już naprawdę patos. I to patos nieusprawiedliwiony niczym.
      • Gość: guest Re: poemat pacyfistyczny IP: *.* 01.03.03, 22:31
        A przystojny ten Arab?
      • Gość: Magda_D Re: poemat pacyfistyczny IP: *.* 02.03.03, 13:21
        ojej, Rosa, czuje sie jak na lekcji polskiego. Wstalas lewa noga? ja nie mialam problemu z odczytaniem tego tekstu, ani watpliwosci, ze jest on ZARTOBLIWY. A czy nie o wszystkim tak mozna i nie wszystkimi srodkami ... to brzmi dziwnie znajomo w kontekscie niedawnego watku lei (chociaz oczywiscie porownywanie wojny z funkcjami fizjologicznymi to tez niedopuszczalne lamanie decorum)A juz myslalam, ze to ja mam zerowe poczucie humoru,Magda
    • Gość: guest Re: poemat pacyfistyczny IP: *.* 03.03.03, 12:13
      Magda , najwyraźniej ja jestem i małym człowiekiem, bo mam wątpliwości, co co tu chodzi :what: ale i osoba zupełnie pozbawioną poczucia humoru, bo niczego żartobliwego się w tym "poemacie" doszukać nikak nie mogę :what:Dla mnie tekst jak i komentarz pod nim jest głupi i to wszystko. Niezależnie od intencji autora wojna i śmierć jakoś żartobliwe dla mnie nie są z definicji :-(A...a może ja po prostu na poezji kompletnie się nie znam, bo pamiętam taki wątek o porodzie i macierzyństwie z ememy, w którym też wyraziłam brak zrozumienia dla sztuki...
      • Gość: guest Re: poemat pacyfistyczny IP: *.* 03.03.03, 14:31
        Nie ma nic gorszego niz tlumaczenie kawalów. Tak wiec potwierdzam: ten wierszyk wcale nie jest smieszny i do tego napisany okropna polszczyzna.Magda
        • Gość: wiesia Re: poemat pacyfistyczny IP: *.* 03.03.03, 14:41
          A więc jednak jestem głupia :craz: :lol:
        • Gość: guest Re: poemat pacyfistyczny IP: *.* 03.03.03, 15:08
          No widzicie, a ja w tym wierszu widzę z kolei gorzką ironię. Śmieszny to on nie jest bynajmniej, ale satyra niekoniecznie musi być śmieszna. Dopisek rzeczywiście od czapy, ale poezja - choć nie najwyższych lotów - coś tam jednak w mózgu porusza.
          • Gość: Rosa* Re: poemat pacyfistyczny IP: *.* 03.03.03, 17:26
            Nie wiem, czy wierzyć Wandzieże znowu wojna w RwandzieJak tak- to trza se pedziećże głupio w domu siedziećstaremu dam kałachaniech robi tra ta ta tażebyśmy mieli spokójna nasze stare lata...Nie będą Murzyny gwałcić polskiej dziewczynyArabusy brudne chłopyGdzie im kurde do ełropy?Nawet wódki nie wypijomdobrze, ze ich Żydy bijomŻydzi też se zasłużylibo PanJezusa zabiliNie będzie Icekzdzierac polskich spódnicekNo i co? Satyra i ironia czy niesmak? Bo moim zdaniem niesmak, a grafomanię popełniam tylko dlatego, zeby pokazać że łatwo sklecić kilka glupich linijek z których nic nie wynika poza szmirą i kiczowatym rasizmem.Na barykady!Rosaps. Na określenie "ironia" i "daje do myślenia" trzeba sobie zasłużyć. Nie kazdy jest Kaczmarskim i autor pierwowzoru na pewno nim nie jest. Ja też nie :lol:
            • Gość: żona Re: poemat pacyfistyczny - do Rosy IP: *.* 03.03.03, 17:37
              Wiedziałam, że rozliczne talenty posiadasz i takie jednoosobowe koło gospodyń z ciebie. Ale że jeszcze wiersze natchnione piszesz...! Toż to Skarb a nie kobieta.wpadająca w coraz większe kompleksy danka
              • Gość: Rosa* Re: poemat pacyfistyczny - do Żony IP: *.* 03.03.03, 17:41
                Ale kursu dla nieasertywnych żon nie poprowadze, niestety...Rosa
                • Gość: żona Re: poemat pacyfistyczny - do Rosy IP: *.* 03.03.03, 17:52
                  Gdybyś i to robiła to na cokole by cię postawić, szybą pancerną otoczyć i w muzeum postawić. Ideałem chciałabys być!
            • Gość: Ewunia Re: poemat pacyfistyczny - do Rosy IP: *.* 03.03.03, 17:50
              Rosa :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: Do kupy (ze tak powiem :grin:) z Wiesia (pamietacie jej poemat "wymiotny"?) powinnyscie jakisik tomik poezji wydac.A tak na powaznie - trafilas w sedno. Ten wierszyk na poczatku watku jest zenujacy.
              • Gość: guest Re: poemat pacyfistyczny - o poezji moje słowo ostatnie IP: *.* 05.03.03, 09:06
                Może ja i dziwna jestem albo cyniczna, ale większość twórczości "wzniosłej" i "bardzo poważnej", z "podtekstami" i "gorzkimi ironiami", a także "głębią przemyśleń" to dla mnie zwykle wyraz kompleksów. Nic z poezji prezentowanej tu na forum jakoś dotychczas nie trafiało do mnie (oprócz rzecz jasna poematu Rosy ;-) _W zeszłym tygodniu zakupiłam wierszyki Tuwina coby dziecięciu zafascynowanemu transportem kolejowym "Lokomotywę" czytać. I to jest, moim zdaniem, Prawdziwa Poezja, genialny dobór słów, rymów, rytmu, onomatopei, cudeńko języka :bic: Taką poezją jestem szczerze zachwycona.
                • Gość: guest Re: poemat pacyfistyczny - o poezji moje słowo ostatnie IP: *.* 05.03.03, 15:11
                  Wiesia,Zgadzam sie - Tuwim to geniusz! Moja Mama go uwielbia wiec mamy duzo jego poezji w domu. Ten facet to był Mistrz Słowa.Co zaś do wierszyka rozpoczynającego ten wątek, to ani ja, ani jak sądzę jego autor, nie przypusciłby, ze doprowadzi do takiej dyskusji literackiej! Naprawdę, myślałam, ze kilka osób odpowie: "no, trafne" - moje watki zazwyczaj nie ciesza sie wielkim zainteresowaniem. Straszne i smieszne jest, co sie dzieje w sprawie irackiej - jak slucham przemowien Busha, to mi sie jezy wlos, przede wszystkim dlatego, ze on w to, co mowi, wierzy. Tak samo straszny i smieszny jest np. Lepper. ale lepiej nie zaczynajmy dyskusji politycznych, juz lepiej trzymajmy sie poezji. Kiedys czytalam pasjami (moj ulubiony TS Elliot), a we wlasnym domu mam jeden tomik poezji i to Osieckiej :-( pomijam oczywiscie poezje dziecieca.Magda
                  • Gość: Rosa* Re: poemat pacyfistyczny - o poezji moje słowo ostatnie IP: *.* 05.03.03, 17:45
                    A ja poezję pasjami, ale mam specyficzny gust i wielbię grafomanię. Poważnie. Potrafię wyszukiwać w necie strony poświęcone domorosłej twórczości i odkryłam już parę perełek o cudnej tematyce i rymach. Moje ulubione to oczywiście te "klasyczne" czyli: o bzach, snach, łzach, młodości cudnej lecz ułudnej (vel złudnej), sercu w poniewierce, itd. Na drugim miejscu stawiam poezję partiotyczną tak zwaną bogoojczyźnianą. W niej z kolei triumfują następujące tematy: niewola (w zależności od światopogladu autora niewola moze byc sowiecka, amerykańska, unijna, żydowska lub komunistyczna), orzeł w różnych konfiguracjach (zbroczony krwią, zrywający kajdany, dumny, smutny itd) i wszelkie odnośniki religijne.Jednak za najciekawsze zjawisko dot. poezji grafomańskiej uważam fakt sąsiadowania ze sobą wierszy Kowalskiego o słowiku i pieknej dziewczynie z twórczością Milosza, Szymborskiej i Herberta. Są one umieszczane na tej samej stronie i opatrzone tytulem "poezja polskiej emigracji" :sarcastic:To tak na marginesie rozważań okołoliterackich...A "Lokomotywa" wspaniala i tyle :)Rosa
            • Gość: guest Re: poemat pacyfistyczny IP: *.* 03.03.03, 23:13
              No i jednak dochodzi do tego, ze bede musiala wytlumaczyc dowcip. Droga Roso! Ironia tego utworu polega na tym, ze wysmiewa on fobie Europejczyków na punkcie Arabów. Oraz przekonanie, ze zbawi sie swiat za pomoca wojny z Irakiem i promowania kultury Zachodu.Wierszyk jest kiczowaty ale nie promuje rasizmu.A Twoje dzielo calkiem zgrabne, nie powiem.Magda
              • Gość: guest Re: poemat pacyfistyczny IP: *.* 04.03.03, 00:07
                Droga MagdoMyślę, ze zamierzenie autora ( zazwyczaj nie lubię zgadywać, co poeta miał na myśli- ale tu nie chodzi o poete, a o wierszokletę) bylo w miarę jasne, choć jak pisałam wczesniej- można bylo opacznie je rozumieć.Rzeczą, ktora mi się nie spodobala (oprócz wątpliwej wartosci wierszyka, co do której zgadzamy sie obie) było to, ze dziwnie mi brzmi cos, co z rasizmem i ksenofobia walczy za pomocą chwytów stricte rasistowskich i ksenofobicznych. To tak, jakbym chciala bezsens antysemityzmu wyrazić poprzez pisanie na murach: "Żydzi nie do gazu". Przepraszam za cytowanie takiego hasła, jest obrzydliwe, wiem. Podobnie jak pisanie o gwałceniu przez Arabów w ciągu sześciu miesięcy. Oba chwyty uważam za grafomańskie nadużycie i tyle.Grafomanii nie lubię, ale nie przeszkadza mi o ile nie narusza granic kultury. A ta naruszyła- przynajmniej w moim odczuciu.pozdrawiamRosa
              • Gość: Adzia Re: poemat pacyfistyczny IP: *.* 04.03.03, 08:26
                Ano widzisz, i ja to odebrałam podobnie, jako krytykę autokreacji USA na zbawców świata. Zrobioną skromnymi środkami, ale coś tam trafia w sedno. To nie jest żadna wielka poezja, ale - no ludzie! - nikt nie twierdzi że jest.Choć jak wyżej pisałam, dopisek jest rzeczywiście paskudny. A Rosa wielką poetką jest, hej ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka