quinny76
25.12.06, 21:57
mam już dość, święta a on znowu mnie wyzywa, ubliża itp. nie patrzy na nic.
Jestem ponad 4 lata po ślubie, mamy 7 miesięcznego kochanego synka, jednak
między nami jest tylko wieczna awantura. myślę że gdyby nie syn już byśmy się
rozeszli. zresztą wielokrotnie od niego to usłyszałam. mój mąż pije, przepada
do rana lub wraca późno w nocy. to trwa od ok. 2 lat. trochę się opamiętał
jak byłam w ciąży, ale potrafił też przepaść jak byłam 2 dni przed
rozwiązaniem. tyle razy mnie zawiódł, tyle x zachował się nieodpowiedzialnie,
tyle okłamał, naobiecywał że się zmieni, że z tym skończy, że wkońcu
straciłam do niego szacunek i już nie chcę być razem. dosyć mam ubliżania,
wyzwisk, poniżania, to nie jest ten człowiek którego tak bardzo kiedyś
kochałam.
co mam robić, jak się rozejść? mam wlasne mieszkanie w ktorym mieszkamy, on
się nie chce wyprowadzić ze względu na dziecko.