Kupy psie

04.01.07, 14:19
Wiem, iż temat był poruszany kilka razy jak nie kilkanaście, ale mnie to
gryzie i trudno poruszę jeszcze raz – bo może trzeba w nieskończoność o tym
mówić. Temat to kupy psie – mam po prostu dosyć – i nikt mnie nie przekona,
ze tego się nie da rozwiązać... Niech taki właściciel psa zbiera
nieczystości, kiedy to przyjaciel człowiek narobi na środku chodniku, i nie
obchodzi mnie co z nimi zrobi – może nawet je zjeść... Bo ja mam dosyć, kiedy
to po raz setny musze czyścić buty dziecka z kupy psa... Śmierdzi to gorzej
niż nie wiem co. Mam dosyć kiedy musze pokonywać salom gigant aby czasami
nie wdepnąć w kupę. Mam dosyć – kiedy my Polacy nauczymy się czystości? Chyba
nigdy. Normalnie jak widzę taka kupę to mam ochotę udusić właściciela psa i
samego psa. A jest proste rozwiązanie – kiedy pies narobi to niech
właściciel psa weźmie to na szufelkę i do woreczka i wyrzuci do kosza. Nie
wiem, może jest to trudniejsze niż mi się wydaje, ale jak ktoś nie umie
posprzątać po swoim psie to nie powinien go mieć i tyle.
Pozdrawiam
    • demonii Re: Kupy psie 04.01.07, 14:25
      Czujesz jak trafia mnie szlag, gdy sama po swoim Babie sprzatam, a w kupy jak
      włazilam, tak właże - dzieciorki moje toże uncertain i jeszcze do furii mnie
      doprowadza, że pojemniki na kupska psie zawalone są niekupowymi smieciami uncertain
    • bj32 Re: Kupy psie 04.01.07, 14:25
      Eeee. Po co dusić właściciela. Petardami mu pod oknemsmile
    • dominika8 Re: Kupy psie 04.01.07, 14:28
      ale poczekaj? mówisz o kupach na chodniku, czy na trawie?
      • iwoniaw A co za różnica? 04.01.07, 14:31
        Sprzątać się powinno po sobie i swoich podopiecznych wszędzie, czyż nie?
        • dominika8 Re: A co za różnica? 04.01.07, 14:34
          nie, tak się pytam.....smile
          a ja od razu apeluję o wyrzucanie do koszy plastikowych butelek, petów itd
    • agawamala Re: Kupy psie 04.01.07, 14:43
      Popieram. Chyba tylko bardzo wysokie mandaty za nie sprzątanie po psach
      nauczyłyby ludzi .
      • bj32 Re: Kupy psie 04.01.07, 14:58
        Albo grupa społeczników, która będzie to zbierać i właścicielom, tym
        niesprzątającym, na wycieraczkach układać. O! Więźniów możnaby do tego
        zatrudnić. I byłoby przyjemne z pożytecznym.
    • babka71 Re: Kupy psie 04.01.07, 15:08
      No co ja mogę chimba!!! co ja mogę mogę!!! tylko mogę mordę drzeć!!!, chodzić
      slalomem z synem : uważaj kupa, nie idź tędy, uważaj itd..
      wracam po SKS-sie, juz jest ciemno..nie wiem w co wdepnę..
      Drę się , robię awantury sąsiadom..grochem o scianę!!!!!!!
      Koty zamykane w piwnicach kuźwa prawie zywcem..,bo śmierdzi, bo piwnica, i nie
      zyczymy sobie kotów na osiedlu!!>>...!!!
      Ale psy srające na chodniku to k%#@## OK!!!
      Jeśli z jednej strony jest kompromis - kotów nie ma (stało się zostały
      wywiezione do schroniska)
      to dlaczego z drugiej strony nie ma współpracy???!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      • bj32 Re: Kupy psie 04.01.07, 15:13
        Zobaczcie sobie "Dzień świra", tam jest fajne rozwiązaniewink
        • iwoniaw Re: Kupy psie 04.01.07, 15:15
          E, no wiesz, tak w zimie to można wilka dostać...
          • bj32 Re: Kupy psie 04.01.07, 22:31
            To w domu zrobić i podrzucićsmile
      • oxygen100 Re: Kupy psie 04.01.07, 15:16
        mnie tez wkurza jak widze ze ludziom przeszkadzaja osiedlowe koty. Ze niby
        sikaja i smierdzi.Ze choroby roznosza. To ludzie roznosza a koty sa czyste.
        Jedna z druga prukiew tez smierdzi bo sie myje a nikt jej prawa do zycia nie
        odbiera. ku.. no!!
    • gosika78 Re: Kupy psie 04.01.07, 15:23
      Niestety kupska są wszędzie. Dosłownie. Na byle kawałku trawy, na placu zabaw, na środku chodnika... Ja wydłubuję codziennie patyczkiem z opon wózka. Rewelacja. Wystarczyłoby nałożyć duże kary na właścicieli i byłoby po krzyku. A najlepiej to mieć dwa duże psy w centrum miasta smile
      Miałam psa, nie sprzątałam po nim. Młoda i głupia byłam - człowiek nie myśli czasem zupełnie uncertain Może dlatego, że mieszkałam w małym mieście blisko lasu, łąk i tam nie było widać ton odchodów...
    • anik801 Re: Kupy psie 04.01.07, 15:35
      A kogo nie wkurzają?A może petardekę psu w dupęwinkOczywiście to żart,żeby nie
      było,że mam nikczemne zamiary wobec przemiłych czworonogów!A żeby było
      sprawiedliwie to właścicielowi,który nie sprząta też!
    • chimba Re: Kupy psie 04.01.07, 15:37
      Komu nie przeszkadza? No pewnie właścicielom piesków...
    • kra25 Re: Kupy psie 04.01.07, 15:47
      okropne to jest że właściciele po swoich pieskach nie sprzątają
      ostatnio w taką wdepłam fuuuuuj
      • aldona_t1 Kupa we włosach 04.01.07, 22:28
        Ostatnio po powrocie ze spaceru chodzę po mieszkaniu i mówię: tu gdzieś jest
        kupa, może nasz domowy kot zrobił gdzieś w kąciku albo dwuletni syn zapomniał,
        gdzie jest nocnik...chodzę i chodzę, a gdzie się pochylę, to śmierdzi mi
        jeszcze bardziej, w końcu mąż sie zlitował i pomógł mi szukać śmierdziela- i
        znalazł... w moich włosach!
        Na spacerze zachciało mi się wziąć syna na barana... nie sprawdziłam jego
        butów... nie musze pisac, jak miło myło sie głowę, z której wypadają skraweczki
        odchodów kochanych pieseczków... To piękne mieć psa, ale sprzątać po nim to
        wstyd w naszym kraju. Teraz jak złapię jakiegoś kundla, to wetrę właścicielowi
        we włosy, co trzeba!
    • mmarusia Re: Kupy psie 04.01.07, 23:51
      temat walkowany,ale i tu napisze raz jeszcze:
      JA PO SWOIM PSIE SPRZATAM !! i po innych tez !
      Q..obsrywaja mi teraz za ogrodzeniem domu.Posialam tam trawe,teren jest moj i
      co z tego?
      Nie zapomne,jak w ub.roku sniegi zaczely topniec i ukazala sie wieeelka psia
      kupa kolo mojej bramy.Myslalam ,ze mnie szlag trafi !! Daja psom byle co jesc i
      nawet tej tony kupska nie sprzatna !
      I zapewniam,ze nie trzeba lopatki do sprzatania.Ja nosze rulonik woreczkow.Nie
      brudze sobie rak ,a rulonik zawsze miesci sie w kieszeni.
      Czasem,gdy ide z ta kupa w woreczku i nie ma kosza to perfidnie walne to w
      krzaki.Sprzatam,ale do domu niesc nie bede !
      Jestem za karami dla niesprzatajacych.Napiszcie petycje to sie podpisze .
    • figrut Re: Kupy psie 05.01.07, 00:48
      Mnie zastanawia gdzie Wy mieszkacie, że taki brak kultury psich właścicieli u
      Was powszechny. Od 5 lat mieszkam w małym miasteczku, powiedziała bym nawet dość
      zacofanym miasteczku i w psią kupę przez te pięć lat zdarzyło mi się wejść
      dosłownie jeden, jedyny raz. Nie wiem, czy to zasługa kultury właścicieli
      czworonogów, czy też ekipy sprzątającej codziennie rano, ale wydaje mi się
      dziwne, że większość z Was mieszka w dużych miastach i taki syf na ulicach
      macie. U nas straży miejskiej nie ma, a policja na chodnikach to raczej
      niecodzienny widok [w moim miasteczku] i w psie kupy się nie włazi, bo ich na
      chodniku nie ma. Być może są na pasach zieleni, ale ja po nich nie chodzę bo to
      zabronione, więc i psich kup tam nie widuję [a w trawie aby ją odszukać, grzebać
      nie mam zamiaru]. Jeśli takowe kupy są na pasach zieleni, to wogóle mi one tam
      nie przeszkadzają, bo ja tam nie chodzę, a trawka jedynie nawozu dostanie smile))
    • w_ania Re: Kupy psie 05.01.07, 08:30
      kiedy mieszkałam w dużym mieście (nie w Warszawie)był to standard. Dziecka na
      plac zabaw nie posyłałam bo można w kupę psa wdepnąć ba gorzej na środku
      piaskownicy było nasrane. skwerek to nie trawnik tylko srawnik. Treaz mam dom z
      ogrodem na wsi (szczęście) bo dzieci uwielbiają zabawę w piaskownicy.
      Kiedy była w szwecji okazało sie iz można rozwiązać takie przyziemne rzeczy jak
      kupy psa. Znajdował się tam park tylko dla psów. Psy musiały siusiać i robic nie
      na trawie tylko na chodnik co ileś godzin chodnikami przejechał pan z takim
      specjalnym odkurzaczem kóry zbierał odchody.Wygladało to jak zamiatarka. I
      wierzcie mi na żadnym trawniku w szwecji nie ma kupy mozna sie spokojnie kulac
      po trawie.
      • jowita771 Re: Kupy psie 05.01.07, 10:08
        jechałam kiedyś tramwajem w Łodzi. gdy tramwaj stał przez chwilę na przystanku
        widziałam taką scenkę: po chodniku idzie pani z pieskiem na smyczy. nagle
        piesek się zatrzymuje, wygina się charakterystycznie i wali kupę. pani na
        drugim końcu smyczy podziwia kamienice, przechodnie omijają pieska. piesek
        kończy, oboje odchodzą, kupa zostaje. ohyda.
    • pamelia Re: Kupy psie 05.01.07, 08:54
      nik ni lubi wdepnąć w g... Mój pies nawet nie umiał by się załatwić na
      chodniku, musi mieć trawę, do tego wysoką wink Kiedyś zdarzyło mu się zrobić na
      skwerku w pobliżu placu zabaw. wzięłam woreczek, kupsko i ... No własnie . Gdzie
      to, q...., wyrzucić? W parku wszystkie kubły na smieci stoją przy ławkach - to
      tam mam wrzucić? latem, przy 30 stopniach to będzie sama przyjemność usiąśc na
      ławeczce obok. A pomyślcie, gdyby tak nagle wszyscy zaczęli wywalać psie kupska
      do parkowych kubłów? Jak dla mnie to wystarczajaco mi tam smierdza resztki
      jedzenia. Płacę podatki od posiadania psa . I co? Czy za te pieniądze nie można
      ustawić specjalnych koszy na np. psie odchody? Ale cóż , wtedy ktoś musiałby te
      opróżniać, utylizować itd. więc lepiej wprowadzić nakaz sprzątania i wymyślać na
      właścicieli. Jak się wprowadza prawo to trzeba stworzyć warunki do jego
      przestrzegania. I zapewniam, że że jestem jak najbardziej za sprzątaniem po
      swoich zwięrzętach (i dzieciach też).
      • anik801 Re: Kupy psie 05.01.07, 09:42
        W mieście,z którego pochodzę są specjalne kosze na psie odchody.Są tabliczki z
        przekreślonym srającym psem i można zapłacić mandat(niestety tylko w centrum i
        parku).Na osiedlu plaga!Dobrze,że tam nie mieszkam bo moje dziecko nie miałoby
        się gdzie bawić!Druga sprawa to psy bezdomne,również srające.Te psy powinny być
        wyłapywane,a niestety się włóczą.Może część z nich trafia do schroniska,ale nie
        wszystkie.No,bo kto ma sprzątać po bezpańskich psach?Szczytem wszystkiego były
        g... na klatce schodowej!Ludzie nad moją mamą mieli kiedyś psa i jak nie
        chciało im się wychodzić to wypuszczali go na balkon.Ok.balkon ich,ale latem
        był niezły smród.Dlatego tak bardzo wkurzają mnie psy w blokach!
    • gruba-buba Re: Kupy psie i nie tylko 05.01.07, 10:52
      Dołączyłabym do tego jeszcze wszelkiego rodzaju śmieci, chustki do nosa,
      papierki po słodyczach, kartoniki po soczkach itp. Ja tego rodzaju śmieciuchy
      po sobie czy moich dzieciach chowam do torby, kieszeni, woreczka, siatki czy co
      tam mam pod ręką i wyrzucam do pierwszego napotkanego kosza, a czasem i do domu
      przyniosę z powrotem, bo dość rzadko spotyka się kosze na ulicach. Oczywiście
      noszenie w torbie czy kieszeni gówna własnego psa (psa nie posiadam) przez pół
      miasta byłoby dość niewykonalne.Toteż WIĘCEJ ŚMIETNICZEK NA ULICACH PROSZĘ!

      A czasem jestem wredna i jak widzę np.jakąś paniuśkę wyrzucającą z gracją
      chusteczkę czy papierek na ulicę/trawnik to wołam uprzejmie "Halo! Coś pani
      zgubiła!" Udając, że nie dowidzę, że to tylko śmieć dyskretnie wyrzucony.
      Reakcje ludzi są śmieszne, ale sądząc po ich minach chyba jednak są
      zakłopotani, że ktoś ich "nakrył" na śmieceniu.
      Czasem jak jestem bardzo wredna to zawołam widząc srającego pieska na środku
      trotuaru "Oj, pieskowi coś wypadło".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja