konkie76
20.01.07, 12:58
Czyli problem stary jak świat. pod spodem mieszkają ludzie ok.60 i cały czas
ślą nan nas pisma, że nasze dziecko (prawie 2 l) im przeszkadza. Po wielu
rozmowach okazało się, że przeszkadza im średnia długośc biegania po
mieszkaniu mojego syna. A mianowicie Państwo ci wyliczyli, że mój syn w ciągu
całego dnia biega łącznie ok. 10 min. i że to jest za dużo dla ich nerwów,
bo im szyby się w oknach trzęsą.I teraz co z tym zrobić? Dywany położone,
mały prawie non stop pod opieką, więc jak zaczyna biec do pokoju to łapiemy
go w połowie. Jednak nie zawsze jest to możliwe i młody przegalopuje po
mieszkaniu. I co teraz z tym zrobić? Oni w końcu poodadzą mnie do sądu o te
10 min. Próbuję się nie przejmować, ale jak dziecię biegnie to ja dostaję
białej gorączki. Pomocy!!!!