Dodaj do ulubionych

Zdradzilyscie???

21.01.07, 16:28
Ktora sie przyzna ze zdradzila swijego meza,lub ma ochote to zrobic?chyba nie
ja tylko taka diablica jestem?fajnie chodzic z glowa w chmurach i marzyc.Po
paru latach to juz jest milosc i przywiazanie,a gdzie te poczatki
fascynacja...i ten boski sex bo po 7 latach juz nie jest taki.Macie ochote na
maly skok w bok?
Obserwuj wątek
    • etiennette Re: Zdradzilyscie??? 21.01.07, 16:33
      Nie zdradziłam. Ale ja z tych co nie zdradzają, taką mam naturę i potrzeby też
      nie widzę.
    • shady27 nie, nie czuje takiej potrzeby 21.01.07, 16:37

    • anik801 Re: Zdradzilyscie??? 21.01.07, 16:46
      No niestety,nie mam takich marzeń ani potrzeb.Też nam już 7 rok małżeństwa
      leci,ale na brak wrażeń nie narzekam.Może to dlatego,że czuję się jakbym miała
      22lata,a nie 27.Wyglądam jeszcze młodziej,a mój mąż który też młodo wygląda
      jest dla mnie ciągle ponętnywinkA tak zupełnie serio to zdrada nie wchodzi w gre-
      tradycjonalistka ze mnie.
    • 18_lipcowa1 Re: Zdradzilyscie??? 21.01.07, 16:50
      ja sie przyznaje
      nie zaluje
    • mamkaantka No pewnie;) 21.01.07, 16:53
      że mam ochotę, ale nie w realnym życiu - rozsądek górą smile
      --
    • oxygen100 Re: Zdradzilyscie??? 21.01.07, 17:49
      tak. kiedys. Teraz nie i nei mam na to ochoty. Maz to maz nei wstrząsacz głebin
    • mamooschka Re: Zdradzilyscie??? 21.01.07, 19:02
      Nie, nie zdradziłam, nie zdradzam i nie planuję. Na myśl o bliższym kontakcie z
      innym mężczyzną niż mój mąż robi mi się nieprzyjemnie. Dziwna jestem chyba, ale
      mi to pasuje.
    • driadea Re: Zdradzilyscie??? 21.01.07, 19:04
      Nie, bo po pierwsze nie wyszłam za mąż i mam nadzieję, że nigdy tego nie zrobię,
      po drugie - rozstaliśmy się w takim momencie, że wyszliśmy z tego z twarzą.
      Czystą i uśmiechniętą smile
      Gdybyśmy mieli ślub to pewnie byśmy nadal ze sob byli i wtedy tak -
      zdradziłabym. Nawet już wiem, z kim big_grin
    • mathiola Re: Zdradzilyscie??? 21.01.07, 19:09
      Ja nie mam ochoty. A po 7 latach sex stał się bardziej boski niż 7 lat
      wcześniej.
      Nie wyobrażam sobie siebie z innym facetem. Może wyczerpałam limit w latach
      młodości i dlatego mnie nie ciągnie. Poszalałam, z niejednego pieca chleb
      jadłam i teraz już tylko w tym jednym mi smakuje smile
    • pacia811 Re: Zdradzilyscie??? 21.01.07, 19:16
      Nie zdradziłam i nie mam takiego zamiaru, nie chciałabym zranić mojego męża. nie
      czuję też takiej potrzeby, bo sex z moim małżem jest supersmile
      • aguskin Re: Zdradzilyscie??? 21.01.07, 19:32
        nie, teraz juz wstyd i szkoda by było po tylu latach,
    • luxure Re: Zdradzilyscie??? 21.01.07, 20:42
      Nie, nie czuję. Ale jak poczuję nie omieszkam sie z Wami tym podzielićwink
    • femme_fatale13 Re: Zdradzilyscie??? 21.01.07, 20:49
      Tak. Kilka razy, raczej incydenty niż coś poważnego. Ale mi kiedysś wróżono, że
      będę przyprawiać rogi kolejnym mężom i doprowadzać do rozpaczy kochankówtongue_out.
      Wyrzuty sumienia były raz jak był gorszy od mojego małża i miał takiego jak mój
      paluszek.
      • oxygen100 Re: Zdradzilyscie??? 21.01.07, 21:46
        Wyrzuty sumienia były raz jak był gorszy od mojego małża i miał takiego jak mój
        paluszek.

        o wlasnie. Nie chce przezywac znowu rozczarowan. Czlowiek sienastawia ze taki
        umiesniony wysportowany facet to cuda wianki moze zdzialac a tu gowno. Fiutek
        jak kciuk do tego braki fantazji i kiepska technika zdyskwalifikowaly pana na
        amen. Zeby chociaz spod napletka sypnal rozowym brokatem. Ale nic z tych
        rzeczytongue_out
    • marta.m2 Re: Zdradzilyscie??? 21.01.07, 20:51
      Nie i to z kilku powodów:
      1.Romans na boku nie wchodzi w grę, ponieważ aby się w kimś zakochać, najpierw
      musiałabym odkochać się w moim chłopie (co na razie mi nie grozi). Gdyby jednak
      się tak stało, przez szacunek dla siebie i obecnego chłopa, najpierw
      zakończyłabym aktualny związek.
      2.Skok w bok również odpada, bo:
      a)facet może okazać się łamagą w sprawach seksu – a wtedy zostaną tylko wyrzuty
      sumienia;
      lub co gorsze
      b)facet może okazać się fenomenalnym kochankiem – a wówczas to co wydawało mi
      się do tej pory bardzo udanym pożyciem seksualnym, może stać się źródłem
      frustracji.
      c)i najważniejsze – zarówno dla mnie jak i dla mojego niemęża wierność jest
      jedną z podstaw związku, nie chciałbym więc zniszczyć czegoś naprawdę
      wartościowego dla kilku chwil przyjemności.
    • makurokurosek Re: Zdradzilyscie??? 24.01.07, 23:06
      co prawda nie jestem mężatką ale z moim facetem jesteśmy już 9 lat ( niczym
      stare dobre). tak zdradziłam , i nie chodziło o seks bo mój facet jest w tym
      niezły i doskonale wie czego oczekuje i co lubię. W mojej zdradzie raczej
      chodziło o flirt o ponowne przeżywanie pierwszego pocałunku, spotkania w
      nastrojowych miejscach , dyskusje i na końcu seks. Do tej pory wspominam wyjazdy
      na całe wieczory do toruńskiej winiarni i pierwszy pocałunek przy jej wejściu
      przy blasku gwiazd i ognisku.( winiarnia jest w ruinach zamku). Sądzę że po
      latach przechodzi się do rutyny a flirt to jednak gorące bułeczki . Teraz
      bardziej bym się zastanowiła ale wynikałoby to z tego że mamy 19 miesięczna
      córkę i nie chciałabym jej skrzywdzić.
    • mama_kotula Re: Zdradzilyscie??? 25.01.07, 00:32
      Owszem. Nie męża (bo nigdy go nie miałam), ale chłopaka.
      Nie żałuję.
      O zgrozo, co więcej - zdarzyło mi się w bardzo młodych latach być "tą trzecią" -
      i też nie żałuję.
      • zojkaojka Re: Zdradzilyscie??? 25.01.07, 09:25
        > O zgrozo, co więcej - zdarzyło mi się w bardzo młodych latach być "tą
        trzecią"
        > -
        > i też nie żałuję.
        >
        To urocze, nie żałować że ktoś przez nas cierpiał. Co tam, grunt że się
        człowiek dobrze zabawił....Powiedz to np. swojej córeczce jak ją ktoś zdradzi,
        że tamci nie żałują bo się fajnie bawili i że w gruncie rzeczy to jest ok., też
        tak się bawiłaś i było b. miłosad
        • makurokurosek Re: Zdradzilyscie??? 25.01.07, 10:32
          ja tez przez jakiś czas byłam ta trzecią, nie sądzisz że to nie jest wina
          drugiej kobiety tylko faceta który zdradza to nie ja się mu narzucałam. jeżeli
          osoba zdradzająca to robi to raczej ze swojej woli a nie dlatego że jakaś
          lafirynda mu się wcisnęła do łóżka. Nie czuję żalu ani nie mam wyrzutów sumienia
          pomimo że oni mieli żonę i dzieci( dwa razy zdarzyło mi się romansować z
          żonatami, jeden flirt trwał chyba pół roku, a z drugim przez kilka lat
          utrzymywałam kontakt choć kontakt fizyczny w tym drugim przypadku był tylko
          kilka razy). Zazwyczaj ludzie zdradzają bo czegoś im brakuje, nie koniecznie
          seksu. Swojej córce lepiej wytłumacz że czasami tak bywa i że winę takiej
          sytuacji ponoszą obydwie osoby związku a nie kochanka. Mówi się że gdyby suka
          nie dała to by pies nie wziął, ale pies wziął bo chciał a nie dlatego że musiał.
          • zojkaojka makurokurosek 25.01.07, 12:11
            nie chodzi mi o to że kochanka jest winna zaistniałej sytuacji, tylko że gdy
            człowiek bierze udział w czymś co niesie ludziom ból, cierpienie, to nawet
            jeśli robi to niechcący, albo inaczej nie może, nie mówi tak beztrosko-nie
            żałuję. A romans nie jest "niechcący". Oczywiście można mieć skórę słonia i
            cierpienie innych w d...e, ale wybacz, tacy ludzie nie budzą mojej sympati.
        • mama_kotula Re: Zdradzilyscie??? 25.01.07, 13:22
          zojkaojka napisała:

          > > O zgrozo, co więcej - zdarzyło mi się w bardzo młodych latach być "tą
          > trzecią"
          > > -
          > > i też nie żałuję.
          > >
          > To urocze, nie żałować że ktoś przez nas cierpiał. Co tam, grunt że się
          > człowiek dobrze zabawił....Powiedz to np. swojej córeczce jak ją ktoś zdradzi,
          > że tamci nie żałują bo się fajnie bawili i że w gruncie rzeczy to jest ok.,
          też tak się bawiłaś i było b. miłosad

          Ale czego ja mam żałować? Że facet wolał sie bzykać ze mną, niż ze swoją żoną
          (nota bene przez długi czas nie wiedziałam o istnieniu tej pani)?
          Dlaczego ja mam być szlachetna wobec tej pani, jeżeli jej własny mąż, który jej
          przysięgał na dobre i na złe, taki szlachetny nie jest?

          Poczytaj wątek marzannyk, gdzie żali się na wyrachowane siksy, które jej uwodzą
          męża i zrozum: do tanga trzeba dwojga. Po raz kolejny powtarzam: gdyby mój mąż
          mnie zdradził, bzykając się z jakąś panią na boku, nie obwiniałabym tejże pani,
          tylko męża. Pani bowiem mi nic nie obiecywała i nie ma obowiązku przestrzegać
          moich zasad moralnych. Amen.
    • mamuskawiki nie i nie zamierzam, wierna jak pies, n/t 25.01.07, 01:39
    • aleksa13 Re: Zdradzilyscie??? 25.01.07, 09:14
      Siedem lat razem to nie wieczność.Jestem z moim partnerem już 8 rok ,sex jest
      wspaniały potrafię mieć 5-6 orgazmów podczas jednego stosunku, jak mnie całuje
      widzę gwiazdy ,
      potrafimy rozmawiać do 3 w nocy po mimo tego że rano o 7 jesteśmy juz na
      nogach. Może naszą tajemnica udanego związku jest to że nie mamy ślubu?
      Życzę wszystkim takiego związku. Co do zdrady to uważam że jeżeli źle by się
      działo w moim związku i chciała bym zdradzić to po prostu bym odeszła. Według
      mnie bez sensu jest oszukiwanie partnera.
      • zojkaojka aleksa 13 :) 25.01.07, 09:27
        To nie to, bo ja tak mam po ślubie i to od latsmile
    • kaska791 czasami mam ochote, ale szybko mi przechodzi!!! 25.01.07, 09:26
      • maria_rosa Re: nie rozumiem jak 25.01.07, 09:39
        po kilku latach moze sie znudzić człowiek, którego sie kocha.
        Nie wyobrażam sobie zdrady.


    • makurokurosek Re: Zdradzilyscie??? 25.01.07, 10:37
      ciekawa jestem czy wasi mężowie i partnerzy też są takimi przeciwnikami zdrady,
      jeżeli tak to ciekawe skąd na różnych komunikatorach i czatach tyle propozycji
      niezobowiązującego seksu, ja z tego powodu już zrezygnowałam z tych form
      komunikacji , ale pozostał mi niesmak i sorki ale już nie wierzę tym
      zapewnieniom o miłości i wierności
      • zojkaojka Re: Zdradzilyscie??? 25.01.07, 12:13
        Szkoda, ale podobno każdy ocenia innych własną miarą.
        • agmar3 Re: Zdradzilyscie??? 25.01.07, 12:57
          Nie, bo bałabym się konsekwencji. Wolę jasne sytuacje, więc wolałabym odejść.
          Szanuję małża i dlatego nie chcę go okłamywać w ten sposób. Moja znajowma żyje
          podwójnie i dla mnie jest śmieszna z tymi swoimi kłamstwami, komórkami ukrytymi
          w bieliźnie, jęczeniem i wyrzutami i brakiem zdecydowania. Współczuję jej.
    • 99agata Re: Zdradzilyscie??? 25.01.07, 21:36
      Ło matko, same święte sie wypowiadają! Te co żyją podwójnym życiem siedzą cicho
      i wcale im się nie dziwię.
      • blue.mama Re: Zdradzilyscie??? 25.01.07, 22:49
        nie zdradzilam ale raz bylam blisko dawno temu. Teraz nie mam ochoty inni nie
        pociagaja mnie tak jak maztongue_out
      • maria_rosa Re: Zdradzilyscie??? 26.01.07, 09:56
        Dlaczego święte? Czy to, ze nie puszczasz się na prawo i lewo jest świętością?
        Nic dodać nic ująć.
    • gosika78 Re: Zdradzilyscie??? 26.01.07, 09:38
      Zdradziłam byłego z obecnym. Ale to dawno było smile
      Obecnego nie zdradziłam i nie planuję.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka