mamutek12
08.02.07, 14:52
jesteśmy razem od 6 lat, mamy 4 letnie dziecko,partner ma swoją firmę która
dobrze prosperuje, kupuje jedzenie, płaci rachunki...ale kobieta czasem
potrzebuje czegoś więcej, nie lubię się o nic go prosić, wolę się zwrócić do
mamy, moje ubrania mieszczą się w jednej szufladzie, chodzę na zmianę w dwóch
spodniach i 4 sweterkach, ostatnio popsuł mi się zamek w kozakach (w których
chodzę 5 rok) myślałam, że zaproponuje żebym kupiła sobie nowe, ale zaniósł
do szewca i później zaznaczył, że kosztowało go to 18zł. + dojazd (ma swój
samochód) Od miesiąca szukam pracy (wcześniej byłam z dzieckiem w domu, teraz
poszedł do przedszkola) ale jak ją znajdę to prawie nie mam się w co ubrać
żeby ładnie się prezentować.O innych rzeczach typu
fryzjer,solarium,kosmetyczka,perfumy nie marzę. Mam nadzieję, że szybko
znajdę pracę bo niby jestem kobietą faceta który ma firmę a jak gdzieś jadę
to muszę mówić "daj mi na bilety" czuję się jak mała dziewczynka która kiedyś
prosiła tatę żeby dał na loda.