Dodaj do ulubionych

Złodziej???

10.02.07, 15:04
Kochane mamay, nie wiem co mam zrobić ale od początku.
Mam sklep który znajduje sie w jednej z warszawskich galerii. Obiekt jest
chroniony, chodza ochroniarze chociaz obok mojego lokalu przechodza raz na
jakis czas.
Od pewnego czasu kreci sie koło sklepu taki młody człowiek. Najpierw
przechodził po kilka razy w ciągu dnia, potem przez kilka dni przysiadywał na
pobliskiej ławeczce i obserwował, jak wstawałam zza biurka i szłam w jego
strone to podrywał sie i uciekał. Przez ostatnie kilka dni codziennie
przychodzi i starannie oglada towar, każda rzecz po kolei. Sklep jest z
odzierzą dziecięcą. Chłopak ma jakies 20 max 22 lata moze mniej. Żadko sie
spotyka żeby meżczyźnie w tym wieku tak bardzo interesowali sie ubrankami dla
niemowlaków. Wczoraj dowiedziałam sie że ten chłopak jakis czas temu
przyszedł do innego sklepu w tej galerii (bielizna) z kobieta ciężarna. Ta
kobieta w pewnym momencie powiedziała do sprzedawcy ze jest jej słabo
poprosiła o szklanke wody, sprzedawca wyszedł na chwile na zaplecze...
Trudno powiedziec czy coś ukradli czy nie.
Wracając do mojego sklepu to on najczęsciej przychodzi kiedy jest moja
pracownica. Dzisiaj ona powiedziała mi ze jak jechała do pracy to ten koles
jechał z nią całą drroge metrem i wsiadł na tej samej stacji co ona i
przyszedł za nia do galerii.
Powiem szczerze, wystraszyłam sie i nie wiem co mam z tym zrobić. Jestem
pewna ze koles raczej mieszka w okolicach tego centrum handlowego a nie tam
gdzie moja pracownica (zupełnie inne dzielnice).
Nie złapałam go za ręke więc nie moge nazwać go złodziejem, jeżdzenie metrem
i chodzenie po centrach handlowych to również nie przestępstwa. Ale nie
uważacie że dziwnie sie zachowuje? To trwa od paru tygodni. Za każdym razem
jak wchodzi do sklepu to opowiada jakąs inna historyjke a to ze potrzebuje
cos dla dziecka swojego a to dla dziecka siostry a to dla dziecka kolezanki.
Teoria nr 1 jest taka ze chłopak faktycznie ma dziewczyne w ciaży i chce
ukrasc cos dla maleństwa.
Teoria nr 2 Odserwuje moja pracownice myślac ze wozi utargi przy sobie albo
czy chowa klucze od lokalu do torebki
Teoria nr 3 Poprostu jest troche dziwny i chce wybrac cos dla dziecka i nie
moze sie zdecydowac.
Co ja mam zrobić? Powiedziec mu ze nie chce go wiecej widziec w moim sklepie
bo zachowuje sie podejrzanie i jak go jeszcze raz zobacze to wezwe ochrone?
Czy może czekac na rozwój wydarzeń?
Doradzcie cos prosze. Moja pracownica juz mówi ze sie boi i wcale sie jej nie
dziwie.
Obserwuj wątek
    • kasiuncia25 Re: Złodziej??? 10.02.07, 15:11
      Jeszcze zapomniałam dodac ze w srode (jedyny dzien w który dziewczyna pracujaca
      u nas jest na popołudniowa zmiane) krecił sie az do zamkniecia. Co jesli za nia
      poszedł do metra i stad wiedział na jajij stacji ona wsiada i wysiada i dzis
      specjalnie na nia czekał?
      Moze jestem przewrazliwiona...
    • deedee04 Re: Złodziej??? 10.02.07, 15:14
      Moim zdaniem powinnaś od razu poinformować policję,a nie czekać na"rozwój
      wydarzeń".A jeśli Twojej pracownicy(albo Tobie)coś się stanie???Takich rzeczy
      nie można ignorować!Może jak chłopak zobaczy,że interesuje się nim policja,to
      da Wam spokój?
      A swoją drogą,to poprosiłabym ochroniarzy,żeby częściej odwiedzali okolice
      Twojego lokalu.
      Pozdrawiam...
      • andaba Re: Złodziej??? 10.02.07, 15:16
        A może się zakochał, tylko jest nieśmiały? W jakim wieku ta pracownica?
        • mawi_mawi też tak pomyślałam nt 10.02.07, 15:17
        • kasiuncia25 Re: Złodziej??? 10.02.07, 15:19
          Moze... ma 29 lat. Ale on przychodzi równiez wtedy kiedy w sklepie jest mój
          (zawsze jest tylko jedna osoba, albo ja albo maż albo dziewczyna tylko jak sie
          zmieniamy o 15 to przez chwile jest nas dwójka) maż wiec nie sadze zeby o to
          chodziło.
    • kalendarzowa_wiosna Re: Złodziej??? 10.02.07, 15:23
      Jeżeli złodziej to baaardzo dziwny a może głupi złodziej.
      Który złodziej przed kradzieżą tak się zachowuje? Zwykle złodzieje starają sie
      nie rzucać w oczy, nie chcą być zapamiętani.

      Mnie by bardziej pasowało, że chłopakowi spodobała się Twoja pracownica i
      zwyczajnie nie wie jak ją poderwać smile tylko ta dziewczyna w ciąży...

      A może to jakiś chory facet?

      Jabym wzięła byka za rogi i uderzyła do faceta z pytaniami. Poinformowala, ze
      jego zachowanie mnie niepokoi i jesli tego nie wyjasni zawiadomisz policje.
      Przy takiej rozmowie mogla by byc ochrona.
      • mamakubusia8 Re: Złodziej??? 10.02.07, 15:48
        jak jeszcze raz przyjdzie to porozmawiaj z nim wprost i spytaj sie dlaczego
        upodobaj sie jemu wasz sklep. moze jak zobaczy ze wiesz ze on ciagle przesiaduje
        kolo waszego sklepu to was zostawi....
      • mamakubusia8 Re: Złodziej??? 10.02.07, 15:49
        a moze to jakis pedofil....
        • kasiuncia25 Re: Złodziej??? 10.02.07, 15:57
          Trudno powiedziec. Pedofil to raczej siedziałby pod przedszkolem. Zawsze
          przychodzi w momencie kiedy jakis klient jest w sklepie albo wchodzi razem z
          kims (tzn w tym samym czasie) i zawsze ogląda tylko najmniejsze ubranka.
          • mamakubusia8 Re: Złodziej??? 10.02.07, 16:00
            to może opowiedz wszystko ochronie, niech oni z nim pogadaja
        • zojkaojka Re: Złodziej??? 10.02.07, 15:59
          Zdecydowanie wołaj ochronę! Przecież koleś może być "poprostu" niezrównoważony
          psychicznie. A w takim wypadku nie wiadomo co zrobi. Ochrona powinna go
          odstraszyć przynajmniej. Jak nie wystarczy to zawiadom policję.
          • mamakasienki1 Re: Złodziej??? 10.02.07, 16:12
            Z Twojego opisu on mi raczej na złodzieja wygląda i być może niejedną rzecz już
            wyniósł dlatego wraca. Sprawdziłaś to jakoś, czy może czegoś po jego wizycie
            brakuje albo coś?
            Nie mam innych teorii.
            Myślałam, że może zakochał się w pracownicy ale to mało prawdopodobne.
            A z czym był ten sklep, w którym był z ciężarną?
            • kasiuncia25 Re: Złodziej??? 10.02.07, 16:16
              Nie wyniósł nic bo niby traktujemy go jak normalnego klienta ale jednoczesnie
              patrzymy mu bardzo na rece, od pierwszego wejscia wydał sie bardzo podejrzany.
              To był sklep z bielizną damską i meską.
    • kasiuncia25 Re: Złodziej??? 10.02.07, 16:12
      Z tą ochroną to jest tak że przemkną powiedzmy raz na godzine obok. W razie
      czego mam do nich numer telefonu ale zanim sie pofatygują... Ale porozmawiam z
      nimi ciekawe co mi powiedza. Z kolesiem tez porozmawiam, niech wie że
      przynajmniej mamy na niego oko...
      • mamakubusia8 Re: Złodziej??? 10.02.07, 17:39
        no tak zrob. i trzymaj sie !!!!
        • kasiuncia25 Re: Złodziej??? 10.02.07, 17:45
          Dzięki smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka