kasiuncia25
10.02.07, 15:04
Kochane mamay, nie wiem co mam zrobić ale od początku.
Mam sklep który znajduje sie w jednej z warszawskich galerii. Obiekt jest
chroniony, chodza ochroniarze chociaz obok mojego lokalu przechodza raz na
jakis czas.
Od pewnego czasu kreci sie koło sklepu taki młody człowiek. Najpierw
przechodził po kilka razy w ciągu dnia, potem przez kilka dni przysiadywał na
pobliskiej ławeczce i obserwował, jak wstawałam zza biurka i szłam w jego
strone to podrywał sie i uciekał. Przez ostatnie kilka dni codziennie
przychodzi i starannie oglada towar, każda rzecz po kolei. Sklep jest z
odzierzą dziecięcą. Chłopak ma jakies 20 max 22 lata moze mniej. Żadko sie
spotyka żeby meżczyźnie w tym wieku tak bardzo interesowali sie ubrankami dla
niemowlaków. Wczoraj dowiedziałam sie że ten chłopak jakis czas temu
przyszedł do innego sklepu w tej galerii (bielizna) z kobieta ciężarna. Ta
kobieta w pewnym momencie powiedziała do sprzedawcy ze jest jej słabo
poprosiła o szklanke wody, sprzedawca wyszedł na chwile na zaplecze...
Trudno powiedziec czy coś ukradli czy nie.
Wracając do mojego sklepu to on najczęsciej przychodzi kiedy jest moja
pracownica. Dzisiaj ona powiedziała mi ze jak jechała do pracy to ten koles
jechał z nią całą drroge metrem i wsiadł na tej samej stacji co ona i
przyszedł za nia do galerii.
Powiem szczerze, wystraszyłam sie i nie wiem co mam z tym zrobić. Jestem
pewna ze koles raczej mieszka w okolicach tego centrum handlowego a nie tam
gdzie moja pracownica (zupełnie inne dzielnice).
Nie złapałam go za ręke więc nie moge nazwać go złodziejem, jeżdzenie metrem
i chodzenie po centrach handlowych to również nie przestępstwa. Ale nie
uważacie że dziwnie sie zachowuje? To trwa od paru tygodni. Za każdym razem
jak wchodzi do sklepu to opowiada jakąs inna historyjke a to ze potrzebuje
cos dla dziecka swojego a to dla dziecka siostry a to dla dziecka kolezanki.
Teoria nr 1 jest taka ze chłopak faktycznie ma dziewczyne w ciaży i chce
ukrasc cos dla maleństwa.
Teoria nr 2 Odserwuje moja pracownice myślac ze wozi utargi przy sobie albo
czy chowa klucze od lokalu do torebki
Teoria nr 3 Poprostu jest troche dziwny i chce wybrac cos dla dziecka i nie
moze sie zdecydowac.
Co ja mam zrobić? Powiedziec mu ze nie chce go wiecej widziec w moim sklepie
bo zachowuje sie podejrzanie i jak go jeszcze raz zobacze to wezwe ochrone?
Czy może czekac na rozwój wydarzeń?
Doradzcie cos prosze. Moja pracownica juz mówi ze sie boi i wcale sie jej nie
dziwie.