Dodaj do ulubionych

Historia mojego życia..przeczytajcie i oceńcie

13.02.07, 23:04
Zapraszam do przeczytania mojej wypowiedzi w poscie "idźcie na swoje", dodany
na końcu. Wypowiedzcie się Wy, którzymieszkacie z teściami takimi jak ja lub
podobnymi. Jest Wam też tak ciężko...? jak sobie radzicie.....? Co sądzicie o
mojej sytuacji? Jak uważacie, jak mam postępować z mężem, by nie oddalać go
od matki, ale też od siebie....? Zachęcam do przeczytania i wypowiedzenia
się, pozdr.uncertain
Obserwuj wątek
    • anik801 Re: Historia mojego życia..przeczytajcie i oceńci 13.02.07, 23:28
      Moja droga!Zachowałaś się bardzo nieodpowiedzialnie zakładając rodzinę w takich
      okolicznościach!Jak mogłaś to zrobić nie mając własnego lokum?Ty i Twój
      małżonek jesteście niesamodzielni.Teraz masz efekty Waszej nieprzemyślanej
      decyzjiwink.To oczywiście ironia w nawiązaniu do niektórych wypowiedzi z tamtego
      wątku.Ty już przecież masz rozwiązanie,bo się wyprowadzacie.A Twoja sytacja-jak
      wiele innych.A mąż sam musi sobie ułożyć relacje z matką.Rywalizacja nie ma
      sensu.Sytuacja sama się unormuje z czasem.Pozdrawiam!
      • catherinep24 Re: anik801 13.02.07, 23:37
        Nie oceniaj, że postąpiłam nieodpowiedzialnie. Powiedz mi, ile na 100 małżeństw
        zakłada mieszkanie mając własne mieszkanie...?? Zdajesz sobie sprawę z tego, że
        żyjemy w państwie, które nie ułatwia nam podejmowania decyzji o założeniu
        rodziny? To, że nie mam JESZCZE mieszkania nie oznacza, że mam czekać nawet i 5
        lat, aż ono się pojawi. Chciałam byc już matką. Mąż chciał juz dziecko.
        Zaplanowaliśmy to. Mieliśmy się budować po dwóch latach. Kwestia podjęcia
        przeze mnie pracy. Budowa odpadła. Wybraliśmy mieszkanie na ładnym osiedlu.
        Postanowiliśmy się "przemęczyć" ten rok. Teście mieli pomóc przy małym
        dzieciątku. Czy Ty potrafiłabyś przewidzieć taki koniec....? Nie pisz więc o
        odpowiedzialności, bo gdyby tak wszyscy mieli czekać z dziećmi do zamieszkania
        we własnym lokum, to dzieci by wcale nie było, bo ludzie by się zestarzeli (a
        przynajmniej połowa z nich). Ale dzięki za odpowiedź. Pozdrawiamsmile
        • lilyfee catherine 13.02.07, 23:55
          Czy Ty w ogole doczytalas do konca to,co napisala anik? Chyba nie,bo napisala
          dalej,ze to otej nieodpowiedzialnosci to byla ironia dotyczaca niektorych
          wypowiedzi z tamtego watku.Lo matko...
          • monia145 Re: catherine 14.02.07, 00:01
            Nie doczytała...
            Jak przeczytała pierwsze zdanie, to uznała,że wszystko już wiesmile
            • monia145 Errata- doszła do drugiego:)n/t 14.02.07, 00:01

              • sir.vimes Re: Errata- doszła do drugiego:)n/t 14.02.07, 00:05
                Moim zdaniem to ta sama osoba co dollydolly i jej alter ego. Podobny chaotyczny
                styl. (Przeczytałam jej wypowiedż w wątku "idźcie na swoje")

    • fajka7 Re: Historia mojego życia..przeczytajcie i oceńci 14.02.07, 00:22
      Aha, to tu jest kontynuacja, a ja tam sie naprodukowalam.
      Ale widze catherine, ze Ty co chwile dokonujesz jakichs wyborow, a twierdzisz,
      ze ich nie masz.
      Chyba juz za pozno, zeby to wszystko ogarnac i ide spac smile
      Dobranoc wszystkim.
      • paulixs1 Re: Historia mojego życia..przeczytajcie i oceńci 14.02.07, 01:59
        Usmiechj sie szeroko do tesciowej, nawet jesli nie za bardzo szczerze. Taka
        umiejetnosc sie zawsze w zyciu przyda. To tylko rok. Z Tesciem dobrze zyjesz, a
        reszta niewazna. Rozmowy nic nie daja, to sobie je daruj. Zreszta nie lubi tez
        drugiej synowej...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka