ekanka
03.05.03, 16:43
Cześć!
Ponieważ mieszkamy obecnie prawie w parku jesteśmy tam codziennie. Moja mała
ma takie chwile, że na widok wózka lub innych dzieci reaguje bardzo żywo i
chce do nich podejść np. zajrzeć do wózka żeby zobaczyć czy dzidzia śpi lub
po prostu "pogugać" do jakiegoś równiez spacerującego malucha.
Ja raczej jej tego nie zabraniam, bo uważam że to nic złego. Inni rodzice
zazwyczaj nie mają nic przeciw temu, zatrzymują się pozwalają jej spojrzeć
na dzidzię, coś zagadają, uśmiechną się i jest bardzo miło.
Albo gdy maluchy próbują nawiązać kontakt, my równiez zamieniamy kilka słów
np. na temat wieku, imion...
Niestety czasem zdarzają się przykre chwile, gdy np. pani z córeczką
ostentacyjnie omija moją małą odwracając głowę. Ja rozumiem, że ktoś może
nie ma czasu albo ochoty na kontakty z innymi dziećmi, ale ja nie
potrafiłabym tak totalnie olać dziecka które szłoby do mnie z uśmiechem.
Mnie było wtedy bardzo przykro, bo moje słoneczko ze smutkiem tylko
rozłożyło rączki.
A jakie są wasze doświadczenia spacerowe? Czy uważacie, że dziecko które
chce nawiązać kontakt z innymi robi coś niewłaściwego?
Miłych spacerów życzy Anka z Zosią.