Dodaj do ulubionych

Rozwód...

21.04.07, 10:57
Potrzebuje informacji co do spraw rozwodowych.Jak to zacząc i wogóle? Czy są
tu dziewczyny po rozwodzie??? Proszę o kontakt

Pozdrawiem Kamila
Moja Madzia foto.onet.pl/e5pau,4k4u4wod1ood,u.html
Obserwuj wątek
    • karcia85 Re: Rozwód... 21.04.07, 11:44
      Ja jak na razie planuję po studiach. Mąż wykańcza mnie nerwowo i psychicznie,
      ale dopóki nie skończę studiów i nie znajdę pracy nie mam o czym myślećsad.
      Musisz znaleźć adwokata, który będzie Cię reprezentował, jeśli nie (moja
      teściowa np. nie miała prawnika), wnosisz sprawę do sądu o rozwód/separację,
      wpłacasz odpowiednia kwotę a oni ustalają termin pierwszej rozprawy (chyba
      ugodowej). Życzę Tobie powodzenia. Wychodzę z założenia, że lepiej żyć samemu
      (z dzieckiem) a spokojnie niż męczyć się z byle kim... ściskam serdecznie,
      Karolina.
      • veevaa Re: Rozwód... 21.04.07, 15:08
        Do tej pory myslalam, ze slub sie planuje z wyprzedzeniem. ale rozwod????
        • kamisia04 Re: Rozwód... 21.04.07, 15:32
          Ja osobiście nie planuje rozwodu. Wręcz przeciwnie szykuje się do ślubu
          kościelnego, bo mam tylko cywilny. Chodzi o moją przyjaciółke ( można
          powiedzieć że siostre). Ona nie wie jak się do tego zbrać. A chce jej pomóc bo
          nie moge patrzeć jak mąż niszczy ją psychicznie. Z góry dziękuje za informacje.
          • veevaa Re: Rozwód... 21.04.07, 18:30
            Ja mowilam o tym poscie pod twoim. Tam dziewczyna napisala, ze planuje rozwod po
            studiach...
            • kamisia04 Re: veevaa 21.04.07, 21:33
              Ja też mogłam od rzu napisać że to nie o mnie chodzi.

              p.s miałaś liczną sukienke na swoim ślubie.
              pozdrawiam Kamila z Madzią

              Moja Madzia foto.onet.pl/e5pau,4k4u4wod1ood,u.html
            • karcia85 Re: Rozwód... 22.04.07, 10:41
              Tak, planuję.
              Jeśli mój mąż dalej będzie okazywał takie zachowanie, jak do tej pory, to
              wezmę rozwód.
              Tylko że u mnie ślub (Bogu dzięki, że cywilny) okazał się błędem od samego
              początku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka