Dodaj do ulubionych

drogie e-mamy mam pytanie

30.04.07, 22:32
Prosze napiszcie mi ,czy pozwalacie swoim pociechom na zbyt halasliwe zabawy
w swoich mieszkaniach.Chodzi glownie o to czy waze dzieci moga godzinami
biegac po mieszkaniu ,tudziez skakac z kanapy na podloge,glosno piszczec ,no
i wogole .Oczywiscie chodzi o pore dnia tj od 6.00 do 22.00.Pytam dlatego ,ze
wydaje mi sie ze tak n ie powinno byc.Pytam w imieniu mojej
znajomej ,starszej schorowanej kobiety,ktora ma taka rodzine nad
soba.Dodatkowo do nich przychodzi jeszcze dwojka dzieci.wiek od 2 do 7
lat.Jezeli zwraca sie matce tych dzieci uwage ,to krzykiem twierdzi ,ze w
tych godzinach wolno glosno sie zachowywac.czy rzeczywiscie u was tez tak
jest .prosze odpowiedzcie .dziekuje za powazne wypowiedzi.
Obserwuj wątek
    • sir.vimes Ja czuła na to jestem 30.04.07, 22:36
      bo znam osobę, której nawet chodzenie po mieszkaniu przeszkadza.

      Ja hałasu nie lubię, bieganie po domu średnio mnie cieszy - ale uważam, że
      trzeba ludziom dać żyć. Małe dzieci mają to do siebie, że w ciszy totalnej się
      bawić nie potrafią; gości w swoich wieku też mają prawo przyjmować.
    • monia145 Re: drogie e-mamy mam pytanie 30.04.07, 22:47
      Mieszkam na parterze, więc problem ten mnie ominął, na szcęście.
      Natomiast uruchamiając wyobraźnię, powiem, że szlag by mnie pewnie trafiał
      gdyby ktoś dziesiątki razy nad moja głową zeskakiwałby z kanapy na podłogę...no
      trudno niewyrozumiała jestem w tym względzie. Krzyki, piszczenie już mi nie
      przeszkadzają..... dzieci mogą się bawić bez maratonów i biegów z
      przeszkodami.Swojemu dziecku też na podobne zabawy bym nie pozwoliła..bo to
      fajne jest tylko dla jednej z zainteresowanych stron.
      Fakt, że niby w podanych przez ciebie godzinach wolno sie głośno zachowywać,
      ale to nie znaczy, że zachowywać się tak, aby uniemozliwiać normalne
      funkcjonowanie innym uzytkownikom.
      Piszę to z perspektywy Twojego postu i własnych przemyśleń, nie znam tej
      staruszki, zakładam, że nie jest ona z kolei czepliwą panią, której i
      puszczanie wody w łazience mogłoby przeszkadzaćwinkP
      Może jednak warto by jeszcze raz porozmawiać z ta matką?
    • anna-pia Re: drogie e-mamy mam pytanie 30.04.07, 22:53
      Pozwalam. Mamy domek i chrzanię sąsiadów - oni tez maja hałaśliwe dzieci, więc
      niech mi ktos udowodni, które to dziecko akurat się drze ;p
    • lola211 Re: drogie e-mamy mam pytanie 30.04.07, 22:56
      Jako ze mam jedynaczke moi sasiedzi raczej nie cierpia na nadmiar takich
      wrazen.No chyba ze dzis, gdy jest u mnie jej kuzynostwo i o tej porze siedzac w
      lozkach ani mysla spac- smieja sie, wariuja.Ale wszystko w granicach rozsadku,
      nikomu nie skacza po suficiesmile.A wlasciwie to skacza mi, bo siedze pokoj nizej.

      Zwracam uwage na to, by dziecko/dzieci nie było utrapieniem dla otoczenia, bo
      mnie sama to bardzo drazni.
    • iwoniaw Re: drogie e-mamy mam pytanie 30.04.07, 23:02
      Biegać _godzinami_ nie pozwalam, podobnie jak skakać z mebli. Ale nie
      przywiązuję też 3-latka do kaloryfera jeśli od czasu do czasu przebiegnie przez
      mieszkanie, nawet z tupotem (choć mnie to nie zachwyca i zwracam uwagę). Co do
      pisków i śmiechów - kneblowania nie stosuję również. Gdy przychodzą w odwiedziny
      inne dzieci jest nieco głośniej niż normalnie, ale bez przesady. Generalnie
      staram się uwrażliwiać dziecię na fakt, że nie żyje na bezludnej wyspie, ale na
      szczęście i sąsiadów mam na tyle normalnych, iż również sobie z tego zdają
      sprawę i nie wymagają, by przedszkolaki mieszkające w sąsiedztwie zachowywały
      się niczym w zakonie kontemplacyjnym.
      • e_r_i_n Re: drogie e-mamy mam pytanie 01.05.07, 11:08

    • bri Re: drogie e-mamy mam pytanie 01.05.07, 00:53
      Jakieś bardzo głośne zachowanie samej mi przeszkadza, więc ją uciszam. Dbam o
      to, żeby klockami bawiła się tylko na dywanie itp. Najwięcej hałasu sąsiadom z
      dołu to robi chyba wtedy jak jeździ po podłodze jakimś wózkiem, ale pytałam ich
      czy im za bardzo nie stukamy i mówili, że w ogóle nic nie słyszą.
      • prymulka25 Re: drogie e-mamy mam pytanie 01.05.07, 11:04
        Drogie e-mamy,chcialam dodac ,ze tej pani ( ma 56 lat,jest chora na rencie,ma
        meza ,ktory czesto pracuje w nocy,wiec w dzien musi spac.Im nie przeszkadza
        woda w rurach ,czy inne takie normalne dzwieki ,ktorych wiadomo nie da sie
        uniknac.Ale calodniowa obecnosc dzieci w domu (matka prawie nigdy nie wychodzi
        z nim na dwor,czasem tylko starszego samego wypuszcza.Dwuletni calymi dniam
        siedzi w domu.Mieszkanie jest traktowane jak boisko ,nawet w pilke w nim
        graja,nie wspomne juz o bardzo glosnej muzyce.Rozmowy z owa mamusia koncza sie
        zwykle klotnia ,gdyz ona twierdzi ,ze jej wszystko mozna ,bo mieszkanie
        wynajmuje i za to placi.Czy to jest normalne? Acha ,wlascicielka mieskanie jest
        zupelnie nieuchwytna .
        • net79 Re: drogie e-mamy mam pytanie 01.05.07, 12:21
          No nie wiem na ile wierygodne jest bieganie godzinami, normalne jest, że dzieci
          mają czas wzmozonej aktywności i rozwijać się ruchowo muszą. sama mieszkałam
          pod takimi maluchami i żyrandol mi sie trząsł, ale pozostało nam się smiac bo
          sami mamy dzieci i wiemy jak to jest. Teraz jamieszkam nad kimś i bywa, że
          dzieci na przemian bawią się w berka, układają klocki, czytaja książki, bawią
          się w chowanego, mierzą skoki, tańczą bo akurat fajna muza, graja sobie na
          garnkach, rysują , lepią z plasteliny i robią to co im wyobraźnia podpowiada.
          Mówię jak begają, żeby pamietali, że nasza podłoga to sufit sąsiadki, ale nie
          mogę ich zterroryzować i tym samym zachamować w rozwoju. Wieczorem pilnuję tego
          bardziej, argumentując, że dla wielu osób to pora wypoczynku. A sąsiadka jak
          była na początku na skargę, że dzieci biegają, przeprosiłam, obiecałam,że nie
          będę biegać z nimi, ale powiedziałm, że nie obiecałm, że nie będą biegac po
          kompieli bo to ich rytuał i , że wytłumaczę, ale nie zabronię. Ni było to
          złośliwe, lecz uczciwe postawienie sprawy. Pani nie przychodziła więcej, ma już
          dorosłych synów, ale może przypomniała sobie jak to było jak byli mali.
          Stresujące i mocno frustrujące by było gdybym musiała ciągle upominać dzieci,
          powoli, nie rób, ciszej, nie biegnij, zabraniam stukania o podłogę i paru,
          niebezpiecznych rzeczy, nie chcę wychowac niedorobionych dzieciaków, które będą
          bały się własnego cienia. Oczywiście wpajam zasady życia w społeczeństwie,
          prosze o zachowanie ciszy na klatce, bo tam tezby sobnie pośpiewali i
          popiszczeli, i prosze o cisze w miejscach publicznych, dzieci i tak mają sporo
          zakazów, nakazów, ale muszą też mieć troszke swobody. Na piłkęw domu nie
          pozwalam, ze względu na bezpieczeństwo ludzi, przedmiotów i szyb.
        • lola211 Re: drogie e-mamy mam pytanie 01.05.07, 16:47
          Czyli mamuska to zwykla prostaczka, bez odrobiny kultury.Wspolczuje takich
          sasiadow.
    • mamaroksany Re: drogie e-mamy mam pytanie 01.05.07, 12:41
      myślę że te "ciągłe" bieganiny są trochę przejaskrawione przez ową Panią bo
      ewidentnie jej to przeszkadza. Może trzeba zainwestować w zatyczki do uszu smile
      Swoją drogą warto udać się do Wspólnoty i powiadomić o uciążliwych sąsiadach,
      tym bardziej że są to podnajemcy.

      Ja na szczęście mam domek więc pozwalam dzieciom na głośne zabawy, choc z
      doświadczenia wiem, że nie trwają one zbyt długo-max 2 godziny, potem przerwa
      na picie, jedzenie.
      Z reguły wariują na podwórku bo jest taka możliwość. No ale w tej sytuacji nie
      ma wyjścia, trzeba reagować albo odpuścić smile

      Pozdrawiam
      • net79 Re: drogie e-mamy mam pytanie 01.05.07, 13:40
        No, ale co z tego, że wspólnta zareaguje. Jeśli mieszkanie jest własnościowe,
        właściciel ma prawo je użyczyć komukolwiek, a ta osobo ma prawo, żyć tam
        normalnie wg swoich upodobań, pod warunkiem, że nie zaśmieca i nie utrudnia
        używania części wspólnych (korytarz, klatka, ogródek itp...)
        • edycia274 Re: drogie e-mamy mam pytanie 01.05.07, 15:03
          Moi sąsiedzi to mi w rurki walą, bo Nikita taka głośna uncertain
          • sir.vimes Nie przejmuj się 01.05.07, 16:24
            Zabawa dziecka to normalne odgłosy domowego życia. Co innego gdyby się opętańczo
            darła lub słuchała metalu na cały regulator wink)) Zresztą, śmieszne, że ludzie
            zazwyczaj są odważni w "temperowaniu" małych dzieci i ich matek a już drecholi z
            ich imprezami i posiedzeniami na klatkach i w bramach jakoś mniej.
    • escribir Re: drogie e-mamy mam pytanie 01.05.07, 19:16
      Nie, nie pozwalam na zwierzęce harce w domu, nie pozwalam na opętańcze wrzaski
      na dworze, nie pozwalam na komentowanie na całe gardło tego co się dzieje za
      oknem tramwaju itp. Jakoś nie wyobrażam sobie życia w ciagłym wrzasku. Poza tym
      nie wiedziałabym gdzie jest ta granica, kiedy dziecku jeszcze wolno tak sie
      zachowywać, a kiedy juz nie. W dniu którychśtam urodzin???? I dzień po? A moze
      jeszcze tydzień mu dać???
      Moje dzieci żyją i dają żyć innym.
      • mamaroksany Re: drogie e-mamy mam pytanie 01.05.07, 19:51
        no nie powiesz mi, że Twoje dzieci są ciągle cicho jak myszki pod miotełką???

        odwracając to co napisałaś, to moje dzieci nie żyją.. bo są czasem głośne,
        uprawiają harce i głośno komentują : ooo mama pociąg!!!!

        mnie to nie przeszkadza a jeśli kiedykolwiek komuś będzie to sory, jego problem
    • vibe-b Re: drogie e-mamy mam pytanie 01.05.07, 19:35
      O ile sie orientuje regulamin(y) zezwlaja na wszelkie czynnosci, ktore zalicza
      ja sie do normalnego funkcjonowania. Zabawa dzieci, chocby nawet i glosna,
      miesci sie w ramach normalnego funkcjonowania, bo taka jest natura dzieci,
      podobnie jak naturalne jest, iz noworodek sie drze po nocach. Coz, kupujac
      mieszkanie w bloku godzimy sie automatycznie na wszelkie niedogodnosci z tego
      wynikajace.
    • hexella Re: drogie e-mamy mam pytanie 01.05.07, 19:55
      Mieszkam w bloku, pozwalam moim dziecią na zabawę, ale kiedy zaczynają urządzać
      dzikie ryki, staram się zapanować nad nimi.
      Pode mną mieszka małżeństwo pracujące na zmiany, także nocne. Rozumiem, że
      skoro wracają po pracy do domu o 7rano, to pewnie mają ochotę odespać noc, a
      moim dzieciakom nic się nie stanie jak się powstrzymają od wrzasków.
      • hexella dzieciom;) nt 01.05.07, 20:03

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka