Dodaj do ulubionych

Stare baby w tramwaju

05.05.07, 12:15
jechalam dzis z synem w tramwaju.Miejsc siedzacych malo to usiedlismy sobie
na jednym siedzonku we dwojke bo syn ustapil kobicie z dwulatkiem.syn ma
prawie 13 lat.jedziemy sobie dalej a tramwaj stopniowo sie zapelnia.Na jednym
z przystankow wsiada zwawa wypacykowana prukwa i zaczyna na nas brzydko
patrzec.Liczyla pewnie na to ,ze jej ustapie ale ja nie mialam zamiaru bo
uznalam,ze ona ma dosc sily aby sobie postac.Laska sie nie podpierala.Gdy
dojechalismy do centrum to chcielismy wysiasc.Wstalismy z miejsca,tramwajem
gwaltownie zarzucilo.Ona zaczela sie drzec bo syn niechcacy na nia wpadl.Ona
wtedy popchnela moje dziecko z calej sily na siedzenie i wydarla siesmirkkoro
juz siedziales to juz siedz.Dzieciak o malo co nie uderzyl sie w glowe o
podporke z tylu.Sklelam babe na czym swiat stoi wyzwalam od starej pi....dy i
wrzeszczalam jak smie podnosic reke na cudze dziecko.Wiala z tramwaju az sie
kurzylo.Co wy byscie na moim miejscu zrobily?Bo mnie po prostu ponioslo...
Obserwuj wątek
    • justek20 Re: Stare baby w tramwaju 05.05.07, 12:19
      to samo... niestety w razie wku.. tak mocnego klne. Ostatecznie pociesz się, że
      zachowałaś się i tak nad wyraz elegancko, oddanie starej kretynce , która
      podnosi rękę na dziecko nie wydaje mi się przesadzona reakcją.

      nie.... ja bym sie jej do gardła jednak rzuciła i zagryzła... ale ja w ciąży
      jestem i mnie hormony buntują smile))))
    • syriana Re: Stare baby w tramwaju 05.05.07, 12:19
      kultura wszystkich obowiązuje bez względu na wiek, a Ty nią chyba nie grzeszysz
      specjalnie biorą pod uwagę ten post i sposób wyrażania się o tej kobiecie

      korzystam z komunikacji publicznej, niejedno widziałam, zwłaszcza w wykonaniu
      starszych pasażerów, ale drażni mnie takie jak Twoje rozwiązywanie spawy

      rozumiem zwrócić uwagę w dosadnych nawet słowach, ale robienie awantury z
      wyzywanką, jest dla mnie poniżej poziomu
    • sylwia06_73 Re: Stare baby w tramwaju 05.05.07, 12:21
      Masz racje.Jjak sie wsciekne to kultura nie grzesze(niestety).A dzieciaka bic
      nie pozwole
      • ibulka Re: Stare baby w tramwaju 05.05.07, 16:09
        sylwia06_73 napisała:

        > Masz racje.Jjak sie wsciekne to kultura nie grzesze(niestety).A dzieciaka bic
        > nie pozwole

        zwłaszcza, że nie zrobił tego naumyślnie.
        a popchnęła go nieźle z tego co pisze autorka.

        chyba bym oddała.
        • tyssia Re: Stare baby w tramwaju 05.05.07, 16:44
          JA TEZ BYM ODDAŁA ALBO ZJE..ła jak h.. smile)
          • biala_dama3 Re: Stare baby w tramwaju 06.05.07, 21:59
            A w stosunku do łysola też byś była taka butna?
            • jowita771 Re: Stare baby w tramwaju 13.05.07, 12:58
              ciekawe, czy gdyby łysy wpadł na tę babę, to popchnęłaby go tak, jak syna
              autorki wątku.
      • biala_dama3 Re: Stare baby w tramwaju 06.05.07, 21:59
        Ciekawa jestem czy gdyby tak postąpił łysy osiłek, to czy też byłabyś taka sama
        mocna w gebie? Obawiam się, że trzęsłabyś się ze strachu.
        Widać, że kultury z domu nie wyniosłas ani ociupinki. Współczuję.
    • agata00123 Re: Stare baby w tramwaju 05.05.07, 12:25
      podejzewam ze zachowalabym sie tak samo. takie baby w komunikacji miejskiej to koszmar! oczywiscie staruszce ustepuje ale takiej co to dobrze sie trzyma i nie wyglada na umeczona to niby czemu???
      ja mialam podobna sytuacje jak bylam w ciazy, lato, upal niesamowity, wracalam ze szkoly, brzuch wielki jak balon, ale bylo miejsce, wiec siadlam. kolomnie stanely dwie baby, tak na oko po 50-ce. chwile sie gapily, i zaczely dyskusje, ze jaka ta mlodziez nie wychowana, itp. ( a siedzialam na miejscu gdzie jest naklejka z kobitka z brzuchem). gdy tak dyskutowaly to grzecznie sie wtracilam i pokazalam najpierw brzuch ( doskonale widoczny) i naklejke na szybie. odrazu przeniosly sie na tyl autobusu.
    • gorgona_1 Re: Stare baby w tramwaju 05.05.07, 13:39
      Ciekawe, jak to odebrał Twój syn. Młodzieży na każdym kroku MÓWI się, że
      agresją niczego nie powinno się załatwiać i POKAZUJE takie scenki, nawet w
      wykonaniu rodziców.

    • jponikowska Ładny wzór dla syna... 05.05.07, 13:53
      Moim zdaniem dałaś synowi piękny przykład jak się trzeba zachowywać w stosunku
      do starszych i dałaś mu zielone światło do traktowania osób starszych jak
      trzecią kategorię, która trzeba plenić. nie zdziw się, jak na starość nie
      będziesz mogła liczyć na szacunek i pomoc syna i wnuków. jak mozna tak nie dbać
      o maniery własnego dziecka?? Kto ma ich nauczyć?? Widzę, ze nawet gdyby ktoś
      inny śmiał go czegoś dobrego nauczyć to tylko byś się na niego z pazurami
      rzuciła.. Dziwi mnie to poparcie MATEK dla Twojego zachowania.
      • joanna35 Re: Ładny wzór dla syna... 05.05.07, 14:03
        jponikowska napisała:

        > Moim zdaniem dałaś synowi piękny przykład jak się trzeba zachowywać w stosunku
        > do starszych i dałaś mu zielone światło do traktowania osób starszych jak
        > trzecią kategorię, która trzeba plenić. nie zdziw się, jak na starość nie
        > będziesz mogła liczyć na szacunek i pomoc syna i wnuków. jak mozna tak nie
        dbać
        > o maniery własnego dziecka?? Kto ma ich nauczyć?? Widzę, ze nawet gdyby ktoś
        > inny śmiał go czegoś dobrego nauczyć to tylko byś się na niego z pazurami
        > rzuciła.. Dziwi mnie to poparcie MATEK dla Twojego zachowania.

        Chyba trochę przesadzasz. Oczywiście, że zachowanie autorki wątku było naganne,
        ale mimo wszystko usprawiedliwione. W końcu owa osoba odreagowała swoją
        frustrację na Bogu ducha winnym synku autorki. Nie wierzę, że na tym forum jest
        osoba, która przeszłaby nad takim zachowaniem do porządku dziennego.Nawet ja
        (asertywność nie jest moją mocną stroną, niestety) nie wyobrażam sobie
        sytuacji, że stoję z głupim uśmiechem na twarzy bo tak wypada gdy ktoś
        bezceremonialnie popycha moje dziecko i wiek tego kogoś nie ma tu nic do
        rzeczy. Od kiedy to wiek usprawiedliwia chamstwo?
      • asia_i_p Re: Ładny wzór dla syna... 05.05.07, 19:46
        Ale jakie maniery? Chłopak nie ustąpił, bo siedział z matką na j e d n y m
        miejscu, a matka zdecydowała, żeby nie ustępować. Starsza pani nie próbowała go
        niczego dobrego nauczyć - popchnęła go tak, że upadł. Dała mu lekcję agresji.
        Matka mogła zareagować spokojniej, ale miała nie tylko prawo, ale i obowiązek
        chronić go przed agresją obcej osoby.
      • liwilla1 Re: Ładny, żebys wiedziala. 06.05.07, 07:23
        dobra lekcja, jak nalezy bronic sie przed chamstwem i upierdliwoscia, dla
        ktorych wiek nie jest usprawiedliwieniem. chlopak dobrze jest wychowany (ustapil
        matce z dzieckiem) wiec nie gdacz. z calego serca zycze ci bys znalazla sie w
        podobnej sytuacji i mogla popisac sie kultura i wychowawczo-poprawna reakcja.
    • kizdam47 Re: Stare baby w tramwaju 05.05.07, 14:16
      Nauczyłam mojego najstarszego syna (lat 13), żeby ustepował miejsca starszym -
      nieważne, czy osoba ma lat 40 czy 60, bo chyba o takim przedziale wiekowym tu
      mówimy. Chyba że nazwałaś "wypacykowaną prukwą" 25-30 latkę, w co mi się
      wierzyć nie chce.
      Natomiast ręce i inne części (tudzież niebezpieczne przedmioty) ciała od mojego
      dziecka wara, bo naprawdę nie ręczę za siebie. Przypuszczam, że skończyłoby się
      na rękoczynach. Jak do tej pory nigdy nikt nie ośmielił się "ruszyć" mojego
      syna w jakichkolwiek okolicznościach. Jest on bardzo sympatyczny i lubiany.
      • verdana Re: Stare baby w tramwaju 05.05.07, 14:46
        A!!!! To go oducz... Naprawdę.
        Mam lat dobrze ponad 40 i jak mi nastolatek ustępuje miejsca, to mam potem cały
        dzień zatruty. Ustępować trzeba naprawdę starszym paniom, te w średnim wieku
        wolą - zaręczam Ci - postać niż uchodzić w oczach 13-latka za zgrzybiałą
        staruszkę.
        • berecik7 Re: Stare baby w tramwaju 05.05.07, 15:00
          Zareagowałaś odpowiednio. Żyjemy w kraju, w którym każdemu się wydaje, że może
          drzeć się na cudze dzieci, albo je wręcz popychać, rozstawiać w autobusie itp.
          Twoje dziecko odebrało słuszną lekcję - "Nikt obcy nie może podnosić na mnie
          ręki, a jeśli podnosi, mam prawo się bronić". Ot co.
          A pacyfistycznie nastawione mamy uprzedzam: dzisiaj jakaś baba popchnie twoje
          dziecko, jutro jakiś pan wyciągnie je z autobusu i ...lepiej nie mówić.
          • gorgona_1 Re: Stare baby w tramwaju 05.05.07, 15:22
            Mi raczej chodzi o to, czy ten chłopak wie, jak powinien się zachować, gdyby w
            takiej sytuacji był sam, bez rodziców. Bo sądzę, że na innych pasażerów za
            bardzo nie mógłby liczyć.
    • lucerka Re: Stare baby w tramwaju 05.05.07, 15:30
      sylwia06_73 napisała:

      > wsiada zwawa wypacykowana prukwa i zaczyna na nas brzydko
      > patrzec.

      Mamo, bo sie kura na mnie patrzyyyyy
    • wobbler Re: Stare baby w tramwaju 05.05.07, 15:59
      Slusznie postapilas.Niewykluczone,ze ode mnie baba jeszcze by w rylo
      dostala.Moje dziecko jest m o j e i zaden chamski smiec nie bedzie nim
      poniewieral.I nie ma tu miejsca na dyskusje o jakiejs "kulturze".Dziecko jest
      wazniejsze niz dobre obyczaje.
    • koza_w_rajtuzach Re: Stare baby w tramwaju 05.05.07, 16:27
      Nie podoba mi się Twój sposób wypowiadania się o starszych ludziach, ale nie
      podoba mi się również to jak ta kobieta potraktowała Twojego syna. Człowieka
      należy szanować niezależnie od wieku. Ta pani zachowała się poniżej wszelkiej
      krytyki i na pewno będąc w takiej sytuacji powiedziałabym co na ten temat
      uważam.
    • jponikowska Re: Stare baby w tramwaju 05.05.07, 17:00
      No tak.... tyle się teraz słyszy o tej biednej młodzieży bitej przez starsze
      panie.... Rzucają się na Bogu ducha winne dzieci, że strach z domu same
      wypuszczać...
      • asia_i_p Re: Stare baby w tramwaju 05.05.07, 21:29
        Niby nie. Ale jednak widziałam taką scenę - starszy pan wziął za ramię
        siedmiolatka i ściągnął z siedzenia mówiąc "Ty już się synku nasiedziałeś".
        Potem ze starszą panią zaczęli dyskusję jaka ta młodzież niewychowana. A
        tymczasem co ten facet temu dziecku pokazał? Chyba tylko to, że silniejszy może
        zepchnąć z miejsca słabszego. To dziecko go po prostu nie widziało. Nikt nie ma
        obowiązku bezustannie skanowac wzrokiem tramwaju, czy tam nie stoi ktoś, komu
        trzeba by było ustąpić. Żałuję, że byłam wtedy nieśmiałą nielubiącą awantur
        studentką i nie zareagowałam.
        Zasada jest taka: nie ma obowiązku ustąpić miejsca. To jest grzeczność, ze
        strony dziecka też. I dlatego o to można poprosić i trzeba za to podziękować, a
        to się naprawdę rzadko widzi - ci, którym się ustąpi siadają na miejscu jakby
        ustępujący wysiadł i starannie omijają go wzrokiem.
        • katarzyna.bn Re: Stare baby w tramwaju 07.05.07, 00:33
          asia_i_p napisała:

          > Niby nie. Ale jednak widziałam taką scenę - starszy pan wziął za ramię
          > siedmiolatka i ściągnął z siedzenia mówiąc "Ty już się synku nasiedziałeś".
          > Potem ze starszą panią zaczęli dyskusję jaka ta młodzież niewychowana.

          a gdyby do ch...ry ten siedmiolatek siedział bo źle się czuł??? Paranoja jakaś
          .. facet ewidentnie chciał pokazać kto ma władzę. Mógł spytać czy chłopiec
          mógłby mu ustąpić miejsca, a nie wywalić go z miejsca. CHAM!
    • marzeka1 Re: Stare baby w tramwaju 05.05.07, 18:34
      Kobieta źle się zachowała, ale mnie osobiście przeraża sposób, w jaki mówisz o starych/starszych ludziach (założę się, że twoje dziecko słyszało i słyszy takie "mądrości" mamuśki) I wiesz co? Wierzę w tzw. powracjącą falę: kiedyś także będziesz stara...resztę sobie dopowiedz.Wyjątkowo niesmaczny post (nawet, gdy miałaś prawo zdenerowoać się na tę kobietę)
    • asia_i_p Re: Stare baby w tramwaju 05.05.07, 19:43
      Zgłosiła do kierowcy, że pasażerka zachowuje się agresywnie.
      • lola211 Re: Stare baby w tramwaju 06.05.07, 20:32
        A on co zrobi?
        • asia_i_p Re: Stare baby w tramwaju 07.05.07, 00:00
          Według regulaminu powienien wysadzić, ale pewnie tego nie zrobi. To
          drugorzędne. Chodzi głównie o to, żeby agresorka odkryła, że jest agresorką, a
          nie, jak jej się wydaje, niewinną ofiarą rozwydrzonej młodzieży.
    • gacusia1 Re: Stare baby w tramwaju 05.05.07, 20:14
      Wiesz co? Pomimo wszystkich krytykujacych Twoje zachowanie wypowiedzi,ja Ci
      powiem,ze mnie tez by ponioslo.Dawno temu mialam w podobnym stylu watek i laski
      prawie mnie zjadly zywcem.Tu-na emamie sa same wzorowe mamusie po psychologii
      dzieciecej i nie tylko ,-))))
      Wiekszosc starszych ludzi uzurpuje sobie prawo do przywilejow.A przyklad synowi
      raczej dalas taki,ze STANELAS W JEGO OBRONIE.Powodzonka!!!
    • rita75 tez bedziesz stara babą, sadzac po jadzie 05.05.07, 21:22
      stara jedza.
    • fergie1975 Re: Stare baby w tramwaju 05.05.07, 21:23
      Zacznę od tego że każdy płaci za bilet (a emeryci i rencisci płacą tylko połowe
      zwykle)i każdy ma prawo siedzieć. Reguła jest jasna kto pierwszy ten lepszy, bo
      liczba miejsc ograniczona, a miejsca dla uprzywilejowanych są oznakowane i tam
      te strasze osoby i inne powinny sie kierowac tylko i wyłącznie.
      Ustepowanie komuś miejsca to jest dobra wola a nie obowiązek, każdy może sie
      czuć danego dnia zmęczony itp, w ogóle nie należy tłumaczyc dlaczego się
      ustępuje albo nie.
      Dziecko należy uczyć że trzeba pomagac słabszym np ustępując staruszce.
      Natomiast jeżeli ktoś popycha czy bije dziecko nalezy mu zwrócić uwagę. Z
      doświadczenia wiem że kulturalna odzywka nie załatwia niestety sprawy z takimi
      osobami co nam na "kolanach siadają", albo na każdym zakręcie dostajemy ich
      torebką po twarzy. Wiekszość tych osób to kobiety niestety, a w zasadzie nie
      widziałam faceta/staruszka z laską lecącego zając miejsce. Staruszkowie
      zazwyczaj stoją grzecznie, niestety to kobiety zawsze mają problemy i pretensje
      i komentują.
      • kotbehemot6 Re: Stare baby w tramwaju 05.05.07, 21:29
        Reguła jest jasna kto pierwszy ten lepszy,

        O mój bosze to ja wsiadam z tego autobusu czy taramwaju-a gdzie dobre maniery?????????

        niestety to kobiety zawsze mają problemy i pretensje
        >
        > i komentują.
        > hehe tak samo na forum
        • fergie1975 Re: Stare baby w tramwaju 05.05.07, 21:31
          kto pierwszy ten lepszy jak sa wolne miejsca smile
          jak ich nie ma to wchodzą "dobre maniery"
          • kotbehemot6 Re: Stare baby w tramwaju 05.05.07, 21:33
            ufffffffsmile)))))
            • dorga1 Re: Stare baby w tramwaju 05.05.07, 21:57
              Mnie się wydaje, że te baby są po prostu strasznie zgorzkniałe i przez to
              wredne. Obecnie walczę z nimi prawie w każdym środku komunikacji. Mam
              dwuletniego smyka, więc jeżdżę jeszcze wózkiem. Poza tym za dwa tygodnie mam
              termin porodu i przy tym prawie stałe bóle. Niestety nie mam samochodu a za to
              mam całe mnóstwo spraw do załatwienia. I niestety jazda autobusem lub tramwajem
              prawie zawsze wygląda następująco: prawie wszystkie babcie biegiem ruszają do
              drzwi przeznaczonych dla wózków i niepełnosprawnych i oczywiście walczą o
              miejsca najbliżej położone, czyli przeznaczone dla matek z dziećmi. Cała reszta
              pasażerów wsiądzie za nimi, a ja dopiero na końcu z wózkiem, po czym nikomu nie
              chce się nawet przesunąć, żeby zrobić miejsce dla wózka, nie mówiąc już o mnie.
              Reszta pojazdu często pusta. Niestety nasze polskie społeczeństwo jest bardzo
              chamskie, a starsi ludzie nie lepsi, pomimo tego, że sami narzekają na
              dzisiejszą młodzież. A już w ogóle zadziwia mnie fakt, że te babcie najbardziej
              pyskate najszybciej biegają. Moim zdaniem jeśli mają siłę biegać to i stać te
              dwa przystanki też.
              • liwilla1 Re: dorga1 06.05.07, 07:08
                jeszcze rok temu mialam podobne dylematy. teraz glosno mowie PRZEPRASZAM TO JEST
                MIEJSCE DLA WOZKA i nawet najbardziej zatwardzialy gbur pod ciezarem spojrzen
                pasazerow ustepuje. jak synek bedzie na tyle duzy, by jezdzic mi na kolanach, to
                tez juz nie bede miala skrupułow i bede (a jak) egzekwowac moje prawo jako matki
                z dzieckiem do miejsc dla nich przeznaczonych.
                jak bylam w 9 mieciacu ciazy, wychodzac z autobusu malo nie wywalilam sie bo
                taka stara jedza o lasce miala w glebokim powazaniu zasade "wpierw wychodzacy".
                moglo skonczyc sie bardzo nieciekawie. nawrzeszczalam na nia, ale bez
                wulgaryzmow. natomiast gdyby ktos podniosl reke na moje dziecko, co najmniej
                uslyszalby kilka, a gdyby byl przy tym moj maz, skonczylby w szpitalu
                (niezaleznie od plci czy wieku)
                • agamama123 Re: dorga1 13.05.07, 14:08
                  Ja kiedys jechałam z synem do CZD autobusem. On w wózku, ja stałam obok. Dodam,
                  że byłam 1 6 miesiącu ciązy, brzuchol miałam jak czołg. No i traf chciał -
                  zrobiło mi sie słabo. Nie upadłam bo w 125 zwykle jest taki tłok, że upaśc sie
                  nie da. Ktos zauwazuł, że baba w ciązy xle sie poczuła i zaczął sie raban. Że
                  nikt nie ustapi, że co to za ludzie a młodzież szczególniewink Na to wszystko
                  wstał jakis facet i z mocno niezadowolona miną mówi, żebym usiadła na jego
                  miejscu. usiadłam, napiłam sie wody. Poczułam sie lepiej. po jakis 2
                  przystankach ten sam facet spytał sie mnioe czy juz mi lepiej bo jesli tak to on
                  by usiadł na swoim miejscu bo jedzie do końca i nie ma zamiaru tyle stać....
                  Zatkało mnie wtedy tak jak nigdy w zyciusmile
          • joanna35 Re: Stare baby w tramwaju 05.05.07, 21:38
            Gentelmenów u nas dużo, tylko miejsc siedzących małowink
            • 2razy_mama Re: Stare baby w tramwaju 05.05.07, 21:53
              Takich kobiet jak opisana przez autorkę nie znoszę, nie ustąpiłabym jej miejsca,
              ale też NIGDY nie zachowałabym sie w ten sposób w tramwaju, czy na ulicy, i to
              do tego przy dziecku!!! Zróciłabym jej uwagę takim tonem i słowami żeby jej w
              pięty weszło ,ale nie wrzeszczałabym na nią jak przekupa na rynku! Nie zniżam
              się do poziomu takich ludzi...
              • liwilla1 Re: Stare baby w tramwaju 06.05.07, 07:12
                w takiej sytuacji wiekszosci puszczaja nerwy, i zachowuja sie tak jak nigdy im
                sie nie snilo, ze moga sie zachowac. inna sprawa, ze takie babsztyle nie
                rozumieja kulturalnych docinkow, z nimi trzeba jak w dzungli: wygrywa silniejszy.
      • jponikowska Re: Stare baby w tramwaju 05.05.07, 21:59
        Widać rodzice tych starszych panów nauczyli ich kiedyś kultury i na całe życie
        im został szacunek do kobiet. A Panie, które czekają na miejsce może są
        irytujące, ale matka powinna swoje dziecko wychowywać, zapominając o własnych
        słabościach. Nie jestem przesadnie poprawną mamusią po psychologii czy
        pedagogice, ale uważam, że zadaniem rodziców jest przekazywać dzieciom dobre
        wzorce. Pani autorka miała prawo zdenerwować się po tym, jak jej dziecko zostało
        tak niebezpiecznie popchnięte. Ale po pierwsze powinna na początku pokazać
        synowi (w końcu 13-latek może postać i powinien już zachowywać się kulturalnie),
        ze kobiecie, a tym bardziej starszej wypada ustąpić miejsca w tramwaju, a po
        drugie - nawet jeśli wybuchła po ataku na swoje młode, to powinna wytłumaczyć
        synowi, ze nie powinno się tak zachowywać. Ale skoro niektóre Mamy wolą skupiać
        się na przyuczaniu dzieci do złośliwości w stosunku do kobiet oczekujących
        kulturalnego zachowania, to pozostaje mi tylko serdecznie życzyć im, aby same
        mogły się wielokrotnie kiedyś przekonać jak się takie "Stare baby" czują.
        Pozdrawiam.
        • ibulka Re: Stare baby w tramwaju 05.05.07, 22:38
          kiedy jadę autobusem lub tramwajem, i widzę Starowinkę lub Starowinka, ZAWSZE
          podnoszę się z miejsca, bo ogromnie lubię Starszych Ludzi, zresztą od dziecka
          tak mam. NIGDY nie zdarzyło mi się, że Starowinek lub Starowinka nie podziękuje,
          nie uśmiechnie się itd.

          niestety - są też stare prukwy, które uważają, że z racji swojego wieku należy
          im się miejsce siedzące. nie ustępuję takim ludziom, co innego na prośbę - nie
          wiem czy na przykład stara prukwa, oprócz tego że jest prukwą, nie jest chora,
          ale jak mi stanie nade mną babsko i pośladkami po twarzy jeździ albo torebką, to
          nie wstaję, i jeszcze głośno zwracam uwagę... ;]
          • asia_i_p Re: Stare baby w tramwaju 05.05.07, 22:49
            Też mi się zdarzyło nie ustąpić z premedytacją i wyjść na niewychowaną
            małolatę. Po prostu się zaczytałam (tekst na zajęcia) i nawiązałam kontakt z
            rzeczywistością w momencie, kiedy rześka 50-cio no może 60-cioletnia staruszka
            dojechała do frazy "mamusia nie nauczyła". Wróciłam do lektury.
        • asia_i_p Re: Stare baby w tramwaju 05.05.07, 22:45
          13-latek może postać. Tylko tej pani nic by to nie dało, o ile nie wstałaby
          również mama trzynastolatka, która mogła być zmęczona i mieć powody, żeby nie
          ustępować kobiecie, która nie wyglądała, jakby tego potrzebowała. Pani autorka
          miała prawo zawołać policję, bo została naruszona nietykalność fizyczna jej
          dziecka. I kogo rozumiesz przez kobietę oczekującą kulturalnego zachowania?
          Sądząc z opisu, to pani, która popchnęła chłopca, oczekiwała tylko ustąpienia
          miejsca i miała dużo energii, żeby o nie walczyć.
          • ibulka Re: Stare baby w tramwaju 05.05.07, 23:02
            asia_i_p napisała:

            > 13-latek może postać. Tylko tej pani nic by to nie dało, o ile nie wstałaby
            > również mama trzynastolatka, która mogła być zmęczona i mieć powody, żeby nie
            > ustępować kobiecie, która nie wyglądała, jakby tego potrzebowała. Pani autorka
            > miała prawo zawołać policję, bo została naruszona nietykalność fizyczna jej
            > dziecka. I kogo rozumiesz przez kobietę oczekującą kulturalnego zachowania?
            > Sądząc z opisu, to pani, która popchnęła chłopca, oczekiwała tylko ustąpienia
            > miejsca i miała dużo energii, żeby o nie walczyć.


            sądząc po charakterze Autorki, gdyby biedny Chłopak walnął łepetyną o barierkę i
            rozbił tą łepetynę, to nie policja byłaby potrzebna - chociaż także - a karetka
            pogotowia, i nie tylko dla Chłopaka wink)

            dżizas, że Autorka się chamsko odezwała do prukwy, to jedno, ale że prukwa z
            łapskami do cudzego dziecka wyjeżdża, to drugie.
      • sir.vimes A ja mam odwrotnie 06.05.07, 20:17
        zawsze problem z dziadami (to nie są żadni kulturalni staruszkowie tylko
        dziadygi jakieś, często woniejące niemytym ciałem i niedopranym ubiorem).

        I jak chodziłam w gipsie o kulach, i w ciąży, i z niemowlęciem - przynajmniej
        raz na tydzień jakiś dziadyga się znalazł, który się uważał, że mu się akurat
        moje krzesełko należy.
        Zabawne.
    • ramka2 Re: Stare baby w tramwaju 05.05.07, 22:41
      Gratuluję, zrobiłabym to samo.
      • berecik7 Re: Stare baby w tramwaju 05.05.07, 22:58
        JA osobiście byłam świadkiem zdarzenia, jak pewien żwawy staruszek wsiadł do
        tramwaju i zaczął torować sobie drogę bijąc swoją laską po nogach innych
        pasażerów. Żałowałam, że już wysiadałam, bo nie wiem, co by było. Jak bym mu tą
        lakę wyrwała, jak przyłożyła.....
        • ibulka Re: Stare baby w tramwaju 05.05.07, 23:03
          berecik7 napisała:

          > JA osobiście byłam świadkiem zdarzenia, jak pewien żwawy staruszek wsiadł do
          > tramwaju i zaczął torować sobie drogę bijąc swoją laską po nogach innych
          > pasażerów. Żałowałam, że już wysiadałam, bo nie wiem, co by było. Jak bym mu
          tą laskę wyrwała, jak przyłożyła...


          ja bym może nie przyłożyła, ale wywaliła przez otwarte okno wink)
          teraz ciepło, to pootwierali.
          • ibulka Re: Stare baby w tramwaju 05.05.07, 23:04
            ibulka napisała:

            > ja bym może nie przyłożyła, ale wywaliła przez otwarte okno wink)
            > teraz ciepło, to pootwierali.

            laskę wywaliłabyn, nie staruszka oczywiście wink
            • edytkus Re: Stare baby w tramwaju 06.05.07, 05:37
              ibulka napisała:

              > laskę wywaliłabyn, nie staruszka oczywiście wink

              prosto komus na glowe?
              • ibulka Re: Stare baby w tramwaju 06.05.07, 15:37
                edytkus napisała:

                > ibulka napisała:
                >
                > > laskę wywaliłabyn, nie staruszka oczywiście wink
                >
                > prosto komus na glowe?
                >

                postarałabym się nie.
                • prunio4 Re: Starsi ... w tramwaju 06.05.07, 16:10
                  Kilka dni temu ustąpiłam miejsce trzęsącej się staruszce z laską.

                  Pani z grzecznym uśmiechem podziękowała i zanim zdąrzyła usiąść... zza pleców
                  pchnęła się druga pani: ok. 60-ki. Rzucając się na to zwolnione miejsce
                  zlinczowała mnie wzrokiem, a tamtą oczywiście udała, że nie widzi.

                  I tę drugą bez wyrzutów o brak szacunku nazwałabym prukwą.
                  • ibulka Re: Starsi ... w tramwaju 06.05.07, 18:21
                    prunio4 napisała:

                    > Kilka dni temu ustąpiłam miejsce trzęsącej się staruszce z laską.
                    >
                    > Pani z grzecznym uśmiechem podziękowała i zanim zdąrzyła usiąść... zza pleców
                    > pchnęła się druga pani: ok. 60-ki. Rzucając się na to zwolnione miejsce
                    > zlinczowała mnie wzrokiem, a tamtą oczywiście udała, że nie widzi.
                    >
                    > I tę drugą bez wyrzutów o brak szacunku nazwałabym prukwą.
                    >

                    a jak ty zareagowałaś?
                    bo ja bym uprzejmie, aczkolwiek dobitnie i głośno zwróciła prukwie uwagę.
                    nie zwolniłam miejsca jej, tylko Staruszce.
                    • prunio4 Re: Starsi ... w tramwaju,do ibulki: 13.05.07, 12:19
                      na szczęście siedzący pan z tyłu widział sytuację i szybko odstąpił miejsce
                      staruszce.

                      Ja nie zareagowałam słownie, bo w momentach "zalania się krwią ze złości" staram
                      się powstrzymać od komentarza. Po prostu znając siebie wiem, że jeśli
                      zaczęłabym, skończyć mogłoby się to tak jak sytuacja opisana w wątku.

        • jponikowska Re: Stare baby w tramwaju 06.05.07, 11:01
          ja na przykład wchodząc z wózkiem do autobusu mówię "przepraszam, to jest
          miejsce dla wózków" i wskazuję na tabliczkę. Jeśli nikt nie ustępuje to też z
          premedytacją daję tym osobom po nogach kołami. Widziałam w jednym z postów, że
          przynajmnije jeszcze jedna mam robi to samo. I na to nikt sie nie oburza. Po co
          więc dziwić się staruszkowi o lasce, ze podobnie egzekwuje swoje prawo do
          miejsca siedzącego?? Parę kroków dalej od naszej tabliczki z wózkiem jest
          przecież tabliczka z dziadkiem o lasce...
          • lacido Re: Stare baby w tramwaju 06.05.07, 13:27
            "JA osobiście byłam świadkiem zdarzenia, jak pewien żwawy staruszek wsiadł do
            tramwaju i zaczął torować sobie drogę bijąc swoją laską po nogach innych
            pasażerów. Żałowałam, że już wysiadałam, bo nie wiem, co by było. Jak bym mu tą
            lakę wyrwała, jak przyłożyła"

            "ja na przykład wchodząc z wózkiem do autobusu mówię "przepraszam, to jest
            miejsce dla wózków" i wskazuję na tabliczkę. Jeśli nikt nie ustępuje to też z
            premedytacją daję tym osobom po nogach kołami"

            Nie widzisz różnicy? Z tego co ja przeczytałam dziadek nie raczył powiedzieć
            ani słowa tylko od razu wymachiwał lagą.
            Co do głównego wątku to ciekawa jestem jakbyś się czuła jakby ta baba zemdlała
            czy coś, z niektórych są niezłe aktorki ale nigdy nie wiadomo czy słabego serca
            nie ma albo cóś.
          • joanna35 Re: Stare baby w tramwaju 06.05.07, 22:23
            Mam pytanie, zupełnie serio, bowiem już od bardzo dawna nie jechałam autobusem,
            a jeszcze dawniej tramwajem. Pytanie a propos tych tabliczek - pamiętam, że w
            autobusie były one nad dwoma siedzeniami - miejsce dla matki z dzieckiem i
            miejsce dla inwalidy. Ta tabliczka z dziadkiem o lasce jest od dawna? Są
            jeszcze jakieś inne tabliczki? I gdzie one się znajdują? Naprawdę jestem tym
            zainteresowana, bo jestem takim typem człowieka, który nie patrzy po ścianach i
            sufitach i kiedyś z niedopatrzenia może okazać się,że jestem pozbawiona
            kulturysmile
            • sir.vimes Są tabliczki 07.05.07, 08:26
              a raczej obrazki (w niektórych tramwajach piktogram dziecka na kolanach matki ,
              w niektórych obrazek - matki , niewidomego i staruszka).
              Ustępować powinno się osobom sędziwym, inwalidom, ludziom z małym dzieckiem (do
              ilu lat nie wiem - ja ustępuję ludziom z dziećmi mniej więcej do 6 lat).
              Osoby koło 50 w żaden sposób nie kwalifikują się do "przymusowego" ustępowania -
              można ustąpić , jeżeli się ma ochotę. Piktogramów z żwawym 50-60 latkiem jak na
              razie nie ma wink))
          • sir.vimes Doprawdy? 07.05.07, 08:22
            "wskazuję na tabliczkę. Jeśli nikt nie ustępuje to też z
            premedytacją daję tym osobom po nogach kołami. Widziałam w jednym z postów, że
            przynajmnije jeszcze jedna mam robi to samo. I na to nikt sie nie oburza. "

            Czasami trzeba zwrócić uwagę na to, że ludzie nie potrafią lewitować i po prostu
            poczekać aż się tłum gdzieś przesunie. Ja dość często, gdy nie ma wolnych
            miejsc, stawiam swoje dziecko w części dla wózka - tam jest względnie chronione
            przed ciosem torbą z zakupami czy łokciem nieuważnego pasażera. Gdyby jakaś
            upośledzona społecznie osoba najechała mojej małej na nogę - hmm... nie miałabym
            specjalnych skrupułów.
            Zresztą , moja bliska znajoma parę lat odczuwała skutki wymuszania w podobny
            sposób miejsca siedzącego - "staruszka" koło 50 wbiła jej obcas szpilki w stopę.
            Niewiele to się różni od używania kół wózka w tym samym celu.
            Na szczęście - nie spotykamy takich chamek, zazwyczaj inne mamy czekają
            cierpliwie aż się odsuniemy. Może nie chcą by za parę (parę naście?) lat ktoś
            rozjeżdżał stopy ich dzieciom by swoje prawo wyegzekwować NATYCHMIAST?
    • triss_merigold6 Re: Stare baby w tramwaju 06.05.07, 08:23
      Nerwosol proponuję.
      Starsza pani zachowała się po chamsku (nie bardzo rozumiem co ma do tego
      komentarz na temat jej makijażu) i Ty dałaś popis chamówy.
      Co bym zrobiła? Zwróciła uwagę zapewne głośno i dobitnie ale bez bluzgów.
      • lucerka Re: Stare baby w tramwaju 06.05.07, 11:57
        > Co bym zrobiła? Zwróciła uwagę zapewne głośno i dobitnie ale bez bluzgów.

        Ja tez. Z ta roznica, ze bluzgi dopowiedzialabym sobie w mysli, zeby przypadkiem
        nie wyjsc na niekulturalna osobe tongue_out
        • triss_merigold6 Re: Stare baby w tramwaju 06.05.07, 12:23
          Bluzgi tutaj nic by nie dały. Kląć owszem, potrafię ale w środkach komunkacji
          miejskiej do tego stopnia nerwy mi nie puszczają.
      • lacido Re: Stare baby w tramwaju 06.05.07, 13:31
        z tym makijażem to jest tak, że jak takie panie panie lansują się np po
        plantach wystrojone jak sexi laski tzn buty na niebotycznych obacasach,
        kabaretki, obisłe i wydekoltowane bluzeczki i oczywiście pełny make up to wtedy
        czują się młode ale tylko asiadą do tramwaju to nagle czyją się jak zgryzbiałe
        straszuki którym trzeba miejsca ustąpić
    • big__mama Re: Stare baby w tramwaju 06.05.07, 08:34
      Jako, że nie jestem poprawna politycznie i używam przekleństw za nic mając
      dobre obyczaje pewnie postąpiłabym tak samo.
      Pozdrawiam
      bm
    • aaniagdynia Re: Stare baby w tramwaju 06.05.07, 08:53
      nie no, nie wierze. I Wy się dziwicie że Wam miejsca w ciąży itp sytuacjach nie
      ustępują? Stara prukwa itp określenia tylko świadczą o Twojej kulturze i ładny
      przykład dałaś synuśkowi. Zresztą na ten opis sytuacji to brałabym też poprawke.
      Pewnie ta starsza pani ma swoją wersje, trzeba by posłuchać dwóch stron żeby się
      obiektywnie wypowiedzieć.
      Przezywacie starszych ludzi od różnych a potem oczekujecie że będą Wam miejsca
      ustępować bo jaśnie księżna Pani mamuśka z wielkim brzuszyskiem wlazła do
      autobusu. Jak jej ciążko to może niech zostanie w domku. Przecież kto pierwszy
      ten lepszy. Zastanówcie się czy to nie działa w dwie strony.
      Zawsze starszym ludziom ustąpie miejsca, dzieci moje też, córka bezdyskusyjnie
      sama ustępuje, robi to nie z musu, ale tak została wychowana. Mi też zawsze
      ustępowano miejsca jak byłam w ciąży , czy z maluchem na miejscu. I szybciej
      ustąpiła taka "stara prukwa" niż nastoletni Niewychowany gó..arz, czy
      trzydziestoletnia Niekulturalna baba zmęczona siedzeniem na forumsmile
      • big__mama Re: Stare baby w tramwaju 06.05.07, 08:59
        aaniagdynia napisała:

        > Przezywacie starszych ludzi od różnych a potem oczekujecie że będą Wam miejsca
        > ustępować bo jaśnie księżna Pani mamuśka z wielkim brzuszyskiem wlazła do
        > autobusu.

        >I szybciej
        > ustąpiła taka "stara prukwa" niż nastoletni Niewychowany gó..arz, czy
        > trzydziestoletnia Niekulturalna baba zmęczona siedzeniem na forumsmile

        Ja tu widzę mały brak konsekwencji.
      • jponikowska Re: Stare baby w tramwaju 06.05.07, 11:07
        Brawo!!! Ale ta opinia tylko te mamy co się "bluzgów" nie wstydzą i nie obawiają
        używać tylko Cię potępią... No i żeby Cię samej od różnych prukw nie wyzwały...
        To niestety typ niereformowalny... smile

        Niestety: Czym skorupka za m`łodu nasiąknie tym na starość trąci..

        ja jednak nawet gdybym była chamska to chciałabym, zeby moje dziecko jednak coś
        więcej w życiu reprezentowało...
    • net79 Re: Stare baby w tramwaju 06.05.07, 09:00
      Jak by mi nerwy poszły, to mimo całego ciepłego nastawienia do ludzi i empatii
      dla starszych osób, takie babsko, wzięłabym za wsiarz i siłą posadziła na to
      miejce, dosadnie mówiąc, żeby się nacieszyło stare babsko, bo sobie ją
      zapamiętam i nie popuszczę. Potem fakt, wytłumaczyłabym dziecku, że nikt nie ma
      prawa go tknąc i mi jako matce poszły w tej sytuacji nerwy.
    • mathiola Re: Stare baby w tramwaju 06.05.07, 11:51
      O tej sytuacji sądzę, że trafiła jedna kulturalna osoba na drugą kulturalną
      osobę i sobie porozmawiały.
      Nie wiem co bym zrobiła, raczej bym nie klęła.
    • indiaaa Re: Stare baby w tramwaju 06.05.07, 12:24
      A ja byłam świadkiem z koleżanką zabawnej sceny. Jedziemy sobie autobusem i
      wsiada na przystanku starowinka naprawdę stara kobieta zgarbiona z wózkiem
      takim co torby się wozi. Przed nami siedziała para, chłopak wstaje chcąc
      ustąpić jej miejsca a ona na całą gębę "co ja stara jestem, że mi miejsca
      ustępujesz" i to z takim oburzeniem podkreślam powiedziała że cału autobus
      wpadł w śmiech, potem jeszcze coś mruczała pod nosem, jak on śmiał jej ustąpić
      miejsca bo lat ma się tyle na ile się czuje. No kupę śmiechu normalnie.
      • ewcialinka Re: Stare baby w tramwaju 06.05.07, 13:30
        zrobiłabym to samo...co jak co ale dziecka traktowac tak bym nie pozwoliła!! i
        miałabym wtedy gdzies kulturę!!
        • syriana Re: Stare baby w tramwaju 06.05.07, 13:34
          skoro Tobie wolno "mieć gdzieś kulturę", to innym chyba też?

          nie widzicie, że bluzgami i chamowatym zachowaniem, zniżacie się tylko do
          poziomu tych ludzi?

          można i trzeba zwrócić uwagę, głośno i dosadnie, ale sorry, rzucanie się z
          pięściami i plucie ku..mi na prawo i lewo stawia Was w jednej grupie z tymi
          cyt. "starymi prukwami"
          • ewcialinka syriana 06.05.07, 13:53
            dosłownie rozwalają mnie takie kobietki jak ty....pewnie niech właża na głowe
            dzeicku niech wyzywają i popychają..ale kulturka musi byc..trzeba sie pokazac w
            tramwaju jaka to kulturalna jesteś..no szok dosłwnie...mam gdzies co pomyslą
            inni i co ty sobie o mnie pomyslisz..naprawdę...dziecko zawsze będzie dla mnie
            najważniejsze i nie pozwoliłabym nigdy nikomu zroibc cos takiego mojemu
            dziecku..tym bardzoej ze autorku wątku wyrążnie naspaiła ze syn rpzepuścił
            panią z małym dzieckiem..i to starsza pani zaczeła nie oni i wszystko a teraz
            pisz jaka to ja nie jestm..mam to gdzieś..
            • syriana Re: syriana 06.05.07, 14:04
              no to niech Cię rozwalają, takie kobiety z kulturą wiecznie żywą, jak ja, hehe

              uważam, że klasę trzeba mieć zawsze

              jak napisałam - też dostałabym wkurwu niezłego jakby mnie taka sytuacja spotkała
              w autobusie (a właściwie spotkała, bo dostałam kiedyś laską od starszej,
              niepełnosprawnej pani, która w obliczu siedzącego miejsca nagle swą
              niepełnosprawość utraciła), ALE

              krzyki i rzucanie mięsem w miejscu publicznym w kierunku obcej osoby, uważam za
              żenadę i schodzenie do jej poziomu

              większą siłę rażenia może mieć spokojne, ale dobitne zwrócenie uwagi tej osobie

              i to psychologicznie jest zresztą lepsze wyjście - bo daje, że zostaniesz
              zrozumiana, również przez postronnych obserwatorów, którzy będą skłonni wziąć
              Twoją stronę, a nie traktować Cię jako niepanującą nad sobą i robiącą awantury z
              byle powodu, histeryczkę
              • syriana bo daje gwarancję - ma być 06.05.07, 14:06
                sorry za błąd
              • ibulka Re: syriana 06.05.07, 15:56
                syriana napisała:

                > a nie traktować Cię jako niepanującą nad sobą i robiącą awantury
                > z byle powodu, histeryczkę


                jeśli dla ciebie popychanie twojego Dziecka jest byle powodem, niczym, normalką,
                to ja współczuję twojemu Dziecku ;]
                • syriana Re: syriana 06.05.07, 18:41
                  > jeśli dla ciebie popychanie twojego Dziecka jest byle powodem, niczym, normalką
                  > to ja współczuję twojemu Dziecku ;]


                  hehe

                  no wiedziałam, wiedziałam, że któraś to w końcu napisze!

                  współczucie przekażę moim komórkom jajowym, jeśli pozwolisz, bo ja z tych
                  nierozmnożonych jeszcze

                  proponuję czytać ze zrozumieniem - nie napisałam, że ta sytuacja która miała
                  miejsce w poście założycielskim jest "byle powodem"

                  wyraziłam tylko przypuszczenie (motywowane znajomością pewnych prostych reguł
                  psychologicznych, że ktoś publicznie awanturujący się, odbierany jest jako osoba
                  histeryczna (bez wchodzenia w szczegóły awantury, które niekoniecznie muszą być
                  czytelne dla postronnych)

                  i proszę mi nie szarfować argumentem, że skoro nie mam dzieci to nie wiem jakbym
                  się zachowała

                  bycie matką nie upoważnia do bycia chamem
                  • ibulka Re: syriana 06.05.07, 18:49
                    syriana napisała:


                    > współczucie przekażę moim komórkom jajowym, jeśli pozwolisz, bo ja z tych
                    > nierozmnożonych jeszcze

                    może właśnie dlatego trochę inaczej podchodzisz do niektórych spraw.


                    > proponuję czytać ze zrozumieniem - nie napisałam, że ta sytuacja która miała
                    > miejsce w poście założycielskim jest "byle powodem"
                    > wyraziłam tylko przypuszczenie (motywowane znajomością pewnych prostych reguł
                    > psychologicznych, że ktoś publicznie awanturujący się, odbierany jest jako
                    > osoba histeryczna (bez wchodzenia w szczegóły awantury, które niekoniecznie
                    > muszą być czytelne dla postronnych)

                    racja. czasami przydaje się wyjaśnienie własnej myśli.


                    > i proszę mi nie szarfować argumentem, że skoro nie mam dzieci to nie wiem
                    > jakbym się zachowała.
                    > bycie matką nie upoważnia do bycia chamem.

                    oczywiście, że nie upoważnia.
                    nie napisałam nic o tym, że jeśli nie jesteś matką, to nie wiesz jakbyś się
                    zachowała. posiadanie i nie posiadanie dziecka z pewnością ma wpływ na
                    światopogląd i zdanie w różnych sprawach, ale nie jest jedynym powodem, przez
                    który ktoś tak czy inaczej patrzy na dany problem.
                    • monia145 Re: syriana 06.05.07, 18:51
                      Widzisz Ibulko, ja z tych rozmnożonych, a pogląd mam dokładnie taki, jak
                      nierozmnozona Syriana- obóm paniom do akceptowalnego poziomu zachowania
                      społecznego baaardzo daleko.
                      • ibulka Re: syriana 06.05.07, 19:03
                        monia145 napisała:

                        > Widzisz Ibulko, ja z tych rozmnożonych, a pogląd mam dokładnie taki, jak
                        > nierozmnozona Syriana- obóm paniom do akceptowalnego poziomu zachowania
                        > społecznego baaardzo daleko.

                        Monia, z pewnością. Autorka nie powinna przeklinać, zwłaszcza w miejscu
                        publicznym, przy dziecku itd.
                        ale ta 'starsza pani' nie miała prawa startować z łapami do CUDZEGO DZIECKA,
                        KTORE NIECHCACO NA NIA WPADLO!!!

                        a gdyby chłopiec rozbił głowę, albo uderzył się mocno i stracił przytomność?
                        obawiam się, że wtedy 'starsza pani' nie miałaby takiej werwy, i niezbyt chętnie
                        czekałaby na policję...
                        • syriana Re: syriana 06.05.07, 19:10
                          gdyby, gdyby
                          czy dziecku coś się stało?
                          czemu snujesz od razu takie wizje?

                          oczywiście, że kobieta nie miała prawa uderzyć dziecka

                          ale matka dziecka nie oceniła właściwie sytuacji i wytoczyła najcięższe działa w
                          sytuacji, która spokojnie mogła zostać załatwiona mniej agresywnie

                          • net79 Re: syriana 06.05.07, 20:28
                            kochana, najcięższym działem dałoby danie jej w pysk i poprawienie z kopyta....
                            Zresztą takie Starsze panie jak ta wymieniona w wątku na tym właśnie bazują, na
                            domniemanej kulturze i aurze jaka chroni starsze osoby i nic sobie z tego nie
                            robią, tylko na tym żerują. Podejżewam, że gdyby mama wyraziła zgrabnie swoje
                            zdanie, pani nie podwinęła by ogona, tylko rozpętała awanturę i wygłosiła
                            monolog na temat, że z tego dziecka to nic dobrego nie wyrośnie, bo matka nie
                            nauczyła i że ta młodzież taka... bla, bla, bla
                            A tak może zapamięta, że bezkarna nie jest.
                            Po drugie jak by matka pokazała, że to, że pani tak się zachowała dlatego bo
                            jest starsz i znerwicowana, trudno - dziecko miałoby jasny wzorzec na
                            przyszłość, jak będzie staruszkiem o zszarpanych nerwach, też będzie
                            usprawiedliwiony w swoim działaniu i tak produkujemy, zgorzkniałych
                            staruszków , którym wszystko wolno smile))
                            Dla jasności, sama nieraz walczę z młodzieżą wymonżającą się, że p[o 8 godz.
                            nauki mają prawo być tak samo zmęczeni jak 80 letni człowiek i z chamstwem tez
                            walczę, ale jako matka, mam granicę i moją granicą jest M O J E D Z I E C K
                            O !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    • syriana Re: syriana 06.05.07, 18:56
                      > może właśnie dlatego trochę inaczej podchodzisz do niektórych spraw.

                      do niektórych na pewno
                      ale ta sprawa to kwestia tylko i wyłącznie opanowanej acz właściwej do sytuacji
                      reakcji

                      i nie ma nic wspólnego z posiadaniem dziecka i stawaniem w pełnej gotowości
                      bojowej do jego obrony
                      • ibulka Re: syriana 06.05.07, 19:06
                        syriana napisała:

                        > > może właśnie dlatego trochę inaczej podchodzisz do niektórych spraw.
                        >
                        > do niektórych na pewno
                        > ale ta sprawa to kwestia tylko i wyłącznie opanowanej acz właściwej do
                        > sytuacji reakcji

                        > i nie ma nic wspólnego z posiadaniem dziecka i stawaniem w pełnej gotowości
                        > bojowej do jego obrony


                        masz rację.
                        ale kiedy chodzi o któreś z moich Dzieci, naprawdę nie ręczę za siebie...
    • anik801 Re: Stare baby w tramwaju 06.05.07, 17:00
      Na pewno bym jej nie wyzwała od starej pi...dy!Są inne sposoby na zwrócenie
      komuś uwagi,tak żeby w pięty wlazło.Jeśli wymagasz od kogoś kultury,najpierw
      pomyśl,czy sama ją masz?Dla mnie takie wyzwiska są niedopuszczalne!
      • ibulka Re: Stare baby w tramwaju 06.05.07, 18:24
        anik801 napisała:

        > Na pewno bym jej nie wyzwała od starej pi...dy!Są inne sposoby na zwrócenie
        > komuś uwagi,tak żeby w pięty wlazło.Jeśli wymagasz od kogoś kultury,najpierw
        > pomyśl,czy sama ją masz?Dla mnie takie wyzwiska są niedopuszczalne!

        a popchnięcie cudzego dziecka jest dopuszczalne?

        a gdyby to było twoje dziecko?
        z uśmiechem na ustach zapewne upomniałabyś kulturalnie, prawda?
        • anik801 Re: Stare baby w tramwaju 06.05.07, 18:30
          Na pewno do śmiechu by mi nie było.Jednak nie używam tego typu wyzwisk i nie
          mam zamiaru.Popychanie dziecka jest tak samo niedopuszczalne jak tekst tego
          typu.
          • ibulka Re: Stare baby w tramwaju 06.05.07, 18:41
            anik801 napisała:

            > Popychanie dziecka jest tak samo niedopuszczalne jak tekst tego typu.

            uff. uspokoiłaś mnie, bo już myślałam, że gotowa jesteś poświęcić nawet własne
            dziecko, żeby tylko wszyscy w autobusie/tramwaju postrzegali cię jako
            superkulturalną.
            • anik801 Re: Stare baby w tramwaju 06.05.07, 19:35
              Ale mi to wisi jak mnie ktoś spostrzega.Zrozum-tego typu odzywki nie są po
              prostu w moim stylu.Ja też stanęłabym murem za swoim dzieckiem.Jeśli ktoś
              zacząłby bić moje dziecko,na pewno nie stałabym spokojnie.Ja po prostu nie
              akceptuję wulgarnych odzywek to wszystko.Nie pochwalam zachowania tej
              kobiety,ale również nie pochwalam odzywki autorki wątku.Zresztą my tak naprawdę
              nie wiemy jak było.Może 13letni syn jest wysoki i wygląda na
              starszego,przewrócił się na tą kobietę,a ona go po prostu odepchnęła.Jak ktoś
              na ciebie upada(zwłaszcza ktoś większy)to masz odruch żeby się przed tym
              obronić.Znamy tylko jedną wersję.Nie staję po żadnej ze stron.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka