Dodaj do ulubionych

Czy warto raz jeszcze zmienic swoje zycie?

22.05.07, 21:07
Krotko i na temat...
Po pierwsze nie prosze o rade, bo sama postanowie i tak co mam zrobic...
Chodzi o to ze obecnie w UK nie mam sie komu wygadac bo wszyscy znajomi znaja
wszystkich znajomych i zaraz by to doszlo tam gdzie nie trzeba a tego nie
chce.
A rozmowy telefoniczne z przyjaciolkami z PL to nie to samo.

Jestem w zwiazku 3 lata. Z dobrym facetem ale cos nam sie odkad jestesmy w
UK popier.....lo. Poznalam kogos. Jest nam razem fantastycznie, potrafi
rozbawic mnie na maksa, mamy wiele wspolnych tematow, daje mi to czego
brakowalo mi czasem w moim zwiazku, trwa to juz 8 miesiecy, wiec pierwsza
swiezyna to to nie jest.

I teraz mam dylemat bo nie potrafie zdecydowac sie na konkretny krok, bo raz
juz tak zrobilam i nie moglam spac przez rok...

Ciagle cos mi mowi ze warto, ze moze to ostatni dzwonek, ze nie bede zalowac,
a jednak sie boje...

Dzieki,,,


to bylam ja lipcowa, naprawde.
Obserwuj wątek
    • bozenka12 Re: Czy warto raz jeszcze zmienic swoje zycie? 22.05.07, 21:16
      lipcowa, wiesz co jest beznadziejne w takich sytuacjach? to ze cokolwiek
      wybierzesz zawsze sie mozesz zastanawiac a co by bylo gdybym wybrala inaczej.
      Z tym drugim gosciem laczy Cie jak na razie tylko przyjazn, moze romans, takze
      wiadomo, ze nie masz takich problemow jak masz w stalym zwiazku...Ale z drugiej
      strony jesli ze "starym" chlopakiem jest Ci zle to moze zaryzykuj.
      Nie wiele Ci chyba pomoglam. Chyba nikt Ci tak naprawde nie moze powiedziec co
      robic. A ktorego kochasz?
    • hexella Re: Czy warto raz jeszcze zmienic swoje zycie? 22.05.07, 21:19
      18_lipcowa1 napisała:


      > Jestem w zwiazku 3 lata. Z dobrym facetem ale cos nam sie odkad jestesmy w
      > UK popier.....lo. Poznalam kogos. Jest nam razem fantastycznie, potrafi
      > rozbawic mnie na maksa, mamy wiele wspolnych tematow, daje mi to czego
      > brakowalo mi czasem w moim zwiazku, trwa to juz 8 miesiecy, wiec pierwsza
      > swiezyna to to nie jest.


      Nigdy nie ma gwarancji, że po trzech latach też się coś nie spieprzy. Nowe
      związki zawsze są ekscytujące, a nowi faceci wydają się być zabawniejsi,
      inteligentniejsi ect.

      > I teraz mam dylemat bo nie potrafie zdecydowac sie na konkretny krok, bo raz
      > juz tak zrobilam i nie moglam spac przez rok...

      żałowałaś?

      > Ciagle cos mi mowi ze warto, ze moze to ostatni dzwonek, ze nie bede zalowac,
      > a jednak sie boje...

      sie nie bójsmile Ja bym zaryzykowała, inaczej do końca życia zastanawiałabym się,
      co straciłam.

      > to bylam ja lipcowa, naprawde.

      a to ja Hexellasmile
      • 18_lipcowa1 Re: Czy warto raz jeszcze zmienic swoje zycie? 22.05.07, 23:49

        > Nigdy nie ma gwarancji, że po trzech latach też się coś nie spieprzy. Nowe
        > związki zawsze są ekscytujące, a nowi faceci wydają się być zabawniejsi,
        > inteligentniejsi ect.


        Tak ale to jest zupelnie inny typ osobowosci, widze roznice golym okiem, i wiem
        ze moj na poczatku juz byl taki jak jest teraz tylko ja tego nie widzialam a
        raczej nie przeszkadzalo mi dopoki razem nie zamieszkalismy


        > żałowałaś?

        zalowalam,do czasu ale jednak - nie chce tego znowu przezywac
        > boje...


        >
    • aga55jaga Re: Czy warto raz jeszcze zmienic swoje zycie? 22.05.07, 21:22
      Lipcowa trudny wybór przed tobą. Byłam w bardzo podobnej sytuacji. Najpierw
      byłam z M. - doszłam do wniosku że to jeszcze nie jest ten moment na
      deklaracje - i poszłam w życie. Potem był R. było cudnie przez rok, myślałam o
      R jako o drugiej połówce, potem on wyjechał na 6 miesięcy a ja.... tęskniłam
      strasznie. I znowu "napatoczył się " M. i .... w pewnym momencie poczułam, że
      nie chcę aby R wracał, że jednak M. jest tym jedynym a całe to moje życie tak
      naprawdę pomogło mi zrozumieć iż tylko chcę być z M. MIałam wybór - obaj
      pozostawili mi wolną rękę. Wybrałam dobrze. Śpię spokojnie big_grin

      Kieruj się sercem moje dziecko, ale głowę też dopuść do głosu, w końcu ty
      też "świeżyna laska nastka" nie jesteś big_grin
      • 18_lipcowa1 Re: Czy warto raz jeszcze zmienic swoje zycie? 22.05.07, 23:50

        > Kieruj się sercem moje dziecko, ale głowę też dopuść do głosu, w końcu ty
        > też "świeżyna laska nastka" nie jesteś big_grin


        To wlasnie tym bardziej ze juz swiezyna nie jest i coraz ciezej na meska
        swiezyne trafic. Ten wprawdzie z drugiego sortu, bo tez po zwiazku ale to chyba
        lepszy niz taki od cysia mamy oderwany...
        • aga55jaga Re: Czy warto raz jeszcze zmienic swoje zycie? 23.05.07, 15:21
          widze że niejako zdecydowana jesteś smile
          • sowa_hu_hu Re: Czy warto raz jeszcze zmienic swoje zycie? 23.05.07, 16:12
            ja bym zaryzykowała.
            też miałam podobne dylematy - w sensie zostawić faceta czy nie i wszystkie
            związane z tym pytania ,wątpliwości...
            wachałam sie jakiś czas ale w końcu podejłam decyzje i uważam że słuszną.
            • sowa_hu_hu Re: Czy warto raz jeszcze zmienic swoje zycie? 23.05.07, 16:13
              dziwie sie ,że jeszcze nikt nie przyczepił sie ,że z dwoma na raz... wink
    • ania.silenter Cześć Marta 22.05.07, 21:24
      Chyba nikt (oprócz Ciebie samej) nie wie co jest lepsze. Stara miłość czy nowa
      fascynacjasmile. Przemyśl wszystko jeszcze raz i zrób tak aby Tobie było jak
      najlepiej...Chyba Ci nie pomogę...
      P.S. Jak tam w UK? Znalazłaś swoje miejsce? Mam nadzieję, że tak.
      • 18_lipcowa1 Re: Cześć Marta 22.05.07, 23:47

        > P.S. Jak tam w UK? Znalazłaś swoje miejsce? Mam nadzieję, że tak.


        no wlasnie oto jest pytanie...
        jesli chodzi o organizacje, prace, jezyk, pieniadze, ludzi ktorych spotkalam, -
        jest swietnie
        a zwiazek - do du....
    • michasia24 lipcowa 22.05.07, 21:46
      bierz zycie garsciami, uda sie zobaczysz, obys zobaczyla slonce o polnocy
      trzymam kciuki
    • elza78 Re: Czy warto raz jeszcze zmienic swoje zycie? 22.05.07, 22:39
      wiesz lipcowa ty sie lepiej nie angazuj bo potem sa sluby, wesela, dzieci,
      cysie, zupy, kupy, a po grzyba ci to wink
      a tak powaznie to skoro pojawil sie inny do ktorego cuzjesz cos wiecej to
      znacyz ze poprzedni zwiazek nie byl tym o co ci chodzi wiec po cholere tkwic w
      miejscu...
      • 18_lipcowa1 Re: Czy warto raz jeszcze zmienic swoje zycie? 22.05.07, 23:46
        wlasnie widzisz problem w tym ze ja przy tym nowym o tych cysiach i dzidziach
        jak najbardziej powaznie mysle....
        >
        • elza78 Re: Czy warto raz jeszcze zmienic swoje zycie? 23.05.07, 16:56
          no to tym bardziej powinnas sie zastanowic wink
          moim zdaniem nie ma nad czym chyba bo bycmoze znalazlas tego faceta z ktorym
          spedzisz reszte zycia smile
          powodzenia tam, nie ma co marnowac czasu na cos co juz w tej chwili nie gra...
    • mamakrzysia4 Re: Czy warto raz jeszcze zmienic swoje zycie? 22.05.07, 22:55
      ja bym zaryzykowała tylko mnie w PL nikt nie chce
      • dzoaann Re: Czy warto raz jeszcze zmienic swoje zycie? 22.05.07, 23:38
        18 lipcowa, to była 18 lipcowa, po co ci ta 1???
        Naprawdę, hasła zapomniałaś czy jak?
    • 18_lipcowa1 Re: Czy warto raz jeszcze zmienic swoje zycie? 22.05.07, 23:44
      widze ze sa odpowiedzi ale nie moge ich przeczytac...
      ehh ze akurat w tym jedynym watku....
    • figrut Re: Czy warto raz jeszcze zmienic swoje zycie? 23.05.07, 01:07
      Byłam cztery lata w związku z facetem, który nie był zły, ale dopiero po jakimś
      czasie dostrzegłam, że miałabym stracha się z nim związać na stałe - monotonia
      by mnie dobiła. Trwałam w tym związku dość długo, bo nie miałam żadnego bodźca,
      który dałby mi sygnał "zerwij". Pewnego dnia ten bodziec nadszedł - facet z
      rozpadającego się związku - doskonale wiedziałam, że nie bedziemy razem na
      stałe, ale mimo wszystko zerwałam ten czteroletni, mdły związek i wpadłam w
      cudowne, porywające tornado. Było nam cudownie przez dwa lata, po czym jak coś
      zaczęło się knocić, zostaliśmy tylko przyjaciółmi. Nie żałuję ani jednej decyzji
      - było warto. Jak zrywałam czteroletni związek miałam 27 lat.
    • selavi2 Czesc dzieweczko!!! 23.05.07, 13:38
      Warto zmienic!
      Nawet jak tfu, tfu sie s...., to przynajmniej bedziesz wiedziala, ze dalas
      sobie i komus szanse.
      Lepiej nie moc spac znowu przez rok niz przez cale lata i plakac za tym, co
      mogloby byc a nie bylo.
      I dobrze, ze sie boisz, to sygnalizuje ze nie patrzysz na ta sprawe tylko i
      wylacznie przez rozowe okulary.
      Powodzenia.
      kiss**
    • mathiola Re: Czy warto raz jeszcze zmienic swoje zycie? 23.05.07, 13:41
      Ja bym poszła na całość. Zawsze za sercem lecę, czasem przez to mnie życie
      skopało po dupie, ale - fajnie jest smile Dzięki temu jestem tym kim jestem,
      jestem tu gdzie jestem i przeżyłam to, co przeżyłam smile
      No, ale to ja, a ty i tak nie prosiłaś o rade smile
    • hexella Re: Czy warto raz jeszcze zmienic swoje zycie? 23.05.07, 13:43
      Myślę, że już podjęłas decyzję.
      Jak by nie było pewnie czeka Cię sporo trudnych chwil.
      Trzymaj się babkasmile
      • ewcialinka warto co cię trzyma ? mąz dzieci? 23.05.07, 14:09
        nie masz dzieci ,meża zaryzykuj inaczej będziesz sobie pluć w twarz ze nie
        zaryzykowałasze nie dałaś mu sznasy ..... ehhhhhh sad i ta ciągła mysl życie
        jedno żadnych prawie przeszkód i nie dałam mu sznasy..to cie dobije....jesli
        nie zaryzykujesz ....
      • loganmylove Re: Czy warto raz jeszcze zmienic swoje zycie? 23.05.07, 14:21
        Coś jest w tym UKsmile Moja przyjaciółka pojechała z chłopakiem wiele lat temu.
        Teraz ma męża Anglika i trójkę dziecismile A moja opinia? Zrób co Ci serce
        dyktuje. Kiedyś rozstałam się ze swoim facetem po kilku latach bo poznałam
        innego-był świetny i w ogóle. Po rozstaniu z moim okazało się, że nie potrafie
        bez niego praktycznie oddychaćsad Doprowadziłam do powrotu teraz mamy dziecko i
        nie wyobrażam sobie zyc bez niego-czasem właśnie rozstanie pokazuje co naprawdę
        dla siebie znaczymy. A może ten nowy facet to Twoja przyszłość?
    • soemi Re: Czy warto raz jeszcze zmienic swoje zycie? 23.05.07, 14:16
      Myślę, że uniesienie trwa do chwili, gdy nie zaczniecie wspólnego życia
      mieszkając ze sobą, gdy codzienne sprawy wkroczą do Waszego związku. Póki co
      jest ta beztroskość, bo wygodna jest myśl, że w każdej chwili możesz odejść i
      to Was trzyma przy sobie. Nie mieszkacie razem, nie patrzycie na swoje
      codzienne zmęczenie, nie korzystacie z jednej toalety i tysiąca innych spraw.
      Napewno całość powinnaś przemyśleć pod wieloma względami, i nie nakłaniem do
      żadnych pochopnych działań.
      Odradzam decydowanie się na dziecko, dla poprawy związku bo może być wręcz
      odwrotnie.
      • mijaczek lipcowa... 23.05.07, 18:45
        albo ktos sie pod ciebie podszył, ale zmiekla ci dupa straszliwie w tej Anglii i
        stracilas swoja ikre...
        albo to albo to. nie wierze w nic innego... jestem raczej sklonna stwierdzic, ze
        ktos sobie zaadoptowal twoj nick, myslac, ze po tylu zmianach nickow ile ty
        mialas uwierzymy, zes powrocila po reinkarnacji w podobnym wcieleniu...
        cos mi tu cuchnie...ale nie twoj jad...i o to wlasnie chodzi, bo nie wierze, ze
        ty bys sie nas o rady pytala...
        • 18_lipcowa1 Re: lipcowa... 23.05.07, 19:16
          tam du...a zmiekla
          zakochalam sie i tyle
          a ze to ja ? jak ci udowodnic? Moze pamietasz maila ktorego napisalam kiedys na
          priv do Ciebie a Ty potem ujawnilas jego tresc w jakiejs publicznej klotni?
          Nie starczy?
          • hexella Re: lipcowa... 23.05.07, 19:20
            oj mijaczkusmile to ty prywatne maile na forum publikujesz? A fe!

            Lipcowa To ty taka wredna baba byłaś?
            Szkoda, że mnie wtedy tu nie było...
            • 18_lipcowa1 Re: lipcowa... 23.05.07, 19:38
              wejdz sobie w wyszukiwarke, dzialo sie swego czasu wink))))))
              • ledzeppelin3 Re: lipcowa... 23.05.07, 19:39
                Bierz tego, który jest lepszy w łóżku.
                • 18_lipcowa1 Re: lipcowa... 23.05.07, 20:27
                  eh wy tylko o fujarach..................
          • mijaczek Re: lipcowa... 23.05.07, 22:08
            18_lipcowa1 napisała:

            > tam du...a zmiekla
            > zakochalam sie i tyle
            > a ze to ja ? jak ci udowodnic? Moze pamietasz maila ktorego napisalam kiedys na
            >
            > priv do Ciebie a Ty potem ujawnilas jego tresc w jakiejs publicznej klotni?
            > Nie starczy?

            AAAA! czytasz w moich myslach?????????? wiedzialam, ze to wyciagniesz [jesli ty
            to ty], zeby mi udowodnic, ze to jednak ty!!!!!!!!!

            no dobra...powiedzmy, ze ci wierze :o)

            zakochalas sie...mowisz? no coz... rozpisz na kartce plusy i minusy kazdego
            facia i juz.
            • sowa_hu_hu Re: lipcowa... 25.05.07, 15:20
              a jak obaj sa tak samo dobrzy? big_grin

              skoro sie zakochałaś tzn ze tamtego nie kochasz? czy tamtego kochasz a w tym
              sie zakochałaś?
            • 18_lipcowa1 Re: lipcowa... 25.05.07, 17:38
              AAAA! czytasz w moich myslach?????????? wiedzialam, ze to wyciagniesz [jesli ty
              > to ty], zeby mi udowodnic, ze to jednak ty!!!!!!!!!

              Nie dlatego to pisze, nie lubie wypominek ale to jedyna rzecz ktora by Cie
              przekonala, prawda?
              >
              > no dobra...powiedzmy, ze ci wierze :o)

              dzieki...wink))
              >
              > zakochalas sie...mowisz? no coz... rozpisz na kartce plusy i minusy kazdego
              > facia i juz.

              Nazywasz to miekka du,,,,a a ja Ci powiem ze trafilam na faceta ktory wydobywa
              ze mnie najlepsze cechy, jestem slodka, spokojna i lagodna jak baranek...
    • oxygen100 Re: Czy warto raz jeszcze zmienic swoje zycie? 23.05.07, 19:51
      skoro juz to zrobilas kiedys znaczy masZ wprawe. Bierz z wieksza i sprawniejsza
      fujara
      • ruda270 Re: Czy warto raz jeszcze zmienic swoje zycie? 24.05.07, 00:09
        A co jesli jeden z nich ma wiekszą a drugi sprawniejsza?wink Kolejny wybór,
        kolejny dylemat;P Aaaaa no i jeszcze kwestia znaczenia słowa 'większy' Wiekszy
        znaczy dłuzszy czy grubszy?;P

        Zawsze przy takich okazjach przypomina mi sie powiedzonko: a co komu szkodzi,
        że dwóch do jednej chodzi. Jak sie godzą to niech chodząwink

        Może ta poligamia nie byłaby taka zła....? Tylko w takim matriarchalnym
        wydaniusmile


        ----------------------------
        mama Idy(9.10.2001)i Jasia(28.06.2004)
        • dzoaann Re: Czy warto raz jeszcze zmienic swoje zycie? 25.05.07, 12:18
          więc to naprawdę lipcowa??smileno nieeee,przegapiłam... lipcowa wracaj, jadem
          popluj, chłopa olej, co tam zakochanie, my sie nuuuudzimywink
    • blou1 Re: Czy warto raz jeszcze zmienic swoje zycie? 25.05.07, 12:51
      Skoro nie prosisz o radę to po co piszezs? Dzielisz się przemyśleniami?
      A skoro jesteś "lipcową naprawdę" to jesteś wyrachowaną egoistką i rady nie
      potrzebujesz. Chyba że jednak lipcowa to ni Tysmile
      • selavi2 Re: Czy warto raz jeszcze zmienic swoje zycie? 25.05.07, 15:17
        Moj Boze!
        Tylko krowa sie nie zmienia!
        Lipcowa to nie krowa!
        A ze ma jad - to niechybnie żmija.
        Ale jak pisal Lec - "Wszystko przemija, nawet najdluzsza zmija."
        Wiec mamy tu Lipcowa - kobiete z dylematem.
        Kobiete na obczyznie, zakochanąi nieco wystrachaną.
        To nie zaden cud - to zycie.
      • 18_lipcowa1 Re: Czy warto raz jeszcze zmienic swoje zycie? 25.05.07, 17:39
        tak wlasnie, dziele sie przemysleniami,,,

        > A skoro jesteś "lipcową naprawdę" to jesteś wyrachowaną egoistką i rady nie
        > potrzebujesz. #


        a tam od razu egoistka...
        • joasiiik25 Re: Czy warto raz jeszcze zmienic swoje zycie? 26.05.07, 11:56
          powiem krotko
          zmienilam i cholernie ZALUJE
          czasu nie da sie cofnac.....
          zastanow sie nad tym,zebys pozniej przez cale zycie nie zalowala!!!!i plula
          sobie w brode smilesmile
          • annie_laurie_starr Re: Czy warto raz jeszcze zmienic swoje zycie? 26.05.07, 12:10
            Jesli ze starym nie laczy sie slub i dzieci, a o nowym chcesz myslec w
            kategoriach "dzieci i cysie" to zerwij ze starym. Im wczesniej tym lepiej.
            • guderianka Re: Czy warto raz jeszcze zmienic swoje zycie? 26.05.07, 12:17
              trzeba żyć tak by na łożu śmierci, patrząć wstecz na swoje życie nie żałować że
              sie czegoś nie zrobiło wink
              • joasiiik25 Re: Czy warto raz jeszcze zmienic swoje zycie? 26.05.07, 12:20
                no tak
                gorzej jest umierac ze swiadomoscia,ze cos sie zrobilo i sie tego zaluje
                ja chyba z taka swiadomoscia umre
                strach sie bac-takiej smierci(raczej przedsmiertnych mysli)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka