Dodaj do ulubionych

Flirtowanie, kokietowanie - jak to jest?

23.06.07, 23:24
Takie mnie nachodzą refleksje wink
Są osoby i to zarówno faceci jak i dziewczyny bardziej lub mniej kokieteryjne.
Nie wiem z czego to wynika ale już np. moja córka (5 lat) jak rozmawia z
jakimś starszym chłopcem przewraca oczami he he.
Np. mój mąż wręcz przeciwnie, ma do naszych koleżanek bardzo bezpłciowy
stosunek, jak do kumpelek ale już ja lubię "pokusić", powiedzieć coś
dwuznacznego ale z klasą oczywiście, b. inteligentnie itp, itd.
A co np. Wasi mężowie jak flirtujecie z innym, albo jak Wy reagujecie na
flirtowanie Waszych facetów?
I jeszcze czy takie flirtowanie to nie igranie z ogniem? Zawsze łatwiej do
kogoś się zbliżyć, spoufalić i... może zakochać nawet?
A Kundera kiedyś napisał: " Kokieteria to niezobowiązująca obietnica spółkowania"
Obserwuj wątek
    • kamilchen Re: Flirtowanie, kokietowanie - jak to jest? 24.06.07, 09:31
      ja też lubię czasem poflirtować ale tak inteligentnie, wiem jednak, ze może to
      być bardzo niebezpieczne...czasem takie rozmowy mogą wymknąć się spod kontroli,
      miałam takie doświadczenie i teraz jestem ostrożniejsza, co nie zmienia faktu,
      że to bardzo przyjemne...a jeśli chodzi o mojego męża to wiem, że potrafi
      zrobić duże wrażenie na kobietach, właśnie poprzez to w jaki sposób z nimi
      rozmawia, jest strasznie inteligentny a jak pomyślę, o tym to jestem cholernie
      zazdrosna!!!tak to już jest!
      • ladybird16 Re: a jest ktoś kto lubi nieinteligentnie ? 24.06.07, 21:10
        poflirtować oczywiście
    • maga202 Re: Flirtowanie, kokietowanie - jak to jest? 24.06.07, 13:18
      Ja bardzo często flirtuję z facetami, taki mam styl bycia (oczywiście zawsze inteligentnie i bardzo dwuznacznie),uwielbiam kusić. A jeżeli chodzi o moją córę to ona ma rok i juz umie przewracać oczami i być kokietką, mamy to chyba w genach, do facetów to się uśmiecha non stop, może być nawet paskudny i szczerbaty.
    • rita75 Re: Flirtowanie, kokietowanie - jak to jest? 24.06.07, 20:35
      ja lubię "pokusić", powiedzieć coś
      > dwuznacznego ale z klasą oczywiście, b. inteligentnie

      podasz przyklad takiej wypowiedzi?, ocenię, czy jest tak inteligentna jak ją
      reklamujesz wink
      • mama_misi3 Re: Flirtowanie, kokietowanie - jak to jest? 25.06.07, 14:34
        UUUU, to mamy tu intelektualne guru smile
    • mathiola Re: Flirtowanie, kokietowanie - jak to jest? 24.06.07, 21:08
      Mój mąż nie umie flirtować, albo układ bezpłciowy, albo propozycje z grubej
      rury (mam nadzieję, że druga opcja póki co dotyczy tylko mojej osoby)smile.
      Ja też myślałam,że nie flirtuję, dopóki nie obejrzałam siebie nagranej na
      jakims weselichu... i kuźwa, bolesna prawda do mnie dotarła - ja FLIRTUJĘ nie
      wiedząc nawet o tym smile
    • monia145 A jak wygląda ineteligentne.. 24.06.07, 21:18
      flirtowanie?
      Uwodzisz i w ostatniej chwili dajesz gościowi znak, aby spadał na drzewo?winkPPP

      Nagminne, uwodzicielskie zachowania mogą być objawem zaburzenia osobowości, u
      którego podstaw lezy deficyt samooceny, potrzeba zależności od drugiego
      człowieka i chronicznej potrzeby zainteresowania...więc radzę sie dobrze
      przyjrzeć sobie drogie paniesmilePPPPPPPPPPPP
      • ladybird16 Re: A jak wygląda ineteligentne.. 24.06.07, 21:34
        ja już się chyba domyślam jak ... inteligentnie owijasz go w bibułkę a
        nieinteligentnie gołym łapskiem , ale tutaj wszystkie robią to inteligentnie
        więc wykładnia tego niecnego czynu zbyteczna smile)
    • oxygen100 Re: Flirtowanie, kokietowanie - jak to jest? 24.06.07, 21:58
      tja.... to co dla kogos inteligentne innemu moze wydac sie rubaszne lub
      prostackietongue_outtongue_out
      ja nie lubie flirtowac jesli nie mam ku temu powodu. Odechcialo mi sie raz na
      zawsze gdy jednemu docentowi na konferencji probujac uskutecznic lansowany tu
      inteligentny rodzaj flirtu zaproponowalam rozmowe w alkowie zamiast w kuluarach
      (wpominalam kiedys o tym przy jakiejs okazji). Senkjuwerymacz za taki
      inteligentny flirtsmile) Jak ktos jest prosty to nie powinien kreowac sie na kogos
      kim nie jest i zaprzestac uzywania trudnych slowtongue_out A wydawalo mi sie ze taka
      jestem wtedy inteligentna i madra ze olabogatongue_outtongue_out
    • lola211 Re: Flirtowanie, kokietowanie - jak to jest? 25.06.07, 14:44
      Kokieterii we mnie zero.
      Flirt? Nie, nie bawie sie w takie rzeczy, po prostu nie chce mi sie.
      Ale moze zacznesmile?
    • chloechloe Monia145 25.06.07, 16:47
      Monia145 napisała: flirtowanie?
      Uwodzisz i w ostatniej chwili dajesz gościowi znak, aby spadał na drzewo?winkPPP

      Nagminne, uwodzicielskie zachowania mogą być objawem zaburzenia osobowości, u
      którego podstaw lezy deficyt samooceny, potrzeba zależności od drugiego
      człowieka i chronicznej potrzeby zainteresowania...więc radzę sie dobrze
      przyjrzeć sobie drogie paniesmilePPPPPPPPPPPP

      Monia jest dokładnie tak jak piszesz. Wiem to po sobie. Trzeci raz w życiu
      zdarza mi się, że flirt wymyka mi się spod kontroli i miesza w uczuciach. Ale co
      zrobić? Mam się leczyć? Czy mogę zwalać całą odpowiedzialność na deficyty
      osobowościowe?
      • syriana Re: Monia145 25.06.07, 16:55
        nie umiem i nie mam potrzeby
        nie lubię wodolejstwa
    • hexella Re: Flirtowanie, kokietowanie - jak to jest? 25.06.07, 17:12
      Oj w tym temacie jestem słabiutkasmile

      Nie umiem flirtować i nie umiem tańczyć.
      Jesooo...! Jak to sie stało, że ja chłopa znalazłam???wink
      • zonka77 Re: Flirtowanie, kokietowanie - jak to jest? 25.06.07, 18:49
        A ja umiałam i lubiłam. Ale tego nie robię. Uważam że to grząski grunt. Jestem
        mężatką, na takie zabawy byl czas jak byłam panną.

        Bardzo szanuję ludzi którzy potrafią byc mili i przyjaźni bez podtekstów.
        Szanuję mężczyzn którzy nie głupieją na widok ładnej laski. Po których mimo że
        są mili widac że są żonaci i nie wysyłają sygnałów "interesujesz mnie"
    • ik_ecc Re: Flirtowanie, kokietowanie - jak to jest? 25.06.07, 18:41
      Moja matka zawsze flirtowala z kim mogla, odruchowo chyba, i ja tego, jako
      dziecko, nie znosilam. Nie potrafie wyjasnic dlaczego. Sama nie flirtuje,
      pomimo, ze nie raz uslyszalam, ze costam bym zalatwila szybciej
      gdybym "powywracala oczami". Nie lubie, nie umiem, nie mam potrzeby. Wole
      poprostu pogadac. A jak widze ze facet zaczyna mnie "podchodzic", od razu mnie
      to odrzuca...
      • sporti_x5 Re: Flirtowanie, kokietowanie - jak to jest? 26.06.07, 13:06
        Lubie flirtować, bardzo delikatnie, może nie umiem super- inteligentnie, ale
        umiem sobą zainteresować. Natomiast moj mąz, co było dla mnie szokiem jak sie
        poznalismy, walił prosto z mostu hmmm dla przykłądu: Jak jeszcze nie byliśmy
        razem, po wspólnej imprezie, ja wsiadam do taryfy, on zamiast powiedziec:
        odwzioze Cie, zebys bezpiecznie dotarła lub cos w tym stylu, powiedzial mi:
        Sluchaj chce dzisiaj u Ciebie przenocowac, albo może Ty pojedziesz do mnie...! I
        jak z takim flirtować hahaha
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka