net79 04.07.07, 22:09 Zciągnięte z forum humorum forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=65265939 macie i dajcie spokój forumowym koleżankomDD Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
edycia274 Re: Dla wszystkich niewyżytych werbalnie :))) 04.07.07, 22:12 net poprawiłaś mi nastrój Odpowiedz Link Zgłoś
net79 Re: Dla wszystkich niewyżytych werbalnie :))) 04.07.07, 22:14 Bardzo się koffana cieszę i niech tak zostanie. Zaraz zajżę do Ciebie i pisz mi szybko co Ci go sknocifszy)) Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 Re: Dla wszystkich niewyżytych werbalnie :))) 04.07.07, 22:16 a lepiej nie pytaj, sa takie głupie krowy tu i tam Odpowiedz Link Zgłoś
net79 Re: Dla wszystkich niewyżytych werbalnie :))) 04.07.07, 22:17 A w Polsce kochana to jakiś wysyp krów DDD Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 Re: Dla wszystkich niewyżytych werbalnie :))) 04.07.07, 22:18 żeby tylko krów, a ile ludzi niezrównoważonych psychicznie !! Odpowiedz Link Zgłoś
net79 Re: Dla wszystkich niewyżytych werbalnie :))) 04.07.07, 22:20 Cóż poradzić... Chyba olać trzeba i traktować jak upośledzonych, a wiesz dla osób upośledzonych wyrozumiałym trza być DD Odpowiedz Link Zgłoś
net79 Re: Dla wszystkich niewyżytych werbalnie :))) 04.07.07, 22:18 Żeby one chociaż dojne były, a co nie które to tylko muuuuuczeć potrafią ;P Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 Re: Dla wszystkich niewyżytych werbalnie :))) 04.07.07, 22:22 gorzej jak tylko miauczą dla widowni a potem w podusię płaczą Odpowiedz Link Zgłoś
net79 Re: Dla wszystkich niewyżytych werbalnie :))) 04.07.07, 22:23 To juz osobisty dramat owych Dam Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 Re: Dla wszystkich niewyżytych werbalnie :))) 04.07.07, 22:29 no gorzej bo nawet przed mężami ukrywają,że są nieszczęśliwe. dobra nie obrażajmy krów, w końcu mleko dają Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 Re: Dla wszystkich niewyżytych werbalnie :))) 04.07.07, 22:43 edycia, laptoka nosisz na poszukiwania, czy masz komórkę nowej generacji? Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 Re: Dla wszystkich niewyżytych werbalnie :))) 04.07.07, 22:43 no wiesz wróciłam bo po 1 małz do roboty polazł po drugie leje jak cholera a co? Odpowiedz Link Zgłoś
oxygen100 Re: Dla wszystkich niewyżytych werbalnie :))) 04.07.07, 22:48 wiec coz tam ze kot moknie. Grunt ze mozna wyalc swe bole na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: Dla wszystkich niewyżytych werbalnie :))) 04.07.07, 22:52 kot nie gąbka, od wody nie pęknie, a forum to dobry lek na każde zło ))) Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 Re: Dla wszystkich niewyżytych werbalnie :))) 04.07.07, 22:53 demarta ciiii Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Dla wszystkich niewyżytych werbalnie :))) 04.07.07, 23:21 A tak z ciekawości, droga Oxy... Wnoszę, ze lubisz kotki... To może idź go poszukaj i ukryj przed Edycią i jej okropnym dzieckiem. Bo to wiesz... Jeszcze się kotkowi krzywda stanie i serce Ci pęknie... Czy cuś... Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 Re: Dla wszystkich niewyżytych werbalnie :))) 04.07.07, 23:17 edycia274 napisała: > no wiesz wróciłam bo po 1 małz do roboty polazł po drugie leje jak cholera a co > ? a nic specjalnego - szczerze mówiąc pomyślałam, że ilość lamentów na forum nie przekłada się na liczbę godzin spędzonych na poszukiwaniach mam nadzieję że ogłoszenia w necie coś dadzą. Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 Re: Dla wszystkich niewyżytych werbalnie :))) 04.07.07, 23:21 tez mam taka nadzieję, bo uwiązana jestem bardzo czasowo jeśli chodzi o poszukiwania. a siedząc na kompie nie tylko się na necie siedzi ale i pracuje np. Odpowiedz Link Zgłoś
renia1807 Re: Dla wszystkich niewyżytych werbalnie :))) 04.07.07, 23:24 Edycia, kot jak sę wyszumi to sam do domu wróci Odpowiedz Link Zgłoś
net79 Re: Dla wszystkich niewyżytych werbalnie :))) 04.07.07, 23:27 ta pewnie trocheluzupotrzebował i zawsze mazył,żeby polatać, a potem kilka nocek przebalować)) Pewnie siedzi z jakimś żulkiem na broważe i prowadzi hippi żywot, jak zgłodnieje to wróci, przecież żule nie będą mu długo stawiać Odpowiedz Link Zgłoś
net79 Re: Dla wszystkich niewyżytych werbalnie :))) 04.07.07, 23:25 Edyta, skarbie, ale ty nie jesteś zobowiązana się nikomu tłumaczyć. Posiadacze dzieci wiedzą ile można poświęcić czasu na dziecko, ile na komp, ile na pracę, a ile na poszukiwania, a ilość postów nie jest miarodarjna, bo można je tu wżucić między szczotkowaniem kibla, robieniem kolacji, składaniem ciuchów pierdzeniem, poszukiwaniem kota i śpiewaniem kołysanek dziecku. Takie tam pierdzielenie bez sensu i udowadnianie sobie wirtualnej wyższości. Bzdury. Zachowajmy pewne granice przyzwoitosci Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Dla wszystkich niewyżytych werbalnie :))) 04.07.07, 23:48 "a nic specjalnego - szczerze mówiąc pomyślałam" A to jakies nietypowe u Ciebie? Tak z ciekawośi pytam... Bo wiesz, nikt nie ma obowiązku jednocześnie tesknić za stworem i latać za nim po świecie, mając dziecko... Można kochać kotka i nie umierać za niego... Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 oxygen100 04.07.07, 22:50 zapraszam zostań z moim dzieckiem ja polecę szukać dalej. kochasz dzieci nieprawdaż? to z chęcią zajmiesz się bobaskiem Odpowiedz Link Zgłoś
oxygen100 Re: oxygen100 04.07.07, 22:51 ja kocham dzieci?? nie przypominam sobie no i nie jestem nianka Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 Re: oxygen100 04.07.07, 22:52 nie kochasz? słyszałam co innego. więc się czep co? nie zostawić dziecka samego. Odpowiedz Link Zgłoś
oxygen100 Re: oxygen100 04.07.07, 22:55 w takim razie musialas mnie z kims pomylic. to Twoj problem. A w zasadzie dwa. Kot i chory dzieciak. Bywa Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 Re: oxygen100 04.07.07, 22:56 o nie, mam czarno na białym,że to Ty. Jak tak się upierasz nad tym,że nie szukam to mówię zostac mi z dzieckiem to pójdę chyba ze mam na plecy zabrać. bywają gorsze rzeczy wiesz???? chyba wiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
oxygen100 Re: oxygen100 04.07.07, 22:59 nie wiem i nie mam ochoty zaprzatac sobie tym glowy. Rob co uwazasz to twoje sumienie. dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 Re: ooooo! 04.07.07, 23:18 demarta napisała: > uderz w stół, a nożyczki się odezwą )))) ktoś musi być pierwszy, żeby ktoś inny mógł sobie rozkosznie spuentować. Odpowiedz Link Zgłoś
net79 No i koło poszło w ruch 04.07.07, 22:59 , a prosiłam żeby wyżywać sie w linku powyżej!!! Co innego pół słówka, a co innego personalne kopanie i to poniżej pasa. Proszę o spokój i zachowanie pożądku na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 Re: No i koło poszło w ruch 04.07.07, 23:01 kto tu kogo necik kopie ja oxygen zaproponowałam aby została z Niki bym mogła iśc kota szukać, bo twierdzi że się obijam. Odpowiedz Link Zgłoś
net79 Re: No i koło poszło w ruch 04.07.07, 23:03 Edycia kochanie, ja do ogółu Nie lubię takich przepychanek, dwa razy sama doznałam na własnej skórze, ale grunt to nie dać się wyprowadzić z równowagi i wciągnąć w brudną grę. Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 Re: No i koło poszło w ruch 04.07.07, 23:09 słońce ja jestem tak spokojna,że hej. Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 Re: No i koło poszło w ruch 04.07.07, 23:19 kurde ale ulewa brrr i chyba burza idzie. ( Odpowiedz Link Zgłoś
net79 Re: No i koło poszło w ruch 04.07.07, 23:20 U nas nie pada, padało do południa, czy popołudnia, nawet nie wiem , jakoś tak dzionek mi sie zlał))) Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: No i koło poszło w ruch 05.07.07, 08:42 Jestem coraz bardziej przekonana, że lepiej by było dla kota, gdyby znalazł sobie nowy dom, a do was nigdy nie wrócił. Odpowiedz Link Zgłoś
shady27 Re: No i koło poszło w ruch 05.07.07, 08:56 ja tak samo. Niech jeszcze pies da noge i znajdzie nowego opiekuna. Odpowiedz Link Zgłoś
net79 Byłabym wdzięczna za nie wpisywanie bzdur:) 05.07.07, 09:22 taaa, a wsrętne dziecko utopić, albo poobcinac mu nóżki i rączki, matke na 3 miechy do pudła, wtedy w sumie zwierzaki mogą zostać, bo nigdy nie wiadomo czy nie wpadną z deszczu pod rynnę... Pomyślcie troszkę zanim skrytykujecie...że wam nie szkoda na takie bzdury czasu...może weźcie wolne, poszukajcie kota i przygarnijcie do swoich normalnych domków, Edyta da wam namiary... Odpowiedz Link Zgłoś
shady27 Re: Byłabym wdzięczna za nie wpisywanie bzdur:) 05.07.07, 09:26 wiem jedno, gdybym mieszkala obok edyty i znalazlabym jej kota nie oddalabym jej za nic. do jej dziecka nie mam nic, tylko do niej- bezmyslnej mamusi, ktora majac klopot z dzieckiem funduje sobie kotka i naraza go na potworne stresy. Odpowiedz Link Zgłoś
net79 Re: Byłabym wdzięczna za nie wpisywanie bzdur:) 05.07.07, 09:32 Z tego co wiem Edyta przygarnęła kota jak nic nie było jeszcze wiadomo o kłopotach Niki, bo ta była jeszcze niemowlakiem... ... ale dyskusja na ten temat już gdzieś sie toczyła i nie powielajmy , możecie krytykować dalej w starym wątku, ten nie temu miał służyć... Odpowiedz Link Zgłoś
shady27 Re: Byłabym wdzięczna za nie wpisywanie bzdur:) 05.07.07, 09:42 ok, ja ostatni raz juz masz racje, wziela kota jak nikola byla mala, wszystko ok ale majac nieobliczalne dziecko to z milosci do zwierzaka poszukalabym mu innego domu, dla jego bezpieczenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
oxygen100 Re: Byłabym wdzięczna za nie wpisywanie bzdur:) 05.07.07, 10:24 pacz pani jaka szlachetna. A mogla uspic. Order sie nalezy jak nic Odpowiedz Link Zgłoś
net79 Re: Byłabym wdzięczna za nie wpisywanie bzdur:) 05.07.07, 10:25 Oxy, proszę Cię, wczoraj dośc rozsądnie wycofałaś się z dyskusji... Dajta spokój... Odpowiedz Link Zgłoś
oxygen100 Re: Byłabym wdzięczna za nie wpisywanie bzdur:) 05.07.07, 10:37 Masz racje spadam bo mam pilna robote. Tak bedzie najlepiej. Emocje opadna. Za jakis czas pewnie. Ale uprzedzenia zostana. nara Odpowiedz Link Zgłoś
hurricaine Ale jakich bzdur? 05.07.07, 10:39 Nieodpłatnie pomagałam wiele lat w schronisku dla zwierząt. Sporo ludzi traktuje zwierzęta jak zabawki, pluszaki, darmową rozrywkę dla dzieci. Nieodpowiedzialnie biorą sobie zwierzę chociaż nie mogą zapewnić mu warunków. Po zapoznaniu się z tym wątkiem (i zdziwiona nerwowymi reakcjami pani Edyty - która , a zupełnie nie jej córka, jest jedyna winną całej sytuacji) myślę, rzeczywiście kotu lepiej byłoby w nowym domu. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=264&w=65172892&a=65313309 Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 [...] 05.07.07, 11:04 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
hurricaine Tak czytałam ten wpis 05.07.07, 11:24 Jest to analogia do usprawiedliwienia krzywdy tym , że "dziecko kota kocha". To , że ktoś "kocha" nie znaczy, ze nie skrzywdzi. Pani, jako osoba dorosła i matka, powinna wziąść odpowiedzialność za córkę, kota, psa - i za siebie. Nie tylko dziecko może skrzywdzić zwierzę (czym , jak tuszę, przejmują się jedynie jakieś głupie miauczące krowy) ale tez zwierzę może skrzywdzić dziecko. O tym też warto pomysleć. W ciężkiej sytuacji rozsądniej jest nie czynić jej jeszcze cięższą. Odpowiedz Link Zgłoś