ipola
10.07.07, 12:21
Nie potrafię pomóc córce, mianowicie: córka ma 10 lat, jest mądrą i bardzo
wrażliwą dziewczynką, i tu rodzą się problemy. Widzę, że nie bardzo radzi
sobie z koleżankami na podwórku. Jak to między koleżankami, czasem się o coś
pokłócą, a potem te koleżanki wyśmiewają się z niej, dokuczają, że brzydko
się ubiera, że jest kujonem itp. Widzę, że bardzo to przeżywa, a nie umie się
odszczeknąć. Dodam, że ubiera się normalnie, nie jest absolutnie kujonem, czy
jakąś mądralą, dobrze się uczy, najlepiej sposród tych koleżanek i jest
bardzo obyta. Wiem, że to zwykłe koleżeńskie kłótnie i wyzwiska, ale nie
wiem, co jej doradzić. Zdarza sie nawet, że któraś ją kopnie, czy uderzy, a
ona nie potrafi się obronić, sama nie powiedziałaby przykrego słowa nikomu.
Tłumaczę jej, że zachowanie koleżanek wynika z chwilowej złości, a naprawdę
wcale tak nie myślą, radzę ripostować głupie wyzwiska, ale co mam kazać też
jej oddać kopniaka? Nie umiem sobie poradzić z tą sytuacją, nie chciałabym
interweniować u rodziców, bo uważam, że dziewczynki powinny same rozwiązywac
swoje niesnaski, poza tym córkę uważałyby wtedy za jakąś niedojdę i
skarżypytę. Nie lubię tych jej koleżanek, bo w wieku 10 lat uważają, że
najbardziej liczy się jak wyglądasz, ale nie zabraniam koleżeństwa. Co
radzicie?