Jest mi przykro :(

18.07.07, 15:34
Moja córcia urodziła się z naczyniaczkiem na policzku,nie martwi mnie to, już
się do niego przyzwyczaiłam, ma objawy zaniku więc mam nadzieję, że się
wchłonie. Problem jednak w tym, że bardzo często zaczepiają mnie ludzie i
pytają co się dziecku stało?, gdzie się uderzyło?, albo słyszę za plecami
szepty. robi mi się przykro bo mam wrażenie, że oni myślą, że jestem złą
matką, bo jej nie upilnowałam albo że ją uderzyłam. Ostatnio zaczepił mnie
podpity facet i na całą ulicę krzyczał na mnie "kto pobił dziecko?" Boję się
co będzie kiedy młoda zacznie rozumieć o co chodzi. nie umiem sobie jakos
tego wytłumaczyc i po prostu mi smutno.
No wygadałam się, chbya mi lepiej. pozdr
    • sassello Re: Jest mi przykro :( 18.07.07, 15:37
      znajdz jakiegoś dobrego chirurga, słyszałam, że w gdańsku jest jakiś super
      specjalista od naczyniaków,
      • nulka83 Re: Jest mi przykro :( 18.07.07, 15:41
        tak wiem kontaktowałam się z nim przez internet, widział zdjęcia i wyniki usg,
        kazał czekaćsmile
    • net79 Re: Jest mi przykro :( 18.07.07, 15:39
      Ci ludzie są mocno ograniczeni, skoro mylą naczyniaka z śladem pourazowym, mamy
      jednaośmiolatke z naczyniakiem na bródce z boku i wyglada z nim przeuroczosmile Od
      dawna wie, że to naczyniak i jak ktoś sie głupio pytał, mama nie musiała
      interweniować. Mała mówiła ( już jak maiała nieco ponad dwa lata) to naczyniak,
      mam go od urodzenia, nikt nie śmiał z nią dyskutowacsmile)
    • koala500 Re: Jest mi przykro :( 18.07.07, 15:42
      po pierwsze - masz naprawde śliczną córkę
      po drugie - oto link do forum rodziców, których dzieci również mają naczyniaki
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20428
      po trzecie- ludzie zawsze muszą coś pieprzyć o cudzych dzieciach - a to za
      małe, za chude, za grube, rude, dlaczego nie ma czapeczki, po co mu ta czapka w
      upał itp.......
      po czwarte - kim jak kim, ale pijakiem to już chyba naprawdę nie masz się co
      przejmować
      a co mówi lekarz, może tego naczyniaka będzie można usunąć?
      • nulka83 Re: Jest mi przykro :( 18.07.07, 15:47
        Mamy czekać, ma się sam wchłonąc, a jak nie to dopiero w wieku kilku lat mozna
        laserem usunąć.
    • nutka781 Re: Jest mi przykro :( 18.07.07, 15:44
      Po prostu nie zwracaj uwagi, ludzie bywają okrutni, a Niunia jest śliczna. Sam
      naczyniak przypomina gwiazdkę i wiesz co tak mi przyszło do głowy ze jak
      podrośnie i zacznie pytać to możesz powiedzieć ze jest Twoją gwiazdeczką jak te
      co świecą nocą, a przecież są takie piękne i Ona też jest. Trzymaj sie ciepło
      • nulka83 Re: Jest mi przykro :( 18.07.07, 15:46
        Dzięki to naprawde śliczne co napisałaś smile
        • erka235 Re: Jest mi przykro :( 18.07.07, 15:50
          Nie przejmuj się głupimi ludżmi.Malutka jest naprawde śliczna. Moja sąsiadka
          urodziła córke z naczyniakiem i też na buzi. Dziewczynka ma teraz 11lat i ani
          śladu naczyniaka.Samo zeszło.Może to Cię pocieszy.Pozdrawiam gorąco.
          • beniusia79 Re: Jest mi przykro :( 18.07.07, 15:53
            corka mojej znajomej miala przebarwienie na pol twarzy. z wiekiem czesc sama
            zeszla a reszta zostala usunieta laserowo. mala ma teraz kol 10-11 lat i sladni
            nie ma smile
        • beniusia79 Re: Jest mi przykro :( 18.07.07, 15:51
          widzialam fotki twojej malej, jest sliczniutkasmile
          myslalam, ze ten naczyniak jest duzo wiekszy. twojej corci nawet uroku dodaje,
          wyglada slodko. nie wiem czego sie ci ludzie czepiaja? ignoruj ich!
          • twojasasiadka Re: Jest mi przykro :( 18.07.07, 15:56
            nie przejmuj się głupim gadaniem
            córeczka ślicznasmile a naczyniak faktycznie wygląda jak gwiazdasmile
            może z wiekiem przejdzie,a jak nie to zawsze możesz usnunąć laserowo.
      • agular Re: Jest mi przykro :( 18.07.07, 16:54
        moja siostra też miała naczyniaka na pół policzka jak się urodziła i do 1
        urodzin nie było już po nim sladu a na przechodniów bym nie reagowała...mam w
        nosie co oni myślą ..ważne co ja WIEM smile
        • laura771 Re: Jest mi przykro :( 18.07.07, 17:22
          Twoja córeczka jest bardzo ładna, twarzyczka piękna wręcz. Może tak jak
          dziewczyny piszą, sam naczyniak zejdzie. Słuchaj się lekarza i dopytuj co jakiś
          czas.
          A na obcych ludzi na ulicy, to bym z góry wyjechała, do jakiegoś gościa bym
          walnęła "spieprzaj dziadu" albo ostrym tonem, a Ciebie walnięty gościu albo babo
          ktoś pytał o komentarz?
    • farawej Re: Jest mi przykro :( 18.07.07, 15:54
      Po pierwsze najważniejsze, Twoja córeczka jest urocza i wydaje
      się "charakterna", więc sobie poradzi z resztą świata.
      A Ty, na pytanie co się stało, odpowiadaj, że będąc w ciąży... się
      przestraszyłaś... i złapałaś za policzek... Te wścibskie pytające pewnie w
      zabobony wierzą, więc "łykną", to wytłumaczenie bez żadnych szeptów.
    • hexella Re: Jest mi przykro :( 18.07.07, 15:56
      moje dzieciaki również urodziły sie z naczyniakami. U pięciolatka juz ich nie
      widać u młodszego jeszcze troszkę.
      Nigdy nie zauważyłam, żeby ludzie mi sie z tego powodu szczególnie przyglądali,
      może dlatego, że średnio mnie to zajmuje.

      Mój młodszy syn jest właśnie na etapie kolekcjonowania guzów i otarć i muszę
      przyznać, że jest w tym niezływink
      Aktualnie jest posiadaczem podbitego oka- wynik badania twardości terakoty
      balkonowej. Muszę przyznać, że wygląda bokser po stoczonej walce. Być może
      kogoś zastanawia przyczyna owej "dekoracji", ale jak juz pisałam -mam to gdzieś.
      Luziksmile nie przejmuj się tak bardzo, co myślą innismile))
      • verdana Re: Jest mi przykro :( 18.07.07, 16:02
        U mojego naczyniak zajmował pół dloni. Tez słyszałam uwagi - ale przykro mi nie
        bylo. Niektorzy współczuli dziecku, niepotrzebnie - ale czy to ich wina? Nie.
        Inni byli glupi. Niech im bedzie przykro, nie mnie.
        najzabawniej było, jak z dzieckiem z totalnie podbitym okiem i plastrami na
        twarzy, szwami na brwi 9efekt zderzenia z krzeslem w klasie) bylismy na praskim
        festynie. W życiu nie widziałam tylu potepiajacych spojrzeń - mielismy wszyscy
        zabawę.
        A naczyniak w 4-5 roku dziecka (już nie pamiętam..) zniknął całkowicie i bez
        śladu.
        • hexella Re: Jest mi przykro :( 18.07.07, 16:09
          verdana napisała:


          > najzabawniej było, jak z dzieckiem z totalnie podbitym okiem i plastrami na
          > twarzy, szwami na brwi 9efekt zderzenia z krzeslem w klasie) bylismy na
          praskim
          >
          > festynie.


          smile))
          ot, rodzice! Łomot spuszczą, ale i rozrywkę zorganizująwink))
    • pacia811 Re: Jest mi przykro :( 18.07.07, 16:26
      masz śliczną córcie....
      ja tez mam taki problem, moja (też) Zuzia ma AZS, wygląda jakbym ją o tarke
      dziennie tarła, sącząco-krwawiące ranki to u nas norma...też nam się ludzie
      przyglądają i mówią jakieś totalne pierdoły...też jest mi przykro, bo walcze z
      tą chorobą już 10 miesiącuncertain
    • gacusia1 Re: Jest mi przykro :( 18.07.07, 19:26
      Trudno mi sobie wyobrazic co czujesz bo moje dzieciaczki nie maja znakow
      szczegolnych.Oboje mialy naczyniaki na tyle glowki(maja nadal) i na
      powiekach.jak sie synek urodzil,to znajomi biadolili nad tym naczyniaczkiem.Nie
      przejmowalam sie tym.Sasiadki corka (lata temu) tez miala doslownie na polowe
      twarzy naczyniak.Zszedl.Najpierw bladl ale zostal slad i pozniej jak juz byla
      dorosla usunieto jej "resztki" prawdopodonie laserowo.
      Nie martw sie!To jest wlasnie wyjatkowosc Twojego dziecka i tak mu to tlumacz w
      przyszlosci.Ja nosze okulary i bedac mala dziewuszka niezlych epitetow sie
      nasluchalam...Niestety nikt mi wtedy nie mowil,ze okularki dodaja mi
      uroku,podkreslaja urode .-((( a bardzo tego potrzebowalam.
    • nulka83 Re: Jest mi przykro :( 19.07.07, 14:11
      Dziękuje wam dziewczyny za miłe słowa, postaram sie nie przejmować tak bardzo
      głupim gadaniem ludzi, pozdrawiamy
      • mamazulki Re: Jest mi przykro :( 19.07.07, 14:42
        moja córeczka - również Zuzia, może taki ich urok wink - też ma naczyniaka. W tej
        chwili ma 2,5 roku i praktycznie wcale już go nie widać!!!!!! Nam lekarz
        powiedział żeby broń Boże nie ruszać tego do 7 roku życia. Z reguły po ok. 3
        latach same zanikają. Też ciągle wysłuchiwałam że dziecko się uderzyło, ale
        szczerze powiedziawszy nie obchodzi mnie to wcale i Ty też zupełnie się tym nie
        przejmuj!!!! smile i przede wszystkim nie tłumacz się, nie powinno to nikogo
        obchodzić. Pozdrawiam
    • przeciwcialo Re: Jest mi przykro :( 19.07.07, 15:37
      Siostrzeniec mojej kolezanki miał naczyniaka na pół policzka. Na zdjeciach nie
      wygladało to fajnie. Zdjecia z pierwszych urodzin juz naczyniaka
      nie "wykazały". Pieknie sie wchłoną.
      • ewcialinka Re: Jest mi przykro :( 19.07.07, 15:59
        Twoja córcia jest śliczna!! ten naczyniak wygląda jak rozgwiazda!! nie rzpejmuj
        sie uwagami głupich osób..siostra ma córcię 7 miesięczną ma ona naczyniaka na
        rączce..jej tez mówią ze się wchłonie tylko trzeba pcozekqać..głowa do góry
        masz córcię gwiazdeczkę..big_grin
    • sionasble Re: Jest mi przykro :( 19.07.07, 16:09
      czym ty się przejmujesz ????
      głupotą ludzką - ja wiem jest wielka - ale bez przesady

      jak tak się będziesz wsłuchiwała we wszystko co naród mówi to zaczniesz się
      zachowywać jak oni ....

      kochaj swoje dziecko i rób to co dla niego dobre a nie to co wszyscy w około
      uważają za dobre dla niego - uważaj to się rzadko pokrywa !!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja