nulka83
18.07.07, 15:34
Moja córcia urodziła się z naczyniaczkiem na policzku,nie martwi mnie to, już
się do niego przyzwyczaiłam, ma objawy zaniku więc mam nadzieję, że się
wchłonie. Problem jednak w tym, że bardzo często zaczepiają mnie ludzie i
pytają co się dziecku stało?, gdzie się uderzyło?, albo słyszę za plecami
szepty. robi mi się przykro bo mam wrażenie, że oni myślą, że jestem złą
matką, bo jej nie upilnowałam albo że ją uderzyłam. Ostatnio zaczepił mnie
podpity facet i na całą ulicę krzyczał na mnie "kto pobił dziecko?" Boję się
co będzie kiedy młoda zacznie rozumieć o co chodzi. nie umiem sobie jakos
tego wytłumaczyc i po prostu mi smutno.
No wygadałam się, chbya mi lepiej. pozdr