Witajce mamuśki, chyba mnie coś trafiło i chcę się wyżalić, ale już nie mogę
normalnie..... Pewnie każda sie domysla, chodzi o teściową, pomóżcie i
doradzćie. Najpierw powiem, że jestem wychowana tak, że nie umiem odpyskować,
albo zwrócić stanowczo uwagę i wiem, że to mój problem i sama przez to
cierpię. Moja teściowa jest starszą już osobą tzn ma 67 lat, całkiem inne
poglądy plus Radio Maryja-wiecie. Ja jestem po pedagogice, niejedno dziecko
"wychowywałam" więc troszkę sie znam. Nie wiem jak sobie poradzić, gdyż moja
kochana teściowa oczywiście zna się lepiej w sprawie mycia pupy po każdym siku
czy kupie, na jedzeniu zna sie najlepiej-moja mała nietoleruje mleka krowiego
wiec jest na Nutramigenie-wg teściowej to pasza dla świń, tak się kiedyś
karmiło prosiaki, ze się mleko nie gotuje, szok, wogóle to daję dziecku surowe
kaszki (tzn błyskawiczne te dla dzieci!), nie daję pić dodatkowo, wiec
katorga, zupy ma niesmaczne i wogóle, jak tylko spuszczę mamę z dzieckiem z
oczu, to widzę, że mała dostaje już coś do jedzenia np, kiszonego ogórka, czy
coś innego z jej tależa.... nie zrozumcie mnie źle nie móie, ze ma nic jej nie
dawać, ale od karmienia jestem ja i ja wiem co najlepsze i to ja bedę
testowała na dziecku nowe potrawy, jak jej to wytłumaczyć!!!bo tak normalnie
po ludzku nie rozumie. Poza tym wszystko co w Radiu jest świete, nawet zrobiła
z mniszka lekarskiego niemytego syropek niuni na kaszel w razie co! No i to co
mnie dręczy od kilku dni, może przesadzam, może to takie głupie jej zwracanie
uwagi albo tego wcale nie widzi, ale dostaję szału jak słyszę stojąc z
dzieckiem obok takie teksty:
oj ta mama to Ci pić nie daje
oj ta mama to cię wcale nie zabawia (Amelcia ślicznie sama się bawi a wg
teściowej powinnam ją tylko chyba nosić)
oj ta mama to ci buzi umyć nie może (to dzis rano jak zjadła raptem 2 minuty
wcześniej kaszę)
oj, nazbierało sie tyle tego, gratuluję tym co wytrwali do końca moich
wyżaleń, oczywiście to nie wszystko.
Poradźcie coś, bo ani ja, ani maż nie potrafimy jej przetłumaczyć tych
"dziwnych" nowych czasów, metod wychowywania i schematu żywienia!
Pozdr. ulżyło mi