Dodaj do ulubionych

panienki sprzedajace to i owo

24.07.07, 19:28
No właśnie jechałam ostatnio z małżem na zakupy do miejscowosci X i na tej
drodze było tyle "tirówek" ze nie zdołałam ich policzyć nawet jednej
pomachałam-bo ona machała do mojego męża!A wiadomo po co machała. Czy wy
widujecie te dupodajki na ulicach?
Obserwuj wątek
    • semida Re: panienki sprzedajace to i owo 24.07.07, 19:29
      Tak-jestem jedną z nichbig_grin
      • smx Re: panienki sprzedajace to i owo 24.07.07, 19:59
        semida napisała:

        > Tak-jestem jedną z nichbig_grin
        Aaaaato ten maz 200 km. od ciebie to pewnie tirami jezdzi
        • semida Re: panienki sprzedajace to i owo 24.07.07, 20:37
          Jakaś ty domyślnasmile
    • syriana Re: panienki sprzedajace to i owo 24.07.07, 19:30
      ależ musisz mieć przystojnego męża!
      • kra25 Re: panienki sprzedajace to i owo 24.07.07, 19:31
        normalnie szok!
        • aanna6 Re: panienki sprzedajace to i owo 24.07.07, 20:26
          ja mieszkam w krakowie czasem jak jestesmy wieczorem w centrum to jedziemy
          ulica gdzie one stoja sa takie laseczki ze szok a tesz sa takie stare pudla
          ze zygac sie chce , . sprzedaja to i owo a nieraz gratisa moga dac
          (chorubsko jakies ) fuj jak bym spotkala taka a wiedziala ze to panienka
          lekkich obyczajow to bym jej reki nie podala fuj
          • makurokurosek Re: panienki sprzedajace to i owo 24.07.07, 21:11
            zastanawia mnie skąd u was tyle złości ( żeby nie powiedzieć agresji)w stosunku
            do tych dziewczyn, a mało to w śród waszych koleżanek cichodajek, albo tych
            które zdradzają mężów. Tirówki przynajmniej za to kasują ( chociaż i co niektóra
            kochanka nieźle potrafi oskubać swojego gacha) i nie wszystkie decydują się na
            ten zawód bo lubią się sprzedawać. Jeżeli krytykujecie to po krytykujcie
            wszystkie które się sprzedają
            • aanna6 Re: panienki sprzedajace to i owo 24.07.07, 21:33
              u mnie kazda zdrada jest be czy z dziewica z dziwka czy z facetem i dotyczy
              jto obydwoch stron
              • iwoniaw Re: panienki sprzedajace to i owo 24.07.07, 21:36
                No świetnie, tylko kogo owa dziwka zdradza, że to ona budzi taką agresję, a nie
                zdrajca-facet?
                • rita75 Re: panienki sprzedajace to i owo 24.07.07, 21:42
                  > No świetnie, tylko kogo owa dziwka zdradza, że to ona budzi taką agresję, a
                  nie
                  > zdrajca-facet?

                  wiesz, juz w biblii stoi, iz to kobieta faceta-niebożątko uwiodla na
                  pokuszenie...
                  • makurokurosek Re: panienki sprzedajace to i owo 24.07.07, 23:32
                    tylko Ewcia przyszła do Adama , a obecnie burdel jednak do facetów nie
                    przychodzi tylko oni tam idą.
                • makurokurosek Re: panienki sprzedajace to i owo 24.07.07, 21:44
                  pomińmy już facetów ale dla mnie dziwka, cichodajka i kochanka są na jednym
                  poziomie a tylko na tirówki tutaj naskakują a one chyba z tej trójcy są
                  najbardziej czyste
                  • morgen_stern Re: panienki sprzedajace to i owo 25.07.07, 11:54
                    makurokurosek napisała:

                    > pomińmy już facetów ale dla mnie dziwka, cichodajka i kochanka są na jednym
                    > poziomie a tylko na tirówki tutaj naskakują a one chyba z tej trójcy są
                    > najbardziej czyste

                    Nie ma to jak dobre rozeznanie w temacie heheheh
                    Tirówki czyste powiadasz.. Hmm, ciekawe... wink))
                    • makurokurosek Re: panienki sprzedajace to i owo 25.07.07, 13:03
                      nie chodziło mi o higienę tylko o to że to ich praca, a cichodajka czy kochanka
                      to taka sama ku.. tylko że albo darmowa albo bardzo droga i dodatkowo zakłamana
    • renia1807 Re: panienki sprzedajace to i owo 24.07.07, 20:38
      a może one do ciebie machały a nie do męża
      skąd wiesz, że one np. nie lesbijki?
    • anita334 Re: panienki sprzedajace to i owo 24.07.07, 20:57
      Lepiej,mój mąż przed ślubem mieszkał w centrum miasta,gdzie na drodze do
      głównej trasy namiętnie stały panienki.Miałam nieziemską frajdę chować się za
      siedzeniem i ...wyskakiwać z faketem w ostatniej chwili.Kiedy już powystawiały
      gołe dupska, hłe
      • loganmylove Re: panienki sprzedajace to i owo 24.07.07, 22:46
        Naprawdę miałaś z tego frajdę? Gratuluję bogatego życia wewnętrznego...
        • anita334 do loganmylove 24.07.07, 23:36
          Miałam frajdę, nieziemską.Mimo tego nie zdominowało to mojego "życia
          wewnętrznego".Zdaje się, chociaż cholera wie,może zrobiło to we mnie jakieś
          spustoszenie.Niezbadane są zakamarki naszego umysłu.No, w kazdym razie skutków
          nie odczuwam.Tobie równiez gratuluję ,szybkiej analizy psychologicznej! A tak
          serio, nie mam nic do nich.Wystawiła gołą dupe a ja faketa.Tyle.Rzeczywiscie
          gorszy jest luj,który korzysta.Bez popytu nie ma podaży.
          • aluc co to jest faket? 24.07.07, 23:38
            czy to jest jakaś odmiana facety?
            • anita334 Re: co to jest faket? 24.07.07, 23:58
              Faket {pierwotnie z ang.}jest to wystawiony pionowo do góry środkowy palec
              prawej dłoni.Symbolizuje mniej więcej to samo co "spieprzaj dziadu".W tym
              konkretnym przypadku- babo
              • aluc a ha nt 25.07.07, 00:06

      • morgen_stern Re: panienki sprzedajace to i owo 25.07.07, 10:27
        anita334 napisała:

        > Lepiej,mój mąż przed ślubem mieszkał w centrum miasta,gdzie na drodze do
        > głównej trasy namiętnie stały panienki.Miałam nieziemską frajdę chować się za
        > siedzeniem i ...wyskakiwać z faketem w ostatniej chwili.Kiedy już
        powystawiały
        > gołe dupska, hłe


        Och, jaki dżołk zajebisty. Na pewno było im w ryju tongue_outPPP i z szoku wyjść po
        twoim żarciku nie mogły.
        • rita75 Re: panienki sprzedajace to i owo 25.07.07, 10:31
          > Och, jaki dżołk zajebisty. Na pewno było im w ryju tongue_outPPP i z szoku wyjść po
          > twoim żarciku nie mogły.

          na miejscu takiej prostytutki posikalabym sie ze smiechu
          • liwilla1 Re: co najmniej 25.07.07, 11:08
            prostytutki raczej nie z zamilowania do seksu zazwyczaj staja sie prostytutkami.
            warto o tym czasem pomyslec.
            • morgen_stern Re: co najmniej 25.07.07, 11:18
              liwilla1 napisała:

              > prostytutki raczej nie z zamilowania do seksu zazwyczaj staja sie
              prostytutkami
              > .
              > warto o tym czasem pomyslec.


              Mylisz się. Bywa różnie. Czasem zmusza je do tego pokręcona sytuacja życiowa,
              czasem jakiś gnój, a czasem to prostu słaba wola i jakieś zamiłowanie, wierz
              mi. Znałam kilka prostytutek i niektóre naprawdę miały do tego jakieś ciągoty.
              Nie tyle do seksu, ile do szybkich pieniędzy, alkoholu i nienormowanego czasu
              pracy wink Wiele z nich naprawdę się nie nadaje do "zwykłej" roboty. Są
              nieobowiązkowe, nieodpowiedzialne, lekkomyślne. Czasem próbują się z tego
              wyrwać, bo lekki chleb to to nie jest (dlatego tyle piją i ćpają - na trzeźwo
              niewiele to zniesie), ale wracają jak ćma do światła. Oj, znałam takie i wiele
              takich historii widziałam...
          • anita334 Re: panienki sprzedajace to i owo 25.07.07, 11:50
            Fajnie jeśli tez sie dobrze bawiły!
            --
        • anita334 Re: panienki sprzedajace to i owo 25.07.07, 11:49
          Nie wiem jak im było "w ryju".Ja się dobrze bawiłam.Mam nadzieję,ze nie były w
          szoku...Zmartwiłaś mnie
          • morgen_stern Re: panienki sprzedajace to i owo 25.07.07, 11:51
            anita334 napisała:

            > Nie wiem jak im było "w ryju".Ja się dobrze bawiłam.Mam nadzieję,ze nie były
            w
            > szoku...Zmartwiłaś mnie

            Eeee... napisałam to ironicznie, zakumałaś czy nie, bo się pogubiłam?
            Chodzi mi o to, droga anitko, że twoje "żarciki" były dziecinne i prymitywne i
            żadnego większego wrażenia na tych paniach nie zrobiły, wiesz? Ale grunt, że
            się dobrze bawiłaś, każdy to robi, jak umie.

            -
            I'm lost...
            • anita334 morgen_stern 25.07.07, 11:57
              Jasne,ze zakumałam.Też napisałam ironicznie.Wiesz,gdybyś tam mieszkała to bys
              mnie zrozumiała.Kilka razy dziennie ogladać czyjeś tyłki...Nawet w wigilie nie
              odpuściły.Jak będziesz kiedyś w katowicach zajrzyj na bankowa i
              szkolna.Przekonasz się.Ja naprawde do nich nic nie mam.Uważam jednak,ze powinny
              mieć wyznaczona "swoja" dzielnicę.Teraz tez czasem tamtędy
              przejeżdżamy.Naprawde niezręcznie wytłumaczyć dziecku "dlaczego ta pani macha
              do taty?"
              • morgen_stern Re: morgen_stern 25.07.07, 12:02
                Tu akurat dobrze Cię rozumiem - poza tym jestem z okolic Katowic, więc wiem, o
                czym dokładnie mówisz wink
                Za machanie ci..kami i cyckami powinny dostawać grzywny, a jakże, mnie też to
                wkurza. W ogóle powinno się załatwić sprawę tirówek raz na zawsze i
                zalegalizować prostytucję. Domy publiczne, podatki, badania. A tak żyjemy w
                zakłamaniu nie wiadomo po co. Prostytutki były, są i będą. Można to zjawisko
                ucywilizować i wyciągnąć z szarej strefy, ale kto to w Polsce zrobi...
                Widocznie wygodnie jest zostawić to w łapach gangsterów, kto tam się będzie
                dziwkami przejmował...
                • anita334 Re: morgen_stern 25.07.07, 12:05
                  Święte słowa.Moja zabawa była kretyńska mam tego swiadomość.Jednak w sytuacji
                  jaką opisałam miałam prawo dostać "głupawki"Pozdrawiam
    • rita75 Re: panienki sprzedajace to i owo 24.07.07, 21:13
      nawet jednej
      > pomachałam-bo ona machała do mojego męża!

      moze pomachala tak po starej znajomosci?big_grinDDDDD
    • marghe_72 Re: panienki sprzedajace to i owo 24.07.07, 21:32
      widujemy
      siedza sobie w witrynach / wystawach

      i co w związku z tym?

      Jest popyt to jest i podaż
    • aluc Re: panienki sprzedajace to i owo 24.07.07, 21:50
      trzeba było też pomachać
    • aanna6 Re: panienki sprzedajace to i owo 24.07.07, 21:52
      facet ktory korzysta z takich uslug to tesz dno , pamietam jako malolata (19)
      podobal mi sie chlopak umowilam sie z nim jeden jedyny raz bo okazalo sie ze
      spal z osiedlowa k.... lub cichodajka jak kto woli fuj
      • madame_edith Re: panienki sprzedajace to i owo 25.07.07, 09:52
        Dziewczyno, miej litosć
        teŻ, a nie tesz.
        Czytałaś w życiu z jedną książkę?
    • kiwi1910 Re: panienki sprzedajace to i owo 24.07.07, 23:16
      mi one zupełnie nie przeszkadzają, powinni je tylko opodatkować. Ja lubię swoja
      pracę, jeśli one lubią to co za różnica. Nie lubię tylko jak wystawiają cycki
      bo dzieciom kaszana wytłumaczyć dlaczego tak robią i że te akurat jagód nie
      sprzedają.
    • mathiola Re: panienki sprzedajace to i owo 25.07.07, 10:01
      częto widuję.
      I pomieścić w mojej głowie mi się nie może, jak patrzę na taką śliczną
      dziewczynę, że ona zaraz jakiemuś obślizłemu fiu...wi laskę będzie robiła.
      • triss_merigold6 Re: panienki sprzedajace to i owo 25.07.07, 10:06
        Nadmiar wyobraźni szkodzi.
      • rita75 Re: panienki sprzedajace to i owo 25.07.07, 10:06
        pomieścić w mojej głowie mi się nie może, jak patrzę na taką śliczną
        > dziewczynę, że ona zaraz jakiemuś obślizłemu fiu...wi laskę będzie robiła.

        sliczna dziewczyna z hivem zrobi laskę faciowi, ten zaplaci jej wiecej, by bylo
        bez prezerwatywy, pozniej, po powzrocie do domu- podjarany bedzie sie dobieral
        do zony...
        • joanna266 Re: panienki sprzedajace to i owo 25.07.07, 10:13
          jak zyje nie widziałam tirówki ktora nazwałabym "sliczna"smile)))
          • rita75 Re: panienki sprzedajace to i owo 25.07.07, 10:17
            > jak zyje nie widziałam tirówki ktora nazwałabym "sliczna"smile)))

            one sa w wiekszosci dosc zniszczone, ale zdarzaja sie mlode dziewczyny dosc
            przyjemne dla okawink
            • renia1807 Re: panienki sprzedajace to i owo 25.07.07, 10:18
              kilo tapety robi swojesmile
              • rita75 Re: panienki sprzedajace to i owo 25.07.07, 10:25
                > kilo tapety robi swojesmile
                nie, to byly bardzo mlode, szczuple- 18 letnie dziewczyny- ukrainki- pewnie
                skuszono je wizja modelingu w pOlsce, zabrano paszporty, zrobiono
                kompromitujace zdjecia i szntazem wyslano na ulice.
            • joanna266 Re: panienki sprzedajace to i owo 25.07.07, 10:26
              kiedys jak moj maz jechal sobie samochodem wyszła naprzeciw niego taka laseczka
              długonoga doscwinkw momencie gdy był juz blisko niej dziewczyna zadarła noge
              maksymalnie w gore i pokazała całą swoja "rozklapioche"wink.no trzeba przynac ze
              wygimnastykowana była bestyjasmile))
              • rita75 Re: panienki sprzedajace to i owo 25.07.07, 10:29
                gdy był juz blisko niej dziewczyna zadarła noge
                > maksymalnie w gore i pokazała całą swoja "rozklapioche"wink

                takich akscesow nie widzialam...ale czestokroc, gdy przejezdzalam, ogladalam
                takich ojców rodzin w trakcie hmmm negocjacji
                • joanna266 Re: panienki sprzedajace to i owo 25.07.07, 10:30
                  mam nadzieje ze gdyby mojego meza naszło na seksy za kase to poszedłby jednak
                  do agentury z prawdziwego zdazeniasmile))))
          • mathiola a ja widziałam wczoraj. 25.07.07, 13:37
            Czarne włosy, ładna buzia, super figurka
    • anol Re: panienki sprzedajace to i owo 25.07.07, 10:15
      zapraszam na pomorze tu tego pelno, szczegolnie w weekend. (to dla panow
      odwiedzajacych forum)
      • renia1807 Re: panienki sprzedajace to i owo 25.07.07, 10:18
        a może one grzyby sprzedająsmile
        • croyance Re: panienki sprzedajace to i owo 25.07.07, 13:35
          Grzyby, ale te candida ...
    • undomestic_goddess Re: panienki sprzedajace to i owo 25.07.07, 10:24
      Nie rozumiem czemu patrzycie na te dziewczyny jak na zrodlo zla wszelkiego? Czy
      zadna tu nie ma tyle empatii by zrozumiec jak wiele z nich jest zmuszanych do
      takiego a nie innego 'fachu'? Jak juz ktos napisal - bez popytu nie ma podazy.
      A zdaje sie o kims takim jak Jezus ktory wolno puscil nierzadnice tez
      slyszalyscie wiec o co chodzi?

      Polecam lekture polis.youthpress.org/33_34/20toczynska.html
      • joanna266 Re: panienki sprzedajace to i owo 25.07.07, 10:27
        no za naiwnosc i głupote płacic mozna na rózne sposoby
        • rita75 Re: panienki sprzedajace to i owo 25.07.07, 10:48
          > no za naiwnosc i głupote płacic mozna na rózne sposoby

          to nie tak- mozna byc po prostu w zlym miejscu o zlej porze
          • joanna266 Re: panienki sprzedajace to i owo 25.07.07, 10:49
            jasne ale to raczej sporadyczne przypadki
            • rita75 Re: panienki sprzedajace to i owo 25.07.07, 10:51
              > jasne ale to raczej sporadyczne przypadki

              mozna po prstu rozpaczliwei szukac pracy, by zarobic na zycie
              • joanna266 Re: panienki sprzedajace to i owo 25.07.07, 10:55
                nie wierze ze mozna byc w takiej sytuacji ze jedynym rozwiazaniem jest
                dobrowolne dawanie dupska
                • rita75 Re: panienki sprzedajace to i owo 25.07.07, 10:57
                  > nie wierze ze mozna byc w takiej sytuacji ze jedynym rozwiazaniem jest
                  > dobrowolne dawanie dupska

                  Joanno, nie rozmawiamy o dobrowolnym dawaniu dupska.
                  • rita75 Joanno 25.07.07, 11:01
                    nie slyszalas o wspolczesnym handlu zywym towarem? O dziewczynach jadacych do
                    obcego kraju niby do pracy w restauracji, a konczacych w burdelu?
                    • joanna266 Re: Joanno 25.07.07, 11:06
                      słyszałam i to sie nazywa skrajna naiwnosc.
                      • joanna266 Re: Joanno 25.07.07, 11:09
                        nie jezdzic do pracy na czarno i tyle.aszelkie inne okazje dokładnie
                        sprawdzac ,inaczej sie ryzykuje ze kelnerka czy modelka moze stac sie
                        prostytutką.ja nie moge uwierzyc ze normalna,inteligentna dziewczyna moze dac
                        sie wrobic w taki kanał.
                      • rita75 Re: Joanno 25.07.07, 11:10
                        > słyszałam i to sie nazywa skrajna naiwnosc.

                        Mysle, ze latwo oceniac szczegolnie, gdy jest sie w komfortowej sytuacji i nie
                        trzeba sie klopotac o byt.
                        • joanna266 ritka no prosze cie 25.07.07, 11:13
                          tak jestem bezwzgledna nieco dla głupoty i lenistwa nic nie poradze.uwazam ze
                          bedac w miare zaradnym zyciowo naprawde mozna ominąc kwestie zostania
                          prostytuka.jednak naiwnych mi szkoda choc to tez przejaw głupoty
                          • joanna266 rita i naprawde wiem co pisze;-)))) 25.07.07, 11:13

                            • rita75 Re: rita i naprawde wiem co pisze;-)))) 25.07.07, 11:18
                              wierze ci, ale naprawde nie kazdy jest tak zaradny jak ty, byc moze z braku
                              odpowiedniego kandydata ;p
                              • joanna266 Re: rita i naprawde wiem co pisze;-)))) 25.07.07, 11:19
                                rita no nie wierze ze uwazasz ze aby byc zaradnym konieczny jest kandydatsmile))
                                • joanna266 Re: rita i naprawde wiem co pisze;-)))) 25.07.07, 11:20
                                  a ty uwazasz ze bez meza nie dałabyc sobie rady w zyciu???
                                  • rita75 Re: rita i naprawde wiem co pisze;-)))) 25.07.07, 11:24
                                    > a ty uwazasz ze bez meza nie dałabyc sobie rady w zyciu???

                                    nie, a ty?
                                    • joanna266 Re: rita i naprawde wiem co pisze;-)))) 25.07.07, 11:47
                                      napewno dałabym sobie rade finansowo bez mężasmilebez zostania prostytutką
                                      • rita75 Re: rita i naprawde wiem co pisze;-)))) 25.07.07, 12:08
                                        > napewno dałabym sobie rade finansowo bez mężasmilebez zostania prostytutką

                                        no to super
                                • rita75 Re: rita i naprawde wiem co pisze;-)))) 25.07.07, 11:22
                                  > rita no nie wierze ze uwazasz ze aby byc zaradnym konieczny jest kandydatsmile))

                                  wierze, ze mialam niebywale szczescie, bo zycie moglo sie rozmaicie potoczyc.
                                • morgen_stern Re: rita i naprawde wiem co pisze;-)))) 25.07.07, 11:25
                                  Joasiu, bywa różnie, kwadratowo i podłużnie wink
                                  A na serio - wiele z tych dziewczyn pochodzi z patologicznych rodzin. One nie
                                  miały łatwego startu w życiu, a normalne domy to widziały tylko w telewizji. To
                                  oczywiście nikogo nie usprawiedliwia, ale jeśli dodasz do tego słabą wolę i w
                                  dopowiednim czasie nieodpowiednie towarzystwo to naprawdę nietrudno się w takie
                                  życie wkopać.Po jakims czasie wiele z nich uzależnia się od alkoholu i
                                  narkotyków, to raczej nie pomaga w wyrwaniu się ze środowiska.
                                  Mam czasem wrażenie, że niektóre jakby same utwierdzają się w przekonaniu, że
                                  nie ma innej drogi, że takie już jej przeznaczenie. Pewnie też boją się zmian.
                                  Oj, różnie bywa, to są bardzo pokręcone losy.

                                  Ale też nie robiłabym ze wszystkich takich ofiar losu, znałam niezłe agentki,
                                  co to się nieźle w zawodzie urządziły wink Ale oczywiście nie o tirówkach mówię.
                                  • rita75 Re: rita i naprawde wiem co pisze;-)))) 25.07.07, 11:28
                                    > Ale też nie robiłabym ze wszystkich takich ofiar losu, znałam niezłe agentki,
                                    > co to się nieźle w zawodzie urządziły wink

                                    ale to raczej chodzi o cichodajki...
                                    • morgen_stern Re: rita i naprawde wiem co pisze;-)))) 25.07.07, 11:33
                                      Nie, rita - mam na myśli prostytutki.
                                      • rita75 Re: rita i naprawde wiem co pisze;-)))) 25.07.07, 11:34
                                        > Nie, rita - mam na myśli prostytutki.

                                        cichodajka- odmiana prostytutki przyjmujaca we wlasnym lokum
                                        • morgen_stern Re: rita i naprawde wiem co pisze;-)))) 25.07.07, 11:40
                                          Nie znam dokładnej definicji tego słowa, ale znalazłam coś takiego:
                                          "dziwka, lafirynda. Dziewczyna, która się oddaje a często robi to po kryjomu
                                          udając świętoszkę"

                                          Prostytutka pracuje i nie udaje świętoszki (no może przed sąsiadami hehe). Te,
                                          które znałam po prostu zarabiały na życie, przeważnie w agencjach, czasem w
                                          domu.
                                          Cichodajka kojarzy mi się raczej z małolatą robiącą loda w kiblu za drinka albo
                                          fajny ciuch, albo tak, dla sportu wink Prostytutki cichodajkami wyjątkowo mocno
                                          gardzą, wierz mi - w końcu to nieuczciwa konkurencja wink
                                          • rita75 Re: rita i naprawde wiem co pisze;-)))) 25.07.07, 15:43
                                            oj nomenklatura wink jak zwal tak zwal, rozne okreslenia tego samego zjawiska-
                                            chodzilo mi o panie urzedujace po mieszkaniach, bez kurateli alfonsa- w
                                            odroznieniu od tych skoszarowanych w domach publicznych.
                          • rita75 Re: ritka no prosze cie 25.07.07, 18:41
                            Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa 2007-07-25 16:27

                            Gang handlujący kobietami rozbity
                            Policjanci z CBŚ wraz z funkcjonariuszami Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego
                            zatrzymali 10 członków gangu, w którego skład wchodzili właściciele
                            wrocławskich agencji towarzyskich. Informację tę potwierdził rzecznik MSWiA
                            Michał Rachoń.

                            Rzecznik ministerstwa powiedział, że grupa zajmowała się handlem kobietami,
                            które były sprzedawane do agencji towarzyskich w Polsce i zagranicą. Michał
                            Rachoń powiedział, że operacja przeciwko członkom gangu rozpoczęła się w
                            weekend, a skończyła dziś. Jednak szczegóły operacji na razie nie będą
                            ujawniane.

                            Kobiety były wabione przez grupę atrakcyjnymi ofertami pracy poza granicami
                            kraju. Następnie były przetrzymywane, bite i zmuszane do prostytucji. Rzecznik
                            Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji powiedział, że w związku z
                            działalnością grupy badane są jej powiązania z osobami z zagranicy.

                            W śledztwie pomagała fundacja La Strada - powołana, by przeciwdziałać handlowi
                            kobietami.

                            Zatrzymani mają od 22 do 45 lat. Jest wśród nich 27-letni Piotr K., domniemany
                            szef gangu i organizator procederu.



      • triss_merigold6 Re: panienki sprzedajace to i owo 25.07.07, 10:42
        Ja bym się panów czepiała, toż to oni korzystają z usług i bynajmniej nie są
        siłą i przemocą zaciągani w krzaki.
        • undomestic_goddess Re: panienki sprzedajace to i owo 25.07.07, 11:05
          ot co
          • renia1807 Re: panienki sprzedajace to i owo 25.07.07, 11:19
            każda firma plajtuje jak brakuje jej klientów, więc w tym przypadku chyba też
    • mam_to_w_nosie Re: panienki sprzedajace to i owo 25.07.07, 12:04
      Popyt napędza podaż, ot co. Więc jakbym miała kogokolwiek
      odsądzać od czci i wiary to najpierw korzystających z usług,
      dopiero potem oferujące usługi panienki.
      • morgen_stern Re: panienki sprzedajace to i owo 25.07.07, 12:11
        A wiecie, co jest najgorsze? Wbrew temu, co się powszechnie sądzi, to nie
        samotni faceci najczęściej korzystają z usług prostytutek, ale właśnie żonaci.
        Potwierdzały to wszystkie, które znałam.

        Pamiętam opowieść jednej z nich, jak to klient posuwał ją od tyłu i w tzw.
        międzyczasie odebrał telefon. "Szykuj obiad, kochanie, już jadę!" - powiedział
        nie przerywając w/w czynności. Wiecie, że nawet dziwki były tą historyjką
        oburzone wink

        A teraz będzie hardkor - bardzo wielu tych żonatych oferuje "dopłatę" - i to
        sporą - za seks bez gumki. Często dziewczyny się zgadzają, szczególnie jak
        finansowo przypilone. I potem wraca taki gnój i ładuje się żonie do łóżka... I
        to jest ogromne zagrożenie, zostawili by w końcu gejów w spokoju i zajęli się
        edukacją w tym kierunku.
        Jezu, czy ci kretyni w ogóle myślą, robiąc coś takiego? Nie jestem w stanie
        tego pojąć.
        • iwi.k2 Re: panienki sprzedajace to i owo 26.07.07, 10:02
          A teraz będzie hardkor - bardzo wielu tych żonatych oferuje "dopłatę" - i to
          > sporą - za seks bez gumki. Często dziewczyny się zgadzają, szczególnie jak
          > finansowo przypilone. I potem wraca taki gnój i ładuje się żonie do łóżka...
          I
          > to jest ogromne zagrożenie, zostawili by w końcu gejów w spokoju i zajęli się
          > edukacją w tym kierunku.
          > Jezu, czy ci kretyni w ogóle myślą, robiąc coś takiego? Nie jestem w stanie
          > tego pojąć.
          >
          Rany, morgen_stern, przeczytałam i autentycznie mnie zemdliło. Niby o tym
          wiedziałam, ale kiedy sobie to uzmysłowić to...........brrrrrrrrrr
          Temat dla mnie drażliwy, więc się wypowiem. Takie sk#@#@$$%^yny to myślą tylko
          o jednym, gdzie by tu wsadzić jak najszybciej.

          Swego czasu, kilka lat temu to było ale zapamiętałam, widziałam w tvn zapowiedź
          Rozmów w toku (chyba tak sie to nazywało - prowadziła Ewa Drzyzga). Temat:
          dlaczego mężczyźni korzystają z usług prostytutek. Facet, na oko 40-letni: na
          seks oralny chodzę do agencji. Z żoną nie mogę, bo przecież ona potem TYMI
          USTAMI BĘDZIE CAŁOWAŁA NASZE DZIECI. Wiecie co, myślałam że padnę. Jakie to
          chore jest.

          Ja jestem przeciw prostytucji. Jeden, najważniejszy moim zdaniem argument:
          nigdy nie wiesz, czy dziwka którą bierzesz jest nią bo lubi, czy dlatego, że
          ktoś ją do tego zmusza. A jeśli robi to, bo jakiś gangster zmusza ją do
          nierządu, jesteś gwałcicielem. I większości myślących facetów powinno przyjść
          to do głowy.

          Ale ja naiwna purytanka jestem, wg niektórych.
    • melka_x Re: panienki sprzedajace to i owo 25.07.07, 13:17
      Jestem zwolenniczką czerwonych dzielnic. Nie wierzę w efektywną walkę z
      prostytucją, wierzę natomiast, że zjawisko można po części cywilizować i mieć
      choćby pod częściową kontrolą (i mówię tu także o badaniach lekarskich). A
      hipokryzja i udawanie, że prostytucja nie istnieje przynosi takie właśnie
      efekty, czyli chcesz czy nie chcesz oglądasz gołe tyłki (a często z tobą
      dzieciak). Przy wyznaczonych miejscach można takie widoki sobie darować, idzie
      tam ten kto chce popatrzeć czy skorzystać, jego wybór.
      • croyance Re: panienki sprzedajace to i owo 25.07.07, 13:39
        Widzialam dziewczyny z "czerwonych dzielnic" w Amsterdamie - wszystkie prawie
        wygladaly na nielegalne imigrantki/na ciezkich narkotykach. W sumie przykry
        widok, chociaz rozwiazanie o niebo lepsze.
        • marghe_72 Re: panienki sprzedajace to i owo 25.07.07, 14:11
          croyance napisał:

          > Widzialam dziewczyny z "czerwonych dzielnic" w Amsterdamie - wszystkie prawie
          > wygladaly na nielegalne imigrantki/na ciezkich narkotykach. W sumie przykry
          > widok, chociaz rozwiazanie o niebo lepsze.


          naprawdę tak sądzisz?
          z tego co wiem prostytutki w Amsterdamie (i nie tylko) mają swoje związki
          zawodowe/ zaplecze itp
          • lucerka Re: panienki sprzedajace to i owo 25.07.07, 14:32
            marghe_72 napisała:

            > croyance napisał:
            >
            > > Widzialam dziewczyny z "czerwonych dzielnic" w Amsterdamie - wszystkie pr
            > awie
            > > wygladaly na nielegalne imigrantki/na ciezkich narkotykach. W sumie przyk
            > ry
            > > widok, chociaz rozwiazanie o niebo lepsze.
            >
            >
            > naprawdę tak sądzisz?
            > z tego co wiem prostytutki w Amsterdamie (i nie tylko) mają swoje związki
            > zawodowe/ zaplecze itp

            Marghe, generalizowac kazdy potrafi. Czy wiesz, ze wszystkie prostytutki w
            Amsterdamie maja zwiazki zawodowe? Swiat prostytutek jest bardzo zlozony. Wsrod
            nich sa takie, ktore robia to z zamilowania i takie, ktore zostaly sprzedane do
            burdeli - a tych ostatnich nie jest malo i to nie tylko w Amsterdamie. Jak
            jedziesz w Berlinie po Kürfürstenstraße to zobaczysz sliczne wyszykowane
            dziewczyny ale przez kawalek dalej za dworzec ZOO i otworzy sie przed toba inny
            swiat. Nie podejrzewam, zeby te znarkotyzowane, trzesace sie malolaty mialy
            zwiazki zawodowe. Pewnie Berlin nie jest wyjatkiem.
            • marghe_72 Re: panienki sprzedajace to i owo 25.07.07, 15:03
              lucerka napisała:

              >
              > Marghe, generalizowac kazdy potrafi. Czy wiesz, ze wszystkie prostytutki w
              > Amsterdamie maja zwiazki zawodowe? Swiat prostytutek jest bardzo zlozony.
              Wsro
              > d
              > nich sa takie, ktore robia to z zamilowania i takie, ktore zostaly sprzedane
              do
              > burdeli - a tych ostatnich nie jest malo i to nie tylko w Amsterdamie. Jak
              > jedziesz w Berlinie po Kürfürstenstraße to zobaczysz sliczne wyszykowane
              > dziewczyny ale przez kawalek dalej za dworzec ZOO i otworzy sie przed toba
              inny
              > swiat. Nie podejrzewam, zeby te znarkotyzowane, trzesace sie malolaty mialy
              > zwiazki zawodowe. Pewnie Berlin nie jest wyjatkiem.


              nie, nie wiem czy wszystkie naleza do związków
              ale nie twierdze też, ze wszystkie zostały do tego zawodu przez kogos zmuszone..
              • croyance Re: panienki sprzedajace to i owo 25.07.07, 16:07
                Inna sprawa, ze my zakladamy, ze prostytutki chca zakladac zwiazki; pomijajac
                skrajne przypadki, legalizacja dla prostytutek nie jest jednak wcale takim
                swietnym interesem, placenie podatkow tez nie.
          • croyance Re: panienki sprzedajace to i owo 25.07.07, 15:25
            Ale co sadze? Zadna z pan nie byla Holenderka, wygladaly na przeszmuglowane
            Marokanki, Albanki, co do narkotykow, wiekszosc z nich byla ostro nacpana.
            Widok, jak wspomnialam, przykry. A ze sie jednocza w zwiazkach, to bardzo
            dobrze, legalizacja jest najlepszym wyjsciem, zeby chociaz troche monitorowac
            srodowisko i nie narazac dziewczyn na Bog wie co.
            • marghe_72 Re: panienki sprzedajace to i owo 25.07.07, 17:12
              croyance napisał:

              > Ale co sadze? Zadna z pan nie byla Holenderka, wygladaly na przeszmuglowane
              > Marokanki, Albanki, co do narkotykow, wiekszosc z nich byla ostro nacpana.
              > Widok, jak wspomnialam, przykry. A ze sie jednocza w zwiazkach, to bardzo
              > dobrze, legalizacja jest najlepszym wyjsciem, zeby chociaz troche monitorowac
              > srodowisko i nie narazac dziewczyn na Bog wie co.


              to, ze miały inny kolor skór nie znaczy ,ze nie były Holenderkami
              to tak nieco OT
              Amsterdam to niezły "kocioł" wink
    • miarka71 Re: wszystkie jestesmy dupodajkmi 26.07.07, 10:49
      nie spiac z mezem gdy niechce czegos zrobic a dajac mu jak jest ok. albo mloda
      dziewczyna wiaze sie ze starszym facetem ktoremu za wygodne zycie daje dostep do
      jej cipki przypomnijcie sobie kiedy ostatnio w zamian za cos dawalyscie swoim
      chlopom wiec nie potepiajmy tych pan bo jak swiat stary jest tak my
      handlowalysmy juz swoimi tylkami , one robia to jawnie a my w swoich sypialniach

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka