Dodaj do ulubionych

dlaczego nie mówimy facetom całej prawdy

26.07.07, 08:26
zwłaszcza w temacie cen?
Już nie zliczę ile razy zaniżałam ceny ciuchów (również dziecka) i innych
rzeczy. No, a potem jestem zdziwiona, że facet robi wyrzuty pt. "na co ty
wydajesz tyle pieniędzy"? Ale skoro on zna te zaniżone ceny, to faktycznie
myśli, że wszystko jest tanie jak barszcz. Dlatego też nie lubię robić
zakupów z mężem, bo jak mam się stresować w stylu "co on powie", to już wolę
sama taszczyć siaty.
Inna rzecz, że mój małż nie wie dokładnie ile zarabiam i ile dostaję premii,
zleceń itp.Ja z kolei znam jego pobory co do grosza. Konta mamy oddzielne.
Obserwuj wątek
    • weronikarb Re: dlaczego nie mówimy facetom całej prawdy 26.07.07, 08:31
      ja nie ukrywam nigdy co kupilam i za ile. Informuje mu ze np. kupilam synowi
      buty za 20 PLN. A jak sie spytam "i co o tym sadzisz" to powie "byly potrzebne
      kupilas, ladne sa"

      Poprostu wie, ze zdaje sobie sprawe ile mamy kasy, na co ja potrzebujemy i ile
      moge wydac aby starczylo do kolejnej wyplaty smile

      Jestem dorosla tak jak on.
      Osobne konta, ale znamy kwote swoich wyplat.
    • ewela-87 Re: dlaczego nie mówimy facetom całej prawdy 26.07.07, 08:32
      Ja tam nie ukrywam ile co kosztuje.A konto mamy wspólne,a mój luby nigdy nie
      wie ile jest kasy w banku.Zawsze myśli, że ze trzy stówy mniej.Nieraz mnie
      korci,żeby nie powiedzieć mu całej prawdy i odłożyć te pieniądze na jakiś
      konkretny celsmileMoże wczasy?
      • agnieszkaw19 Re: dlaczego nie mówimy facetom całej prawdy 26.07.07, 08:39
        To straszne co piszesz Malagonia! To znaczy, że nie masz zaufania do męża, że
        musisz ukrywac ceny rzeczy, które zakupiłaś. Małżeństwo z osobnymi kontami ok,
        bo pensje spływają, ale żeby nie wiedzieć ile zarabiacie na wzajem to bezsensu!
        To po co ukrywasz te ceny skoro masz swoje niezależne konto, z którego
        wydajesz? Przecież tak na dobrą sprawę to wydajesz swoje pieniądze! Mój mąż
        zawsze wie za ile co kupiłam i jak kupię sobie nadprogramowo jakieś ciuch to
        nawet nie pyta ile tylko mówi, że świetnie wyglądam!
        • weronikarb Re: dlaczego nie mówimy facetom całej prawdy 26.07.07, 08:44
          identycznie, a jjak zaczynam mowic ze trafila sie okazja, albo drogi ale mi sie
          podobal.
          To mowi "po co mi si etlumaczysz, podobal ci sie mi sie podoba i juz"
    • e_r_i_n Nie wiem, dlaczego nie mówiCIE całej prawdy (n/txt 26.07.07, 08:54

      • gizmaaa Re: Nie wiem, dlaczego nie mówiCIE całej prawdy ( 26.07.07, 09:11
        też tego nie rozumiem dlaczego ukrywać ile się za co dało. Przecież budżet jest
        chyba wspólny w rodzinie?
        Choć swoją drogą mój mąż jedynie nie przyznaje się ile zainwestował w zakładach
        bukmacherskich wink ale to już inna bajka wink
        • weronikarb Re: Nie wiem, dlaczego nie mówiCIE całej prawdy ( 26.07.07, 09:16
          Gizmaa ja podejrzewam ze etz wiem 1/10 tego ile mowil ze postawil smile
          Nie sa to nas zczescie duze kwoty, bo moze przez m-c ze 100 by sie uzbieralo,
          ale w sumie wychodzi na zero, bo czasmai mu sie cos fuksnie
          • gizmaaa Re: Nie wiem, dlaczego nie mówiCIE całej prawdy ( 26.07.07, 09:21
            Wiesz weronikarb coś w tym jest hehe co piszesz wink ale nie zabraniam mu bo
            nieraz wygrał sporą kwotę (farciarz) może zaczniemy pobierać procent od
            wygranej wink
            • weronikarb Re: Nie wiem, dlaczego nie mówiCIE całej prawdy ( 26.07.07, 09:27
              ja czasami sie smieje ze pownien mu ten zespol placic co on na niego stawia, bo
              przegrywaja na ogol ci "pewniaki" jak on na nich postawi smile

              Niema szczescia w kasie, ale mam nadzieje ze ma szczescie w milosci wink
              • twojasasiadka Re: Nie wiem, dlaczego nie mówiCIE całej prawdy ( 26.07.07, 09:36
                zjawisko stare jak światwink
                może akurat Wy jesteście wyjątkami-ale prawie wszystkie kobitki w realu
                ukrywają przed mężem zakup nowych rzeczy.Zauważyłam już dawno że w większości
                faceci to sknery, gest mają i owszem przed ślubem,a potem jest rozliczanie z
                wydatkówsmile
                Moja przyjaciółka zawsze jak kupi sobie nowy ciuszek to wiesza w szafie i
                zakłada po jakimś czasie-kiedy mąż się pyta: a co to? znowu nowy ciuszek??
                odpowiada,że ma go od dawnawink
                Ja zresztą też sobie nie żałuję i lubię sobie kupić nowy ciuch, kosmetyk itp,
                mamy osobne konta ale małż często się pyta: oooo, masz chyba jakieś
                zaskórniaki,bo widzę nowe spodnie...wink)))
                nie tłumaczę się, bo pensja moja,ale wiem ,ze najchętniej by chciał,żebym
                dusila tą kasę na konciewink
                • e_r_i_n Re: Nie wiem, dlaczego nie mówiCIE całej prawdy ( 26.07.07, 10:13
                  twojasasiadka napisała:

                  > ale prawie wszystkie kobitki w realu ukrywają przed mężem zakup nowych
                  > rzeczy.

                  Pewnie tak jest w zwiazkach, gdzie to facet zarabia/zarabia wiecej. Wlasnie
                  dlatego cenie sobie swoja niezaleznosc - nie musze niczego ukrywac, bo kupuje za
                  swoje, wlasnorecznie zarobione pieniadze. Ba, moj maz czesto mnie opierdziela,
                  ze znowu kupilam cos dziecku, a nie sobie wink.
                  Zjawisko stare jak swiat to to moze bylo w zamierzchlych czasach, kiedy to facet
                  'przynosil' wyplate do domu i ja zonie wydzielal.
                  • twojasasiadka erin 26.07.07, 10:17
                    ....smile
                    zarabiamy z mężem tyle samo-tylko,że ja uwielbiam wydawać na siebie pieniądze
                    (oprócz zakupów "na dom").Wydaję sporo na ciuchy, a małż nie.Więc pewnie o to
                    chodzi,że kobiety, które lwią część swoejj pensji wydają na kosmetyki czy
                    ciuchy ukrywają ceny-żeby druga połówka nie dostała zawału że mozna tyle wydać
                    na "zwykłą" wydawałoby się bluzkęwink
                    • e_r_i_n Re: erin 26.07.07, 10:19
                      A maz wydaje pewnie kase na co innego, prawda? smile Jesli przy Twoich duzych
                      wydatkach na kosmetyki i ciuchy nie tracicie plynnosci finansowej, to nadal nie
                      rozumiem powodu ukrywania faktycznych cen. No ale jak ktos madry kiedys
                      powiedzial - nie wszystko trzeba rozumiec smile.
                  • eilian Re: Nie wiem, dlaczego nie mówiCIE całej prawdy ( 26.07.07, 22:53
                    e_r_i_n napisała:

                    > Pewnie tak jest w zwiazkach, gdzie to facet zarabia/zarabia wiecej. Wlasnie
                    > dlatego cenie sobie swoja niezaleznosc

                    Ja nie zarabiam w ogole, ale konto mamy wspolne i to raczej ja dysponuje
                    wydatkami, nigdy tez nie ukrywam ile wydalam (choc czasem sama sie wkurzam, ze
                    to zycie takie cholernie drogie).
                    Mysle wiec, ze to nie zalezy od rozkladu sil (i dochodow) w zwiazku, ale raczej
                    od ludzi i tego jaka wiez jest miedzy nimi...
                    Dziwnie czulabym sie w malzenstwie, w ktorym praktykuje sie takie rozliczanie z
                    finansow w stylu "ja place rachunki a ty robisz zakupy, ja ci pozycze tyle, a ty
                    za to kupisz to i to" - znam taka pare (jak dla mnie chore).
    • noovaa Re: dlaczego nie mówimy facetom całej prawdy 26.07.07, 09:36
      ile by nie kosztowało, mówię... Jeśli zaczyna temat że za dużo wydalam to ja mu
      wypominam na co on ostatnio wydał. Jeśli on ostatnio nic sobie nie kupował to
      się po prostu pytam czy żałuje pieniędzy na własną żonę smile
    • scher Re: dlaczego nie mówimy facetom całej prawdy 26.07.07, 09:37
      malagonia2 napisała:

      > Inna rzecz, że mój małż nie wie dokładnie ile zarabiam i ile dostaję premii,
      > zleceń itp. Ja z kolei znam jego pobory co do grosza.

      A przynajmniej tak ci się wydaje. Ty kantujesz jego, więc i on
      najprawdopodobniej kantuje ciebie. Niezłe "małżeństwo"!
      • dagmama Re: dlaczego nie mówimy facetom całej prawdy 26.07.07, 09:48
        Ja tam zawsze mówię prawdę.
        Nie umiem kłamać. Gdybym kłamała, pogubiłabym się, co zmysliłam, a co nie.

        Jak zaniżasz ceny, to facet slusznie ma wrażenie, że co ty z kasą robisz?
      • malagonia2 scher 26.07.07, 09:54
        nie kantuję, tylko nie mówię całej prawdy. Po prostu nie chcę się narażać, na
        to wymowne spojrzenie, którym mnie obdarza. A stan jego konta znam, bo przynosi
        z pracy comiesięczne rozliczenie i nie chowa przede mną, a i wyciąg z konta też
        nie jest specjalnie bunkrowany.
        A małżeństwo uwierz, ze jest udane
        • dagmama Re: scher 26.07.07, 10:00
          malagonia2 napisała:

          > nie kantuję, tylko nie mówię całej prawdy. Po prostu nie chcę się narażać, na
          > to wymowne spojrzenie, którym mnie obdarza. A stan jego konta znam, bo
          przynosi
          >
          > z pracy comiesięczne rozliczenie i nie chowa przede mną, a i wyciąg z konta
          też
          >
          > nie jest specjalnie bunkrowany.
          > A małżeństwo uwierz, ze jest udane

          wtrącę się. Może i udane. ale dlaczego Ty tak działasz prewencyjnie? Nie
          chodzisz z nim na zakupy, bo "co on powie". Może nic nie powie. Boisz się?
          Robił jakieś awantury wcześniej?
          Sorry, ale on jest w porzadku, nic nie ukrywa, za to Ty masz jakąś satysfakcję
          z ukrywania. Dziwne.
        • royalmail Re: scher 26.07.07, 10:07
          Malagoniu, też tak mam, identycznie (z tymi kontami)wink. Po prostu niektórzy
          faceci lubią, jak fajnie wyglądasz (co oczywiście kosztuje), ale ciężko im
          przełknąć ceny z pewnych metek wink. Jak mam chłopa do przedwczesnego zawału
          doprowadzić, to wolę pewne rzeczy przemilczeć smile.
          Nooo...jasne, prawdomówność smileteż przez pierwszy rok małżeństwa dokładnie się
          rozliczałam, nawet przez piąty rok....gdzieś tak po dziesiątym przestałam smile.
          No bo jak wytłumaczyć facetowi, że puder za 150 zł jest lepszy niż ten za kilka
          złotych ? No, jak ? (z tym pudrem to tylko przykład, ale wiadomo o co
          chodzi) smile.
          • e_r_i_n Re: scher 26.07.07, 10:17
            A dlaczego ktokolwiek ma sie przed kimkolwiek w malzenstwie 'rozliczac'?
    • melka_x Re: dlaczego nie mówimy facetom całej prawdy 26.07.07, 10:19
      Ja nie ukrywam cen, zresztą to niemożliwe, bo mamy wspólne konto, a za
      większość zakupów płacę kartą. I nie mam z tym problemu, może dlatego, że oboje
      staramy się nie kupować rzeczy na które nas nie stać, nie ma więc czego
      ukrywać. Wydaje mi się, że kobiety kłamią, jeśli mają (choćby nieświadome)
      wyrzuty sumienia, że wydają za dużo. Inna sprawa, że te wyrzuty sumienia często
      są nieuzasadnione. Część kobiet ma gdzieś tam zakodowane, szczególnie jak mają
      rodziny, że nie powinny na siebie wydawać. No i wtreszcie pewnie część ma
      faktycznie sknery za mężówwink.
    • g0sik Re: dlaczego nie mówimy facetom całej prawdy 26.07.07, 10:34
      >ale prawie wszystkie kobitki w realu ukrywają przed mężem zakup nowych rzeczy

      Nigdy nie ukrywałam wydatków ani nie musiałam się z nich tłumaczyć, bez względu
      z czyjego konta biorę na to kasę. Nie ma też znaczenia, że mąż zarabia dwa razy
      więcej niż ja. Nawet w czasach kiedy mieliśmy zdecydowanie mniej kasy nie
      kombinowaliśmy i nie oszukiwaliśmy się nawzajem bo po co? Pomagamy finansowo
      mojej mamie i nie robię tajemnicy z kwot które jej przesyłam na konto, w
      przeciwieństwie do mojej siostry która robi to zawsze w tajemnicy przed mężem.
      Może zbyt zasadnicza jestem ale dla mnie w związku nie ma miejsca na kłamstwa i
      niedopowiedzenia….
    • bri Re: dlaczego nie mówimy facetom całej prawdy 26.07.07, 10:35
      A kto tak robi? Bo ja nie.
    • aluc Re: dlaczego nie mówimy facetom całej prawdy 26.07.07, 15:24
      nie musimy, albowiem posługujemy się kartą do wspólnego konta, a więc online ma
      stary podgląd we wszystkie moje wydatki, co skutecznie stopuje moje zapędy

      poza tym stosuję zakupowy PR, podkreślając, że stosunek ceny do wartości w
      przypadku tej konkretnej rzeczy jest wyjątkowo korzystny, podkreślam również
      wszelkie okoliczności typu wyprzedaże, promocje czy rabaty

      nie wynika to jednak ze wstydu wydawania na siebie jakichkolwiek pieniędzy ani
      ze skąpstwa starego, ale z tego, że jestem w stanie wydać każdą ilość pieniędzy
      w krótkim czasie i stary musi mnie trzymać w ryzach, na co się godzę
      • verdana Re: dlaczego nie mówimy facetom całej prawdy 26.07.07, 16:04
        Do glowy by mi nie przyszło... Ale fakt, ja kupuje ze swojej pensji.
        Niewykluczone, ze gdyby tylko facet zarabiał, to mialabym opory - ale nie przed
        podawaniem cen, tylko kupieniem sobie czegokolwiek.
        • croyance Re: dlaczego nie mówimy facetom całej prawdy 26.07.07, 16:25
          Ja tez kupuje za swoje pieniadze, ale nie spowiadam sie z cen - nie dlatego, ze
          mam cos do ukrycia, ale nie bede przeciez opowiadac o wszystkich pierdolkach.
          Jak mnie zapyta, chetnie powiem, pochwale sie, jak kupilam cos taniego (albo
          wyjatkowo drogiego, he he) ale jakbym miala z kazdym zakupem przychodzic i
          opowiadac ... jak ide kupowac jajka w sklepie, tez nie zeznaje pozniej, ze
          sobie kupilam sok albo czekoladke ...
          • croyance Re: dlaczego nie mówimy facetom całej prawdy 26.07.07, 16:33
            A jeszcze dodam, ze jak moj M sobie kupi - dajmy na to - buty, to tez go nie
            pytam, ile zaplacil, bo mnie to nie interesuje. Skoro kupil, znaczy, ze mu
            starczylo i tyle.
    • blekitnykoralik Re: dlaczego nie mówimy facetom całej prawdy 26.07.07, 19:35
      ja kłamię, gdy coś jest nieprzyzwoicie drogie i świadczy o mojej próżności
      wstyd mi wtedy trochę wink
    • basia305 Re: dlaczego nie mówimy facetom całej prawdy 26.07.07, 22:20
      kłamię, ale mój małż butów za 500zeta nie przełknie, mimo że mnie na nie stać.
      Po co mam chłopu dodatkowych stresów dostarczać
    • luxure Re: dlaczego nie mówimy facetom całej prawdy 27.07.07, 11:47
      Ja tam akurat w tym temacie mojego nie oszukuję. Pracuję, zarabiam, i nic mu
      do tego ile wydałam na ciuch. Po co w ogóle sie czarować że życie jest tanie
      jak nie jest?
    • sionasble z drugiej strony .... karty .... 27.07.07, 18:25
      coż z racji płci mam inne spojrzenie na ten temat smile
      przyznam, ze najbardziej dziwi mnie twierdzenie niektórych forumowiczek, że
      skoro zarobiły to w końcu ich kasa. nie bardzo rozumiem - jak to jest - jej kasa
      jest jej, jego kasa jest jego a dom to się sam utrzymuje ????
      u nas jest pewnie dziwnie - mamy dwa konta ale kasę wspólną, wspólną kartę (plus
      wspólną firmową, plus mam jeszcze jedną tylko na mnie jako awaryjną).
      to ja zajmuję się finansami w domu, to ja robię "płatności" i to ja dbam,
      żebyśmy nie zbańczyli.
      moja żona nie ukrywa przede mną swoich wydatków - bo wie, że kłamstwo ma krótkie
      nogi i w końcu wyjdzie na jaw. ja nie ukrywam swoich z tego samego powodu.
      generalnie nie miewam do niej pretensji, że za coś zapłaciła za dużo - lecz
      miewam czasami o to, że jej zakupy bywają nieprzemyślane.
      ona rozumie, że pieniądze są jedne i jeśli kupimy sobie coś to na inne coś po
      prostu nie będzie i tyle.
      • croyance Re: z drugiej strony .... karty .... 27.07.07, 22:33
        "coż z racji płci mam inne spojrzenie na ten temat smile
        przyznam, ze najbardziej dziwi mnie twierdzenie niektórych forumowiczek, że
        skoro zarobiły to w końcu ich kasa. nie bardzo rozumiem - jak to jest - jej kasa
        jest jej, jego kasa jest jego a dom to się sam utrzymuje ????"

        Jak to, sam sie utrzymuje? Oplacamy wspolnie rachunki etc., a to, co zostaje,
        wydajemy sobie jak chcemy. Jesli zaplace swoja czesc za mieszkanie, a inne
        rzeczy tez uregulowane, to co za problem?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka