aweczka
02.08.07, 11:31
Witajcie...
Postaram się w skrócie: mam 6 miesięczne dziecko, męża który kompletnie nie
robi nic. Sama już nie daję rady z tym wszystkim,dom,dziecko,obiadki.Przed
tym wszystkim pracowałam była ciągle w ruchu, a teraz kolejny spacerek w
parku doprowadza mnie do szału jestem na wychowawczym bo nie mam z kim
zostawić dziecka od roczku mysle o niani bo dłużej nie wysiedze w domu. I
mąż: zawsze musi odpocząć po pracy, tu wypad tam na piwko, a ja krzyczę
pomocy! bo nie daję rady.Nigdy nie sprząta po sobie,nie pomagam zupełnie.
coraz częściej myśle o rozwodzie,niewiem już co mam robić żeby to wszytsko
ratować, nie mam siły na to.Miała któraś podobnie??