mulinka 12.08.05, 19:49 wyszlam sobie przed domek na fajeczke (klimatyzuje sie, zeby nie zwariowac w tym upale) - patrze, a tu jedzie sobie samochodzik z lat 30-tych zeszlego stulecia, a za kierownica siedzi dziarski, usmiechniety, jakis 80 letni pan tez tak kiedys chce... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
myszka888 Re: ale jaja... 12.08.05, 19:52 mo M "choruje" na stare samochody i tez ma nadzieje na posiadanie jakiegos fajniutkiego "staruszka"... gdy sam bedzie tez staruszkiem Odpowiedz Link
asia9111 Re: ale jaja... 12.08.05, 20:10 jak mieszkalam w CT, tam bylo kilka klubow automobilowych w poblizu, gdzie bywaly zjazdy takich antykow (aut, nie kierowcow-antykow). Jak chcecie planowac na przyszlosc, to proponuje zaczac od akcesoriow, typu odpowiedni model okularow a'la lotnik, czapeczka rybacka z malym daszkiem i obowiazujacym malym pomponem, spodenki w kratke do kolan, i szaliczek-dopiero potem trzeba sie martwic o pojazd, ale akcesoria musza byc!!! Odpowiedz Link
mulinka Re: ale jaja... 12.08.05, 20:22 jasne trzeba miec eleganckie rekawiczki, a futro samo sie znajdzie ) to byl naprawde uroczy widok chyba znow pojde na fajke, moze cos wypatrze? Odpowiedz Link
frankie36 Re: ale jaja... 12.08.05, 22:03 Uwielbiam takie widoki,pare lat temu wsiadlam z moja wowczas 70-letnia tesciowa na wielka karuzele lancuchowa,bujalysmy nogami i zasmiewalysmy sie jak nastolatki.))) Odpowiedz Link
mulinka Re: ale jaja... 12.08.05, 22:11 ja zaraz po slubie zazyczylam sobie hustawke w ogrodzie luby wlasnorecznie budowal - dwuosobowa jesli mi smutno, to ide sie pohustac i od razu swiat lepiej wyglada Odpowiedz Link