Dodaj do ulubionych

Czy ktoś z Was jeździ konno ?

12.08.07, 18:30
Mam zamiar zacząć jeździć z 6 letnim synkiem, w tygodniu jedziemy
poznać się z konikami. Czy ktoś z forum jeździ ? co warto wiedzieć ?
na co zwrócić uwagę ? jakieś wskazówki ?
Obserwuj wątek
    • babsee Re: Czy ktoś z Was jeździ konno ? 12.08.07, 19:27
      Serce moje..ja jezdze smileucze sie znaczy.Potem napisze bo teraz ide
      kąpac core.
    • babsee Re: Czy ktoś z Was jeździ konno ? 12.08.07, 20:19
      Ja zaczelam nauke jazdy 4 lata temu na Mazurach.dzien w dzien,przez
      caly urlop chodzilam sie uczyc.Szlo mi calkiem nieżle, chociaz
      powiem ze stracilam szacunek do konia bo nie mialam pojecia ze one
      takie glupiutkie sa.Ale wciągnelo mnie bo to super sprawa-jak juz
      poczujesz sie pewnie w siodle,poczujesz jednosc z
      koniem..piękne.Jedziesz sobie przez las,ptaki spiewają,kon pędzi..
      pelna harmonia z naturą.Niewiarygodnie odpręza ale(w co nie wierza
      ci co nie jezdza)strasznie męczy.Na koniu pracują Ci chyba wszystkie
      mięsnie!tylek boli na maxa na początku,uda..nie sposob chodzic na
      nastepny dzien.
      Moja wskazowka?nie boj sie konia-one to momentalnie wyczuwają.Kon
      wyczuwa swietnie emocje-jak jestes zdenerwowana,on tez zaczyna byc
      nerwowy,jak sie boisz-traci do Ciebie szacunek.
      Nie dawaj zadnych marchewek ani cukru(swoją drogą cukier to wymysl
      ludzi..)przed jazda!Kon na nagrode musi zasluzyc.Po skonczonej
      jezdzie mozesz mu dac.
      Po trzecie-niech Cie ręka boska broni jechac na konie w krotkich
      spodenkach!Ja tak zrobilam raz...krwiaki na lydkach mialam przez 2
      tygodniesmileOd strzemion robią sie takie "przyszczypy".Boli.Musisz
      miec dlugie spodnie,ja wiciaz nie mam bryczesow ale sprawdzają sie
      zywkle leginsy.
      But-twardy.Nie zadne tenisowki.Fajnie jak ma twardą podeszwe,nie
      sliska.Początkowo stopa moze wypadac.
      Obowiązkowo toczek!-dadza Ci go na nauce,jak nie-popros.Ja nie
      znosze jezdzic w toczku ale znam juz przypadki upadku z konia bez
      toczka na glowie.Zle to sie konczy.
      Nie perfumuj sie-kon ma niewiarygodny węch.Marchewe wyczuje ze masz
      schowaną w plecaku.Wiec perfumy po prostu mogą go drażnic.
      To ze nigdy,ale to nigdy w zyciu nie wolno podchodzic od tylu do
      konia to pewnie wiesz.Nie podchodz od zada.
      reszty Cie nauczą
      To przepiekna forma spędzenia czasu.uwierz mi.Absolutny relaks.Moja
      cora(obecnie 3 lata)juz w zeszlym roku siedziala na oklep.W tym roku
      probowala juz w siodle,Narazie to zabawa.Ale widze ze jej sie bardzo
      podba.
      No to-na kon!
      • wenus2006 Re: Czy ktoś z Was jeździ konno ? 12.08.07, 20:36
        moja córka jeździ,niestety nie ma jej teraz bo właśnie jest na obozie
        konnym.Pierwszy raz siedziała na koniu jak miała 7 lat,jeździła sporadycznie ,w
        zeszłym roku pojechała na oboz konny i przez cały rok regularnie co niedziele
        chodzi na lekcje.Ma straszne zacięcie,mówią ,że silną łydkę (radzi sobie z
        trudnymi końmi) i wielką miłość do koni.Miłość do psow dostała w genach po
        mamusi,natomiast miłość do koni jest samorodna,gdyż ja kucyka nawet nie dotknę...
      • kasiulka25 Re: Czy ktoś z Was jeździ konno ? 12.08.07, 22:23
        Babsee, chyba jestes przypadkiem osoby która jezdzi konno, bo to jest teraz
        trendy rzucic w towarzystwie "ah, jak wspaniale galopuje się o świcie przez
        las". Piszesz, że straciłaś szacunek do koni, bo one są głupiutkie. Nie są. A
        jeśli takie masz o nich zdanie - to potwierdzasz tylko to co napisalam powyżej.
        Zresztą, dalej sama sobie już przeczysz "nie boj sie konia-one to momentalnie
        wyczuwają.Kon
        > wyczuwa swietnie emocje-jak jestes zdenerwowana,on tez zaczyna byc
        > nerwowy,jak sie boisz-traci do Ciebie szacunek" - koń nie jest głupi.
        • marina2 Re: Czy ktoś z Was jeździ konno ? 12.08.07, 22:48
          Lea moja córka jeździ od lat jakbyś miała po jeździe konkretne
          pytania bardzo proszę.Miejsce masz sprawdzone?instruktor pod lupą
          był?
          bez toczka wiadomo ani dudu-na moich oczach koń nadepnął na głowę
          jeźdzca toczek po upadku.i buty bez sznurowadeł.
          też jestem rozczarowana inteligencją koni.niestety.
        • babsee Re: Czy ktoś z Was jeździ konno ? 12.08.07, 23:36
          W porownaniu do innych zwierząt hodowlanych,kon jest niestety
          nienajmadrzejszy.To nie moja opinia tylko hodowców koni i
          wykladowców weterynarii.To fakt naukowy.
          Nie zmienia to faktu,ze je lubie.Lubie z nimi obcowac.
          Trendy to jest teraz golf i kite a nie jazda konna.
          Acha!w towarzystwie nie rozmawiam na ten temat,bo nie jestem
          wytrawnym jezdzcem.jeszcze duzo nauki przede mną.
    • l.e.a babsee 12.08.07, 21:22
      Bardzo Ci dziękuję za wszystkie wskazówki, okazuje się, że chyba ???
      koniki nie dla mnie sad((((( cierpię na tzw. alergię uciskową, każde
      wgniecenie, długi ucisk powoduje u mnie natychmiastowe pojawienie
      się strasznych bąbli, które rozprzestrzeniają się z błyskawiczną
      prędkością, leczyć muszę potem dłuuuugo sterydami sad((
      zobaczymy jak będzie... no i synek nie może się doczekać smile
    • kasiulka25 Re: Czy ktoś z Was jeździ konno ? 12.08.07, 23:05
      Zaczynając przygodę z końmi najlepiej rozejrzeć się za miejscem, gdzie pracują
      pasjonaci, ludzie dla których koń nie jest li i jedynie źródłem zarobku. Unikaj
      miejsc, gdzie "podstawią" ci konia gotowego do jazdy, osiodłanego, tylko wsiąść
      i jechać, po jeździe oddajesz konia obsludze, płacisz i wychodzisz. To nie o to
      w tym chodzi. a jak widzisz, że koń przychodzi "z terenu", spieniony, zmęczony i
      od razu łądują mu na grzbiet kolejnego jeźdzca - zmykaj stamtąd w te pędy.
      Nauczysz się tam jedynie traktowania konia jak zabawki, sprzętu.

      Na początku ważne jest, żeby instruktor pokazał wam jak obchodzić się z koniem,
      tego, że nigdy do konia nie podchodzi się znienacka i od tyłu, tylko trzeba się
      zasygnalizowac głosem, że najpierw pozwalasz żeby to koń poznał ciebie (np
      podstawiasz mu rękę do powąchania) zanim ty dotkniesz jego, podstaw ich zachowań
      (co oznacza koń grzebiący nogą w ziemi, koń kładący po sobie uszy, przysiadanie
      na zadzie) itd. Oczywiście nauka siodłania, co to kantar a co ogłowie, co
      wędzidło a co popręg. Dobrze jest samemu sobie czyścić konia przed jazdą. Dla
      nich to przyjemność, a dla ciebie możliwość ich poznania i zaprzyjaźnienia się.

      Początki - jak nauka wszystkiego zreszta - są trudne. Jazda konna wygląda jak
      czysta przyjemnosc, siedzisz w siodle i wiatr rozwiewa ci włosysmile a tak naprawdę
      poczatki to nauka prawidłowego dosiadu, poprawnego trzymania wodzy, pracy łydek.
      Tak naprawdę prowadzenie konia tkwi w pracy łydkami, odpowiedni ich nacisk na
      boki konia jest dla konia sygnałem do ruszania, skrętu w lewo, prawo, do
      zatrzymania się, przejscia w kłus, galop..

      Jeśli pojedziesz do stadniny i dostaniesz zniszczony toczek, albo nie dostaniesz
      go wcale - zmykaj stamtąd. Toczek to podstawa, musi być poprawnie założony,
      dobrze ZAPIĘTY.

      Jeśli masz wrażliwą skórę na dłoniach kup sobie rękawiczki do jazdy (to koszt ok
      30 zł mniej więcej) inaczej wodze mogą nieźle zmasakrować ci dłonie - powód jest
      prosty wodze wciąż w dłoniach pracują, zgodnie z ruchem konia, no i skora
      potrafi się nieźle obetrzeć.

      buty - podeszwa powinna być sztywna, bez "traktora", i najlepiej nie sznurowana
      z góry (ale jesli w stadninie dają ci na jazdę czapsy <takie ochraniacze na
      łydkę i but> to ok).

      spodnie - krótkie spodenki odpadają oczywiscie. Spodnie powinny być dość
      przylegające do ciała, nie za obcisłe, żeby było ci w nich wygodnie. Jeśli to
      dżinsy to upewnij się że wewnętrzny szew nie jest zbyt gruby - możliwość otarć.

      koszulka - wygodna i przewiewna.

      co jeszcze mogę Ci napisać (tzn pisać o koniach to ja mogę w nieskończoność bo
      uwielbiam te zwierzęta)...

      Kon jest bardzo mądrym zwierzęciem. Po kilku chwilach wie, czy na grzbiecie ma
      żółtodzioba czy doświadczonego jeźdzca. Na dobre relacje z koniem musisz sobie
      zapracować, i to niekoniecznie wciskając mu marchewkę, tylko np szczotkując go,
      przynosząc trochę siana i dajac je z ręki, nie szarpiąc go za pysk podczas
      jazdy. Im więcej masz z nim kontaktu poprzez dotyk tym lepiej. Ale musisz też
      uważać - niektóre konie nie lubią głaskania po chrapach, nadmiernego klepania
      itd i to też trzeba uszanować.

      Konie są bardzo różne, mają swoje bziki i fobie i na tym między innymi polega
      ich urok. Mój pierwszy koński nauczyciel -Orda-nie przeszła drogą jeśli
      zobaczyła na niej kałużęsmile musiałyśmy ją omijać szerokim łukiem a Orda i tak
      łypała okiem czy aby nie za blisko jesteśmy. A już nie daj cie Panie Boże, jak
      jej motylek przed nosem przeleciałsmile

      Jeśli podejdziesz do koni z sercem, traktując je z szacunkiem - gwarantuję Ci że
      odwzajemnią Ci się tym samym.

      Jak chcesz o koniach pogadać to ja zawsze chętnie, pamiętajsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka