Dodaj do ulubionych

Daleka podróż ,wyciągacie czasami z fotelika?

12.08.07, 20:36
Mam pytanie,czy podczas długiej podróży z dziećmi starszymi takimi 4-
5 latkami,zdarza wam się gdy dziecko zaśnie wyciągać je z
fotelika,żeby położyć go na siedzeniu,w pozycji leżacej z poduszką
pod lepetyną.Mamy w planach wyjazd ok.700 km,fotelik jest średnio
wygodny,głowa się kiwa na prawo i lewo,szyja skręcona.Pamiętam swoje
podróże z rodzicami,zawsze spałam na tylnym siedzeniu,rzecz jasna
fotelików wówczas nie było,ale komfort spania wydaje mi się
nieporównywalny w pozycji horyzontalnej.Co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • lena99 Re: Daleka podróż ,wyciągacie czasami z fotelika? 12.08.07, 20:39
      Sądzę jak najgorzej.
      Może lepiej kupić bardziej wygodny fotelik albo podróżować w ciągu
      dnia gdy dzieci nie śpią?
      • m.nikla Re: Daleka podróż ,wyciągacie czasami z fotelika? 12.08.07, 20:41
        przyznam sie ,ze wyciągam i kładę....ale my raczej jeżdzimy małymi drogami - nie
        autostradami...jeśli to ma jakieś znaczenie....
        • sionasble Re: Daleka podróż ,wyciągacie czasami z fotelika? 13.08.07, 09:58
          >jeśli to ma jakieś znaczenie....

          ma - jest niebezpieczniej ....
    • socka2 Re: Daleka podróż ,wyciągacie czasami z fotelika? 12.08.07, 20:39
      nie wyciagam, podkladam pod glowe mala poduszke tak, zeby glowa nie
      latala na boki.
      • lena99 Re: Daleka podróż ,wyciągacie czasami z fotelika? 12.08.07, 20:41
        Aha, możesz jeszcze założyć na szyję dziecka taką specjalną
        poduszeczkę w kształcie rogalika - wtedy głowa się nie "kiwa".
        • kea100 Re: Daleka podróż ,wyciągacie czasami z fotelika? 12.08.07, 20:43
          lena99 napisała:

          > Aha, możesz jeszcze założyć na szyję dziecka taką specjalną
          > poduszeczkę w kształcie rogalika - wtedy głowa się nie "kiwa".

          mamy borsuka,ale nie chce go zakładać mówi,że mu gorąco....smile
          • lena99 Re: Daleka podróż ,wyciągacie czasami z fotelika? 12.08.07, 20:45
            moje dziecko też tego nie chce, myślałam, że tylko on tak ma wink
        • phantomka Re: Daleka podróż ,wyciągacie czasami z fotelika? 12.08.07, 20:45
          W szpitalu komfort lezenia tez jest sredni, wiec nie polecam.
          A argument o jezdzeniu malymi drogami, to juz w ogole jakas
          pomylka...
          A'propos tematu, moze ktoras sie orientuje, czy mozna zglosic
          kierowce, ktory przewozi dziecko bez fotelika? Nie wiem, czy policja
          jakos zareaguje na taki sygnal?
          • sionasble Re: Daleka podróż ,wyciągacie czasami z fotelika? 13.08.07, 09:59
            Nie wiem, czy policja
            > jakos zareaguje na taki sygnal?

            no ba !!! tak jak w reklamie allianza smile
    • anias29 Re: Daleka podróż ,wyciągacie czasami z fotelika? 12.08.07, 20:45
      Nigdy nie wyciągam pod żadnym pozorem. Poza tym fotelik mamy
      rozkładany do pozycji półleżącej, dziecku śpi się bardzo wygodnie.
    • aprylis1 Re: Daleka podróż ,wyciągacie czasami z fotelika? 12.08.07, 20:48
      Ja kiedyś wyciągnęłam(raz i też podczas długiej podróży) i potem
      mała nie chciała nam wsiadać do fotelika w ogóle. Matko! jak ona
      płakała jak chciałam ją w nim posadzić... Teraz wiem, że to był
      gfłupi pomysł. Trochę tygodni musiało upłynąć żeby siadała w nim bez
      płaczu. Teraz wie, że to dla jej bezpieczeństwa. Poza tym kupiliśmy
      jej wygodniejszy fotelik, w którym głowa nie lata na wszystkie
      strony.
    • yazmine Re: Daleka podróż ,wyciągacie czasami z fotelika? 12.08.07, 20:50
      Nigdy
      Bardzo mocno "przemówił" do mnie spot z kampanii OSTATNI WYSKOK

      www.krbrd.gov.pl/kampanie/ostani_wyskok.htm
      Pozdrawiam
      • astra161 Re: Daleka podróż ,wyciągacie czasami z fotelika? 12.08.07, 20:55

        Rożnie to z tymi pasami bywa,właśnie kilka dni temu w naszym
        regioonie był tragiczny wypadek,rozbili się młodzi ludzie,samochód
        zawinął się dookola drzewa,zginęły trzy osoby,uratował się tylko
        chłopak ,który jechal bez pasów,po prostu wyleciał przez okno i to
        mu uratowalo życie,więc nie jest to takie oczywiste.Zeby było
        jasne,sama bezwzględnie zapinam pasy,dziecko też jeżdzi w foteliku.
        • morgen_stern Re: Daleka podróż ,wyciągacie czasami z fotelika? 12.08.07, 21:07
          Kiedy słyszę takie "argumenty" to mną trzęsie. A ile osób ginie, bo
          nie są przypięci pasami? Zapewniam cię, że o wiele więcej.
          No i spróbuj użyć wyobraźni - male, delikatne dziecko wypada przez
          szybę samochodową z ogromnĄ prędkością i siłą. Nadal uważasz, że
          mogłoby być jedyną osobą, która przeżyje wypadek.
          Poza tym darujcie sobie też komentarze "kiedyś to dzieci jeździły
          bez fotelików..." Kiedyś było dużo mniej samochodów, jeździło się
          wolniej, a dzieci również ginęły.
          A jak zobaczę takiego mądrego inaczej rodzica, który wyciąga dziecko
          z fotelika podczas jazdy, to zadzwonię na policję i zrobię to bez
          wahania.
          • socka2 Re: Daleka podróż ,wyciągacie czasami z fotelika? 12.08.07, 21:10
            Morgen_stern ma racje. Sila wyrzutu dziecka nie zapietego pasami
            podczas jazdy 60 km/h przy zderzeniu jest taka, jak wypadniecie
            dziecka z 6 pietra.
          • joanekjoanek Re: Daleka podróż ,wyciągacie czasami z fotelika? 13.08.07, 08:00
            Morgen, ja tylko cichutko wtrącę, że czasem nie chodzi o argumenty, a o doświadczenia.

            Dzięki niezapięciu pasów potworny wypadek przeżyła moja własna matka. Serio serio, bez żadnych ściem typu "sąsiadka powiedziała" albo "w Fakcie czytałam". Osobista matka wypadła przez drzwi i szczególnie nic sobie nie zrobiła, dwie osoby nie żyją, kolejna (przypięta) z ciężkimi obrażeniami.

            To stało się już z 15 lat temu. A ja pasy zapinam dopiero od lat 4, odkąd jeżdżę ze swoim mężem. Wcześniej, sorry, jeździłam bez pasów. I zapewniam, że tak dotkliwe doświadczenie w drugą stronę - a przecież może się zdarzyć, do cholery - zmienia optykę całkowicie. Nie ma się tu co oburzać na to, co ludzkie. I nie, nie pozwalam sobie na nazywanie mnie idiotką dlatego, że to doświadczenie tak silny wpływ na mnie wywarło.

            a dziecka nigdy nie przewiozłabym bez fotelika, zresztą dzięki pasom i fotelikom wszyscy przeżyliśmy ciężki wypadek. Jeśli chodzi bowiem o bezpieczeństwo bliskich, potrafię się jednak posłużyć rozumem wbrew osobistej traumie. Natomiast gdy człowiek jest sam, ze swoimi doświadczeniami tylko, i nie ponosi za nikogo innego odpowiedzialności, to ma prawo postąpić inaczej niż nakazywałyby mu statystyki. Bo tak, qrwa.
            • jowita771 Re: Daleka podróż ,wyciągacie czasami z fotelika? 13.08.07, 08:51
              jasne, że zdarzają sie takie rzeczy, jednak rachunek prawdopodobieństwa się kłania.
            • joasia1234 Re: Daleka podróż ,wyciągacie czasami z fotelika? 13.08.07, 11:35
              A ja znam osobę (też z bliskiego otoczenia), która właśnie przez
              niezapięcie pasów, jako jedyna odniosła w wypadku poważne obrażenia
              i ma pamiątkę do końca życia (bo wypadła z samochodu). Innym osobom,
              oprócz drobnych urazów nic się nie stało. Pasy ktoś wymyślił po to,
              żeby ratowały życie, a nie je odbierały. Oczywiście zdarza się, że
              to właśnie pasy stają się przyczyną obrażeń, ale... takie życie. Nie
              wyobrażam sobie, że ktokolwiek z pasażerów samochodu mógłby jechać
              bez pasów, a dziecko bez fotelika. Owszem, wyjmuję dziecko z
              fotelikach w czasie długich podróży - w czasie postoju.
      • monikacc Re: Daleka podróż ,wyciągacie czasami z fotelika? 13.08.07, 12:09
        Jak mnie wkurza bezmyślność rodziców, jak można wyjąć dziecko z fotelika i
        położyć na siedzeniu?!~!!! co za głupota, w razie wypadku dziecko nie ma szan na
        przeżycie sad Nasi sąsiedzi z działki tez wracali z wczasów, nocą położyli
        dzieci na siedzeniu zżeby wygodni im sie spało, 2 i 4 latka, na zakręcie wjechał
        w nich samochoód, dzieci zginęły
    • a-bara Re: Daleka podróż ,wyciągacie czasami z fotelika? 12.08.07, 20:55
      Nigdy nie wyciągam!!!!
      Jak ostatnio jechalam 600 km nad morze i widziałam, że zaraz zaśnie
      to przeniosłam fotelik na przednie siedzenie( nie mam poduszki
      powietrznej). Jak zasnął to przechyliłam oparcie do tyłu i fotelik
      też sie połozyl. Nie musiałam co chwilę sięgac do tylu aby mu głowe
      podnieść. Zdecydowanie wygodniej i bezpieczniej bo nie oglądałm sie
      co chwilę do tyłu.
      • m.nikla Re: Daleka podróż ,wyciągacie czasami z fotelika? 12.08.07, 21:10
        macie rację...głupio miuncertain
      • dorcia1234 Re: Daleka podróż ,wyciągacie czasami z fotelika? 12.08.07, 21:11
        nigdy.
        Moja koleżanka, już dorosła, zginęła bo spała na tylnym siedzeniu, nie zapięta.
        A wczoraj, na bocznej drodze widzieliśy samochód który dachował w rowie, gdyby było w nim nie przypięte śpiące dziecko.....wolę sobie nie wyobrażać
        Acha, mamy za sobą 3 podróże, każda po 1300km tam i z powrotem, zawsze w foteliku
      • l.e.a Re: Daleka podróż ,wyciągacie czasami z fotelika? 12.08.07, 21:15
        Do rodziców mam 500km NIGDY nie wyciagam - NIGDY !!! rok, dwa ? temu
        na wiosce, blisko mojego miasteczka wyjechała kobieta z
        dzieckiem "tylko" na zakupy, niestety bez fotelika sad matka dziś
        żyje ze świadomością, że zabiła własne kilkumiesięczne dziecko sad
        • zuzimama Re: Daleka podróż ,wyciągacie czasami z fotelika? 12.08.07, 21:22
          tydzień temu wracaliśmy znad morza (mamy 650 km). Jechalismy w nocy.
          Mała spała w foteliku twardo. W połowie drogi zaczęła się kręcić-
          widziałam, że jest jej już niewygodnie. Zrobiliśmy wtedy 2 godzinny
          posto na parkingu. Mąż miał przerwę w prowadzenieu, przespał się, a
          Zuzie wyciągnęliśmy na przednie rozłożone siedzenie. Tam się
          wyciągnęła jak długa i spała szczęśliwa dalej. Ja gdzieś z tyły
          wciśnięta, ale nie było źle. Wązne, że dojechaliśmy cało i w miarę
          nie zmęczeni na miejsce. Nigdy nie wyciągamy. Zuzka ma 22 miesiące i
          wie że pasy musza być zapiete u wszystkich za nim ruszymy. W. .recz
          sie o to upomina.
    • ma_dre Re: Daleka podróż ,wyciągacie czasami z fotelika? 12.08.07, 21:37
      nie wyciagam dzieci z fotelikow, chyba ze w czasie postoju wink
      ostatnio przejechalismy 3000 km tam i zpowrotem i malcy siedzieli
      caly czas w fotelikach (3 i 5 lat).
      Nie wyobrazam sobie zebym mogla dzieci dobrowolnie narazac na
      niebezpieczenstwo smierci lub trwalego kalectwa dla "wygody". Przy
      sredniej szybkosci 100km/h to podejrzewam ze uderzenie wyszarpneloby
      dziecko z tej pozycji lezacej i wyrzucilo gdzies daleeeeko na
      okoliczne drzewa... Przepraszam za drastyczny akcent.
    • majmajka Re: Daleka podróż ,wyciągacie czasami z fotelika? 12.08.07, 21:44
      Nie,nie ,nie.Tez jezdzimy przeszlo 600 km na wakacje i zawsze w foteliku.Jezdzimy w dzien,robimy czesto postoje i rozprostowujemy kosci,ale nigdy nie jezdza bez fotelika.
    • kalina_p nigdy 12.08.07, 21:51
      a jesli akurat wtedy będzie wypadek? Nie darowałabym sobie.
    • ania.silenter w czasie jazdy? NIGDY 12.08.07, 21:52
      kiedy widzimy, że marudzą bo im niewygodnie robimy postój dla rozprostowania
      kości. Kierowcy też się przydaje 10-15 minut na kawę.
      Wypadek mojej znajomej, kiedy to zabiła swoje 5-letnie dziecko (taka właśnie
      była kwalifikacja prokuratury) niezapinając go w pasach wrył się mi w pamięć na
      zawsze.
      • mamaadama4 Re: w czasie jazdy? NIGDY 12.08.07, 22:57
        Nigdy nie wyciągam. Adaś ma 4 lata. Od urodzenia jeździ ze mna i
        nigdy problemów nie było. jeździmy tylko w dzień, bo w nocy nie
        lubię prowadzić. Pomimo, że jest dzieckiem które rozsadza energia w
        foteliku siedzi nawet wiele godzin i nigdy nie śpi. Przestał spać w
        samochodzie w wieku 3 lat, nawet podczas najdłuższych podrózy.
        Jeździ głownie tylko ze mną i jakoś się soba z tyłu sam zajmuje -
        zawsze ma skrzyneczkę z jedzeniem i piciem, drugą z skiążeczkami i
        dajemy radę. Na trasie 500 km robimy jedna przerwę w zajeździe gdzie
        jest plac zabaw i tam szaleje pół godziny. W te wakacje wracaliśmy
        1100 km z Wenecji - z 3 postojami, my pod przyjechaliśmy zmęczeni
        Adaś był w świetnej formie. Dla mnie nie ma argumentu, że się nie da.
        • mamaadama4 Re: ups 12.08.07, 22:58
          Adaś ma 6 lat nie 4, sorry nie wiem skąd mi się to wzięło.
      • martyna2001 Re: w czasie jazdy? NIGDY 12.08.07, 22:59
        Zaliczyłam wyjazd do Chorwacji z dwulatką. Siedziała całą drogę w
        foteliku, robiliśmy dość często przerwy. Teraz ma prawie sześć lat i
        nawet podczas najkrótszych tras zapina się w foteliku.
    • emilly4 Jasne,ze tak!!! 12.08.07, 23:02
      Na postojach co 2-3 godzinki na rozprostowanie kosci. A jesli
      fotelik niewygodny to moze warto zainwestowac w wygodniejszy.
      Pamietaj,ze twoje niespete pasami dziecko podczas przypuszczalnego
      wypadku robi za zywy pocisk!!
    • kasiulka25 Re: Daleka podróż ,wyciągacie czasami z fotelika? 12.08.07, 23:21
      Dla mnie nie zapinanie dziecka do fotelika jak i wyjmowanie go, żeby się
      wygodnie przespało - jest szczytem głupoty.

      polecam obejrzenie kilku crashtestów z dzieckiem bez fotelika.

      Ale głupich nie sieją - moi znajomi (sympatyczni skądinąd ludzie) swojej córki w
      foteliku nie zapinają - siedzi sobie w nim tylko. Czy to na trasie nieco
      dłuższej, czy wypad do sklepu. Dodatkowo znajoma z wadą wzroku -3 prowadzi bez
      okularów (bo nie lubi okularów) i szkieł kontaktowych. Głupota do kwadratu.

      Jeśli jedziesz w długą trasę to lepiej w nocy zjechać na parking przy stacji
      benzynowej (bezpieczniej niż leśny) dziecko wypiąc z fotelika i niech spi
      wygodnie. Przy okazji i kierowca odpocznie. Lepiej dojechać do celu póżniej, ale
      za to bezpieczniej.
      • lena99 Re: Daleka podróż ,wyciągacie czasami z fotelika? 12.08.07, 23:26
        kasiulka25 napisała:

        > Dodatkowo znajoma z wadą wzroku -3 prowadzi bez
        > okularów (bo nie lubi okularów) i szkieł kontaktowych. Głupota do
        kwadratu.
        >

        Wybacz, ale o takim postępowaniu zawiadomiłabym policję.
      • mijaczek Re: Daleka podróż ,wyciągacie czasami z fotelika? 13.08.07, 09:13
        kasiulka25 napisała:

        >Dodatkowo znajoma z wadą wzroku -3 prowadzi bez
        > okularów (bo nie lubi okularów) i szkieł kontaktowych. Głupota do kwadratu.
        >
        >

        Boze Kochany! Mam -2 i za kazdym razem gdy zmieniam okluray na przeciwsloneczne
        i odwrotnie to kaze mezowi przygotowac je wczesniej, zeby ten moment, kiedy
        "nic" nie widze byl jak najkrotszy! Przy -3 to ta kobieta nie rozroznia czy auto
        jadace przed nia jedzie w jej kierunku czy przeciwnym bo nawet swiatla sie
        przeciez rozmazuja!
        na policje z taka.. albo podaj mi jej numery, sama zadzwonie.
    • gacusia1 Absolutnie nie! 12.08.07, 23:31
      Jedynie podczas postoju.
    • figrut Re: Daleka podróż ,wyciągacie czasami z fotelika? 13.08.07, 00:25
      W czasie jazdy nie wyciągam NIGDY. Jeśli jadę w bardzo daleką podróż, robię
      postoje, żeby trochę zastałe kości rozprostować. Do sklepu jeżdżę samochodem
      często z dziećmi. Mam do niego jakieś 200-300 metrów i dzieci ZAPINAM na ten
      kawałek w fotelikach mimo. Zawsze wychodzę z założenia, że gdybym wiedziała
      kiedy i na jakim odcinku będę miała stłuczkę, wypadek, nie wyjeżdżałabym o tej
      godzinie, lub omijałabym dany odcinek drogi.
    • zarka właśnie wczoraj mieliśmy wypadek 13.08.07, 02:44
      nigdy nie przestane dziękować Bogu że dzieci miały zapięte
      pasy!!!!!! i my też! nie jechaliśmy zbyt szybko bo droga była kręta
      teren górzysty i strasznie ślisko, nie wiem jak to się stało to był
      moment wpadliśmy w poślizg i zatrzymaliśmy się w rowie! moj mąż jest
      na tyle dobrym kierowcą ze zdołłąl jakos wyprowadzic auto tak ze nie
      wpadlismy czołowo na słup zachaczyliśmy go tylko lusterkiem i
      bokiem wpadlismy do rowu a tam trawa i błoto troche zamortyzowało
      uderzenie. na szczęcie nikomu z nas nic się nie stało poza
      pojedynczymi siniakami ale jak sobie pomyśle co by było jakby
      dzieci były bez pasów...sorry za ten chaos ale cała się trzese jak o
      tym pisze, i juz druga noc nie moge spac, jak tylko zamkne oczy od
      razu słysze ten pisk opon krzyk dzieci i uderzenie w glebe..
      poprzedniej nocy zasnełam nad ranem ale snilo mi sie ze
      przejechaliśmy jakieś dziecko a ja z żadnego telefonu nie mogłam się
      dodzwonic na pogotowie, koszmar jakis !
      • joanekjoanek Re: właśnie wczoraj mieliśmy wypadek 13.08.07, 08:07
        oj, to się trzymaj, Zarka, mocno. Ja przez parę miesięcy po wypadku właśnie ten krzyk dzieci słyszałam na drodze bez przerwy. Z tym, że dla mnie ten krzyk był błogosławieństwem, taki pierwszy błysk myśli - krzyczą, więc żyją... A tak, jak się przez całe życie nigdy nie bałam żadnej jazdy samochodem, tak teraz już się boję ciągle i chyba mi tak zostanie. Rozumiem Cię jak cholera. Przetrwasz, przejdzie - choć ślady zostawi pewnie. Wspaniale, że nic się nie stało smile
      • kai_30 Re: właśnie wczoraj mieliśmy wypadek 13.08.07, 10:50
        Trzymaj się, zarka. Ja też mam za sobą wypadek z dziećmi - rąbnęłam w drzewo i
        samochód się przewrócił, Młodzi zawiśli w fotelikach. Nie stało nam się
        kompletnie nic (poza siniakami Młodszego od nacisku pasów i lekkim skaleczeniem
        Starszego szkłem z wybitej szyby).

        To było w grudniu, a ja do tej pory mam schizy podczas jazdy, np. jak czuję, że
        samochód mi się zsuwa w koleinę. A moje dzieci zapinają pasy już same i nie
        pozwalają ruszyć, dopóki się nie przypną.
    • noddy Re: Daleka podróż ,wyciągacie czasami z fotelika? 13.08.07, 02:58
      Nie trzymając dziecka w foteliku narażasz je na wielkie cierpienie w razie wypadku, duzo większe niż niewygoda w foteliku.
      Pomysl o tym.
    • iberka Re: Daleka podróż ,wyciągacie czasami z fotelika? 13.08.07, 03:18
      sądze,że zmieńcie fotelik. Pod żadnym pozorem nie wyciagne z
      fotelika. kubek przepłakał kiedys prawie 5h drogi z krakowa do wawy
      ale nie wzięłam..tylko na postoju, bo fotelik to bezpieczeństwo i po
      to słuzy aby w nim dziecko było a nie spało obok czy siedziało
      między fotelami

      iza
    • mijaczek Re: Daleka podróż ,wyciągacie czasami z fotelika? 13.08.07, 08:44
      kilka szybkich mysli przychodzi mi do glowy:
      a pomysl jak sie dopiero wyspi jak zginie w wypadku!
      moze pora zainwestowac w drozszy fotelik?
      co jest wazniejsze? wygoda czy bezpieczenstwo?
      czy 5-letnie dzieci jezdza jeszcze w fotelikach? myslalam, ze tylko seat booster
      potrzebuja...
      skad ludzie biora takie pomysly?
      taka akcje mozesz robic jak sie zatrzymacie.
      nigdy dziecka nie wyjelam z fotelika w czasiem jazdy. zatrzymywalam sie w
      roznych miejscach, a i owszem.
      700 km?
      Emka juz dwa razy zaliczyla podroz z Holandii do Polski w z powrotem, 820km,
      srednio 13h w aucie... nie twierdze, ze byly to najwygodniejsze godziny w ej
      zyciu, no ale coz...
      w piatek jedziemy do Danii, jakbym powiedziala mezowi, ze chce, zeby emka spala
      na tylnym siedzeniu to by chyba nie uwierzyl...
      • phantomka Re: Daleka podróż ,wyciągacie czasami z fotelika? 13.08.07, 09:13
        podam ci swoj osobisty przyklad, jak niewiele trzeba zeby uszkodzic
        cialo podczas wypadku: jedziemy 60km/h baba wyjezdza nam z
        podporzadkowanej, ja w pasach na tylnim siedzeniu, wychylam sie do
        przodu, bo wiem ze za sekunde uderzymy, efekt nadlamany i skrecony
        kregoslup, corka w foteliku przygryzla jezyk, niemaz poranione cale
        rece, ja wyszlam najgorzej bo sie TYLKO odchylilam od siedzenia. Oba
        auta poszly do kasacji.
      • kasiulka25 Re: Daleka podróż ,wyciągacie czasami z fotelika? 13.08.07, 20:29
        czy 5-letnie dzieci jezdza jeszcze w fotelikach? myslalam, ze tylko seat booste
        > r
        > potrzebuja...

        wiesz, teoretycznie, po osiągnięciu jakies tam wagi, wieku czy wzrostu - wydaje
        mi sie ze do czterech lat musi byc fotelik ), mogą już używać seat booster (po
        polsku to jest podstawka, poddupnikwink), ale fotelik wydaje się być
        bezpieczniejszy i wielu rodziców po prostu szuka fotelikow ktore są przeznaczone
        np do 36kg i można je przerobić na podstawki.
      • edytkus Re: Daleka podróż ,wyciągacie czasami z fotelika? 15.08.07, 06:04
        mijaczek napisała:
        > czy 5-letnie dzieci jezdza jeszcze w fotelikach? myslalam, ze
        tylko seat booste
        > r
        > potrzebuja...

        Mijaczek, w USA zaleca sie aby dziecko bylo w foteliku do osmego
        roku zycia i coraz wiecej firm takowe produkuje. Podkladka jak sie
        okazuje nie zapewnia nawet w polowie takiego poziomu bezpieczenstwa
        co fotelik z pieciopunktowymi pasami, szczegolnie jesli nie ma oslon
        na biodra. Moja corka za dwa tygodnie skonczy piec lat i juz co
        najmniej rok temu specjalnie kupilam dla niej foteliki ktore powinny
        wystarczyc jeszcze na pare lat:
        www.safeguardseat.com/child/index.htm
        tinyurl.com/mlma
    • maga202 Re: Daleka podróż ,wyciągacie czasami z fotelika? 13.08.07, 09:15
      Jak śpi to nie wyciągam, po co? Ale jak nie spi i już strasznie marudzi to wyciągam.
      • gryzelda71 Re: Daleka podróż ,wyciągacie czasami z fotelika? 13.08.07, 09:18
        Wyciągam.Na postojach.Mam zasadę ,że nie przekręcam kluczyka dopóki wszyscy nie są zapięci pasami.
    • jusytka nie, ale dziewcko śpi w przechylonym foteliku n/t 13.08.07, 09:36

      • edytkus Re: nie, ale dziewcko śpi w przechylonym fotelik 15.08.07, 06:20
        jusytka napisała:

        > nie, ale dziewcko śpi w przechylonym fotelik

        o ile dziecko nie jest niemowleciem jezdzacym tylem do kierunku
        jazdy lub producent fotelika wyraznie nie napisal w instrukcji ze
        fotelik mozna przechylac (a i to na pewno tylko do np. konkretnej
        wagi czy wieku) to nie powinno sie tego robic. W ogole nie powinno
        sie odchylac oparcia w czasie jazdy, to dotyczy takze doroslych
        poniewaz pasy sa wtedy zbyt luzne i nie napna sie od razu (zupelnie
        jak w opisanym juz wyzej przypadku gdzie jedna z emam za bardzo sie
        wychylila do przodu).
    • bri Re: Daleka podróż ,wyciągacie czasami z fotelika? 13.08.07, 09:59
      Wyciągam, a jakże. Ale tylko podczas postojów.
    • rita75 Re: Daleka podróż ,wyciągacie czasami z fotelika? 13.08.07, 10:03
      zdarza wam się gdy dziecko zaśnie wyciągać je z
      > fotelika,żeby położyć go na siedzeniu,w pozycji leżacej z poduszką
      > pod lepetyną.Mamy w planach wyjazd ok.700 km,fotelik jest średnio
      > wygodny,głowa się kiwa na prawo i lewo,szyja skręcona

      Tak, zdarza się- na postojach. W czasie jazdy nigdy, nawet przez
      mysl mi to nie przeszlo, w koncu fotelik jest po to, by chronic
      dziecko w czasie wypadku.
      • monia145 Rita.. 13.08.07, 10:05
        Odbierz privasmile
        • rita75 Re: Rita.. 13.08.07, 10:19
          odebralam- odpisalamsmile
          • tunia74 Re: Rita.. 13.08.07, 10:51
            NIGDY NIE WYCIĄGAM!!!!!!!!!!!!!
            • aniarad1 Re 13.08.07, 11:23
              Nie wyjmuje dzieci z fotelika, czy to daleko, czy blisko

              Raz zdarzylo sie, ze syn krzyczal i plakal w foteliku cala nasza
              droge niedluga - 25 km, ale wytrzymalam i od tamtej pory juz sie nie
              buntuje. Lepiej jesli nawet poplacze niz mialoby sie stac cos zlego.
              • rzukers Re: Re 13.08.07, 11:35
                Dla mnie wyciąganie dziecka z fotelika to jak próba ZABóJSTWA i uważam że tak to
                policja powinna traktowa. Trzeba naprawdę NIE KOCHAć DZIECKA żeby mu robić
                takie "przysługi" dwa razy widziałam taką sytuację i od razu zadzwoniłam na policję
    • sweet.joan Re: Daleka podróż ,wyciągacie czasami z fotelika? 13.08.07, 11:40
      W życiu!
      Syn ma wygodny fotelik. Głowa mu nie lata, nie opada, śpi, ile chce. Dość
      regularnie jeździmy trasy ok. 500-600km. Pokonujemy tę odległość bez problemu z
      jednym postojem na rozprostowanie nóg i obiad.
      Proponuję poszukać lepszego fotelika lub kupienie rogala na szyję.
      Wolałabym, żeby syn jechał nawet niezbyt wygodnie, ale dojechał żywy i w jednym
      kawałku.
    • selavi2 Re: Daleka podróż ,wyciągacie czasami z fotelika? 13.08.07, 13:43
      Nigdy!
      Co wolisz komfort spania czy bezpieczenstwo?
      I przypominam, ze maluchy lepiej niz dorosli znosza fizyczne
      niewygody podrozy.
      P.S.
      Moja prywatna prosba - NIE RYZYKUJ ZYCIA DZIECKA, prosze.
      To naprawde powazna sprawa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka