Dodaj do ulubionych

Ta dzisiejsza młodzież

13.08.07, 22:21
Nigdy nie myslałam, ze napiszę taki wątek...
Byłam na działce, sąsiedzi obok wynajmują swoj dom, towarzystwo zmienia sie, choc z reguły sa to rodziny z dziecmi. W niedzielę przyjechala jednak mlodzież. Moim oczom ukazał się taki oto widok: dziewczyny 15-16 letnie z piwem w jedej ręce, papierosem z drugiej, chłopcy nieco starsi , którzy klnęli tak, że naprawdę nie mogłam słuchać. Na moj widok (byłam z dziecmi) bekali i mówili "dobranoc" w srodku dnia (zamiast dzien dobry, czy jak, sama nie wiem...). Dzis wrociłam, więc nie wiem, jak zachowowaliby się dalej. W każdym razie kiedyś już taka mlodzież tam była i na ognisko rozbierali drewniany plot (tylko, że nie wiem, czy to byli ci sami czy inni). Wiecie, jastem w szoku, choć niby wiem, że młodzież może byc różna.
Obserwuj wątek
    • sebaga Re: Ta dzisiejsza młodzież 13.08.07, 22:29
      czasy się zmieniają smile
      Pamiętam jak kilka lat temu (na studiach) miałąm praktyki w liceum. Rozczulił
      mnie widok 16-latki, ktra przychodziła na lekcje w bardzo kusej spódnicy, pępek
      na wierzchu, kolczyk w tymże, ostry makijaż i torebka tak malutka, że nie wiem
      czy coś poza pomadką i lusterkiem weszło. Na moje pytanie, w czym zamierza
      notować uśmiechnęła się błogo..
      • alfa36 Re: Ta dzisiejsza młodzież 13.08.07, 22:33
        Czy jest jeszcze mlodzież grająca na gitarze, spiewająca przy ognisku, ktorej do zabawy nie jest potrzebny alkohol, czy przynajmniej nie takie jego ilości (rano podwórko było obrzucone puszkami)? Czy w dzisiejszych czasach to nierealne? Sama jestem zaledwie po 30.... niedzisiejsza jestem????
        • renia1807 Re: Ta dzisiejsza młodzież 13.08.07, 22:45
          ja właściwie powiem tylko tylesmile

          " Jakoby też rok bez wiosny mieć chcieli
          Którzy chcą, żeby młodzi nie szaleli"
          J.Kochanowski- Na młodość

        • wieczna-gosia Re: Ta dzisiejsza młodzież 14.08.07, 05:28
          bo za naszej mlodosci 16 latkowie nie pili, przynajmniej nie takie ilosci....


          he he he


          smile

          Nie dosc ze sa ogniska i gitary to jeszcze repertuar sie powoli zmienia i Zrodlo
          i zbroje i zatancz ze mna na polanie spokojnie mozna zagrac smile
        • koza_w_rajtuzach Re: Ta dzisiejsza młodzież 14.08.07, 09:28
          > Czy jest jeszcze mlodzież grająca na gitarze, spiewająca przy
          ognisku, ktorej d
          > o zabawy nie jest potrzebny alkohol

          ja myślę, że tacy po prostu mniej rzucają się w oczy smile. Wiadomo, że
          największych rozrabiaków najbardziej widać. Rozejrzyj się wkoło, na
          pewno obok Ciebie mieszka mnóstwo młodzieży, która w ogóle nie rzuca
          się w oczy, bo jest po prostu spokojna.
        • shelmahh phehehe na gitarze!!! 14.08.07, 10:47
          dziewczyno..klapki z oczu..nic sie nie zmienilo ani mlodziez nie jest jakas
          inna..mam 30 lat i jak dzis pamietam rozne szopki,ktore sie odstawialo..16 letni
          koles i jego 16 letnia dziewczyna, umawiali sie na randki za szkola by wypic
          sobie winko, poczekac az starzy wyjada do wieczornej pracy, by potem moc sie
          jeszcze pobzykac i co? maja zle w glowie? ano zyje zupelnie normalnie, ma
          rodziny, dzieci, prace :]

          taki wiek,ze w niektorych srodowiskach (w tym np moim) pewne zachowania
          aspoleczne sa na porzadku dziennym..pozne powroty do domu, domowki gdzie ktos
          uprawial seks a ktos inny rzygal w kiblu..

          teraz nie gra sie na gitarze..teraz mozesz idac do klubu (chodzisz czasem na
          jakies gorace imprezy?) by sobie potanczyc, wypic drina, zapalic czy pojechac na
          jeszcze wiekszym nielegalu..i to sie dzieje naprawde i taka mlodziez widzialas
          ale zamiast gitary wola elektroniczne bity, zamiast filozofowac wola sie pobawic
          w iscie hedonistycznym stylu..czy to zle czy dobrze? z pewnych spraw sie wyrasta
          chociaz mozna miec wrazenie,ze niekoniecznie ktos sobie zycie po takich
          melanzach ulozy..

          sory za okreslenie ale piszesz jak stara malutka..cos Cie jednak w zyciu ominelo
          i stad Twoje zdziwienie..

          aha

          pewien szanowany pan doktor z mojej ulicy, kiedys byl fanem sex pistols, byl
          zwyklym smierdzacym punkiem,ktory namietnie wachal klej..

          teraz rodzinka, gabinety, dzieciaki..taki laif

          pozdro
          • wieczna-gosia Re: phehehe na gitarze!!! 14.08.07, 11:51
            > teraz nie gra sie na gitarze..teraz mozesz idac do klubu (chodzisz czasem na
            > jakies gorace imprezy?) by sobie potanczyc, wypic drina, zapalic czy pojechac n
            > a
            > jeszcze wiekszym nielegalu..i to sie dzieje naprawde i taka mlodziez widzialas
            > ale zamiast gitary wola elektroniczne bity, zamiast filozofowac wola sie pobawi
            > c
            > w iscie hedonistycznym stylu..czy to zle czy dobrze? z pewnych spraw sie wyrast
            > a
            > chociaz mozna miec wrazenie,ze niekoniecznie ktos sobie zycie po takich
            > melanzach ulozy..

            Teraz ty brzmisz jak stara malutka o tym hedonizmie :
            kurcze z latwoscia spotykam mlodych ludzi grajacych na gitarach akustycznych,
            moja mama przyzywala dokladnie to samo gdy okazywalo sie ze nadal sie slucha The
            Doors. A teraz? teraz mi dziecko zwinelo janis joplin i inne kasety i przezywa
            ze takie fajnie i ze dlaczego ona uwazala pare lat temu ze kiepskie, skoro nie
            kiepskie smile
            Z racji posiadania nasotalkow w domu spotykam sporo nastolatkow i naprawde
            nietrudno mi dorwac takich, z ktorymi fajnie sie mozna poklocic, poniewaz
            ooprocz hedonistycznych rozrywek maja przemyslenia smile jak to nastolatki smile
            • shelmahh Re: phehehe na gitarze!!! 14.08.07, 12:37
              ale ja popieram hedonizm mlodych ludzi smile))) gdy mialem 16 lat to filozofowalem
              az milo..walczylem o idealy i szeroko rozumiana wolnosc..bylem na wskros
              romantykiem i wierzylem,ze seks musi sie wiazac z miloscia tongue_out a potem sie
              wszystko we mnie zmienilo smile))

              poszedlem na impreze klubowa i poznalem innych ludzi smile lubiacych taniec, dobra
              zabawe, nie przejmujacych sie pie..mi i co wazne nie bawiaca sie w
              filozofowanie smile bralo sie zycie garsciami..poznalo sie srodowisko dj'skie,
              hiphopowe klimaty i dotarlo do mnie,ze taki styl jest mi blizszy,ze gitary i
              rozmarzone oczy to staroswiecka zajawka smile styl miejski, zdecydowanie
              wspolczesny pokazal mi nowe oblicze mlodziezy -> patrzacej bez leku w
              przyszlosc, lubiaca nowoczesna muze, identyczna jak mlodziez z zachodu, bez
              kompleksow, ktora zyje z usmiechem na ustach bez tego balaganu w glowie,ktory
              pamietam z tych dooorsowych klimatow smile

              i dalej tak zyje wink blisko mlodziezy, gram w zoske, slucham tej samej muzy co
              oni -> rap, electro itp i nie czuje sie starym prykiem,ktory bedzie pisal "za
              moich czasow to.."

              za moich czasow mlodziez miala mniej mozliwosci do tego by zyc tak jak sie jej
              chce smile
              • wieczna-gosia Re: phehehe na gitarze!!! 15.08.07, 11:46
                > patrzacej bez leku w
                > przyszlosc, lubiaca nowoczesna muze, identyczna jak mlodziez z zachodu, bez
                > kompleksow, ktora zyje z usmiechem na ustach bez tego balaganu w glowie,ktory
                > pamietam z tych dooorsowych klimatow smile

                w tym roku byli u nas Hiszpanie z wymiany- 14- 15 latki. Czyli mlodziez zachodu
                jak mniemam? byli i ci lubiacy klimaty DJskie ale byli tez dlugowlosi
                filozofowie. Sama pamuietam dokladnie to samo z wymiany w 2 klasie liceum- 2
                tygodnie w szkole w Paryzu- ja trafilam do zeglarki, dzieki czemu pozeglowalam
                sobie po oceanie, ale byla ze strony naszej grupa "klubowiczow" ktora trzymala
                sie z tamtymi klubowiczami, a takze byla grupa "dorsowcow" po obu stronach.

                a kompleksy nie zaleza od tego jakiego rodzaju muzyki sie slucha smile

                Poza tym juz zupelnie nie rozumiem czemu to sie musi wykluczac znaczy muzyka
                klubowa z mysleniem.
        • noovaa Re: Ta dzisiejsza młodzież 15.08.07, 17:22
          > Czy jest jeszcze mlodzież grająca na gitarze, spiewająca przy ognisku, ktorej d
          > o zabawy nie jest potrzebny alkohol, czy przynajmniej nie takie jego ilości

          Jest. Niestety już zanika
    • sloneczko2812 Re: Ta dzisiejsza młodzież 13.08.07, 22:40
      A u mnie na osiedlu dzieją się też niezłe rzeczy, otóż mamy w
      pobliżu taki duży lasek i od kilku dni zbierała się tam chołota,
      dziewczyny chłopaki po 13, 15 lat!Wszędzie porozrzucane
      prezerwatywy, butelki po wódce i pety, teraz codziennie mozna tam
      spotkać policję patrolującą lasek. Najgorsze w tym wszystkim jest
      to, że działo się to w biały dzień. A co niektórzy rodzice pozwalają
      dzieciom 5 - 6 lat bawić się razem bez ich opieki na świeżym
      powietrzu. A przecież mogą iść zobaczyć do lasku, bo nie raz
      widziałam jak tamtędy chodzą te dzieciaki. Straszne to dla mnie
      jest...
    • nenia1 Re: Ta dzisiejsza młodzież 13.08.07, 23:16
      Nadmierne dramatyzowanie.

      Młodzież jest różna, tak jak dorośli przecież.

      Z tego co pamiętam z własnej wczesnej młodości, to
      zawsze istnieli "panki z budowlanki" dla których szczytem dowcipu było głośne bekanie, a oznaką obycia z twardą prozą życia - przekleństwa.

      Kiedyś bikinarzy nazywano chuliganami, wyśmiewano ich, a ich ubiór i fryzurę odbierano jako amerykańską degrengoladę.
      Dziś może to tylko dziwić i budzić uśmiech politowania.

      Ja znam sporo super młodzieży, biegają jako wolontariusze do schronisk, walczą o przyrodę, mają znacznie większą świadomość ekologiczną niż moje pokolenie, są bardziej otwarci na świat, tolerancyjni na inność, przedsiębiorczy.

      Każde pokolenia ma swoje zabawki, my mieliśmy własny styl, własną
      muzykę, ciuchy, ogniska i gitary, oni mają swój świat.

      Jedno jednak każda młodzież ma wspólne - dorosłych, którzy powtarzają "ach, ta dzisiejsza młodzież...".
      • big__mama Amen n/t 14.08.07, 09:13

      • lucerka Re: Ta dzisiejsza młodzież 14.08.07, 09:20
        Podpisuje sie pod tym. Dodam tylko, ze za moich czaow tez byly takie "stare"
        baby co oburzone jodlowaly: "ach, ta dzisiejsza moldziez"
    • koza_w_rajtuzach Re: Ta dzisiejsza młodzież 14.08.07, 09:26
      Młodzież nigdy nie była lepsza niestety.
      • gryzelda71 Re: Ta dzisiejsza młodzież 14.08.07, 11:41
        koza_w_rajtuzach napisała:

        > Młodzież nigdy nie była lepsza niestety.


        Lepsza ok czego,kogo?Piszesz tak,bo sama przeskoczyłas ten etap bycia młodzieżą?
        • koza_w_rajtuzach Re: Ta dzisiejsza młodzież 14.08.07, 21:46
          > Lepsza ok czego,kogo?Piszesz tak,bo sama przeskoczyłas ten etap
          bycia młodzieżą

          Żadnego etapu w życiu nie przeskoczyłam.
          Miałam na myśli, że dawna młodzież nie była lepsza od teraźniejszej
          młodzieży. Młodzież z reguły jest trudna smile.
          Zresztą muszę powiedzieć, że młodzież mieszkająca blisko mnie jest
          naprawdę grzeczna. Nikt nie rozrabia, wszyscy zachowują się
          grzecznie, przynajmniej ja niczego złego nie widzę smile.
    • dirgone Re: Ta dzisiejsza młodzież 14.08.07, 12:14
      Taaa...
      Mój dziadek (rocznik 1911) czasami mi opowiada o swojej młodości. Kiedy był w
      wojsku, siedział w areszcie w Warszawie za pijaństwo i niesubordynację.
      Jako gó..arz totalny przeszkadzał żydom z "kuckach" (mój pradziadek dał mu za
      to ostre lanie podobno) - czyli w dodatku antysemita!
      No i poderwał moją babcię, gdy ta miała 16 lat (a on 26) - czyli taka młoda
      (moja babcia), a się już puściła.
      Ach, ta tamtejsza młodzież...
    • alfa36 Re: Ta dzisiejsza młodzież 14.08.07, 13:43
      "Ta dzisiejsza mlodzież"- celowo zatytuowałam tak wątek. Zabrzmiało nieco prowokacyjnie?
      Wychodzi na to, że jestem stara baba, którą ominęły przyjemności życiasmileJakoś tak strasznie tego nie żałuję. Zdecydowanie wolę powspominać romantyczne wieczory przy ognisku i gitarze.
      • shelmahh Re: Ta dzisiejsza młodzież 14.08.07, 13:57
        w sumie nie wiesz co stracilas i stad ta gitara smile bo niby skad masz wiedziec?
        ja wspominam milo noce zarwane na imprezach w h2o i poranki na polach
        mokotowskich w wawie smile jointy poranne i mieszkanie po 10 osob smile))) zero gitar,
        sporo winyli, fajne laski i beztroska na maxa smile
        • alfa36 Re: Ta dzisiejsza młodzież 14.08.07, 14:10
          shelmahh napisał:

          > w sumie nie wiesz co stracilas i stad ta gitara smile bo niby skad masz wiedziec?
          Ech, chyba zyskałam tę gitaręsmile
          > ja wspominam milo noce zarwane na imprezach w h2o i poranki na polach
          > mokotowskich w wawie smile jointy poranne i mieszkanie po 10 osob smile))) zero gitar
          Nie mieszkałam w 10 osób, ale "maluchem" jechaliśmy w 7smileA i przez tę gitarę tez niejedną noc zarwałam.
          > ,
          > sporo winyli, fajne laski i beztroska na maxa smile
          Zdecydowanie ognisko i gitara nie były przeszkodą w beztroscesmile
          • shelmahh Re: Ta dzisiejsza młodzież 14.08.07, 14:29
            alez ja nie chce negowac Twoich wspomnien smile sam mam podobne chociaz pozniej
            zamienilem je na inne rozrywki zdecydowanie bardzie rozrywkowe smile i aby miec
            punkt odniesienia moge Ci powiedziec,ze moja Zonka tez z tych
            romantycznych,ktore potem sie przechrzcily na hedonistyczne sztuki big_grin

            ale co nam to dalo? ze blizej nam stylem zycia do mlodych ludzi niz chocby do
            naszych zramolalych rowiesnikow sluchajacych patrycji markowskiej tongue_outPP
    • mathiola Re: Ta dzisiejsza młodzież 14.08.07, 19:03
      Kiedys młodzież piła i teraz młodzież pije. Kiedyś była młodziez i
      chamstwo i teraz jest młodziez i chamstwo. Ty akurat trafiłaś na
      tych drugich.
      Chociaz jakoś też czasem mam wrażenie, że tych drugich przybywa...
      Ale pić to i ja piłam w wieku 16 lat. Raz nawet musiałam mojej
      kochanej babci wmówić, że ogórkiem się zatrułam... smile
      • bi_scotti Re: Ta dzisiejsza młodzież 14.08.07, 21:36
        To ja musze przyznac, ze wedlug moich obserwacji, "ta dzisiejsza
        mlodziez" jest duzo bardziej pruderyjna i konserwatywna niz moje
        pokolenie. Wydaje sie tez miec duzo mniej fantazji ale to sie
        zapewne laczy z wieksza zamoznoscia - latwosc dostepu do wszelkich
        dobr w sposob naturalny zabija inwencje. Jezyk? Wulgaryzmy i wyglupy
        zawsze byly, tym sie nie przejmuje. Bardziej bym sie przejmowala
        tym, ze tak wiele tzw. "porzadnej mlodziezy" to w duzym stopniu
        mlodzi ludzie juz w szkole sredniej planujacy kariere zawodowa albo
        zdobywanie coraz wiekszej ilosci pieniedzy lub wrecz kombinujacy jak
        sie zwiazac z kims z "dobrej rodziny". Wedlug mnie, mlodziez jest
        jakby mniej zainteresowana nieskrepowanym seksem, wiosenna ucieczka
        ze szkoly czy weekendowym szalenstwem na calonocnych tancach.
        Oczywiscie nie wszyscy, ale wielu wspolczesnych nastolatkow to
        konserwatywne smutasy, ktore nawet jak sie bawia na imprezie lub w
        klubie to wedlug wzorcow z TV lub kina, mniej wiecej jak to opisuje
        Sha... (sorry, nick wylecial mi z pamieci). Choc, oczywiscie, Im sie
        wydaje, ze sa tacy nieslychanie rozrywkowi. Czasem zal patrzec.
    • malamadre Re: Ta dzisiejsza młodzież 14.08.07, 21:57
      Nie sądzę, żeby dzisiejsza młodzież bardzo różniła się od wczorajszej. Proporcje
      między "porządną" a "nieporządną" (cokolwiek miałoby to znaczyć) pozostają w
      równowadze. Różnica jest taka, że kiedyś byliśmy w środku a teraz na zewnątrz -
      a wiadomo, że zawsze łatwiej oceniać kogoś niż siebie.

      Szesnastolatki z piwem? Nic nowego niestety.
      Acha! A połączenie romantycznych śpiewów z gitarą przy ognisku z piwem znam,
      jedno drugiemu nie przeszkadza smile
    • sir.vimes Magdalena Samozwaniec 15.08.07, 13:47
      (która 16 latką była przed wojnąsmile pięknie opisała swój własny pierwszy bal na
      którym paliła (nie tylko one ale i inne młode szlachcianki), ufarbowała włosy,
      podrywała chłopców... Opisywała też "striptiz", który zrobiły z siostrą na
      własnym przedstawieniu.
      Moja babcia (też 16 latką była przed wojnąsmile opowiadała o popijaniu winka na
      cmentarzu i udawaniu dorosłej by wejść do kawiarni. Wtedy też chłopcy popisywali
      się pozą maczo (wystarczy Wańkowicza poczytać) a dziewczęta nie stroniły od
      używek i romansów. Tak było , jest i będzie - jedyne co oburza mnie w twojej
      historii to bekanie. Ale cóż, na imprezkach często się je świńskie żarcie na
      telefon, cóż się dziwić. Do przyjątek z sałatkami, winem zamiast piwa, cygarami
      zamiast papierosów na pewno zdążą dorosnąć.

      • verdana Re: Magdalena Samozwaniec 15.08.07, 14:25
        Pierwsza wzmianka o zdziczeniu współczesnej młodziezy i biadanie, o
        czego zmierza świat, znajduje sie na egipskich papirusach.
        Mój dziadek po pierwszej nocy z moja nastoletnią wowczas babcią
        powiedział "tylko nie myśl, ze się z Toba ożenię" (okolice I wojny
        światowej to były...)
    • brak.polskich.liter Nie pamieta wol, jak cieleciem byl? 15.08.07, 14:56
      Bo ja, owszem, pamietam...
      W okolicach poznej podstawowki-liceum:

      - Malowalam sie ostro, na zasadzie "in wiecej tym fajniej",
      - bluzgalam jak hydraulik - bluzgam zreszta nadal, szczegolnie, jak mi
      eksperyment nie wychodzi (ach, ci dzisiejsi naukowcy <wzdych>wink,
      - zrywalam sie z lekcji i pilam piwo na skwerku przed szkola,
      - pierwszy raz ostro upilam sie majac lat 14 (na splywie kajakowym, tzw.
      turbo-cola to byla, pamietam jak dzis),
      - kolegowalam sie z zulami i cpunami. Krag moich znajomych rozciagal sie od
      ludzi z inteligenckich domow po mlodocianych kryminalistow i meneli.
      - chadzalam do klubow studenckich i na koncerty punkowe, gdzie nikt za kolnierz
      nie wylewal, a i dostep do ziola byl niezly,
      - zaliczylam niejedna impreze, na ktorej ktos uskutecznial np. rzyganie z
      balkonu na antene satelitarna sasiada, robienie "wisielca" z barierki rzeczonego
      balkonu w stanie silnego upojenia (balkon byl na 6-tym bodajze pietrze), etc,
      - robilam jeszcze duzo innych rzeczy wolajacych o pomste do nieba i mogace
      przyprawic szacownych doroslych o zawal, duposcisk oraz pochwice,

      Reasumujac: byly to czasy wesole i kolorowe, wspomnienia z tego okresu mam
      b.fajne. Zarowno ja, jak i moi koledzy i kolezanki te slodkie czasy w zdrowiu
      przezylismy i dzis wiekszosc z nas moze sie poszczycic ukonczonymi studiami na
      dobrych, panstwowych uczelniach, niezla praca, fajnym zyciem, co poniektorzy
      tytulami naukowymi (o zgrozo).

      Proponuje wrzucic na luz i przypomniec sobie wlasne nastoletnie czasy.
      • twojasasiadka Re: Nie pamieta wol, jak cieleciem byl? 15.08.07, 16:15
        - robilam jeszcze duzo innych rzeczy wolajacych o pomste do nieba i
        mogace
        przyprawic szacownych doroslych o zawal, duposcisk oraz pochwice,
        __________
        hihihihi-dobretongue_out
        i masz rację- młodzież zawsze będzie szaleć, bo wyszumieć się musiwink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka