corkaswejmamy
28.08.07, 10:08
To tekst, który od paru dni słyszę wieczorem podczas usypiania. Córka od
zawsze w nocy źle spała. Już kiedyś pisałam o 13 nocnych pobudkach. Jednak
odkąd ma swój pokoik(od 4 mcy) sytuacja poprawiła się, budzi się 2 razy,
zdarzają się również, nieliczne wprawdzie, ale zawsze coś, zupełnie przespane
noce. Od ok tygodnia córka ma "tachy" czyli strachy. Boi się samodzielnie
usypiać(co od dłuższego czasu było normą. Każde nasze wyjście z pokoi kończy
się paniczną histerią. Przez pierwsze dwa dni sądziłam, że to zwykła dziecięca
manipulacja. Zaczęłam ją obserwować i znając jej możliwości perswazyjne widzę,
że nie jest to jedynie chęć spędzenia czasu z mamą czy tatą. Ania wyraźnie się
boi. Pytam czego, to odpowiada, że za oknem ktoś chodzi, prosi bym wygoniła
strachy przez okno, bym przy niej siedziała. Postanowiłam, że przeczekamy to,
że odłożymy naszą konsekwencję, że pozwolimy jej znów czuć się bezpiecznie.
Nie o podjęcie za mnie decyzji chcę was prosić. Interesuje mnie mamy, które
przeżywały to samo. Dodam, że moja córka ma 2 lata i 3 mce i jest dzieckiem
łatwo dostosującym sie niemal do wszystkiego. Nie mamy z nią problemów
wychowawczych, a w naszym domu nie ma krzyków i kar cielesnych. Są
normy(naprawdę podstawowe, nie jakieś rygorystycznie strasznie), których Ania
przestrzega bez nie wiadomo jakich protestów. Skąd zatem takie leki(mam swoje
przypuszczenia-przedszkole np.)i jak pomóc dziecku? Wczoraj Anulka usnęła w 5
minut kurczowo trzymając mnie za rękę. Wyszłam z płaczem. W nocy dwie
płaczliwe pobudki i siedzenie przy dziecku (raz ja-godzina, raz mąż-45
minut)póki nie zaśnie.
Czy któraś z was przez coś podobnego przechodziła? Jak pomóc dziecku, które
panicznie boi się zasnąć?
Dodam jeszcze, że stosujemy wieczorne rytuały, zawsze w zbliżonych porach.
Jest długa bajeczka, Córka się wycisza. Zasypia przy nocnej lampce(od 4 mcy),
potem jej gasimy.