Zastanawiam się - do jakiego momentu posyłacie dziecko smiało do
przedszkola? Czy jak kicha i pokasłuje, ale gorączki nie ma, to też,
czy już siedzi w domu? Rzecz w tym, aby nie sprzedawac innym
przeziębień, ale jak lekko (w sensie bez wielkich objawów)
przebiegają to co? W "naszym" przedszkolu pół grupy lata z katarem
przez wiekszosc roku

. Moje dzieci kochają przedszkole. Szkoda mi
ich z byle kichnięcia trzymać w domu. Zarażać też nie chcę. I co tu
robić?