Dodaj do ulubionych

dostałam kosza:)

10.09.07, 15:17
Dostałam kosza od mężczyzny z ktorym byłam od roku. Na tydzień przed
ślubem, z bólem oświadczył mi, że nie może się ożenić, bo .... cóż,
wlaściwie nawet nie znam powodu...bo było tego aż tyle. Między
innymi brak odpowiedzialności albo strach, że nie jest dojrzały <a
ma 40 lat>, że czuje ból w klatce piersiowej itd.Głupoty. A moŻe i
nie? Po tygodniu skontaktowałam się z nim i w dalszym ciągu się
spotykamy. To już trwa kolejne 3 miesiące. Problem jest jeszcze
większy, bo dotyczy też mojego 10-letniego synka, ktory obserwuje
sytuację, który przygląda się moim rozterkom i nie ukrywajmy, że
rowniez kłótniom między nami. Co powinnam zrobić??? Co powinna
zrobić kobieta odrzucona, ale chyba kochająca. A może to osoba,
ktora boi się samotnści? NIe bezradna, ale pragnąca partnera> Nie
wiem co zrobić!!!
Obserwuj wątek
    • coco.a Re: dostałam kosza:) 10.09.07, 15:21
      Kupiłabym na rozstanie kalesony dla pana (z dedykacją, że przecież w
      krótkich gaciach przez całe życie moze być naprawdę zimno...) i
      poczułabym zapewne ulgę, że oto teraz mam szansę na naprawdę powazny
      związek...

      pzdr serdecznie
      • coco.a Re: dostałam kosza:) 10.09.07, 15:22
        coco.a napisała:

        > Kupiłabym na rozstanie kalesony dla pana (z dedykacją, że przecież
        w
        > krótkich gaciach przez całe życie moze być naprawdę zimno...) i
        > poczułabym zapewne ulgę, że oto teraz mam szansę na naprawdę
        powazny
        > związek...
        >
        > pzdr serdecznie

        z innym, ofkors wink
      • justi54 Re: super pomysł z tymi kalesonami, popieram n/t 11.09.07, 10:14

    • mama.macieja Re: dostałam kosza:) 10.09.07, 15:28
      no to sama widzisz...czy warto byc z tym facetem?

      zebys tylko nie wpadła w bledne kolo...rozstania i powroty.

      życze ci wszystkiego dobrego, bo doradzic nie potrafie co konkretnie zrobic
      powinnas. ale trzymam kciuki, zeby sie ułozyło.
    • g0sik Re: dostałam kosza:) 10.09.07, 16:07
      Zostawić i nie narzucać się. Faceci nie lubią zdesperowanych kobiet
      więc najprawdopodobniej nic poważnego z tego związku nie będzie....
    • wydra71 Re: dostałam kosza:) 10.09.07, 16:59
      Przecież masz już faceta!Ma 10 lat,jak piszesz,i wydaje się że to on
      jest teraz najważniejszy.Tamtego pana olej,jest nie
      odpowiedzialny,najpierw zrywa,teraz znów się spotykacie..nie
      obchodzą go uczucia twoje ani twojego dziecka,ktory pewnie
      przyzwyczaił się że będzie miał tatę.Wierzę że znajdziesz jeszcze
      odpowiedniego człowieka dla siebie i twojego synka.A jak wam smutno-
      zaglądajcie na emamę!
      • blum5 Re: dostałam kosza:) 10.09.07, 17:22
        jak ci daje kosza to znaczy ze nie traktuje cie powaznie, a czy chcesz byc tak
        traktowana w zwiazku? wiecej szacunku dla siebie samej.
        wiem ze narzucajac sie facetowi nic nie zmienisz tylko pogorszysz sytuacje, a
        sama siebie wpedzisz w dolek.
        wiec olej tego pana, bo jesli on nie jest gotowy do bycia w zwiazku teraz to nie
        bedzie tez gotowy za 10 lat. tylko ze za 10 lat bedzie mial juz problemy ze
        znalezieniem kogokowliek, bo bedzie starym kawalerem
      • kali_pso Re: dostałam kosza:) 10.09.07, 17:28
        wydra71 napisała:

        > Przecież masz już faceta!Ma 10 lat,jak piszesz,i wydaje się że to
        on
        > jest teraz najważniejszy.

        Mam nadzieję, że to napisane zostało w formie żartu?winkP
        Relacje z dzieckiem nie zastąpią kobiecie związku z dojrzałym
        mężczyzną. Dziecko to dziecko a nie partner.
        • wydra71 Re: dostałam kosza:) 10.09.07, 18:00
          jasne,jasne..chodziło o to,że teraz,kiedy to jeszcze świeża
          sprawa,powinni spędzać duzo czasu razem.Synek nie poczuje się
          samotny i opuszczony,a mama bedzie potrzebna(facetowi lat 10)A
          faceta w swoim wieku jak już pisałam, na pewno znajdzie.Czasem takie
          sytuacje wzmacniają więzi matka-syn,tak myślę..
        • ziulkazwrocka Re: dostałam kosza:) 11.09.07, 13:37
          Słuszniesmile! I do tego zmierzam. Ale czy akurat ten wybór jest
          trafny?
      • ziulkazwrocka Re: dostałam kosza:) 11.09.07, 13:34
        Dzięki Ci bardzo! Ale brak mi sił. Czasem tak ciężko być samej. W
        sumie i tak jestem singlem, ale....jest też z kim pogadać i nie
        tylko. A;e dzięki. Wiem, że masz rację!
      • behemot34 Re: dostałam kosza:) 11.09.07, 15:16
        wydra71 napisała:
        > Przecież masz już faceta!Ma 10 lat,jak piszesz,i wydaje się żetoon
        > jest teraz najważniejszy

        Znając zycie to może ten niedoszły mąż pewnie nie może się
        zdecydować bo tkwi ciągle jeszcze relacji z matką dla której też był
        najważniejszy...

        Robienie sobie z przez matki zastepczych partnerów emocjonalnych to
        nic innego niz przemoc emocjonalna. Wyrastają potem z nich duże
        dzieci, bojące się własnych wyborów.

        Potrzebę partnerskiej bliskości bycia z kimś nie należy mieszać z
        uczuciami rodzicielskimi, bo sie wyrządza poważną krzywdę własnemu
        dziecku. Rodzicielstwo to przygotowanie do odejścia - we własne
        życie.
    • koala500 Re: dostałam kosza:) 10.09.07, 17:36
      skoro zostawia cię na tydzień przed ślubem, to chyba faktycznie jest
      niedojrzały i nieodpowiezialny. gdyby miał 20 lat to mniej bym się
      zdziwiła, ale 40-latek? ciesz się że pozbyłaś się wrzoda.
    • kali_pso Re: dostałam kosza:) 10.09.07, 17:36
      Zdaję sobie sprawę, że to boli.
      Chyba bardziej zaangazowałas się w ten związek niż on. Może sie
      wystraszył odpowiedzialności? W każdym razie- nie aranzuj spotkań,
      to pan zrezygnował z bycia razem i to on ewentualnie powinien szukać
      drogi powrotu. Ale nie poświęcałabym dalszego życia na oczekiwanie
      na niego....
      Synowi powiedz, że tak bywa, że ludzie się rozchodzą, że rozpad nie
      zawsze oznacza porażkę, że tym razem się nie udało, ale życie przed
      Wami( banalne to co piszę, wiemwinkP on pewnie martwi się o Ciebie, to
      duzy chłopiec zapewne zdaje sobie sprawę z Twojego cierpienia..no i
      unikaj kłótni przy nim.
    • kalendarzowa_wiosna Re: dostałam kosza:) 10.09.07, 18:16
      Co powinnaś zrobić?

      Spojrzeć w lustro i zapytać: A gdzie moja duma? Jestem młodą,
      atrakcyjną kobietą. Po cholerę mi taki fajfus?

      Facet nie traktuje Cię poważnie, nie chce się wiązać z Tobą albo nie
      chce się wiązać w ogóle. Odejdzie od Ciebie dla pierwszej lepszej
      spódniczki. Po co Ci to? Tylko przy nim czas tracisz.
      Zamknij ten rozdział.
      Żyj dalej. A może Ktoś przez duże K czeka na Ciebie za następnym
      zakrętem ulicy? Jeżeli będziesz trzymać się obecnego faceta nigdy
      nie dowiesz się co Cię ominęło. Nie ominą Cię natomiast kolejne
      upokorzenia ze strony fajfusa. To pewne. I pomyśl: Twój dorastający
      syn na to patrzy...
      • elf1977 Re: dostałam kosza:) 10.09.07, 19:36
        Po co wiązać się z kimś takim. Wiem, bo przerabialam, gdy luby
        zaczął mieć wątpliwości przed ślubem i chciał go przekładać "na czas
        nieokreślony" (byliśmy juz po spisaniu kontraktu u księdza) - ja
        podzękowałam temu panu i juz nie oglądałam się na niego. pominawszy
        fakt, że niedojrzały kretyn - mam swoją ambicję.
      • wydra71 Re: dostałam kosza:) 11.09.07, 09:49
        O właśnie! masz rację..jak to dobrze czasem mądrego posłuchać! A tak
        serio,czemu fajne kobiety tak często marnują czas przy palantach? Są
        za taktowne i delikatne żeby gościowi,który je paskudnie traktuje
        powiedzieć coś do słuchu,bo "się obrazi"?Znam parę takich dziewczyn.
    • escribir Co zrobić????? 10.09.07, 19:40
      Dziekowac Bogu że teraz wyszło szydło z worka a nie po slubie!
    • jufalka Re: dostałam kosza:) 10.09.07, 23:53
      przede wszystkim synek nie powinien się przyglądać Waszym kłótniom
    • ismenna Re: dostałam kosza:) 11.09.07, 00:29
      no coz, lepiej przerwac taki zwiazek niz w nim trwac
      ale przewaznie mezczyzni to tchorze. twojemu gratuluje odwagi ze zdecydowal sie
      zanim doszlo do slubu

      taka masz presje na ten slub? boisz sie ze ci ten pan ucieknie?
      czy moze poprostu szukasz stabilizacji? to z tym panem nie znajdziesz. jak
      bedziesz to ciagnac to sie tylko wypalisz emocnjonalnie a pan bedzie sie dobrze
      bawic. chore to.

      odejdz od niego i sprobuj nie szukac milosci i stabilizacji na sile a ona cie
      sama znajdzie.chyba ze tak ci pasuje, to nie bylo tematu
    • agniesia331 Re: dostałam kosza:) 11.09.07, 09:54
      po1) dziwię się kobietom, które narażają swoje dzieci na patrzenie
      na kłótnie z facetami mamusi
      po 2) widzisz, że synek na to patrzy, patrzy też na twoje
      cierpienie, a ciebie obchodzi tylko to, jak złapać faceta, który
      cię nie chce
      po 3) zwróć też uwagę na cierpienie syna, a nie tylko zajmuj sie sobą
      4) jeśli będziesz dobrą matką i kobietą mającą swoją godność, to na
      pewno znajdziesz faceta godnego siebie
    • przeciwcialo Re: dostałam kosza:) 11.09.07, 10:01
      Na pocieszenie powiem że dobrze się stało. Gorzej jakby oswiadczył
      ci to tydzień po.
    • bea116 Re: dostałam kosza:) 11.09.07, 10:10
      chyba niestety go zostawić, ale tak definitywnie, może wtedy przekona się czy mu naprawdę zalezy, jeśli nie - to szkoda na faceta czasu...Jak nie dorósł w wieku lat 40 to już mu chyba nic nie pomoże...
    • triss_merigold6 Re: dostałam kosza:) 11.09.07, 10:11
      A po gwint był Ci ten ślub? Żyłaś sobie spokojnie z gachem, dziecko
      z poprzedniego związku już masz, po co było to zmieniać? Zresztą rok
      i parcie na ślub to bardzo szybko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka