Dodaj do ulubionych

mama-karierowiczka

15.09.07, 15:47
czy ktoras z was jest mama karierowiczka? moje kolezanki niezamezne,
bezdzietne robia kariere-ja siedze z dzieckiem w domu. mam takze
dwie znajome, ktore maja dziecko i robia kariere. kosztuje je to
duzo organizacji i poswiecenia, ale daja sobie jakos rade. jak jest
u was? kto wam pomaga? co robicie gdy dziecko jest chore, itp. itd...
Obserwuj wątek
    • e_r_i_n Re: mama-karierowiczka 15.09.07, 15:50
      Zdefiniuj, prosze, sformułowanie 'robić karierę'.
      • beniusia79 Re: mama-karierowiczka 15.09.07, 15:52
        myslalam, ze pojecie jest zrozumiale. chodzilo mi o sukces zawodowy
        a co sie z tym wiarze-uznanie w pracy, pozycja i oczywiscie dobre
        zarobki.
        • e_r_i_n Re: mama-karierowiczka 15.09.07, 15:53
          Pojecie znane, ale roznie rozumiane. Same dobre zarobki to tez dla kazdego cos
          innego smile.
      • beniusia79 Re: mama-karierowiczka 15.09.07, 15:54
        takze robic to co sie lubi, miec z tego zyski i satyswakcje oraz
        poswiecac duzo czasu pracy...interesuje mnie to, jak mozna polaczyc
        te dwie rzeczy z zyciem rodzinnym i zyciem prywatnym?
        • e_r_i_n Re: mama-karierowiczka 15.09.07, 15:58
          1. Robię to, co lubię.
          2. Zarabiam dobrze (patrząc na jakieś tam średnie), chociaż jeszcze nie tyle,
          ile bym chciała wink (no ale własnie mijają dopiero dwa lata, od kiedy pracuję
          etatowo).
          3. W pracy jestem doceniana, szanowana, czego dowodem jest dawanie mi
          dodatkowych obowiazkow (i dodatkowej kasy, of kors wink).
          4. Pracuje duzo - ale w biurze 8 godzin. Przydaje sie duze mieszkanie.
          Ale nie wiem, czy robię karierę. Patrzę na to przez pryzmat swoich planów i
          ambicji. I subiektywnie - moje zawodowe zycie toczy sie w odpowiednim kierunku.
          • beniusia79 Re: mama-karierowiczka 15.09.07, 16:00
            czli idziesz do przodu smile ile masz dzieci i w jakim wieku?
            • e_r_i_n Re: mama-karierowiczka 15.09.07, 16:02
              Mam jednego syna (za 3 tygodnie konczy 6 lat).
            • e_r_i_n Re: mama-karierowiczka 15.09.07, 16:51
              A jeszcze w kwestii zycia rodzinnego - opieka nad mlodym spoczywa przede
              wszystkim na nas, rodzicach. Oczywiscie mlody chodzi do przedszkola, rano zawozi
              go tata, ja odbieram i spedzam z nim popoludnie. Do pracy siadam kolo 20
              zazywczaj (jesli cos musze w domu zrobic). Czasami pomaga nam moje rodzenstwo (w
              koncu ktos do nas dolaczyl w Warszawie). Wakacje/ewentualne choroby - we wlasnym
              zakresie, z pomoca babci, jesli jest konieczna.
        • sir.vimes Re: mama-karierowiczka 15.09.07, 16:01
          Jeżeli zarabia się na tym co się lubi to staje się to częścią "życia prywatnego".
          • e_r_i_n Re: mama-karierowiczka 15.09.07, 16:02
            Tyż prawda smile. Dla mnie praca to nie jest tylko zrodlo kasy. To, tak jak
            piszesz, czesc zycia, dajaca sporo satysfakcji.
            • sir.vimes Re: mama-karierowiczka 15.09.07, 16:06
              I przyjemności też .
              Myślę , że "kariera" w pozytywnym sensie to właśnie sytuacja w której CHCE się
              pracować a nie z bólem serca idzie odbębnić 8 czy 10 godzin.
    • demarta Re: mama-karierowiczka 15.09.07, 15:54
      słowo "karierowicz" ma znaczenie pejoratywne. jeśli się chce kogoś
      poprosić o szczere zwierzenia na ten temat, nie należy go traktować
      z buta już w samym tytule wątku.
      • beniusia79 Re: mama-karierowiczka 15.09.07, 15:55
        dlaczego z buta? nie mialam niczego zlego na mysli. nie wiedzilam,
        ze okreslenie mama-karierowiczka moze byc obrazliwe...
        • e_r_i_n Re: mama-karierowiczka 15.09.07, 15:59
          Pierwsze skojarzenie (i pewnie to ma na mysli Demarta) to matka, stawiajaca
          kariere ponad wszystko inne, w tym tzw. dobro dziecka.
      • beniusia79 Re: mama-karierowiczka 15.09.07, 15:56
        pytam z ciekawosci bo mam plany wzgledem siebie. chialam dowiedziec
        sie, jak mozna to wszystko polaczyc z wychowywaniem dzieci i
        rodzina? nie chcialam nikogo obrazic...
        • dlania Re: mama-karierowiczka 15.09.07, 16:12
          Beniusia, chyba Ci sie cos pomyliło od tego siedzenia w domu z dzieckiemwink))
          Sprawdz w słowniku znaczenie słów:
          "kariera", "robic karierę"
          oraz "karierowicz".
          To nie jest to samo.
          • dlania Re: mama-karierowiczka 15.09.07, 16:21
            I nie wydaje mi sie absolutnie, żeby np. Erin była "karierowiczką'wink Raczej
            doszła do tego, co ma, własną pracą i zdolnościami.
            Dla ułatwienia zrozumienia róznicy: karierowiczem to był Dyzma.
            • e_r_i_n Re: mama-karierowiczka 15.09.07, 16:29
              Erin zignorowala tytuł wątku wink.
              • demarta Re: mama-karierowiczka 15.09.07, 16:41
                a demarta nie, bo czepialstwo to jej drugie imię wink) jak się franca
                nie czepi z raz dziennie, to spać nie może! smile)))
                • dlania Re: mama-karierowiczka 15.09.07, 17:21
                  Kochana franca demarta. I fajne zdjątko mawink
                  • demarta Re: mama-karierowiczka 15.09.07, 17:27
                    a wcale że nie fajne, bo jej to zdjęcie obcięło. a ze franca leniwa,
                    to jej się poprawiać nie chce wink)
                    • dlania Re: mama-karierowiczka 15.09.07, 17:31
                      demarta napisała:

                      > a wcale że nie fajne, bo jej to zdjęcie obcięło. a ze franca leniwa,
                      > to jej się poprawiać nie chce wink)

                      Teraz zdjęcie jest mocno artystycznewink
                      • demarta Re: mama-karierowiczka 15.09.07, 17:35
                        poprzestałabym na "mocno", bo artystyczne to chyba za dużo
                        powiedziane wink)) no, chyba że "artystyczny gniot", to mogę się
                        zgodzić wink)
          • beniusia79 Re: dlania 16.09.07, 20:11
            oczywiscie bez glupiej uwagi obyc sie nie moglo.... dla twojej
            inforamcji, opieka nad dzieckiem nie jest moim jedynym zajeciem
            aktualnie. jakby cie to przypadkiem interesowalo...
            • dlania Re: dlania 16.09.07, 21:17
              Przypadkiem to był żartwink
              Nie mam nic przeciwko mamom opiekującym sie dziećmi, jak tez i przeciwko
              robiącym cokolwiek innego.
      • elag3 zgadzam się z demartą 17.09.07, 14:56
        karjerowiczka - karierę robi po trupach i w zasadzie o ile trupem
        nie pada dziecko to z macierzyństwem nie ma to nic wspolnego. Ja
        kariery nie robię - choć od kiedy mam dziecko w pracy jestem dużo
        bardziej ,,agresywna" - co nie znaczy że kłócę się ze wszystkimi -
        po prostu walczę i w imieniu firmy i we wlasnym. Ale co się dziwić -
        w naturze takie zachowanie samicy która ma młode jest normą. No nie?
    • triss_merigold6 Ja mam no limits 15.09.07, 16:40
      Znakomita większość kobiet z mojego otoczenia pracuje, może
      niekoniecznie mają aktualnie bardzo wysokie stanowiska i odpowiednie
      do nich dochody ale systematycznie "idą do góry" co przekłada się na
      zarobki.
      Pracuję pełnoetatowo, do tego mam fuchę weekendową (zajmuje część
      soboty). Dochody sensowne. Mogłabym wyciągnać sporo więcej ale nie
      chce mi się przeznaczać na to całej soboty. Trzylatek chodzi do
      przedszkola i organizacyjnie zaangażowane są wszystkie możliwe
      osoby: mieszkający b. blisko dziadek, teściowa i kolega małżonek.
      Nie mam żadnych oporów, żeby raz na jakiś czas poprosić teściową
      żeby przyjechała na 2 godziny, bo chcę SAMA zrobić zakupy, mniej
      więcej co drugi weekend te 2-3 dni syn spędza u swojego ojca i
      teściowej, czasem na noc w weekend zabiera dziecko mój tata.
      Mieszkam sama z dzieckiem i nie mam najmniejszej ochoty na padanie
      na ryj ze zmęczenia w imię samodzielności i ambicji. Piłka jest
      krótka: pracuję, zarabiam ale w obowiązkach opiekuńczo-wychowawczych
      uczestniczą wszyscy.
      Generalnie jestem z układu bardzo zadowolona, miewam nawet czas na
      jakieś życie towarzyskie i osobiste bez dziecka.wink
    • fergie1975 Re: mama-karierowiczka 15.09.07, 17:10
      ja jestem karierowiczka a moj maz "kura domowa", ktora dorabia
      wieczorami.
      • beniusia79 Re: mama-karierowiczka 16.09.07, 20:14
        dzieki za odpowiedzi smile
        dlania-dla ciebie szczegolne podziekawania za uszczypliwosc.
        • demarta Re: mama-karierowiczka 16.09.07, 20:36
          beniusia, pozwól, że sie wtrącę. sama używasz słów, znaczenia
          których nie rozumiesz. albo więc sama uzupełnisz luki w swojej
          elementarnej wiedzy z zakresu znaczenia słów w języku polskim, albo
          nadal będziesz uświadamiana przez osoby trzecie.
          jak dla mnie, to dlani należy się bardziej "dziękuję, znowu się
          czegoś nauczyłam dzięki tobie", zamiast zarzucać jej uszczypliwość.
          no, chyba, ze dla ciebie uszczypliwością jest sam fakt, że ktoś jest
          od ciebie solidniej wykształcony w zakresie zagadnień ze szkoły
          podstawowej.
          • beniusia79 Re:.... 17.09.07, 14:35
            wybacz kochana, zbyt dlug siedze juz chyba w tej niemcowni. nie jest
            latwo operowac dwoma, czasami i trzema jezykami. wiesz, czlowiek
            czasem moze sie pogubic. nie wiem czy wiesz jak to jest gdy zna sie
            kilka jezykow i co chwile operuje sie innym? smile milo jednak, ze
            otworzylas mi oczy i zwrocilas uwage...
            widze, ze poczulas sie dotknieta tym, ze pozwolilam sie uzyc
            slowa "karierowiczka". ciekawe dlaczego? moze jestes karierowiczka w
            zlym tego slowa znaczeniu? inne mamy, robiace kariere (tego slowa
            uzylam specjalnie dla ciebiesmile udzielily mi konkretnej odpowiedzi.
            jakos nie doczepily sie mojej niewiedzy w tym zakresie... czytajac
            inne posty zauwazylam, ze lubisz wyzywac sie na innych. mam
            nadzieje, ze po takich ripostach czujesz sie lepiej i bardziej
            dowartosciowana?
            • demarta Re:.... 17.09.07, 14:56
              beniusia79 napisała:

              > wybacz kochana, zbyt dlug siedze juz chyba w tej niemcowni. nie
              jest
              > latwo operowac dwoma, czasami i trzema jezykami.

              jest łatwo, jak się człowiek do tego solidnie przyłoży. no chyba, że
              jestem jakimś cudownym wyjątkiem w tym względzie, aczkolwiek nie
              sadzę smile) a jednak mi się to udaje.....

              > widze, ze poczulas sie dotknieta tym, ze pozwolilam sie uzyc
              > slowa "karierowiczka".

              nie, jedynie poruszyło mnie to, jak odniosłaś się w stosunku do
              dlani. ale jak mogłam liczyć na to, że moje jasno wyrażone intencje
              do ciebie trafią, o ja naiwna tongue_outPP
              • beniusia79 Re:.... 17.09.07, 14:59
                amen.
                dotarlyby do mnie, ale przez przypadek przeczytalam wczesniej to co
                napisalas agacie i zwatpilam w twe dobre checi i dobre intencje...
                • demarta Re:.... 17.09.07, 15:05
                  nie prowadzę dialogu z żadną agatą. amen.
                  • dlania Re:.... 17.09.07, 18:17
                    Dlania nabroiła, Demarci sie dostało. I gdzie tu prawo i sprawiedliwość? Amen 2
    • mbwj88 Re: mama-karierowiczka 16.09.07, 20:47
      od jutra zaczynam pracę na wyższym stanowisku
      a dziecko poszło pierwszy rok do przedszkola
      planuję awaryjnie ciocię na choroby dziecka
      nie wiem jak mi się to ułoży
      muszę być zorganizowana
    • corkaswejmamy Re: mama-karierowiczka 16.09.07, 21:19
      Mam prawie 2,5 letnią córkę, cudownego męża i pracę, którą sobie bardzo cenię, w
      której się rozwijam pod różnymi względami. Podczas gdy ja jestem w pracy córka
      jest w przedszkolu. Jest tak, że jeśli ja prowadzę ją do przedszkola-mąż odbiera
      i na odwrót. Obiad robię albo szybki tego samego dnia, albo wieczorem na dzień
      następny. Sprzątamy wspólnie, gdzieś w międzyczasie. Nie na wszystko starcza mi
      czasu, zawsze coś zostaje, ale jakoś nie płaczę z tego powodu. Nie uważam się za
      karierowiczkę, kariery nie robię, ale spełniać się w pracy to się spełniam. I
      dobrze czuję się w moim życiu, na zarobki nie narzekam, choć walczyć kiedyś będę
      o wyższe.
      • dagmama Re: mama-karierowiczka 17.09.07, 14:56
        Ja się troszkę czuję jak karierowiczka.
        Jak mały miał dwa lata, założyłam firmę, w dodatku w innym mieście.
        Mały zostaje z babcią.

        Kierowało mną jedno: zarobić tyle, żeby rezygnacja z bycia z
        dzieckiem w tygodniu (wracam wieczorem i padam) opłaciła się.
        Nie powiem, że uwielbiam moją pracę. Tu nie ma kolegów, doceniania,
        dodatkowych obowiązków. Tylko satysfakcja, że się udało.

        W weekendy nie pracuję i weekend jest święty. Tylko dla dziecka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka