Dodaj do ulubionych

bezstresowe wychowanie

11.07.03, 22:37
Dzis słuchalam w radio audycji na temat bezstersowego wychowywania dzieci i
konsekwencji z tym zwiazanych i dochodze do wniosku ze jednak klapsy sa
potrzebne ale dawane rozumnie.Przeciez kazda z nas była wychowywana na
klapsach od czasu do czasu, dawanych w ostatecznosci kiedy krnąbrne dzieci
nie słuchały rodziców.Teraz sama jestem matką, moja corka ma 2,5 mca i
jestem przekonana ze gdy podorsnie i bedzie psocic to jak bedzie trzeba
dostanie w tyłek.A wy co o tym sądzici?Wychowywac bezstersowo czy jednak
dawac klapsy?
Obserwuj wątek
    • umasumak Re: bezstresowe wychowanie 11.07.03, 22:43
      Myślę, że obie metody są skrajnościami. Ja zawsze staram się rzecz
      wypośrodkować. Nie zawsze się udaje.
    • gruszka_edziecko Re: bezstresowe wychowanie 11.07.03, 23:22
      I znowu... Wychowanie bez przemocy wcale nie oznacza wychowania bezstresowego!
      Ja w życiu nie dostałam klapsa i wcale nie oznacza to, ze wszystko było mi
      wolno. Wręcz przeciwnie-rodzice sporo ode mnie wymagali i stanowczo wymagali
      stosowania się do przyjętych zasad. Wymagali zresztą znacznie więcej niż od
      wielu moich koleżanek.
      Moja córka też chowana jest bez klapsów. I bynajmniej nie ma bezstresowego
      życia, raczej wręcz przeciwnie smile Ma jasno określone granice tego, co jej
      wolno, a co nie. I konsekwentnie tego przestrzegamy. I o dziwo, nasze argumenty
      i zasada bolesnej konsekwencji (nie chodzi tu o ból fizyczny, tylko ponoszenie
      skutków własnego postępowania) działają całkiem nieźle. I pomijając kwestię
      zadawania bólu własnemu dziecku, nie bardzo widzę w czym klaps miałby mi pomóc
      w wychowaniu. Dla mnie byłby tylko pójściem na łatwiznę.
      • vieta1 Re: bezstresowe wychowanie 12.07.03, 00:07
        wlasnie tak bym chciala wychowywac moja corke.mozesz dac mi kilka rad.Moja
        Mama mnie tlukla-wciaz sie balam i wiem,ze to nic nie daje ale z moja corka
        nie wiem jak postepowac.Mozesz napisac jakie masz zasady?
        • majah76 Re: bezstresowe wychowanie 12.07.03, 01:22
          Zgadzam się z Martą (Gruszką).

          Całkowicie. Juz to kiedys pisałam, nie ja jedna... Wychowanie bezstresowe nie
          istnieje. Całe nasze życie związane jest ze stresem w różnych aspektach.
          Ponoszenie konsekwencji, czytelne granice (to wszytsko jest stresem dla
          dziecka, dla rodziców też wink). "Wychowanie bezstersowe" to może być ewentualnie
          brak wychowania. Czyli odpuszczenie sobie, jako rodzicom, całkowicie. ALe nawet
          i to rodzi stres dla dziecka, które czuje się zagubione...

          Klapsy - stanowczo NIE!!!
          Ja zbyt dobrze pamiętam moje dzieciństwo by powielać błędy moich rodziców.
          Klapsy (i inne formy przemocy, każdy klaps jest przemocą, a także szantaz
          psychiczny, też wiem co to znaczysad ) rzeczywiście nic nie dają, oprócz,
          ewentualnie, rozładowania napięcia u zdenerwowanego rodzica. No i w ten sposób
          łatwo przekazać dzicku wiele złego. Już nie będę się rozpisywać, spójrz na
          watki o biciu... (na edziecku, na wychowaniu, emamie).

          DO VIETY:
          ja staram się postępowac inaczej niż moi rodzice (mam przykład negatywny z
          domu, jak go sobie nazwałam). Od najdrobniejszych rzeczy typu niezmuszanie do
          jedzenia, samodzielność (moja córeczka myje rączki sama, a łazienka jest
          zachlapana, i wiem że ona się stara...), brak krytyki i ośmieszania zarówno w
          domu jak i na spacerkach, NIEPORÓWNYWANIE (a Kasia zjadła, a Jaś posprzątał,a
          Madzia się podzieliła itp), KONSEKWENCJA, a czasem i elastyczność (hi hi, nie
          tak łatwo być konsekwentnym), ograniczanie słowa "nie wolno" (do przypadków
          naprawdę ważnych: np wybieganie na ulicę, bicie i krzywdzenie innych, bieganie
          w obloconych butach po spacerze po mieszkaniu - no tak to też wink), zabawa
          prądem - piszę jak mi się przypomni, bez wartościowania, i pare innych rzeczy,
          które juz w sumie zostały wyelimminowane i nie trzeba nic mówić, acha i
          zabijanie mrówek, bo po co i dlacZego wink))

          I tłumaczenie, tłumaczenie, tłumaczenie, mówienie, mówienie.... I brak TV,
          myślę, że to także ma znaczenie. Ostatnio dopiero parę bajeczek (DVD i polonia,
          np Mis Uszatek, Kasztaniaki, Bolek i Lolek, Zaczarowany Ołówek, Muminki).

          Majka (mama 27 miesiecznej Oli)
          • magdawro Re: bezstresowe wychowanie 12.07.03, 21:53
            Teoretycznie się zgadzam,praktycznie - staram.Niestety nie zawsze wychodzi z tą
            konsekwencją i czasem wbrew postanowieniom przyłąpuję się na tradycyjnym
            besztaniu. Pierwsze klapsy też mamy za sobą - przecierpiane i przepłakane,nie
            tylko przez dzieciaki.Ale im dalej tym lepiej idą negocjacje z maluchami...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka